Mentionsy
51. Sklepy w FINLANDII | Gdzie kupujemy najczęściej jedzonko
S-Markety, K-Markety i inne markety czyli tym razem opowiem Wam gdzie w Finlandii kupujemy jedzonko i dlaczego w Finlandii nie ma wielu "zachodnich" sklepów typu Biedronka itd. Zapraszam!**Jeśli zechcesz mnie wesprzeć, to zapraszam na Patronite: https://patronite.pl/finnishcafelub można także postawić mi kawusię: https://buymeacoffee.com/finnishcafe***Finnish Café na FB: https://www.facebook.com/FinnishCafeZaglądnij także na bloga: https://www.finnishcafe.com/Instagram: https://www.instagram.com/finnishcafeoraz piękne zdjęcia z Finlandii i nie tylko: https://www.instagram.com/wojfm/
Szukaj w treści odcinka
Mojka, witam na kanale Finnish Cafe, na którym jak zawsze opowiadam o Finlandii, prosto z Finlandii, przy kawie.
Dzisiaj znowu kawa z kubeczką muminkowego.
Ja też w muminkowym ciuszku, ale nie o muminkach będę opowiadać dzisiaj, tylko dzisiaj opowiem o sklepach w Finlandii.
O tym, gdzie w Finlandii kupujemy, jak one wyglądają, dlaczego są takie, a nie inne, skąd się wzięły.
I podzielę się trochę też takimi moimi ciekawostkami, spostrzeżeniami z zakupów w Finlandii.
Także zapraszam serdecznie.
Zanim przejdę jednak do sklepów w Finlandii, chciałam bardzo serdecznie powitać nowych subskrybentów na moim kanale.
Jest mi bardzo miło, że się pojawiliście.
Zapraszam do komentowania.
Chętnie odpowiem na wszystkie pytania, jeśli macie jakieś związane z Finlandią, czy mielibyście ochotę podzielić się swoimi doświadczeniami, również będzie mi bardzo miło.
Pozdrawiam moich patronów Panią Kasię i Pana Wawrzyńca.
Dziękuję ślicznie za wsparcie.
Pozdrawiam też słuchaczy na Spotify.
Wiem, że jesteście ze mną, że słuchacie.
I poświęcenia czasu, którego ciągle brakuje, ale dzięki temu, że mogę dla Was nagrywać to przy okazji przygotowywania się do odcinka, sama też uczę się i poznaję coraz więcej kwestii dotyczących Finlandii.
Mogę się tym trochę podzielić i mogę coś doczytać, także to dla mnie też jest bardzo fajna droga i fajny proces.
Tak jak powiedziałam, dzisiaj opowiem trochę o sklepach w Finlandii, bo one trochę się na pewno różnią od wszelkich innych sklepów.
Na pewno od polskiego rynku, gdzie jest dużo więcej mieszkańców i dużo więcej sklepów i jest przeogromny wybór wszystkiego.
W Finlandii jest to trochę bardziej skondensowane.
Oczywiście jest mniejsza populacja, więc
Ale też zakupy się trochę łatwiej wykonuje.
Wszystko jest takie bardziej zorganizowane i poukładane.
Mam wrażenie, że w Polsce to jest wszystkiego bardzo dużo i ostatecznie człowiek nie wie gdzie wybrać i w jakich cenach kupić.
Z takich może trochę historycznych ciekawostek, o których może na wstępie powiem, bo sama jakby doszukałam się i doczytałam, że obecnie mamy sklepy samoobsługowe bardzo często.
Takie sklepy samoobsługowe nie były jeszcze 10 lat temu popularne.
Pierwszy sklep samoobsługowy otwarto w 1948 roku.
Natomiast w Polsce troszeczkę później doszukałam się informacji, że pierwszy samoobsługowy SAM otwarto w Białymstoku przy ulicy Lipowej 12 w 1956 roku, a w 1962 roku w Warszawie przy ulicy Unii Lubelskiej otwarto Super SAM.
