Mentionsy

Zbrodnie Bez Cenzury
Zbrodnie Bez Cenzury
09.04.2026 00:00

249. Dziewczynka, która nie wróciła do domu

Choć od tragedii minęło wiele lat, grób Fanny Adams wciąż jest odwiedzany na cmentarzu w Alton. Ludzie nadal pamiętają, zostawiają kwiaty i wspominają dziewczynkę, która wyszła się pobawić w letnie sobotnie popołudnie i nigdy nie wróciła do domu.

Odcinek nie zawiera reklam.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "A."

Jest gorąca sobota 24 sierpnia.

Wybrały na miejsce zabawy Flat Meadows, pobliskie łąki, na które często wylewała lokalna rzeka.

W Alton znalazł zatrudnienie w kancelarii szanowanego prawnika, Williama Clementa.

Jego biuro mieściło się przy Alton High Street, po drugiej stronie rzeki, kilka minut od domu Adamsów, naprzeciwko hotelu Swan, często odwiedzanego przez Bakera.

Kobieta nie chciała mieć z nim do czynienia i przestraszona uciekła.

Tu sprawa była prostsza.

Fanny dostała pół pęsa.

Fanny wyrywała się i płakała.

Pani Gardner poszła do matki porwanej i wszystko przekazała.

Na skraju Flat Meadows natknęły się na Bakera.

Kobiety rozstały się z Bakerem, wierząc, że dziewczynce nic się nie stało, że bawi się gdzieś sama.

W pobliżu głowy leżała stopa i noga.

Prawa została dosłownie wyrwana.

Część wnętrzności z jamy brzusznej i klatki piersiowej zniknęła.

Wątroba została pięciokrotnie nacięta.

Harriet Adams na wieść o śmierci córki zemdlała.

Jej mąż przebywał wówczas poza domem, grał w krykieta ze znajomymi w południowej części miasta.

W odnalezionej, odciętej rączce dziewczynki nadal były monety ofiarowane przez Bakera.

Jeszcze tego samego dnia szczątki dziecka trafiły do gabinetu lekarskiego przy A. Mary Street, kilka minut od domu dziewczynki.

Po sekcji poszywano części ciała.

Dla policji był jedynym podejrzanym, dlatego nadinspektor zatrzymał go pod zarzutem morderstwa.

Miał przy sobie dwa małe noże, które mogły posłużyć do okaleczenia ciała.

Jego buty, skarpetki i spodnie były mokre, szczególnie jedna nogawka.

Gdy zamknięto go w areszcie, nadinspektor Cheney sprawdzał, co robił poprzedniego popołudnia.

Zapis nie do końca był jednoznaczny, jednak odczytano go jako dowód winy Bakera.