Mentionsy

Ziemia zbyt obiecana
Ziemia zbyt obiecana
17.11.2025 04:00

Archiwum ZZO: Za kulisami Mosadu, historia Malki Braverman

Reputacja Mosadu jest traktowana jako broń strategiczna Izraela. Obawiają się go wrogowie Izraela, a jego sojusznicy traktują jako jeden z najważniejszych aspektów Izraela.

W dzisiejszym Archiwum ZZO przypominamy jeden z najchętniej słuchanych odcinków, w którym Konstanty Gebert przedstawia historię Mosadu, rozprawia się z wieloma mitami i opowiada o niektórych operacjach wywiadowczych tej instytucji. A wszystko to przez pryzmat wyjątkowej osoby, pochodzącej z Białegostoku Malki Braverman, pierwszej kobiety sprawującej funkcję zastępczyni Szefa Mosadu, o której pomimo ogromnych zasług, prawie się nie mówi.

Zapraszamy do słuchania!

✴️Spotify https://spoti.fi/3yfxnFv
✴️Apple Podcasts https://apple.co/3ISwbNh  
 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Mosadu"

Także gdyby sporządzić bilans działań Mosadu,

Czasami zresztą te rzekome sukcesy Mosadu są legendarne.

W gestii Mosadu, ale innej tajnej służby, SINBET, czyli Szerut HaBitachon, służba bezpieczeństwa, która odpowiada za bezpieczeństwo wewnętrzne Izraela, a więc także za walkę z terroryzmem palestyńskim na terytoriach dawnej Palestyny Mandatowej, czyli na zachodnim brzegu i w Gazie.

W historii osiągnięć Mosadu, która jest publicznie dostępna w takim gaju eukaliptusowym,

Obok bazy wojskowej w Glilot, gdzie można zajrzeć do ksiąg Mosadu i dowiedzieć się o jego sukcesach i klęskach, tych w każdym razie, które są dostępne do wiadomości publicznej, o Malce Braverman można przeczytać dokładnie jedno zdanie.

Pełniła różne funkcje administracyjne, aż została kierowniczką administracyjną Mosadu.

No, tak się kwituje w urzędników, którzy sobie zasłużyli długoletnią służbą, ale niczym więcej o innych postaciach Mosadu można tam przeczytać całe strony szczegółowych pochwał.

Tymczasem Malka Braverman zasłużyła sobie nie na jedno zdanie, ale na cały rozdział w historii Mosadu i może

Natomiast cała infrastruktura Mosadu, to co sprawiło, że Mosad był Mosadem,

Levi Eshkol kiedyś wspominał, jak to przyszedł na naradę, premier Izraela na początku lat 60., przyszedł na naradę z udziałem przedstawicieli Mosadu w jakiejś bardzo skomplikowanej sprawie, rozejrzał się wokół stołu, zobaczył, że siedzi tam Malka Braverman i powiedział, a jest Malka, no to ja już jestem spokojny, że wszystko będzie dobrze.

Tak więc Małka ukrywała swoją fantastyczną działalność organizacyjną dla Mosadu, nawet

Szef Mosadu, z którym Małka się poznała jeszcze w okresie mandatowym, Isser Harel, we swoich wspomnieniach o swojej bardzo bogatej i bardzo skutecznej działalności jako szefa Mosadu, o Małce wspomina cztery razy.

Został mianowany szefem Mosadu.

I ser Harel był od wymyślania i planowania spektakularnych operacji Mosadu.

I wspominała Liora, że kiedy powiedziała mamie, jak odpowiedziała na pytanie nauczycielki, mama była wyraźnie niezadowolona, no bo jednak jeżeli się jest mózgiem organizacyjnym Mosadu, to bycie uznanym za sekretarkę premiera to jest ewidentna degradacja.

Liory jak najbardziej był właścicielem małej pralni w Hajfie, mimo że to się wydaje być wręcz podręcznikowym przykładem legendy, jaką powinien się posługiwać mąż tak ważnej postaci z Mosadu, sam będąc zapewne jakimś wybitnym tajnym agentem, ale nie.

Ona zaś nigdy go nie zapraszała na piątkowe kolacje u Harela, gdzie spotykała się śmietanka Mosadu i przy śledziku i zapewne wódeczce debatowała o następnych operacjach organizacji.

Efraim Halewi, który później już w latach 90-tych miał zostać jednym z następców Isara Harela na czele Mosadu, wspominał jak to przeszedł przez cały proces formalny, kiedy aplikował o pracę w instytucie, a na zakończenie była rozmowa z Malką Braverman.

Ale to, czy zostanę członkiem Mosadu, czy nie, no to zależało od tego, jakie wrażenie zrobię na Małce.

Córkę Liore urodziła, jak wynika z dokumentacji szpitalnej, o kwadrans po czwartej rano, a już o dziewiątej rano prowadziła odprawę kierownictwa Mosadu ze swojego szpitalnego łóżka na oddziale położniczym.

Aliza Meyer-Hallevy została wiceszefową Mosadu.

I właściwie, gdyby się trzymać oficjalnej historii Mosadu, no to mielibyśmy to jedno zdanie z Księgi Pamiątkowej, pełniła różne funkcje administracyjne, aż została kierownikiem administracyjnym.

A potem ni z tego, ni z owego weszła na posiedzenie kierownictwa Mosadu, żeby przekazać Harelowi karteczkę ze swoimi starannie sporządzonymi notatkami.

Talenty organizacyjne i administracyjne Malki nie zmarnowały się całkowicie, bo kiedy odeszła z Mosadu, poszła pracować w przemyśle izraelskim.

Odeszła z Mosadu po tym, jak ze stanowiska

Całkowicie przekształcił sposób funkcjonowania Mosadu z czegoś, co było właściwie prywatną operacją Isera Harela, gdzie o objęciu stanowiska decydowało jego osobiste zaufanie.

Stąd na przykład było jasne, że bez zgody Malki Braverman Efraim Hallewi nie zostałby członkiem Mosadu.

No i część kierownictwa Mosadu się zbuntowała.

No i było jasne, że kiedy bunt upadł, Israel nie wrócił do Mosadu, a Meir Hamid nadal rządził organizacją.

Ale Malka Braverman nigdy nie była panią szefową Mosadu.

A bez niej tego Mosadu by w tej postaci, w jakiej jest, nie było.