Mentionsy

Ziemia zbyt obiecana
Ziemia zbyt obiecana
01.12.2025 04:00

Co to był za miesiąc! Listopad 2025

Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła plan pokojowy Donalda Trumpa dla Strefy Gazy, tymczasem sam prezydent USA zacieśnia relacje z przywódcami Syrii i Arabii Saudyjskiej, a rozmowy z nimi zdaje się prowadzić z mniejszą niż zwykle uważnością na interesy Izraela. W Izraelu konflikt pomiędzy rządem, a jego przeciwnikami zaostrza się z dnia na dzień. Sporne kwestie to między innymi proponowane przez Netanyahu zmiany w wymiarze sprawiedliwości, obowiązkowy pobór do wojska przedstawicieli społeczności ultraortodoksyjnej i rozliczenie rządu z klęski jakim był 7 października. Na podsumowanie listopada w podcaście Ziemia Zbyt Obiecana zaprasza Konstanty Gebert.


⭐ Spotify – https://spoti.fi/3yfxnFv
⭐ Apple Podcasts – https://apple.co/3ISwbNh


💛 Wspieraj nas na Patronite:
➡️ www.patronite.pl/ziemiazbytobiecana

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Trumpa"

W dzisiejszym odcinku będziemy próbowali podsumować wydarzenia listopada od rezolucji Rady Bezpieczeństwa dającej moc prawa międzynarodowego planowi Trumpa poprzez wizyty arabskich przywódców w Waszyngtonie.

Rada Bezpieczeństwa przyjęła plan Donalda Trumpa zaprowadzenia pokoju w Gazie, dwudziestopunktowy plan, który stał się podstawą do zawieszenia broni.

Rosja niemal do ostatniego momentu bardzo zażarcie walczyła z planem Trumpa, ale...

Od tego głosowania w Radzie Bezpieczeństwa plan Trumpa zyskuje moc prawa międzynarodowego.

Jest to ten dwudziestopunktowy plan, który Trump przedstawił wcześniej, zmodyfikowany w sposób bardzo istotny w jednym punkcie, mianowicie plan Trumpa mówił tylko o tym, że jego wprowadzenie w życie skuteczne i pełne może otworzyć drogę

Bowiem dwudziestopunktowy plan Trumpa pozostaje na papierze.

Zaś jeśli międzynarodowe siły zbrojne, które przewiduje i plan Trumpa i rezolucja Rady Bezpieczeństwa wejdą na gazy, będzie to uważane za zamach na suwerenność palestyńską.

zgłaszać swoich sił zbrojnych do owej międzynarodowych sił stabilizacyjnych, które plan Trumpa i Rada Bezpieczeństwa przewidują.

Trudno nie zauważyć, że Benjamin Netanyahu pozostaje w Jerozolimie, nie jest przyjęty przez Trumpa, zaś Trump przyjmuje Mohameda Ben Salmana, saudyjskiego następcę tronu i Ahmad Shahra, mianowanego przez samego siebie prezydentem Syrii po obaleniu rok temu krwawej dyktatury Asada.

Po pierwsze Stany Zjednoczone poparły tą modyfikację w języku rezolucji Rady Bezpieczeństwa stwierdzającą, że realizacja planu Trumpa ma doprowadzić do powstania państwa palestyńskiego.

A tak czy inaczej wprowadzenie planu Trumpa w życie zdaje się być mało prawdopodobne ze względu na to, że nie ma jak wprowadzić międzynarodowych sił stabilizacyjnych, ani też zaprowadzić rządów Rady Pokoju.

A jako, że polityka zagraniczna Trumpa jest, jak wiemy, transakcyjna, a nie oparta, ja już nie mówię o wartościach, bo o to Trumpa nikt nie podejrzewa, ale nawet nie jest oparta na jakiejś strategii.

Także podczas kiedy optymizm, jaki wzbudził plan Trumpa, a następnie jego przyjęcie przez Radę Bezpieczeństwa wydaje się nieco na wyrost, to zarówno międzynarodowe otoczenie Izraela, jak i wewnętrzna sytuacja polityczna kraju zdają się zmierzać w złym kierunku.