Mentionsy

dżentelmeni przy stole
dżentelmeni przy stole
04.02.2026 08:00

Seria Nieustraszeni - most pomiędzy euro a grami wojennymi?

Dziś głównym bohaterem odcinka jest seria Nieustraszeni.

Staramy się w tym odcinku zejść wgłąb tej serii; przyglądając się kolejnym odsłonom wydawanym w Polsce. 

Mamy nadzieję, że choć to długa rozmowa, to utrzyma Was w uwadze i będzie wartościowym głosem w dyskusji o tej serii gier wojennych.

No właśnie....wojennych? A może jednak euro? 

Zapraszamy Was do dyskusji i podzielenia się swoimi wrażeniami z rozgrywek w Nieustraszonych.

Wstęp

Rdzeń systemu

Normandia

Afryka Północna

Wsparcie

Stalingrad

Porównanie części serii Nieustraszeni

Oskarżona; zarzuty wobec serii

Miejsce Nieustraszonych na rynku gier planszowych

Podsumowanie

Dziękujemy za wsparcie

Kawka

https://buycoffee.to/dzentelmeniprzystole

YouTube

https://www.youtube.com/channel/UC5ORLK8Q0Lm6Vp4-fTMGLcA/join

Socjal

https://www.facebook.com/dzentelmeniprzystole/

https://anchor.fm/dzentelmeni-przy-stole

Materiały graficzne pochodzą od strony wydawcy  @ogrygames2949  , archiwum Bartka i Adama, a także serwisu boardgamegeek.com


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 65 wyników dla "Stalingrad"

Tutaj sobie dopowiemy jak już przejdziemy do Normandii, do Afryki i do Stalingradu, ale to co jednak wyróżnia serię Nieustraszonych na te innych gier wojennych,

Zależy też jaki, bo to też ci nasi goście będą awansować, bądź też nie, ale to powiemy sobie bliżej Stalingradu.

I to wydaje mi się, że jest powodem, dlaczego to co tutaj powiedziałeś, że ta gra jest niżej, może być ze względu na tematykę, bo u mnie gracze albo wybrali Normandię, albo już zaczęliśmy Stalingrad,

To jest coś, co na przykład bardzo mocno u nas było widoczne, że zwłaszcza kiedy przesiadaliśmy się jednego wieczora z Afryki na Stalingrad, na pierwsze scenariusze kampanijne, że nagle ojej, jak my wolno idziemy, bo się przesuwamy tam o jedno pole czy coś.

No i te same pojazdy, które ogólnie w Nieustraszanach występują w dwóch odmianach, bo mamy te pojazdy, które są w Afryce Północnej, gdzie mamy własny ten kafelek z trzema miejscami na załogę, a mamy również pojazdy, które pojawiły się w Sparciu i w Stalingradzie, które są reprezentowane w bardziej klasyczny sposób, czyli mamy taki powiększony token

Tutaj Bartek mi wcześniej pokazywał swoje książki o Stalingradzie i lądowaniu w D-Day, więc czy to było przez nieustraszonych?

Widzę, że teraz zauważyłem, że to są elementy, które już w standardzie pojawiają się w Stalingradzie.

Więc mamy też jednostki, które znowu dodają element, który będzie naturalnie dodany w Stalingradzie.

Na pewno chciałbym zagrać z pojazdami, zobaczyć jak one się różnią od tych ze Stalingradu, bo te w Stalingradzie bardzo przypadły mi do gustu.

Bo faktycznie to spacie trochę tam podkręca, dodaje te nowe jednostki, nowe elementy, komponenty, które też są w Nieustraszeni Stalingrad.

Tak, idźmy do Stalingradu.

Kampania, która traktuje o oblężeniu Stalingradu przez Niemców.

Ale jeszcze wróćmy do BGG i do kilku informacji, bo też jest ciekawe, że bardzo dobrze został przyjęty Stalingrad.

W czym Stalingrad jest inny od poprzedników?

