Mentionsy

Zdanowicz pomiędzy wersami
Zdanowicz pomiędzy wersami
25.09.2025 11:55

Anna Korcz i Maksymilian Ławrynowicz

Przy okazji otwarcia wystawy "Zapach kobiety" jej twórca i jedna z modelek przekonują, że kobiecości nie trzeba odkrywać. Że kobieta jest kobieca taka, jaka jest. Gośćmi Katarzyny Zdanowicz są aktorka Anna Korcz i artysta Maksymilian Ławrynowicz.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 56 wyników dla "Ania"

Nie pierwszy raz pewnie ze sobą współpracujecie, ale w tym projekcie na pewno współpracujecie zresztą wszyscy razem, a spotykamy się między innymi ze względu na to, że wspaniała wystawa o kobietach, zapach kobiety.

Aniu, twojego postrzegania siły kobiecości, w ogóle kobiecości, jak ta kobiecość w tobie też dojrzewała.

Jest to wpisane w ryzyko zajmowania się dokładnie stricte tym tematem.

I dlaczego akurat Ania obsadziłeś w takim, a nie innym zapachu?

Ania nie wiem, czy w ogóle wie, że ona ma jedną z najbardziej wyjątkowych dla mnie osobiście.

postaci, ponieważ Ania się wciela w legendarną Sofię Groysman.

No i Ania, no i była autorem zapachu Trezor firmy Lancome, który kojarzy się całe życie z moją mamą.

Ania z racji tego, że poza tym, że łączy nas taka kumpelska relacja, właśnie maksiu coach, jak to do siebie wołamy i taka relacja też typowo twórca modelka.

to jednak Ania ma w sobie taką niespotykane ciepło, mądrość, które mają tylko matki.

Ania jest mamą trójki i ja gdzieś tam mimo wszystko ten taki pierwiastek ciepła w niej mimochodem znalazłem.

Jeżeli mogę odrobinę uzupełnić to, o czym Ania mówi, to trochę jest nawet funkcja tego cyklu i w ogóle nasza misja w fundacji.

Ania dobrze wie i ty też, że były wystawy i o okrutnych kobietach, i o mściwych kobietach i tak dalej, ale to ciągle są wystawy właśnie o kobietach.

Czyli tak potrafisz jeszcze trochę i ucharakteryzować, i tak przedstawić, że właściwie odnajdujesz w tych kobietach jeszcze zupełnie coś innego, niż widzisz, czy znasz je z takiego życia, nazwijmy to, codziennego, czy takiego przenikania się gdzieś wzajemnie na wielu różnych płaszczyznach.

Zdraź trochę, czym się kierujesz, jak to wygląda, bo to jest dla mnie akurat ciekawe, że Ania to tu, a ktoś inny, nie wiem, Małgosia Socha, wiele znanych kobiet.

To do prawie zacytowania.

Zresztą nie bez kozery tutaj też dzisiaj się spotykamy z Anią, bo Ania też jest freakiem, jeżeli chodzi o zapachy, tak jak ja.

Pamiętam, że siedziałem pół dupą na kanapie, Ania już z torbą po prostu, że już tam na nią taksówka czeka, nie mogliśmy się nagadać, bo rzeczywiście zapachy, to jest szalenie w ogóle.

To widzimy w internecie, w mediach społecznościowych, w badaniach oczywiście.

W ogóle uniwersalna, prawda, bo to samo działa w momencie, kiedy ja pracuję z modelką i praca, właśnie to co powiedziała Ania, dlatego też uwielbiam za nią pracować, bo ona wie jakie ma kompleksy, wie co lubi eksponować, nawet już tak prosto mówiąc fizycznie.

poparte czymkolwiek czy nie, to są przyzwyczajenia, to Ania też jest właśnie to, o czym mówiła, bardzo pewna siebie i to działa naprawdę w dwie strony, bo w momencie, kiedy ja mam do czynienia też z niepewną siebie modelką, która co chwilę chce zobaczyć, jak wygląda, co chwilę chce zobaczyć zdjęcie i ja w pewnym momencie muszę powiedzieć stop, zdjęcie zobaczysz na wystawie, musisz mi zaufać.

Tak, a to jest to, o czym Ania też zaczęła mówić, ty zacząłeś to też kontynuować po części, że niby to jest taka uniwersalna prawda a propos tego, że właśnie trzeba mieć to poczucie swojej wartości, tego, że jesteśmy w takim punkcie życia, a nie innym.

Ale no z badań, a badań, lubimy statystyki, lubimy badania i tak dalej.

I tak potem patrzy człowiek na te badania i się okazuje, że mamy do siebie dużo zastrzeżeń, wiele ale.

Masz z czego wyciągać wnioski i ja myślę, że bardzo mocno, jeśli opieramy się na badaniach, że kobiety w naszym kraju są niepewne, bo się boją popełniać błędy.

A propos wymykania się spod tego, że idziesz naprzód, że nie jesteś uwikłana w pewne konwenanse i tak dalej.

