Mentionsy

didaskalia
didaskalia
11.01.2026 18:00

Putin i Trump podzielą świat między siebie? || Anna Maria Dyner - didaskalia#168

- Jak Kreml zareagował na uprowadzenie do USA Nicolása Maduro? - Jakie mogą być implikacje tej sytuacji dla Polski? - Czy Rosja ma problem z powracającym z frontu weteranami? - Jak maluje się aktualny obraz sytuacji na Ukrainie? Na te i więcej pytań Patrycjusza Wyżgi odpowiedzi udzieli Anna Maria Dyner, Koordynatorka programu Bezpieczeństwo Międzynarodowe w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Serdecznie zapraszamy do oglądania! Najlepsze fragmenty Reakcja rosyjskich mediów Strategiczna pauza? Relacje Moskwa–Caracas Flota cieni Kształtowanie stref wpływu Eskalacja wojny kognitywnej i działań hybrydowych Przyszłość Grenlandii Nastroje na Kremlu Europa w propagandzie rosyjskiej Sytuacja na Białorusi Kondycja Ukrainy Argument „Maduro” Presja na granicy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Kreml"

Teraz pozastanawiamy się co na to wszystko na Kremlu.

Nie były to wiesti Niedzieli, bo nie było Dmitrija Kisielewa, czyli jednego z głównych propagandistów Kremla.

No wszystko to sprawia, że na Kremlu zaczynają mieć pewien problem.

Czy nadal na Kremlu jednak nie mają pewnego oczekiwania w stosunku do Trumpa, że okej, no on może różne dziwactwa, wariactwa robić, trzyma się jednak trochę z dala bezpośrednio od naszych interesów, stąd też mimo wszystko nie opłaca nam się go atakować, bo mamy o wiele ważniejsze rzeczy do ugrania.

Czy jakieś inne ruchy polityczne Kremla po tym dostrzegłaś?

Tak naprawdę o ironio paradoksie zarówno MSZ rosyjski, jak i Kreml strategicznie nabrały wody w usta.

No i myślę, że pod tym kątem Kreml ma dużo do namysłu, aczkolwiek na bardzo wielu kanałach telegramowych zwłaszcza pojawiły się takie spekulacje, informacje, że jednak

Plus jeszcze ten tankowiec i taką właśnie akcję, to na Kremlu się cieszą czy smucą?

Nie jestem przekonana, że na Kremlu myślą, że jesteśmy równoprawnym partnerem w stosunku do Stanów Zjednoczonych.

Powiedz proszę, co się dzieje za murami Kremla, na ile wiemy, na ile nam mówią, na ile piszą oficjalnie lub nie rosyjscy blogerzy.

To jest pytanie, na które jest bardzo ciężko znaleźć odpowiedź, dlatego że bardzo się Kreml uszczelnił, że tak to ujmę.

Więc moim zdaniem tam się troszkę gotuje w tym kremlowskim kociołku, chociaż z pozoru nie widzimy jeszcze tego perkającego garnka.

Tam na ten moment nie ma gracza tej wagi politycznej, który faktycznie byłby do zaakceptowania przez różne kręgi kremlowskiej władzy.