Bo Stalingrad jest grą kampanijną i tam jest kilka takich smaczków, które są potencjalnymi spoilerami.

To trzeba samemu tego doświadczyć, więc o tym postaramy się nie mówić, ale być może jakieś składowe, jeżeli ktoś rzeczywiście totalnie nie chce słyszeć, to zakładka, idziemy dalej i wówczas wróćcie sobie po rozegraniu tego Stalingradu, ale myślę, że to będzie też dobry taki wstęp, jeżeli ktoś myśli o Stalingradzie być może, bo to też jednak jest trochę większy koszt, to postaramy się

Tak naprawdę to jest największa różnica, jeżeli chodzi o Stalingrad vs Normandia, Afryka Północna.

Jeżeli chcemy zagrać w Stalingrad, musimy liczyć się z tym, żeby mieć współgracza na

Waria jest kampanią, jak gdyby na to nie patrzeć, czy też ta bitwa o Stalingrad, o której tutaj jest mowa, to też nie była jedna bitwa, jeden dzień, tylko to były długie miesiące tak naprawdę walk, logistyki, transportu, te wszystkie elementy się

I to, że po prostu czytamy o nich, jak oni myślą, co oni myślą, że boją się tego, że są zmartwieni tym i owym, nie ma tutaj jakichś heroicznych, nie wiadomo jakich postaw, tylko jest to takie bardzo ludzkie, bardzo takie przyziemne i to też według mnie właśnie pokazuje to, jak ciężką i brutalną była bitwa o Stalingrad.

I zapisujemy sobie na tej takiej mapie Stalingradu, która ze stron konfliktu wygrała to starcie w danym miejscu.

że jeżeli będziemy w miarę zachowywać balans pomiędzy tym zdobywaniem tych punktów właśnie strategicznych, to doprowadzi nas to do piętnastego scenariusza, czyli do wielkiej potyczki na koniec, gdzie wówczas już na mapie całego Stalingradu, bo powiedzmy, że tych kafli jest mnóstwo składających się na ten Stalingrad, natomiast nie zawsze w każdym scenariuszu jakby używamy wszystkich kafli.

Ogólnie Sowieci, nie wiem czy słyszeliście o tym, ale Sowieci stracili, zginęło więcej Sowietów w bitwie o Stalingrad, w samej bitwie o Stalingrad, niż Amerykanie stracili podczas całej II wojny światowej.

W jednym właśnie z podcastów historycznych o tym słuchałem, bo to też gra Nieustraszeni Stalingrad zaciekawiła mnie, żeby dążyć temat dalej i trafiłem na taką ciekawostkę.

I to też może, i to też jest wiadomo reprezentowane w grafice planszy, mapy i jak ta mapa się zmienia, bo mamy ładną zieloną Normandię, mamy ciepłą, taką piaszczystą Afrykę, a jak spojrzymy na planszę Stalingradu, na tą naszą mapę, którą tutaj tworzymy z kafelków, jest ona taka ciemna, brudna, ponura.

I tak jak w Stalingradzie, często jest... Mieliśmy z pięć, sześć jednostek w jednym budynku.

I to też jest związane z tym, że w bitwie o Stalingrad często było tak, że w jednym budynku na jednym piętrze byli Sowieci,

Właśnie zmiany chociażby tej mapy, jeżeli kontynuujemy pewne jakieś tam... I to jest coś, co uważam, że z perspektywy zagrania w Stalingrad trochę zaczęło mnie uwierać w takiej Afryce Północnej czy potencjalnie w Normandii.

Że trochę żałuję, że nie ma tam właśnie chociażby jakichś takich minikampanii chociażby, że to poczucie tego rozwoju, tej zmiany daje mi tyle satysfakcji, że mam taką obawę, że jak pogram trochę w Stalingrad, to będzie mi już ciężko wracać do tych poprzednich części, ale to też o tym sobie tam trochę później powiemy.

