Mentionsy

Olga Herring w RMF FM
Olga Herring w RMF FM
03.03.2026 16:30

Zamordował, bo go odrzuciła? Archiwum X rozwiązało sprawę po 20 latach

W 1994 r. Joanna Sendecka, młoda i utalentowana dziewczyna, została brutalnie zamordowana w swoim mieszkaniu w Bydgoszczy. Przez niemal 20 lat sprawa pozostawała nierozwiązana, aż do czasu, gdy do akcji wkroczyło policyjne Archiwum X. Posłuchaj, jak dzięki nowoczesnej technologii i skrupulatnej analizie akt udało się doprowadzić do przełomu i postawić sprawcę przed sądem. Olga Herring przedstawia "Zbrodnie z miłości".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Joasi"

Zastaje swoją ukochaną Joasię.

Joasi jednak nie można już pomóc.

Jak ustalą śledczy i co wynika z przeprowadzonej sekcji zwłok, Joasia najprawdopodobniej już wtedy nie żyła.

Był w mieszkaniu Joasi, aby przekazać emeryturę dla jej mamy i kiedy został wpuszczony do środka, najpierw zauważył, że w przedpokoju leżą męskie buty i plecak, a kiedy został wpuszczony w głąb mieszkania, zobaczył, że na wersalce w dużym pokoju siedział jakiś młody mężczyzna.

Które widziane były tego dnia na klatce schodowej przez sąsiadów Joasi.

Tezę tę potwierdzają zabezpieczone w czasie sekcji zwłok włókna odnalezione pod paznokciami Joasi.

Najpierw narzeczony Joasi, potem jej masażysta z salonu odnowy na Bartodziejach, a nawet sam listonosz.

Policjanci docierają też do młodego małżeństwa z Łodzi, które Joasia i Marcin poznali w czasie wyjazdu nad morze i które odwiedziło ich niedawno w mieszkaniu na Żmuckiej.

Tak śledczy trafia na sprawę zamordowanej w 1994 roku Joasi i od razu zauważa rażące błędy swoich kolegów po fachu.

O nieścisłości w zeznaniach złożonych przez jednego ze świadków, wtedy 27-letniego Sławomira, sąsiada mamy Joasi z piątego piętra.

Twierdził, że Sławomir marzył, żeby Joasia była jego dziewczyną.

Ma żonę, z którą ożenił się 3 lata po śmierci Joasi.

Relacjonuje, że z Joasią znali się od dawna.

Tego dnia Joasia zaprosiła go do siebie.

W pewnym momencie Joasia zaczęła się do niego przysuwać i próbowała go przytulić, ale Sławomir nie był nią zainteresowany, dlatego ją odepchnął.

Joasia nie dawała jednak za wygraną i próbowała go pocałować, a Sławomir, wiedząc, że jest przecież zajęta, musiał ją odepchnąć po raz drugi.

Jak opowiada, wtedy Joasia zdenerwowała się i wyszła, a mężczyzna pobiegł za nią, żeby porozmawiać i załagodzić sytuację Joasia.

Próbował ją powstrzymać, wyrwać nożyczki i w czasie tej szarpaniny, Joasia nadziała się na ostrze tak niefortunnie,

Joasia zginęła od ciosów nożyczkami, a Marcin, jej narzeczony,