Mentionsy

dżentelmeni przy stole
dżentelmeni przy stole
02.10.2025 12:08

Oszuści, szaleńcy… i inni dżentelmeni przy stole. O grach i graczach z... charakterem

Bez nich granie nie ma sensu… gry solo to nie nasza bajka, muszą być ludzie, emocje i odrobina szaleństwa. Pomijany często aspekt gracze! Zapraszamy na rozmowę o tym jak są ważni i potrzebni aby zwykła gra zmieniła się w niezapomniane wspomnienia. Zapraszamy do kolejnego odcinka00:23 Wstęp offtopowy01:14 Pytanie do słuchaczy08:41 Po co mi gracze? Osobowość, doświadczenie, liczba graczy, nastrój31:07 Ulubione cechy graczy46:20 Gry, w których gracze tworzą wspomnieniaBank Heisthttps://boardgamegeek.com/boardgame/289784/bank-heistArcs: Pomór na Rubieżyhttps://boardgamegeek.com/boardgame/363757/arcs-the-blighted-reach-expansionJohn Company https://boardgamegeek.com/boardgame/332686/john-company-second-editionCodexhttps://boardgamegeek.com/boardgame/131111/codex-card-time-strategy-deluxe-setAge of Steamhttps://boardgamegeek.com/boardgame/4098/age-of-steamStationfallhttps://boardgamegeek.com/boardgame/316624/stationfall1: Podsumowanie i “hype train”Kawkahttps://buycoffee.to/dzentelmeniprzystoleSocjalhttps://www.facebook.com/dzentelmeniprzystole/https://anchor.fm/dzentelmeni-przy-stole

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "John Company"

I dla mnie takim przykładem byłby John Company.

To prawda i uwierz, to takie rzeczywiście jest, gdzie my też już grywamy w tego John Company, trochę gramy i też znamy siebie i my lubimy wręcz to robić, że tym bardziej podburzamy jeszcze jakieś emocje i z boku jak chłopacy patrzyli, to tak wiesz, no się zaraz rozjedziemy do domu chyba, nie?

Ja się zawsze śmieję, że w trakcie gry John Company proszę do mnie się zwracać po imieniu tej rodziny, którą gram, a dopiero po rozgrywce jestem Bartek.

chociażby gry jak John Company, są podatne na taki syndrom kolesiostwa.

To szczególnie w John Company to widać.

Nawet w obrębie tutaj gdzieś tam podobnych gier, takich jak Oath i Arx, Pomór na Rubieży, zdarzają się po prostu gracze, którzy powiedzą Oath tak, Arx absolutnie nie, już nie mówiąc o takich grach jak Pamy, John Company czy Root, które są jakby z zupełnie różnych biegunów.

Wiesz co, no Colu Erlenoa faktycznie to ja tutaj myślę, że nawiążę, bo też chciałem o John Company krótko powiedzieć, to tutaj jakby dołączę się do Twojego wątku.

Natomiast wracając, to jest rzeczywiście ważne i ja mam takie doświadczenia tutaj u nas chłopaków z ekipy właśnie, chociażby John Company jest tego przykładem,

John Company tego nie zobaczyłem.

Chociaż też w John Company właśnie jest to, i to chyba w ogóle w grach Cola właśnie jest, ale tutaj bardzo to widzę, że właśnie ten John Company jest podatny na wiele takich czynników, o których wcześniej rozmawialiśmy.

No, no tak i to właśnie czyni widz, że to może być pasja, niesamowicie to autorzy też wymyślają i ja to bardzo kupuję i Cole mnie absolutnie też urzekł i to John Company jest dla mnie takim przykładem.

No to myślę, że nie będę tutaj przeciągał tego wątku, bo bardzo dużo powiedziałeś bardzo dobrych rzeczy, których ja też myślałem i ten John Company jest dla mnie właśnie takim przykładem też bardzo dobrze wpasowującym się w ten aspekt.

W John Company?

No a jeśli chodzi o John Company.

I w John Company ja bardzo sobie cenię właśnie też to, że my bardzo świadomie... Tak jak w osiemnastkach, umiejętność takiej oceny sytuacji na planie.

Przy takich grach jak John Company mniej boli może ten king making niż w takich grach euro, kiedy siedzisz 3,5 godziny i ostatnim ruchem decydujesz, czy ten wygrał, czy ten wygrał.

Adam, Bank Heist, John Company, Age of Steam wpisują się myślę idealnie jako te trzy gry, które wyczerpują wszystkie te cechy, które powinien mieć taki gracz, który wymarzony mój, pożądany.