Mentionsy

Zamkowy
Zamkowy
31.12.2025 10:28

Logistyka dworu, czyli Zamek Wazów

Dlaczego Zygmunt III Waza porzucił Wawel dla Mazowsza? Czy XVII-wieczny Zamek Królewski rzeczywiście był nowocześniejszy niż rezydencje późniejszych władców?

W tym odcinku rozmawiamy o czasach dynastii Wazów – epoce, która na zawsze zmieniła oblicze Warszawy.

Odkrywamy historię spektakularnej przebudowy Zamku Królewskiego, który z gotyckiej warowni stał się jedną z najwspanialszych rezydencji barokowej Europy.

Rozmawiamy o:

Wielkiej przeprowadzce: Kulisy decyzji Zygmunta III Wazy o przeprowadzce dworu do Warszawy.

Architekturze z rozmachem: Jak Zamek stał się narzędziem propagandy i symbolem potęgi dynastii.

Technologii XVII wieku: Odkrywamy zamkowe łazienki, nowatorskie wodociągi i słynny zegar wieżowy.

Życiu za kulisami: Jak wyglądała codzienność królewiczów pod okiem surowych ochmistrzyń.

Symbolice władzy: Dlaczego każdy detal wystroju miał za zadanie udowodnić, że Wazowie to prawowici spadkobiercy Jagiellonów.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Sejm"

Przede wszystkim funkcjonował Sejm, stąd też ta przebudowa, stąd też potrzeba posiadania większej ilości miejsca.

No a w momencie, kiedy rzeczywiście ten Sejm pojawia się właśnie w naszej rezydencji, no to już jakby jest to takie miejsce pobytu niemalże stałego.

No jeżeli mamy Sejm, no to musimy, jeżeli jesteśmy senatorem, przyjechać tutaj.

Tak uzupełniając jeszcze może o jedną konkretną, może jedną z bardziej znanych ulic, no to właśnie z początek kariery krakowskiego przedmieścia, bo właśnie uczynienie z zamku głównego jednak, głównej rezydencji polskiego sejmu.

Z jednej strony mamy wspaniały rozkwit miasta, od małego miasteczka, stosunkowo małego miasteczka, które jest stolicą księstwa, do głównej siedziby króla dużego państwa Rzeczypospolitej, do miejsca, w którym właśnie senatorowie mają swoje prezydencje, pałace, do miejsca, w którym rzeczywiście zbiera się Sejm.

Warszawa nie do końca sobie dała radę w XVII wieku z tym problemem, no bo kiedy funkcjonowało miasto normalnie, no to rzeczywiście każdy miał swoje zadanie, swoje możliwości, ale kiedy zaczynał się Sejm, no to wtedy Warszawa po prostu pękała w szwach.

Korzystało oczywiście z tego, że po prostu jest to miasto sejmowe i że jest taki moment raz na, no właśnie, teoretycznie raz na dwa lata, tak naprawdę w praktyce raz na rok, 15 miesięcy, 18, kiedy zaczyna się Sejm.

No i wtedy rzeczywiście trzeba sobie radzić, no bo pamiętajmy, że i szlachta wolała troszeczkę, żeby te sejmy były w zimie, żeby po prostu można było mieć troszeczkę spokoju, kiedy już są załatwione sprawy rolne, kiedy są załatwione sprawy związane z gospodarstwami, które no oczywiście szlachta prowadzi.

No, jest to pewien problem, bo przecież ten Sejm nie jest stały, więc z jednej strony można powiedzieć błogosławieństwo Boże, że po prostu nagle ci najważniejsi, ci, którzy mają pieniądze, przyjeżdżają i te pieniądze chcą wydać w tym mieście, ale z drugiej strony, no,

To też nie może tak działać po prostu, że czekamy na następny Sejm.

Tym bardziej, że co trzeci Sejm powinien być teoretycznie w Grodnie.

Tak, rzeczywiście w pewnym momencie Litwini się bardzo oburzali w pewnym momencie i wywalczyli sobie, że co trzeci, ale to z tym wywalczeniem sobie, że ten co trzeci Sejm będzie w Grodnie, czyli tak naprawdę na terytorium Wielkiego Księstwa Litewskiego, kończyło się na tym, że pisano bardzo zabawne wierszyki, że w zasadzie nagle jedziemy gdzieś.

No ale trochę tych sejmów w Grodnie było.

No i niestety ostatni sejm Rzeczypospolitej z 1793 roku to też miasto Grodno na terenie dzisiejszej Białorusi.

No i mamy wybory pierwszego króla Henryka Walezego, bo nie tylko Sejm, ale również i wybory mają być w Warszawie, czyli kolejny jakby taki punkt, w którym no to jest jeszcze chyba, to było chyba jeszcze gorsze niż Sejm, no bo na Sejm to jednak tam tych kilkuset posłów, senatorów razem oczywiście wziętych przyjeżdżało, no i te osoby towarzyszące, a tutaj może przyjechać każdy.

Raz, że królowi bliżej były do Szwecji, po drugie mamy ten pożar, więc może rzeczywiście zamiast jeździć na każdy Sejm, bo przecież

Wyobraźcie sobie Państwo, no tak, co te kilkanaście miesięcy jest Sejm, to znaczy, że cały dwór w zasadzie z Krakowa musi się spakować, często używano rzeki Wisły i przejechać do Warszawy.

No to mimo, że Sejm ten trwa tam do sześciu tygodni, czasami trochę krócej, czasami dopóki godzin.

No ale w momencie, kiedy jednak zdecydowanie jedna strona, czyli strona szlachecka, sejmowa zdobyła zdecydowaną przewagę, no to ta sytuacja, można powiedzieć, oczywiście no trudno tutaj

Znowu wrócimy do Sejmu.

Pamiętamy ten nieszczęsny Sejm roku 1652, kiedy właśnie to u nas na zamku w sali poselskiej jeden z posłów, Władysław Siciński, stał.

Powiedział, że nie zgadza się na prolongatę, czyli na przedłużenie Sejmu, bo rzeczywiście Sejm uratował już odpowiednią ilość czasu i powinien się zakończyć i wyszedł z sali.

Po prostu uznano, że niestety w poniedziałek, kiedy poseł się nie pojawił, taki Sejm po prostu powinien się rozejść.

Mamy pierwsze zerwanie Sejmu, które no niestety też związane jest z naszym Zamkiem Królewskim w Warszawie.

Ale właśnie, pojawił się budynek, pojawiła się tutaj opozycja, nawet rywalizacja króla i szlachty, chociaż właśnie doszło do pierwszego zerwanego sejmu.

Ale nie zapominajmy, że zamek poza tym, że był siedzibą sejmu, że był siedzibą urzędów, że był miejscem, w którym przyjmowano oficjalne delegacje i toczyła się wielka polityka, był po prostu miejscem, w którym król mieszkał.

Tutaj przyniósł się sejm.

Tutaj można spotkać króla, tu można z nim załatwić jakieś sprawy, tutaj można przyjechać na Sejm.