Mentionsy

Zespół Adwokacki Dyskrecja
Zespół Adwokacki Dyskrecja
09.06.2025 13:08

Zespół Adwokacki Dyskrecja. Puk, puk - to stuka sztuka

Satyryczna audycja radiowa. Rzeczywistość widziana przez pryzmat refleksji, przeplatana autorskimi piosenkami.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "SI"

Pozbędziemy się chwastów i złomów.

Ogarniemy się wreszcie w tym domu.

Prane brudy publicznie wywiesimy na balkon, by normalnie znów było tu wszędzie.

W nich rozumy posiadamy przyzwoitość, ład i czystość.

No niestety jestem zmuszony zacząć dzisiaj od słowa niestety, bo niestety pozostajemy niepocieszeni po tym, jak przepadliśmy z moim znakomitym kolegą w castingu do plenerowej rekonstrukcji hołdu pruskiego w 500-lecie owego wydarzenia.

Jest nam tym bardziej przykro, bo Zespół Adwokacki Dyskrecja jest projektem nieestradowym i chcieliśmy wykorzystać nasze pojawienie się w przestrzeni publicznej do zawarcia bliższej znajomości z państwem.

Przypadła mi bowiem rola zasępionego Stańczyka siedzącego u stóp królewskiego tronu, a mój równie znakomity kolega z racji postury i urody z doklejoną brodą,

Wcielić się miał w Albrechta Hohenzollerna, ostatniego wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego.

No i cóż takiego się stało?

Długo by opowiadać, ale mnie zdyskwalifikowano po tym, gdy na próbie generalnej, klęcząc przed tronem w tekturowej zbroi, odezwałem się do Zygmunta Starego słowami, dzień dobry bardzo.

Oj tak, no ale wtedy musiałbym jako poważny krótkowic założyć okulary, a to chyba przebiłoby Rzymianina w Adidasach z filmu Quo Vadis.

Gdy byłem mały, miałem marzenie, Jak będę duży, to się ożenię.

Gdy byłem duży, myślałem znów, Ech, singiel w życiu ma kolorowo.

Dylemat ciastko zjeść, czy ciastko mieć, Kończy się czasem ciężką chorobą.

Bokiem się toczy koło fortuny Grając na nerwach przeciągasz struny W lewo czy w prawo, w górę czy w dół Wciąż wypieramy przez całe życie Liter na głowę czy starczy pół Zacząć palenie czy rzucić picie Co jednych męczy to drugich cieszy Wypierasz jedno drugiemu przeczysz

O, o, o, o, o My wybieramy mniejsze zło Jak gdyby to o życie szło Bo czasem chodzi o to kto Postawi feto albo co Bo skoro każdy dobrze chce Czemu wciąż absurdalnie jest Że małe zło dobrze się ma

Puk, puk to stuka sztuka, w którym kilkadziesiąt lat temu recenzowaliśmy dokonania naszych i obcych artystów z dziedziny sztuk plastycznych.

Dla mnie to rzecz skończona i skupię się teraz na opracowaniu nowego wariantu szachów, w którym Hetmana zastąpi marszałek sejmu.

Patrząc na to dzieło, nie od razu uświadamiałem sobie poetycką, a i prozatorską grę znaczeń, jaką artysta nadał tej dwudzielnej formie, z których jedna stara się odkryć w sobie odwieczny zew pramaterii, zupełnie nie dbając o złogi cholesterolu i stan zastawek u odbiorcy, a druga pragnie owo niedopowiedziane do końca coś zakryć.

Ta druga, ta druga część chce ochronić odbiorcę przed skutkami tejże akceptacji pięcząc antyznaczenia i wieszcząc, że chęć zgłębienia tajemnicy dzieła przyczyni się niechybnie do autodestrukcji konsumenta czy też konsumentki sztuki.

No ale po wypisywał niemożliwe, ale... No cóż, musimy na tym zakończyć, bo recenzja liczy sobie piętnaście stron zdormalizowanego tekstu, z czego sześć ostatnich poświęconych jest przenikaniu się transcendentnej idei recenzowanego eksponatu z osnowu... no cóż, to...

Popis z osnową wszechświata i zamysłem jego zniszczenia przez nie do końca uświadomione siły.

Skądkolwiek wystartujesz, którą drogą pójdziesz, tą prostą czy tą krętą, nie oglądaj się.

Gdy przed tobą znowu trudna droga wije się, nie będzie wcale źle.

A gdy nie wiesz, co powiedzieć, uczcij to minutą ciszy lub zainspiruj się solówką.

Tylko bokiem, oglądając się za siebie.

Dzień dobry, mecenasie.

Może mi pan jeszcze zasilacz podłączyć?

Panie Jacku, no za dużo debat prezydenckich i wywiadów z kandydatami pan się no oglądał i teraz, prawda... Nasłuchał właściwie, nasłuchał.

Ale ja do pana dzisiaj z naprawdę wielkim Polakiem.

Panie mecenasi, proszę bardzo, spojrzeć tutaj na ten ekran.

Czyli Bolesław Chrobry, proszę pana, tysiąc lat temu koronowany z rąk germańskiego cesarza Ottona na króla Polski.

No tak, no niedawno obchodziliśmy rocznicę okrągłą tysiąclecia, a swoją drogą tysiąc lat historia Chrobry na banknocie dwudziestozłotowym, no trochę obciak, co?

No właśnie, dlatego ja proponuję zgłosić taki postulat do Narodowego Banku Polskiego.

Tak naprawdę dopiero na tej monecie pojawił się po raz pierwszy wizerunek Bolesława Chrobrego w XI wieku.

I teraz tak, jak te wszystkie te obrazki, te dane, te informacje załadowaliśmy do SI,

No dokładnie, mecenasie.

Bolek, przywitaj się z dyskrecją.

Musi przeliczyć.

Bolesław Chrobry wstaje z tronu, unosi miecz-szczerbiec, podchodzi do wrót, a tam napis.

Avatar wygenerowany przez SI, proszę pana.

Break out, mecenasie.

Przepraszam, że nie panuję nad tym, ale nowe technologie wymykają się czasami spod kontroli.

Panie mecenasie, ale gdzie pan jest, bo w tej ciemności to się pogubiłem już zupełnie.

A jak ci się sąsiedzie w szpitalu nie powiecie, masz nowy, komfortowy cmentarz komunalny.

A w dzisiejszej audycji udział wzięli autorzy i wykonawcy Jacek Łapot oraz Zdzisław Zeman i Zbyszek Malecki.