Mentionsy

Zeszyty Miłości Pełne
Zeszyty Miłości Pełne
07.12.2025 16:00

#82 | Czy Bogu można prawić komplementy? (Dz. 942-949)

W tym odcinku czeka nas wylew czułych słów do Boga ♥️🙌♥️ Nie lukier, nie przesada, nie kadzenie, nie naciąganie, nie bajerowanie, ale szczery zachwyt!


Inne poruszane wątki w tym odcinku to:

•⁠ ⁠trzy kroki na trudny czas (sprawdzone przez Świętą - sukces gwarantowany) 😉

•⁠ ⁠jak przeżywać niezadowolenie z siebie 😞

•⁠ ⁠jak polubić litanie? po co i jak nią się modlić?🤔

________________________

📖 Dziś czytamy fragmenty z Dzienniczka od numeru 941 do 949.

________________________

Rozdziały:

Wstęp

Słowniczek

Fragmenty z Dzienniczka (numery: 941-949)

Komentarz

Zakończenie

_______________________________________

📚 "Dzienniczek" znajdziesz w sklepie Misericordia:

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.misericordia.faustyna.net/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

Kupując w tym sklepie wspierasz Siostry Matki Bożej Miłosierdzia.

__________________________

W naszej podcastowej serii czytamy „Dzienniczek” św. Faustyny od początku do końca, w każdym odcinku skupiając się na kolejnym fragmencie (po kilka / kilkanaście numerów na jeden odcinek).

🎥 Publikujemy nowe odcinki w niedziele o ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠, co daje nam cały tydzień na to, by te treści w nas pracowały, by nas inspirowały!

Schemat każdego odcinka to:

1. krótkie wprowadzenie

2. ok. 10 minutowe czytanie „Dzienniczka”

3. komentarz

________________________________________

Muzyka: Dominika Czajkowska-Ptak

Dźwięk: Krzysztof Ptak

________________________________________

→ FB: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/bliskorahamim/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

→ IG: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.instagram.com/blisko_rahamim/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

→ YT: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.youtube.com/@blisko_rahamim/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 54 wyników dla "Boga"

Nie ma takiego doświadczenia, które mogłoby mnie odłączyć od Boga.

Ja się mogę odłączyć od Boga.

Najtrudniej jest pojąć obecność kochającego Boga razem z nami.

Czytamy, ubogacamy się, wiemy, że będziemy mieli całe poznanie tego bogactwa duchowego i jej doświadczenia Boga.

Bo miłosierdzie Boże to jest imię Boga.

Imię Boga w Trójcy Jedynego.

Żeby uwielbić miłosiernego Boga i wychwalić Go za ogrom Jego miłości do nas.

Niech ten dzienniczek będzie dla nas nieustanną inspiracją do tego, żeby poznawać Ciebie coraz głębiej, naszego Boga w Trójcy Jedynego, miłosiernego, niepojętego.

Wtedy trzyma się całą siłą Boga.

Dusza w tych momentach ma tak głębokie poznanie Boga, a nim go więcej poznaje, tym miłość jej ku niemu jest gorętsza, czystsza.

Miłosierdzie Boże, największy przymiocie Boga, ufam Tobie.

I na tym wezwaniu kończy się ta litania, którą napisała siostra Faustyna z wielkiego zachwytu nad miłosierdziem Bożym, nad miłością czynną, nad miłością w akcji naszego Boga i Pana w Trójcy Jedynego.

Jezus jednak przybliża nam w swoim wcieleniu, przybliża nam bardzo Boga i w Nim niejako widzimy też i Ojca i Ducha.

I często pisaliście o tym, że zaraz, zaraz, no jak to, oni są tak blisko Boga,

Daj sobie czas na to, żeby odpoczywać przy sercu Boga.

bycia w niesamowicie bliskiej relacji z Nim i takiej bardzo już dojrzałej takiej miłości, pragnienia miłości Pana Boga, które jakoś będzie odpowiednią odpowiedzią na Jego miłość.

Ona pisze o tym, że tak bardzo tęskni za Nim, że to pragnienie Boga wprowadza ją w fizyczne wręcz omdlenie, że ona mdleje z tęsknoty za Bogiem.

Ona jest już częścią tego wielkiego, niesamowitego oceanu tajemnicy miłości Boga.

Nie, to jest doświadczenie każdego chrześcijanina, który zbliża się do Boga.

I pewnie te od czasu do czasu będzie coraz częstsze, jeżeli wytrwamy w takiej wierności idę do Boga.

Cokolwiek, cokolwiek czynię, wybieram to, co mnie bardziej zbliży do Boga.

że cała ja, łącznie z moim ciałem, doświadczam tej bliskości Boga.

Idę drogą miłości Boga i drugiego człowieka, tego, który jest mi zadany przez Pana Boga na drodze mojego powołania i te doświadczenia przyjdą.

I tam jeszcze dalej, jeszcze jest dłuższa ta litania tych różnych zagrożeń, które teoretycznie mogłyby nas od Boga oddzielić, ale nie zrobią tego.

I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, i jeszcze, jeszcze dłuższe jest litania, nie zdoła nas odłączyć od Boga.

Nic mnie nie może odłączyć od Boga.

