Mentionsy
Dziesięć minut bez bicia serca. Pierwsza pomoc uratowała życie polskiej miss
Aleksandra Wielogórska – finalistka Miss Polonia 2024 i reprezentantka Polski na Miss Grand International – trafiła do szpitala w Szwecji po dramatycznym incydencie, który mógł zakończyć się tragicznie. Serce młodej modelki nagle przestało bić. Uratowała ją przypadkowa kobieta, która wykonała resuscytację i wezwała pogotowie. Każdy z nas może znaleźć się w sytuacji, kiedy będzie zdany na pomoc innych. Każdy z nas może uratować czyjeś bezcenne życie.
Szukaj w treści odcinka
Dlatego tak jak tutaj Olu opowiadasz o tym, no dla mnie jest to chleb powszedni, ale wiem, że dla świadków zdarzenia, no którzy na co dzień nie wykonują pracy ratownika medycznego, no jest to bardzo, bardzo stresująca sytuacja.
Tym bardziej, że nie ma co liczyć na szybki przejazd karetki.
To było bardzo ważne, żeby ktoś z bliskich był przy mnie, ponieważ osoba, która jest w piątce, podobno to czuje.
Jak ja się wybudziłam, podobno byłam... Ja byłam na bardzo silnych lekach.
Ja byłam na bardzo silnych lekach, ponieważ mój organizm musiał wrócić do siebie, mój mózg... Wszystko przestało działać na około dziewięć minut, więc...
Wydaje mi się, że to właśnie moi najbliżsi, którzy doświadczyli tego wszystkiego bardziej przeżyli to niż ja sama.
Więc myślę, że też by było bardzo dużo szczęścia, że zdarzyło się to w Szwecji, a nie u nas w Polsce, bo wtedy mogłoby być zupełnie inaczej.
W zeszłym roku to było około 6-7%, czyli to jest niewiele, a reszta umiera niestety, więc te statystyki można poprawić, tym bardziej, że właśnie kraje skandynawskie to jest około dwudziestu kilku procent, także można.
Bała się bardzo, ale powiedziała, że... No właśnie, bo jak wyglądało to spotkanie?
Ja staram się bardziej pomagać ludzi, których widzę, że są w potrzebie.
I chciałabym jeszcze wrócić do tego, co Ola powiedziała odnośnie tej statystyki, zanim sobie przejdziemy do tej techniki, bo to jest bardzo ważne, że powiedziałaś Olu odnośnie tego, że to jest poza szpitalem.
Tu jak najbardziej w stu procentach się zgadzam.
I bardzo często jest tak, że jak ja przyjeżdżam na miejsce zdarzenia właśnie do domu, to rodzina nie pomaga.
To jest bardzo ważne.
No to przede wszystkim mocno, bardzo mocno, nie bójmy się tego, że coś połamiemy, bo tutaj była taka sytuacja, że były połamane żebra.
Tutaj bardzo ważne, żeby wiedzieć, że prawo nas zobowiązuje do udzielenia pierwszej pomocy.
No nie będzie tej kary, dlatego że podjęłam działanie, podeszłam do tej osoby, zaczęłam uciskać, zadzwoniłam, wykonywałam tutaj instrukcję dyspozytora medycznego, więc jak najbardziej nie ma tutaj mowy o jakiejkolwiek karze.
Też chyba bardzo ważne, żeby powiedzieć, że często zadzwonienie do służb już jest tą pomocą.
Więc to są rzeczy, które się zmieniają, które się rozwijają i są bardzo ważne i trzeba mieć tego świadomość.
Dlatego taka reakcja może być, ale jak najbardziej.
Taka osoba jest nieprzytomna, więc język, który ma w buzi, no niestety, który jest mięśniem, wpada do gardła, no i blokuje te drogi oddechowe.
I bardzo często u takich osób to wystarczy.
To jest bardzo trudne podawanie oddechów, technicznie trudne, bo możemy przez przypadek napełnić żołądek tym powietrzem i wtedy możemy sprowokować wymioty.
Natomiast jeżeli oczywiście ktoś się czuje na siłach, ma odpowiedni sprzęt do tego, czyli maseczkę, która jego zabezpieczy przede wszystkim, no to jak najbardziej może.
Ale skupmy się na uciskach tym bardziej u osób dorosłych, kiedy przyczyną jest zazwyczaj serce, przyczyna kardiologiczna, więc wtedy najważniejsze są uciski, bo u dzieci no te oddechy jednak są ważne, istotne, no ale jednak w warunkach domowych rodzice już nie będą się bać podawać tych oddechów.
Bardzo trudne pytanie.
Bardzo trudne pytanie.
Teraz w tym roku został ogłoszony program, że jedna z firm kurierskich zamieści w swoich miejscach defibrylatory ARD.
Była to godzina też, kiedy wszyscy wychodzili z pracy, ze szkoły, więc dużo, bardzo dużo osób się zebrało.
Było bardzo, bardzo dużo osób się zebrało.
To one mnie wycieszały bardzo.
Rzeczywiście, może i pomagały z tym sercem, ale wycieszały mnie bardzo.
Wydaje mi się, że to oni, moja rodzina, moi rodzice, moja siostra i mój brat, to oni bardzo to przeżyli.
Ja szybko wróciłam do takiego życia i bardzo chciałam wrócić jak najszybciej do tego mojego normalnego życia, do spotkania z znajomymi, do nauki.
Teraz tak troszeczkę jest, że ja się przestałam stresować tak bardzo.
Ostatnie odcinki
-
Bezdomność zaczyna się w dzieciństwie
22.04.2026 04:30
-
Pomaganie jak narkotyk. Anna Dymna: niepełnospr...
15.04.2026 06:30
-
Najpierw rak, potem kolejna zabójcza choroba. D...
08.04.2026 06:30
-
Życie z piętnem głuchoty. Bończyk: każdego dnia...
01.04.2026 06:30
-
Co robi Twoje dziecko w internecie, gdy śpisz? ...
25.03.2026 06:30
-
Hazard niemal zniszczył jego życie. Norbi: to b...
18.03.2026 08:52
-
"Jesteś porażką mojego życia". Katarzyna Miller...
11.03.2026 07:00
-
Gruby, bo za dużo "żarł"? Filip Mettler walczy ...
04.03.2026 06:30
-
Dziesięć minut bez bicia serca. Pierwsza pomoc ...
25.02.2026 06:30
-
Natalia Sikora: uratowała mnie moja wola i wiar...
18.02.2026 06:30