Mentionsy
„CV to jest jakaś wymyślona pop-persona, tacy ludzie nie istnieją”. O rekrutacjach spray and pray i rynku już nie-pracownika a wyczekiwania | „zaTASKowani 2”, odc. 14
- Jak pytają o wady, to mów: pracuję za dużo - tłumaczy komiczka, Karolina Norkiewicz w 14 odcinku podcastu „zaTASKowani 2”. - Trzeba mieć grubą skórę, takie czasy - dodaje biznesmen, Dominik Kaznowski. Kiedy rynek pracownika zmienił się w rynek oczekiwania, gdzie znalezienie pracy trwa już średnio pół roku i jakich firm zdecydowanie unikać?
Pop-persona do wynajęcia
„CV to jest jak rzeczywistość na LinkedInie – jakaś wyimaginowana pop-persona, której firma oczekuje. Pytanie, czy tacy ludzie w ogóle istnieją” – rzuca Dominik Kaznowski i demaskuje największą fikcję współczesnych rekrutacji. Dokument, który miał porządkować kompetencje, stał się narzędziem autopromocji, a rozmowa kwalifikacyjna – castingiem do roli idealnego pracownika.
Kaznowski dorzuca deklarację, która w HR-owym świecie brzmi niemal jak herezja: „Nigdy nie napisałem CV”. I idzie dalej: „Dla nas się nie liczy CV, to jest kompletnie nieistotne”. Liczy się coś innego – osobowość relacyjna, kontekst, sieć kontaktów. „Bardziej niż to, co w CV, liczy się kogo ja znam” – przyznaje bez złudzeń. Znajomy HR-owiec, szybki coaching przed rozmową, gotowe formułki – system doskonale wie, jak sam siebie oszukiwać.
Karolina Norkiewicz, samozwańcza HR-ówa w Klubie Komediowym i współscenarzystka w serialu „The Office PL” punktuje ten mechanizm obserwacją: „Zastanawiam się, ile ludzi chodzi na rozmowy rekrutacyjne dla sportu, żeby nie wypaść z wprawy”. Rozmowa kwalifikacyjna staje się więc nie narzędziem zmiany, lecz ćwiczeniem podtrzymującym pozory mobilności. - Jak pytają o wady, to mów: pracuję za dużo - dodaje.
Rynek wyczekiwania
Jeszcze niedawno – jak mówi Kaznowski – „zatrudniało się programistę, który oddychał”. Dziś ten etap mamy za sobą, ale w jego miejsce nie pojawiła się stabilność. „To już nie rynek pracownika, tylko rynek wyczekiwania” – konstatuje. Firmy publikują ogłoszenia, wysyłają zapytania metodą spray and pray (w wolnym tłumaczeniu: zebrać, jak najwięcej CV licząc, że kogoś się znajdzie), a decyzje odwlekają w nieskończoność.
Rekrutacja staje się kosztownym procesem, którego nikt realnie nie rozlicza. „Zrekrutowanie jednego pracownika to są dwa tygodnie pracy i nikt nie liczy tego jako pracy. A kiedy pracownik odchodzi, to wina menedżera” – mówi Kaznowski, obnażając systemowy paradoks: odpowiedzialność jest, ale czasu i zasobów na jej realizację już nie.
Jednym z efektów ubocznych takiego podejścia jest świat, w którym relacja z firmą staje się tymczasowa z definicji. - Są platformy, na których mogę leasingować pracowników – zauważa Kaznowski.
Ciche wypalenie
Stagnacja ma swoją cenę – i nie jest ona metaforyczna. Dane Instytutu Gallupa pokazują, że w 2024 roku globalny poziom zaangażowania pracowników spadł do 21 proc. (z 23 proc. w 2022 roku). W Europie wskaźnik ten wynosi zaledwie 13 proc., a Polska wypada jeszcze gorzej – tylko 8 proc. pracowników deklaruje realne zaangażowanie. Reszta wykonuje minimum albo – co gorsza – staje się aktywnymi krytykami organizacji.
Gallup szacuje, że koszt spadku zaangażowania to około 438 miliardów dolarów rocznie, czyli niemal 9 proc. globalnego PKB. To nie jest problem „miękki”. To twardy rachunek za kulturę pracy opartą na strachu przed zmianą.
Jak mówi Dominik: „Trzeba mieć grubą skórę, takie są czasy”. Ale ta odporność coraz częściej oznacza nie rozwój, lecz przetrwanie.
