Mentionsy
219. "Będziesz cierpieć" - listy, terror i tajemnicza śmierć
Dziś przychodzę do Was z tajemnicą. Nie jest tak przerażająca jak zagadka Zodiaka, ale jest w niej cośkoszmarnie intrygującego i nieprzyjemnego. Jak niemal zawsze w historiach true crime tajemnica dotyczy małej społeczności, zupełnie jak w filmie lub serialu, a mimo to nie sposób znaleźć odpowiedzi na wiele dziwnych pytań.
Posłuchajcie!
Szukaj w treści odcinka
W marcu 1977 roku Mary Gillespie, która na co dzień kierowała szkolnym autobusem, zaczęła otrzymywać na swój adres domowy Circleville dziwne listy.
Nadawca oskarżał Mary o romans z żonatym dyrektorem szkoły, Gordonem Messi.
Mary zignorowała listy.
Nadawca podawał w nim numer autobusu, którym jeździła Mary, szczegóły jej codziennej trasy, a przede wszystkim groził zastrzeleniem jej młodszej córki – Tracy.
Mary zaczęła się bacznie rozglądać podczas pracy.
Wszystko wskazywało na to, że Gordon nie napisał listów do Mary.
Niektóre osoby z zarządu szkoły rzeczywiście dostały wiadomości na temat romansu Gordona i Mary.
Również mąż Mary, Ron, otrzymał list.
W jednym z listów Mary została ostrzeżona, że już niedługo wydarzy się coś naprawdę poważnego.
W Circleville ktoś wystawił wiele kartonowych tablic z tym samym napisem, tymi samymi oskarżeniami wobec Mary.
Circleville podzieliło się na tych, którzy uznali sugestie romansu za prawdę i na tych, którzy stali twardo po stronie wplątanych Gordona i Mary.
Mary przypomniała sobie incydent, w którym inny kierowca autobusu, David Longberry, czynił wobec niej awansę.
Mary przestała być nękana, a na ulicach nie pojawiały się już żadne tablice.
Mary i jej szwagierka Karen wyjechały razem na Florydę.
Oskarżył ponadto Mary i Gordona o doprowadzenie do tragedii.
Był też poinformowany, że Mary pozostawała poza domem, gdy Ron wychodził na spotkanie z tajemniczym prześladowcą.
Mary przeżywała żałobę, w duchu mając nadzieję, że już nikt nigdy nie zakłóci spokoju, jaki nastał.
Bardzo dziwnym zbiegiem okoliczności, chociaż sama nie wiem jak to nazwać, Mary i Gordon zbliżyli się do siebie.
Mężczyzna poprawdzie wierzył od samego początku, że Mary mogła zdradzać męża i oskarżał ją publicznie o śmierć Rona.
Mary wciąż jeździła szkolnym autobusem.
Najprawdopodobniej celem była Mary Gillespie.
Paul wziął nawet z pracy dzień wolny, by zastawić pułapkę na Mary.
Jeden z kierowców autobusów szkolnych widział feralnego ranka jakiegoś mężczyzny w pobliżu miejsca, w którym zestawiono zasadzkę, tuż zanim dotarła tam Mary.
Było to o tyle ciekawe, że podobny samochód miał brat, Davida Longberry'ego, człowieka, którego Mary podejrzewała o pisanie listów jako pierwszego.
Przysięgli zostali przekonani, że listy napisał Paul, broń należała do niego i że nie było go w pracy 7 lutego, kiedy Mary znalazła podejrzane pudełko.
Ostatnie odcinki
-
251. Kłamca, morderca... i idealny mąż?
21.04.2026 02:00
-
250. Woody Harrelson – syn płatnego zabójcy, cz...
14.04.2026 00:02
-
250. Woody Harrelson – syn płatnego zabójcy, cz...
14.04.2026 00:02
-
249. Dziewczynka, która nie wróciła do domu
09.04.2026 00:00
-
248. Komnata tortur... w ciężarówce
01.04.2026 10:17
-
246. Od żydowskiego krawca spod Nowego Sącza do...
20.03.2026 07:30
-
245. Chciwość ponad wszystko: masakra na sielsk...
11.03.2026 01:00
-
244. „DZIEŃ DOBRY, PIĘKNA”, CZYLI SADYŚCI Z TIN...
04.03.2026 01:00
-
247. Sześć dni tortur "Małej Miss"
25.02.2026 01:00
-
243. Zwłoki w kufrze
23.02.2026 01:00