Nie ma takiego doświadczenia, które mogłoby mnie odłączyć od Boga.

Ja się mogę odłączyć od Boga.

Cokolwiek zewnętrznego nie ma mocy odłączyć mnie od Boga.

Ja mam moc odłączyć siebie sam od Boga.

I dalej siostra Faustyna pisze po tej całej wyliczance, że jest przekonana, że nic nie może jej odłączyć od Boga.

Też w tym fragmencie, naprawdę jakoś szczególnie takim mistycznym, tajemniczym i takim świadczącym o bliskości siostry Faustyny do Pana Boga, pod koniec tego fragmentu 947 ona pisze o tym, że często słyszy, jak ludzie coś mówią o Panu Bogu, ubierają w słowa wszystko to, co się o Nim da powiedzieć i ona mówi...

że dla niej to jest blade, że w porównaniu z doświadczeniem Boga, które ona ma, to te wszystkie słowa są blade.

To wszystko, co my teraz robimy, to jest, my próbujemy zbliżyć się do Pana Boga poprzez słowa i o dziwo, Pan Bóg bardzo to lubi, On naprawdę posługuje się słowami, On posługuje się głoszeniem, przez które zbawia świat, przez które zbliża ludzi do siebie, pomimo, że te słowa są takie niedoskonałe i nie są w stanie wypowiedzieć wszystkiego o Nim.

Nigdy, nigdy, ale mówić trzeba, próbować się komunikować i inspirować nawzajem i przybliżać sobie Boga też za pośrednictwem po prostu tych naszych biednych ludzkich słów i jakichś ludzkich porównań i dzieleniu się doświadczeniem Boga.

które nawet jak próbujemy, to na pewno też macie to, że masz jakieś doświadczenie Boga, takie doświadczenie na modlitwie, doświadczenie spotkania z Nim, ale opowiedzieć o tym drugiemu człowiekowi jest super ciężko.

Zachęcam do tego, by dzielić się świadectwem Boga i coraz bardziej, coraz częściej w rozmowach.

rozmawiać o Bogu, żeby ten temat Pana Boga, modlitwy, życia z Nim pojawiał się coraz częściej w naszych spotkaniach z rodziną, z przyjaciółmi, w rozmowach w pracy.

Wnoście tam cały czas temat Pana Boga.

Wnoście tam temat Pana Boga bez lęku.

Porozmawiajmy o Twoim doświadczeniu Boga, o moim doświadczeniu Boga.

Mów o swoim doświadczeniu Boga.

tylko wielka siła ducha i miłości, która chciała wytrwać do końca, że On chciał dociągnąć do końca, że dotrwać do tego finalnego znaku krzyża, na którym On ostatecznie oddaje życie za nas, żeby dać nam taki niezbity dowód potęgi miłości Boga do człowieka biednego grzesznika.

ubogacone, znaczy nie tylko wytłumaczone tak od strony no dobrze, zrozummy o co tutaj chodzi, ale jeszcze ubogacone o jakieś konkretne przykłady, świadectwa i można by taką serię stworzyć.

To jest też to wezwanie, na które wy zwracaliście uwagę, pisząc, że no jak to, jak może nie zgłębić, czyli jakoś nie rozumieć, nie ogarniać miłosierdzia Bożego anioł, który jest tak blisko Boga i stoi przed Jego tronem i po prostu ma Go w zasięgu ręki i nadal nie ogarnia?

który już jest w komunii najbliższej z Bogiem, najbardziej blisko możliwie Boga i ciągle nie ogarnia.

Nawet najcudowniejsze stworzenie, największe dzieło Pana Boga, to jednak będzie tylko dzieło Ronkiego.

przekracza nie tylko ludzki intelekt, lecz także istoty duchowe, które posiadają lepsze zdolności poznawsze niż człowiek, które są bliżej Boga niż my, a jednak i dla nich głębia Bożej miłości i głębia Jego przebaczenia jest nie do ogarnięcia.

To mnie zachęca do pokory wobec tajemnicy Boga, do wdzięczności i do ufności, a także do zgody na pełną przygód drogę odkrywania tej prawdy ze świadomością, że stanę przed pytaniami, na które nie znajdę odpowiedzi rozumowej.

Stawać wobec tajemnic życia, świata, historii mojej, a więc tajemnic jakoś Boga, który to wszystko ogarnia i niesie w swoim ręku i prowadzi, z takim wyzwalającym amen.

Bo to nie zmienia nic z tego, że mogę być super blisko Pana Boga.

Tam najtrudniej jest to zobaczyć, najtrudniej jest pojąć obecność kochającego Boga razem z nami w tych doświadczeniach cierpienia, krzywdy.

Przy jednej konkretnej modlitwie, przy jednym wydarzeniu, spotkaniu albo tak nagle, nie wiadomo skąd, zostaniesz tutaj pojednany ze swoją historią czy też z tym wydarzeniem i będziesz potrafił uwielbiać Pana Boga w tym doświadczeniu trudnym.

Nie będą mieli potem obżarstwa duchowego na jedną dobę, tylko będą mogli stopniowo sączyć jak przez słomeczkę i gdzieś ubogacać się tymi treściami z dzienniczka.