W świecie, który nieustannie każe być „lepszym”, „bardziej zmotywowanym” i „elastycznym”, Karolina rzuca zdanie, które brzmi jak kontrmanifest: „Zapominamy często, że enough jest ok”. Czyli wystarczająco dobrze.
I dodaje zabawną anegdotę o różnicach pokoleniowych w pracy, bo nie mówi się już w pracy „przypał”, ale „lekka kraksa”.
Szukaj w treści odcinka
oczywiście w PZU w Agorze, a teraz jesteś CEO swojej agencji, mogę powiedzieć swojej?
Mogę coś o tym powiedzieć generalnie.
W sensie jak musi też generować wizerunek, bo jakby kontakt z rekruterem to jest też ten pierwszy kontakt, tak?
No ale, ale wiecie, to są tyle już inteligentni ludzie, że oni wiedzą, co mają odpowiadać na te pytania HR-owców.
Więc jakby dla ciebie to jest trudne pytanie, ale jak znasz kogoś, kto rekrutuje do agencji reklamowych, tak?
Zwłaszcza na przykład jak współpracujemy z ludźmi kreatywnymi, jako agencja.
Więc jakby, wiesz, to jest metoda prób i błędów generalnie, nie?
Zwłaszcza w agencji to widać.
Te funkcje są dosyć homogeniczne dzisiaj tych organizacji, zarządzanie projektami, zarządzanie ludźmi na przykład.
Więc jakby to też trzeba to złożyć całościowo, natomiast wydaje mi się, że generalnie no rynek rekrutacji, może AI przyniesie jakieś nowe rzeczywiście...
Konwencja to była właśnie Gen Z kontra starsze pokolenia i właśnie podejście przy pracy.
Zależy od branży, tak, no bo kiedyś jeszcze był taki rynek programistów, na przykład, czy deweloperów, tak, IT, no to jakby, wiesz, zasłaniało się każdego, kto oddychał, nie, generalnie.
Mam też znajomych, którzy pracują w innych krajach, generalnie w Stanach, i oni mówią, że to się to samo dzieje, że liczba osursowania tej pracy rośnie po prostu z roku na rok.
Ciężko jest patrzeć na to, generalizować ten rynek pracy.
Czy na przykład gdzieś zabawiasz z zagranicy żarty, które potem tłumaczy ci sztuczna inteligencja?
Wiesz, ja zrobiłem już, nie wiem, z 20 lat temu jakiś tam certyfikat zarządzania projektami, wtedy była ta metodylika PRINCE czy coś tam, potem zarządzałem Agile'owo, różnymi metodologami, tak, ale generalnie jakby moje życie to jest zarządzanie projektami, tak, generalnie, różnej wielkości.
Praca w agencji wygląda też dosyć podobnie, bo to jest dużo pracy kreatywnej, wymyślania i... Znaczy, masz dwie, trzy godziny dziennie, kiedy ten mózg działa.
Tylko właśnie zapomina... Mi się wydaje, że czasami też ryzykiem tego jest zapominanie, że mózg, jak wszystko w naszym ciele, potrzebuje czasu na regenerację.
Tak, właśnie, że po prostu, że ten cały wysiłek zawodowy to już jest okupiony tym, że po prostu kiedyś trzeba ten mózg i to ciało zregenerować i trochę czasami, tak mi się wydaje, że o tym...
Ostatnie odcinki
-
„To jak zasobny jest parter widzimy po kilku mi...
19.02.2026 11:54
-
„Jak pozbędziesz się traumy, znajdziesz miejsce...
18.02.2026 13:16
-
„Czy kobiecie wypada być zabawną? Jak już to le...
15.02.2026 09:43
-
„Męski facet dba o siebie i nie zmienia szybko ...
12.02.2026 09:50
-
„Wygoda jest zdradliwa”. Kiedy w związku zaczyn...
05.02.2026 12:11
-
Tytuł „Moi sąsiedzi to moi przyjaciele i rodzin...
04.02.2026 10:25
-
„CV to jest jakaś wymyślona pop-persona, tacy l...
20.01.2026 12:19
-
„Zamartwianie się wchodzi w nawyk i powoduje lę...
15.01.2026 13:35
-
„Stan zapalny zaczyna się w tarczycy”. Dr Tadeu...
14.01.2026 15:43
-
„Życie to paradoks: masz połączyć jasne z ciemn...
08.01.2026 15:11