Sam, czyli taki sklep, gdzie można było wejść z koszykiem i wybrać sobie samemu towar, a nie, że pani podawała z półki.
W Finlandii z takim podobno lekkim sceptycyzmem podchodzono do tego pomysłu, ale powoli on się wdrożył, no i oczywiście teraz mamy wszędzie samoobsługowe sklepy.
No i w Finlandii mamy w zasadzie trzech największych graczy na rynku spożywczym.
Mamy grupę S, grupę K i mamy Lidla.
Grupa S to jest grupa, która ma udział na rynku w wysokości 48,8%, prawie 50%.
W skład tej grupy wchodzi wiele, wiele podmiotów, bo to jest taka osuskaupa, czyli sklep, gdzie każdy może mieć swój udział.
Kiedy ja się przeprowadziłam do Finlandii, to wówczas koleżanka podpowiedziała mi, żeby
Założyć konto w e-spanki, czyli ta grupa ma też swój bank i wówczas wykupiłam swój udział, wpłacając tam 100 euro i następnie mogłam korzystać z różnych bonusów, które ta grupa oferowała.
I aktualnie właściwie co miesiąc parędziesiąt, no może parę euro
Dostaję zwrotu za wykonywane zakupy, za różne usługi, które właśnie są oferowane przez grupę S.
No i można oczywiście z różnych promocji korzystać i tak dalej.
Więc grupa S to nie są tylko sklepy spożywcze, ale też i mamy tak w ramach tej S grupy, mamy S markety, sklepy spożywcze S market.
Mamy mniejsze sklepy Sale, mamy sklepy Alepa, a one raczej występują tylko w regionie stołecznym, czyli w Helsinkach i od 1970 roku.
Od pierwszego roku podobno się pojawiają.
Gdzieś chyba zapisałam sobie.
Tak, te sklepy Alepa to nazwa pochodzi od Allenus Halli Pajunen.
Pajunen to był kupiec, który posiadał kiedyś tam sieć takich swoich sklepów i później sprzedał w 1987 roku właśnie tej grupie S. No i grupa S
Prisma to jest taki duży market, w którym są różne towary, nie tylko spożywcze.
Odzieżowe, gospodarcze, chemia itd.
Można znaleźć dobre marki też w tym sklepie.
Nie tylko takie marketowe, jak to mówimy, byle jakie, ale naprawdę takie marki z takiej średniej półki, ciut wyższej półki można znaleźć właśnie w pryzmie.
No i właściwie jeśli chodzi o spożywcze rzeczy, to na co zwróciłam uwagę w ostatnich latach, albo w ostatnim roku, to kiedy weszła do Prismy marka Coop, która pochodzi chyba, wydaje mi się, ze z Danii, ale jeśli się mylę, to mnie poprawcie.
I ona tam zrzesza różnych producentów z różnych stron świata, między innymi z Polski i w związku z tym, że ta grupa weszła na półki w takich sklepach jak Prisma czy S-Market, to można dopatrzyć się czasem produktów z Polski i jest ich w sumie całkiem sporo, tak szczerze mówiąc.
Ostatnio w Esmarkecie kupiłam paluszki i na etykiecie przeczytałam, że wyprodukowano w Polsce.
Wystarczy popatrzeć na etykietę i okaże się, że naprawdę dużo produktów, które znamy z Polski są w Finlandii.
Wyglądają inaczej, mają inną etykietę, ale producent jest ten sam, więc smak też będzie ten sam.
Paluszki były naprawdę dobre.
No i w sklepach Prisma też oczywiście pieczywo, facera na przykład.
Wszelkich innych marek również, ale taka znana i lubiana tutaj.
Mój ulubiony PSA z fińskim masłem jest super chyba.
I to są sklepy, czyli Alepa, Prisma, Sale.
To wszystko podchodzi pod grupę S. S. Panki Bank też z tej grupy, ale też inne.
Jest też Food Market Herku, który znajduje się w Stockmanie, bodajże w Helsinkach.
Takie bardziej premium produkty spożywcze.