Tak Ci tylko dodam, że mam takie spostrzeżenia, że według mnie Stalingrad jest grą, która może powodować, że gra się ostrożniej niż w poprzedniej części.

W Stalingradzie bardzo miłym urozmaiceniem były właśnie te cele emisji i to, że graliśmy wcześniej w Normandię.

A w Stalingradzie mieliśmy to, szczególnie przez pierwszą połowę gry, że co misja, praktycznie co misja był inny cel.

Więc tutaj Stalingrad jak najbardziej na plus i według mnie to jest właśnie bardzo fajne rozwinięcie tego systemu bez skomplikowania zasad.

Myślę, że tutaj dojdziemy do tego, co potencjalnie powinniśmy w Normandii, Afryce Północnej, wsparciu czy w Stalingradzie, bo to jeszcze nam wyjdzie.

Dla kogo Stalingrad, a dla kogo nie?

A jeszcze tak z drugiej strony, na przykład mój kolega właśnie Daniel, on, co ciekawe, on chce kupić Stalingrad, bo faktycznie ten front wschodni bardziej mu leży, więc to też jest ważne dla radagracza, jaka jest tematyka tej części Nieustraszonych.

Ale to, co on mi powiedział, że wiesz co Adam, ta kampania jest mega fajna, ale ja sobie chcę kupić Stalingrad, bo sam chcę tworzyć misje pojedyncze.

Wydaje mi się w ogóle, że generalnie Stalingrad jest paradoksalnie najbardziej taki elastyczny w tym, mimo że jest to kampania.

Tacy, którzy mogą spokojnie zaczynać od Stalingradu, których nawet jeżeli przytłoczy ten aspekt ulepszania, stracania tych jednostek, zmiany też tego Stalingradu, myślę, że spokojnie tu można się bawić tym trochę jak w piaskownicy, tym całym pudłem, żeby dostosować sobie to do takiego po prostu swobodnego grania.

Kurczę, jednak to Normandię, bo tak sobie teraz zdaję sprawę, jak otworzysz, jak nie miałeś w ogóle kontaktu z Serią Nieustraszony, kompletnie nic, nic o niej nie wiesz i weźmiesz tą instrukcję do Stalingradu, tam jednak trochę tego jest.

Natomiast jeżeli jesteś ugranym graczem, ja spokojnie jestem w stanie i Afrykę Północną polecić, ale ja w ogóle, moja hipoteza jest taka, że absolutnie, ja bym się pchał od razu w Stalingrad na przykład.

Natomiast mówię, jeżeli ktoś rzeczywiście jest obyty, być może z grami właśnie wojennymi, a chce coś trochę lędzejszego, to nie cofać się do początku, tylko właśnie tutaj wydaje mi się, że Stalingrad jest takim dobrym wyborem w tym sensie, czyli zależy troszeczkę

Przypomniałeś mi jedną kwestię z Stalingradu.

Powiem ci, to jest właśnie to, że jak grasz jedną kampanię, zdajesz relacje znajomym, znajomi bardzo chcą zagrać z tobą Stalingrad, no to niestety muszą zaczekać, aż nie skończysz tej kampanii, bo ja też sobie nie wyobrażam zapisywania tego i zmieniania tej talii, przygotowania pod jedną, drugą kampanię.

Ok, to jak już porównujemy te trzy części, to dla mnie takim opus magnum serii Nieustraszeni będzie Stalingrad.

Chcesz sobie, żeby tak przetrawić, wyciągnąć wnioski z tej kampanii, z tego Stalingradu, ale bardzo chętnie zagram w najbliższej przyszłości ponownie cały Stalingrad, bo wiem, że czeka mnie epicka przygoda, epicka rozgrywka.

Dla mnie wybór jest oczywisty, że to jest Stalingrad.

