Mentionsy

ZaFIKsowany
ZaFIKsowany
30.12.2025 22:48

Szukam Człowieka: Robert Storm – Czy „decydujący moment” to szczęście czy instynkt?

W pierwszym odcinku nowej serii „Szukam Człowieka” spotykam się z artystą, który potrafi zamrozić czas w najmniej oczekiwanym momencie. Gościem programu jest Robert Storm – fotograf o dwóch obliczach.

Z jednej strony twórca projektu Streetizm, w którym dominuje czarno-biały kontrast, geometria i surowa prawda ulicy. Z drugiej – profesjonalista (TreborMorts), który w fotografii wizerunkowej i modowej potrafi wydobyć z drugiego człowieka to, co najbardziej autentyczne.

W tej rozmowie zgłębiamy tajniki „oka” fotografa:

Streetizm – co oznacza ten „izm” i jak narodził się styl Roberta?Filozofia ulicy – czy Henri Cartier-Bresson miał rację, mówiąc o „decydującym momencie”?Niewidzialność – jak podejść blisko do obcego człowieka i nie naruszyć jego strefy komfortu?Czerń i biel – dlaczego asceza koloru pozwala zobaczyć więcej?Reżyser vs Obserwator – jak przejść z dynamicznej ulicy do kontrolowanego studia?

Robert Storm zdradza nam, czy jest „myśliwym”, który ściga kadr, czy cierpliwym obserwatorem czekającym na idealny układ cieni. To rozmowa dla każdego, kto kocha sztukę patrzenia, nie tylko przez wizjer aparatu.

https://www.facebook.com/TreborMortsPhotography

https://www.instagram.com/robert__storm/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Baker Street"

Ale kafelek na Baker Street w metrze polecamy.

Baker Street, ogólnie metro, to jest jedna z najpiękniejszych ogólnie stacji po prostu z tymi takimi, nawet nie wiem jak to nazwać, bo to było pod światło.

To robi klimat, to jest stacja, no jeszcze Great Port, Portland Street, oraina stacja, ona jest bardzo podobna, no ale Baker Street po prostu rozbraja.

Ja ogólnie jestem bardzo często, można powiedzieć, że jestem codziennie na Baker Street, bo ja jeszcze pracuję w centrum Londynu, na chwilę obecną na Farringdon.

Baker Street to moje miejsce.

Po Baker Street, podczas pandemii, no siedzieliśmy w domu, nawet my tutaj.

Okazało się, że nie mogę dojechać, bo pociąg nie jedzie ode mnie, więc muszę dojechać autobusem do Baker Street i dopiero w Baker Street mam wskoczyć na pociąg i dopiero stamtąd mam wjechać do Centrum London.

Praktycznie ze wszystkich ścian, zakamarków nad stacją Baker Street leciało piwo.