Wiem tylko, że się tam znajduje.
Oprócz właśnie sklepów spożywczych do tej grupy należą też stacje ABC, należą hotele SOKOS, należą restauracje typu Rosso, Amarillo, domy towarowe SOKOS,
I można właśnie w obrębie tych różnych sklepów i hoteli i tak dalej korzystać z różnych promocji.
Mając kartę e-spanki można sobie zobaczyć co akurat jest w promocji na przykład.
To jest grupa S.
50% fińskiego udziału na fińskim markecie spożywczym czy w ogóle.
Druga grupa wielka to jest grupa K.
I do niej należą sklepy z K na początku, czyli będzie to Co-market, będzie to Co-supermarket i Co-citymarket.
Co-market to jest taki mały osiedlowy sklepik, który właśnie działa bardziej na zasadzie franczyzy.
Takie sklepy jak Comarket czy Sale czy Koty Pizza czy KFC i wiele, wiele innych korzystają z franczyzy.
W Finlandii jeśli Was interesuje franczyza po fińsku to polecam strony
franchising.fi albo francone.fi i tam jest dużo informacji na temat właśnie jak wygląda franczyza w Finlandii i też oni mają różne kursy jak ktoś chciał popróbować franczyzy to może się tam przez jakiś kurs
Jeśli chodzi o ten największy city market albo city market albo city market, też mówią, no to są takie duże domy towarowe, duże sklepy.
Nie tylko spożywcze, bo tak samo jak w Pryśmie w city market można znaleźć dużo różnych fajnych produktów.
Mnie się wydaje, że jest
Co City Market trochę droższy niż Prisma, ale znowu ma też ciekawy asortyment takich smaków z różnych stron świata, można by powiedzieć.
Więc też czasami zaglądam, też można coś fajnego kupić.
Trzeci gracz na rynku z tych mocniejszych to jest Lidl.
On ma raptem 9% udziału, właściwie trochę ponad 9% udziału i 208 sklepów w Finlandii.
Lidl jest stosunkowo nowym zjawiskiem, bo od 2002 roku, dokładnie 29 sierpnia, Lidl otworzył 10 sklepów jednocześnie w 10 fińskich miasteczkach.
W Forsie, w Isalmi, Iwaskyla, Karina, Kemi, Kempele, Kołwola, pozdrawiam Rysia z Kołwoli, La Penranta, Pirkola i Aanekoski.
A później potoczyło się to dalej i pojawiło się więcej sklepów Lidl, w których oprócz towarów takich standardowych dla Lidla znanych właściwie wszędzie, no to oczywiście kupicie fińskie produkty, fińskich marek typu Valio czy inne.
Czasami pojawiają się jakieś tematyczne, czasami jakieś polskie albo zbliżone do polskich produkty.
Czym się różni?
Chyba największa różnica dla mnie jest mniejszym asortymentem.
Na pewno nie ma tyle produktów co w polskim Lidlu.
Absolutnie nie ma promocji takich na piwo jak są w polskim Lidlu.
To w ogóle szokujące jakie promocje.
Alkohole można znaleźć w polskim Lidlu czy w Biedronce.
Alkohol powyżej 8, trzeba się udać do sklepów Alko i tam kupić.
Alko też jest takim monopolistą na rynku fińskim.
Nie ma innych sklepów z alkoholem mocniejszym, tylko i wyłącznie Alko.
Jest to państwowy sklep, państwowe sklepy.
Jeszcze może dodam tyle, że jeśli chodzi o
Alkohol ograniczenia wiekowe to osoby powyżej osiemnastki mogą kupić do dwudziestu dwóch procent alkohol, a starsze od dwudziestego roku życia powyżej dwadzieścia dwa procent.
No ale nie polecam, zresztą w Finlandii młodzież raczej nie pije alkoholu za bardzo.
Co nie oznacza, że jest taka super grzeczna, ale tutaj nie będę na ten temat się na razie przynajmniej wypowiadać.
Bo o sklepach dalej mówiąc.