Nieustraszeni ten system wiadomo, że w abstrakcyjny sposób i to też autor zaznaczał, na pewno w Stalingradzie zaznaczał, że to jest abstrakcja, że to jest uproszczenie na potrzeby właśnie przystępności, ale nadal ma reprezentować, według mnie nadal reprezentuje jak wygląda ten konflikt, jak wyglądają te bitwy.

Przy tych zerach, teraz Ci to powiem, teraz właśnie w końcówce tej kampanii w Stalingradzie

Też zaczęliśmy finał kampanii Stalingradu, pierwszy rzut, a tutaj Damian rzuca 2-0, a trafia tylko na zerach, nie?

Tam głównie walczymy o kontrolę nad tymi punktami i tutaj praktycznie brakowało mi takiego urozmaicenia, ale i Afryka i Stalingrad już prowadziły to urozmaicenie jeżeli chodzi o cele, więc pod tym względem im dalej tym jest lepiej.

Ale też do Stalingradu w jakiejś części, no bo w Normandii raczej mamy te symetryczne, te frakcje, prawda?

Natomiast też ten balans, jakiś taki zarzut też się pojawił w przypadku Stalingradu.

Ale teraz już wiedząc też o tym twiście, no to być może się jakoś lepiej do tego przygotuję, więc jestem ciekawy, ale nie miałem poczucia, że tam akurat w Stalingradzie były niezbalansowane te frakcje.

Jeżeli chodzi o Stalingrad, miałem faktycznie wrażenie, że były takie scenariusze, które były, nie chcę powiedzieć, że bardzo trudne z jednej strony, ale nagle ta strona musiałaby zagrać kompletnie inaczej albo pod pewien konkretny styl.

Tak jak mój kolega, on sobie z tego stworzył, on kupił sobie, sprzedał Normandię, kupił sobie Stalingrad i on sobie z tego stworzył pojedyncze misje scenariusze, więc uważam, że nadal można z tego stworzyć bitwy, które będą trwały 30-40 minut, jeżeli tego szukamy.

Ja tak z moich takich słabości to chyba ten ten brak linii wzroku mimo wszystko to mi jakoś tak kurczę ciągle mnie uwiera to w jakimś sensie zostało troszeczkę naprawione tam czy w Stalingradzie przede wszystkim czy właśnie we wsparciu niektórymi jednostkami, które mają chociażby atak ograniczenia w ataku, że musisz być na tym samym polu.

Że w jednym scenariuszu, wiesz, jestem w jednym końcu Stalingradu, w drugim jestem w drugim końcu i teraz muszę całą mapę wymieniać, te kafle wszystkie przerzucać i to jest strasznie upierdliwe.

Myśmy raz zrobili tak, że kiedy wiedzieliśmy, że będziemy siedzieć sobie dłużej, to rozłożyliśmy sobie wszystko, czyli cały Stalingrad rozłożyliśmy sobie na stół.

Tak myślałem o tym, żeby jakiś może druk 3D zaprząc i, wiesz, jakieś takie bariery sobie porobię, żeby sobie te kafle odgradzać jakimś takim wyraźnym płotkiem, a będę miał rozłożony po prostu całość już tego Stalingradu wówczas jakby na stole, kiedy wiem, że będziemy siedzieć cały wieczór na przykład i grać tylko w Stalingrad i może pięć, może sześć, może dziesięć scenariuszy zagramy.

Mamy tutaj takie pytanie, zapisałeś, czy Stalingrad to szczyt serii?

A tutaj akurat z kolegą, jak się udało na ten cały Stalingrad zgadać, to jest taki mój jedyny sumiennik.

Natomiast wracając właśnie, czy ten Stalingrad to nie jest czasem przypadkiem może szczyt już tej serii i teraz już będziemy mieli do końca jakieś odcinanie kuponów?

Trzeba przyznać, że Nieustraszeni Stalingrad jest to najambitniejsza odsłona.

Tutaj właśnie przykład, że jeden z moich współgraczy po rozgrywkach w Stalingrad jest tak zaciekawiony takimi dwuosobowymi grami wojennymi, że planujemy kolejne