Mentionsy

ZaFIKsowany
ZaFIKsowany
31.12.2025 11:43

Szukam Człowieka: Tomasz Zalasa – 28 lat w korporacji i uścisk dłoni legend rocka

W drugim odcinku serii „Szukam Człowieka” moim gościem jest postać, która przeczy współczesnemu pędowi za zmianą. Tomasz Zalasa – człowiek, który 28 lat temu jako pierwszy pracownik w Polsce zaczął budować struktury korporacji zajmującej się „częściami w plastiku”, i trwa w niej do dziś.

Ale praca to tylko ramy, w których Tomasz wypełnia swoje życie niezwykłymi pasjami. To kolekcjoner winyli i komiksów, stały bywalec koncertów, który osobiście witał się z takimi gigantami jak Fish, Ray Manzarek (The Doors) czy muzycy z Budgie.

W tej rozmowie szukamy odpowiedzi na pytania:

Lojalność pod prąd: Jak przetrwać blisko trzy dekady w jednej branży i nie stracić entuzjazmu?Dotyk legend: Jak to jest spojrzeć w oczy swoim muzycznym idolom i „podać im łapę”?Magia przedmiotów: Dlaczego winyl i komiks wygrywają ze streamingiem i cyfrowym światem?Lekcje dla pokoleń: Czego 60-latek chciałby nauczyć swojego wnuka o ludziach i cierpliwości?Bilans spełnienia: Czy w twardym świecie sprzedaży jest miejsce na wrażliwość kolekcjonera?

To inspirująca historia o tym, że stabilizacja nie musi oznaczać nudy, a pasja jest najlepszym paliwem, by przez 28 lat z uśmiechem „przecierać szlaki”.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "T."

Pracujesz w jednej firmie od 28 lat.

Natomiast my byliśmy tym unikalnym przedsiębiorstwem, które to oferowało od ręki natychmiast.

Ja też przyniosłem płytę do podpisu i co było fajne, Fisz nie podpisywał pirackich płyt.

Wczoraj tu z sąsiadem przy szkolneczce whisky się wydało, że on nie czytał, znaczy kapitana zamówiłem, będę miał dla niego prezent.

Zwykle gdzieś tam dalej siedziałem i słuchałem, przeżywałem ten koncert.

Za każdym razem jestem w szoku, jak się to moje, no bo uważam, że za moje, tam spędziłem najwięcej lat.

Był takim zaniedbanym przemysłowym miastem, a teraz to jest...

Każdy mówi, ja jestem z miejscowości, na pewno wiesz, gdzie to jest.

T.M.

T.M.

Powiedział, że za dwie stówy to sobie zostawi ten komiks, bo chyba zwariowałem, bo to unikat jest.

Aż któregoś dnia patrzę i jest.