Jeszcze mam tutaj na liście Stockmana, który jest takim charakterystycznym domem towarowym w Helsinkach, tam pod Stockmanem, pod zegarem Stockmana.
Mieszkańcy Helsinek się umawiają na spotkania.
Budynek piękny zaprojektowany przez Sigurda Frosterusa w stylu Art Deco, ukończony w 1930 roku.
Natomiast sama jakby Stockmann, takie miejsce założone w 1862 roku.
Stockman to jest taki sklep, który ma sklepy w sklepie.
Gości różne luksusowe marki pod swoim dachem i różne restauracje, różne usługi, także tam można zaglądać, jeśli chce się kupić coś fajniejszego, droższego, lepszego.
Oprócz tych sklepów to jeszcze
To też jest sklep, w którym się znajdzie spożywkę, ale też i inne produkty.
Poprzez odzież i jakąś chemię, gospodarstwo domowe czy jakieś narzędzia.
Taki dyskont.
Jest dosyć niedrogi.
204 sklepy w Finlandii.
Jest Halpa Halli.
Jest ich 35.
To są takie domy towarowe, supermarkety.
Ale przyznam szczerze, że nigdy nie byłam.
Jest Minimani.
Może raz byłam w sklepie pod Tamperę.
Ich jest niedużo.
Arkioski.
Myślę, że Arkioski znajdzie się w większości większych miast.
Jest ich 350.
To jest taki kiosk, ale nie na zasadzie, że tylko gazety, ale właściwie tam można kupić jakieś tam przekąski, jakieś kawę, takie drobiazgi, taki mały sklepik.
Jest ich coraz mniej faktycznie, no ale jeszcze istnieją, Finowie mówią na ar-kioski, arra.
Są jeszcze sklepy Karköynen, takie dyskonty.
Też w niektórych miastach.
Chyba Podlachti kojarzę i Podturku bodajże, ale wydaje mi się, że byłam tylko raz i właśnie w tym Podlachti.
Można powiedzieć, że też ma trochę jakichś takich spożywczych, ale bardzo niedużo.
Głównie takie artykuły gospodarcze.
To są takie główne sklepy.
Jest ich trochę więcej na pewno.
Jeszcze jakieś M-markety widziałam gdzieś, ale nie byłam.
Łyk kawy, bo jak mówi się dużo, to zasycha.
Aha, jeśli chodzi o na przykład zakupy online, ale nie spożywcze tylko w ogóle, bo to też często się zastanawiają Polacy, którzy przyjeżdżają do Finlandii, czy jest Allegro.
No Allegro dostarcza do Finlandii, tak, ale jakby swojego Allegro fińskiego takiego nie ma.
Natomiast jest Torii, jest Torii.fi, tam można kupować takie różne używane
Coś w stylu polskiego OLX.
Jest teraz prężnie działający Vinted i z tego co widzę to wśród znajomych naprawdę robi furorę nasz polskie Vinted tutaj też w Finlandii.
Większość sklepów w ogóle działa online.
Od jakiegoś czasu na fińskich drogach widoczne są takie robociki, które dostarczają jedzenie do domu.
Można sobie zrobić zamówienie.
Ja głównie widzę te z grupy S, tutaj w moim osiedlowym S-markecie.
Stoją właśnie w rządku przygotowane, naładowane, bo to są elektryczne roboty.
I czekają na zamówienie i jadą sobie i dowożą jedzenie do domu.
Ta usługa nie jest jakaś szczególnie droga i dosyć popularna i ludzie bardzo miło reagują na te sympatyczne robociki.
Nawet bardzo mnie bawi jak one chcą przejechać przez pasy i kierowcy się zatrzymują, żeby przepuścić.
No i taki robot nie bardzo jest chętny przejechać.
On ustępuje pierwszeństwo samochodom, więc stałam kiedyś w takim niedużym korku i trochę miałam ubaw, że no my stoimy, to urządzonko sobie stoi, no i właściwie kto ruszy, no bo ten pierwszy, który ruszy, a jak ruszy ten robot.