Myślę, że Ania ma taki złoty środek między prawdą, teraz jest bardzo modna, stanie w prawdzie, a między prawdą, a nie byciem medialnym ekshibicjonistą, bo ja znajduję znane osoby właśnie, albo kreują sobie czasami, nie mówię, nie generalizuję oczywiście, ale mamy często, szczególnie w świecie influencerskim, a nie artystycznym,

właśnie takie dwie skrajności, że albo to jest wszystko idealne, wypierdziane i po prostu dzieci idealne i przebrane i wcale nie płaczące i tak dalej, albo jakiś taki kompletny ekshibicjonizm, a każda skrajność mam wrażenie jest niefajna, więc Ania po prostu...

Szanuję swoje prywatne życie, ale też jak pada pytanie, ja mam dokładnie ten sam problem, tą swą przypadłość, co Ania, że czasami wolę nie odpowiadać, bo...

Ja zawsze uważam, że konsekwencje zadanego pytania ponosi pytająca osoba.

są mega, mega przykra, jednak musisz mieć siłę, żeby wyjść na scenę, robić swoje, tak, aż wtedy miałaś małe dzieci, teraz masz swoje życie i się nie poddać, to czasami to naprawdę jest duża siła, której uważam, że często nie doceniamy, niż pójście nieraz do porozmawiania z jakąś tam koleżanką, czy nawet psychologiem i tak dalej, że to takie daje nieraz wsparcie, no.

Jesteśmy zwykłymi ludźmi, zawsze na różnych spotkaniach.

Ponieważ dzidziusie były w najmniejszym stanie zaawansowania, w związku z tym ja sobie to wytłumaczyłam.

Ania powiedziała też o pokorze.

I ja na przykład nie widzę żadnej potrzeby występowania w tym kontekście.

Każdy podchodzi i mówi, Jezu, jakie piękne, wspaniałe, fantastyczne, nawet jeśli tak nie myśli.

Coraz lepsze zdania padają.

Ale nie bez pozory pracuję z aktorkami, ponieważ u mnie jest tyle charakteryzacji, tyle kostiumologii, tyle postprodukcji, że jeżeli aktorka nie poczuje postaci oczami, zawsze sobie podrzucamy jakieś zadania aktorskie i tak dalej.

I teraz to jest dobry moment, żeby też Aniu ciebie zapytać, no bo ta kobiecość też nasz... Gdzie masz tytki, Ania?

Ale to powoduje, że też kobieta, tak mi się wydaje, popraw mnie, przy tym, co mówisz, a propos komplementów, obdarowywania siebie nawzajem komplementami, bo myślę, że mężczyźni też potrzebują takiego wsparcia, uznania, jak każdy z nas człowiek.

I pierwszym pytaniem, bo wywiad ma taką formę, że ja rozmawiam ze swoją muzą, ona zadaje pytania, ja odpowiadam.

Jasne badania pokazują, że w Polsce najbardziej zawisną, zajadliwą, hejtującą, ale tak naprawdę hejtującą, mówię tutaj już o takich naprawdę ciężkich kalibrach, no to kobiety kobietom robią

Ale myślę, że to też wynika z tej kultury naszego takiego wychowania od wielu, wielu lat, gdzie my też byłyśmy wychowywane na zasadzie właśnie, żeby być ładne, piękne.

Przepraszam, bo wywołaliście temat hejtu, który jest mi bardzo bliski, bo miałam go bardzo wiele w życiu i uczestniczę w różnych kampaniach.

Myślę, że Ania też może się pod tym podpisać w teatrze, bo ja mam brata aktora zawodowego, który w teatrze przepracował całe życie.

I jakby Ania absolutnie jest przepiękna i ona kurtuazyjnie zawsze mówiła mi na sesjach, o Jezu daj spokojnie, jestem taka stara.

Ale właśnie Ania, do tego jeszcze dochodzi u Ani właśnie fenomenalny intelekt, bystróść umysłu.

i kiczowatym, a niektórzy po prostu to mają i Ania to ma.

I taka postać, ja wiem, że kto już jest tą główną taką muzą otwierającą wystawę Ania Kaczmarczyk.

poważne książki i jak później dałem do przeczytania, mówię, Boże zobacz, jaka fajna książka.

Odtwarza ją Agnieszka Niedziałek, to jest polska przedsiębiorczyni i influencerka, szalenie mądra, wspaniała, cudowna kobieta, znana i znakiem rozpoznawczym są rude włosy, które ma za kolana.

Ale Ania też elegancko ich używa, że ona ma bardzo oryginalne perfumy, zawsze piękne w mojej ocenie, ale ja się na zapachach znam, po prostu mówiąc otwarcie i szczerze.

A później Ania.

A niestety często, szczególnie panowie, ale panie również, mają taką tendencję do oblewania się zapachem, a to nie o to w tym chodzi.

Bo taki był rzeczywiście ten zapach, że aż mi się w głowie zakręciło z uznania.

element, kolejne narzędzie, które my w fundacji włączyliśmy w opowieść o kobietach, bo my zaczęliśmy też tworzyć cegiełki, serie inspirowane konkretnymi postaciami albo właśnie naturą kobiet i mamy w fundacji własne perfumy, tworzymy, Ania jest też ambasadorką jednego z nich, więc zaangażowaliśmy, ja jestem mega szczęśliwy i podekscytowany tym projektem, bo zaangażowaliśmy w fundacji kolejny zmysł w naszej historii o kobietach.

Moja obecna miłość też to jest ten zapach z początku naszego największego zakochania.

Ostatnie odcinki