Jest taka zabawna sytuacja, ale sobie obserwujemy jak jeżdżą i czasami nawet grają muzyczkę.
No i na pewno też ważną kwestią jest oddawanie puszek, butelek.
W Finlandii w każdym sklepie i w tych spożywczych i w tych mniej spożywczych są automaty do oddawania.
Puszek i butelek.
Słoików.
Głównie plastiku.
Jest kaucja.
Kaucja po fińsku to panti.
Kaucja jest od 10 do 40 eurocentów.
I można odzyskać, kupując jakiś napój, płaci się tą kaucję i później
Później można, płacąc, wykorzystać ten paragon.
W niektórych sklepach, na przykład w CoCity Market widziałam, że są takie automaty, do których nie trzeba pojedynczo wrzucać tych puszek albo butelek, tylko całą siatkę możesz wrzucić naraz.
No i to jest mega fajne.
że można oddawać, jest dzięki temu czysto i ludzie zbierają też puszki.
Zresztą jak siedzieliśmy w Turku nad rzeką Aura ostatnio z mężem, to nawet przechodził pan i zapytał się, czy może od nas wziąć puszkę.
Tak też ludzie czasami szukają pieniędzy, jak ich nie ma.
I jeszcze taka ciekawostka, którą sobie zanotowałam, żeby Wam powiedzieć, to też fajnie działają reklamacje, na przykład kiedyś kupiłam
Kupiłam taką pizzę, czyli takie ciasto jak pizza.
I chciałam je zjeść, przygotować dwa dni później czy na drugi dzień i patrzę się, a ono spleśniało w środku.
Stwierdziłam, że zawiozę do Prismy, bo jeśli sprzedają takie, no to lepiej, żeby wycofali może taką partię jakąś, która tak po prostu szybko pleśnieje.
No i zawiosłam i mówię właśnie, że strasznie szybko spleśniało, żeby zwrócili uwagę, czy inne nie są też w takim stanie.
I pani, nie dość, że dostałam zwrot za tą pińce,
Tyle ile zapłaciłam, to jeszcze w ramach przeprosin dostałam dużą tabliczkę czekolady Fazer, więc też było mi bardzo miło, że w taki sposób sprawę ze mną załatwili.
No to są takie ciekawostki z Finlandii.
Myślę, że opowiedziałam wszystko.
To, co chciałam przynajmniej opowiedzieć o fińskich sklepach.
Dajcie znać, jeśli macie coś do dodania, do skomentowania.
Zapraszam do subskrypcji bardzo serdecznie.
Tam na dole jest taki przycisk subskrybuj albo do polubienia, do udostępnienia, do komentowania.
To wszystko jest bardzo miłe i ja zawsze bardzo się cieszę, jak ktoś coś do mnie napisze, skomentuje, polubi.
To jest zawsze frajda.
Również na Spotify bardzo miło mi przy każdym komentarzu.
Pozdrawiam serdecznie prosto z Finlandii.
Dziękuję za wysłuchanie do samego końca i do usłyszenia w następnym odcinku.
Ostatnie odcinki
-
61. Prezydenci Finlandii
19.04.2026 19:55
-
60. Wielkanoc w Finlandii | przegląd prasy i Bi...
03.04.2026 06:00
-
59. Finowie żartują czyli Prima Aprilis
30.03.2026 19:58
-
58. Dlaczego kończę Finnish Cafe? Rebranding ka...
15.03.2026 09:22
-
57. Pieskie życie w Finlandii
01.03.2026 08:01
-
56. Fińskie pieczywo! Znakomite!
01.02.2026 11:25
-
55. Jak przetrwać zimę w Finlandii?
25.01.2026 08:00
-
54. Samochodem z Polski do Finlandii z psem 🇵🇱➡...
11.01.2026 19:00
-
53. Kuusamo-rozmowa z Finką Jenni.
03.11.2025 19:20
-
52. Literatura fińska
09.10.2025 15:38