Mentionsy
SPATiF – mit wolności PRL-u? Rozmowa z Aleksandrą Szarłat
Czym był SPATiF — kultowy klub artystycznej bohemy PRL-u? Dlaczego miejsce to stało się symbolem wolności w zniewolonym systemie, a jednocześnie sceną rozgrywek politycznych, skandali i iluzji? Gościem tego odcinka jest Aleksandra Szarłat – dziennikarka i autorka wielokrotnie nagradzanej książki „SPATiF. Upajający pozór wolności”. Rozmawiamy o kulisach powstawania książki, legendach i prawdach o elitach PRL-u; o tym, kto naprawdę rządził warszawskim salonem, a także o innych publikacjach autorki, o Andrzeju Żuławskim, pierwszych damach III RP i celebrytach z czasów PRL.
🎙 Subskrybuj kanał, aby nie przegapić kolejnych rozmów o historii, kulturze i literaturze!
https://www.facebook.com/profile.php?id=100000309880578
Rozmowa nagrana 31.03.2025 r.
Fot. Marytka Czarnocka
Wsparcie kanału: https://patronite.pl/z/fiklandia
Patronite.pl/fik
Suppi.pl/fik
Szukaj w treści odcinka
Ostatnia moja książka to jest SPATiF, upajający pozór wolności.
Tak, ja dodam, że za SPATiF otrzymała Pani Nagrodę Specjalną Książki Roku 2022, przyznawaną przez Magazyn Literackich Książki oraz Nagrodę im.
Przechodząc do meritum, do tematu naszej rozmowy, czyli do książki SPATiF upajający pozór wolności.
Za młoda, żeby tam bywać w tym czasie, kiedy można było się tym SPATiFem fascynować.
I na tej fali właśnie zajęłam się SPATiF-em.
Do którego podchodziłam z wielkim zainteresowaniem, usiłując odgadnąć skąd ta energia, skąd ta legenda, jak to się stało, że ten SPATiF tak wiele znaczył dla wielu osób.
Więc ten październik 1956 roku jest bardzo ważny, ale SPATiF powstał wcześniej.
Otóż klub aktora, jeszcze powiedzmy sobie co to jest SPATiF, bo może nie wszyscy wiedzą co ten skrót oznacza, a to jest dosyć istotne.
I takim pierwszym miejscem, czyli tym małym SPATiFem, był punkt, który się nazywał Klub, który był na ulicy Pankiewicza 2.
Ten SPATiF pierwszy, pierwotny przy Pankiewicza II
I tam w 1955 roku otworzono, ja wszędzie mówię 55, co oznacza 1955, i tam otworzono klub już, o którym mówiono, SPATiF, duży SPATiF.
To było takie miejsce bardzo ważne dla tych ludzi, którzy wracali po wojnie, bardzo często nie mieli mieszkań, nie mieli gdzie się spotykać, więc wiadomo było, że jak przyjdą do SPATiFu, to tam spotkają znajomych.
To powstało tam, ponieważ nie było, nie istniało coś takiego jak agencje dla aktorów, jakieś miejsca zatrudnienia, to właśnie ten SPATiF stał się takim miejscem, gdzie ludzie mogli poszukać pracy, gdzie spotykali się reżyserzy, producenci filmowi, tacy, którzy dopiero właściwie w tym filmkino się rodziło, więc oni wszyscy tam nawiązywali kontakty.
Że wystarczyło rzucić taksówkarzowi SPATiF, nie trzeba było podawać adresu i on od razu wiózł gości w to miejsce.
I kiedy potem oni przychodzili do SPATiF-u już jako młodzi aktorzy po studiach,
Nie będziemy Państwu, jak to się mówi dzisiaj, spoilerować, by każdy miał szansę przeczytać, ale może ma Pani jakąś ulubioną taką wyjątkową historię, anegdotę, jakieś wydarzenie ze SPATiF-u, które mogła i chciałaby Pani opowiedzieć moim słuchaczom?
Ale czy bywanie w SPATiFie, czy sam SPATiF to była przestrzeń buntu, czy raczej forma ucieczki, a może jedno i drugie?
Dlatego, że nie każdy kto się buntował mógł to robić w SPATiF-ie, prawda?
Pani w literaturze, jak Pan czytał moją książkę, no to widzi Pan, że dosyć dokładnie przeczytałam wszystko, co tylko było dostępne, co mówiło właśnie o SPATiF-ie i co tam się mogło zadziać.
To nie było miejsce takie, gdzie można było się wykazywać jakimś bohaterstwem, bo nikt nie oczekiwał tego bohaterstwa po gościach z SPATiF-u.
Jora Szkofta można powiedzieć, że umarł w Spatifie, choć de facto nie umarł, ale już nie odzyskał przytomności, kiedy był zabrany stamtąd.
Otóż kiedy była tylko jakaś premiera sztuki albo filmu polskiego, to ci, którzy na niej nie byli, siedzieli w SPATiFie i czekali, aż wejdą goście po premierze.
Czym SPATiF różnił się, jeśli różnił się w ogóle od innych ośrodków artystycznych, takich jak stodoła czy piwnica pod Baranami w Krakowie?
Tworzono programy artystyczne, więc to jest troszeczkę coś innego ta Pielnica Pod Baranami, niż tutaj, niż SPATiF.
Bo w SPATiFie artyści wspólnie, nie było takich przedsięwzięć, że oni jakiś spektakl przygotowują teatralny, czy kabaret na Pielnicy Pod Baranami.
W Winnicy rozmawiano, ale nie bawiono się w taki sposób jak właśnie w SPATiFie.
SPATiF był szczególny.
Zresztą w Krakowie też był SPATiF, tylko mniej znaczący, mniejszy.
Ale pozwolę sobie zapytać jeszcze na koniec, jakie znaczenie ma dzisiaj dziedzictwo SPATiFu i związane jest z nim bohemy?
Wie Pan co, no dziedzictwo SPATiFu, jakie może być dziedzictwo SPATiFu, skoro możemy mówić o dziedzictwie piwnicy?
Ale w SPATiFie nie powstała żadna sztuka, więc ten klub istnieje nadal.
Natomiast nie jest takim miejscem snobistycznym, jakim był SPATiF w tamtych czasach.
Moja książka opisuje SPATiF właściwie do roku 1989, do transformacji.
On mówi jaki tytuł, ja mówię no SPATiF, później ten drugi podtytuł wymieniłam, a on mówi i on natychmiast narysował mi rysunek, podarował mi rysunek.
I mówi do niej, zapraszam cię do SPATiFu.
A ona mówi, SPATiF?
I tak może, i tak to rezonuje, że dzisiaj mnóstwo młodych ludzi nie ma pojęcia, co to było ten SPATiF, jaka legenda się za tym kryje, co tam robiono, jak się bawił Chimil z Maklakiewiczem, jak Maklakiewicz odstawiał swój teatr, jak udawał wielbłąda.
Gdyby jeszcze zechciała Pani zaprosić moich słuchaczy na najbliższe wydarzenia, do zakupu książek, jak na przykład właśnie SPATiFu, to jest ten czas.
Ostatnie odcinki
-
Zarządzanie kryzysem w rock'n'rollu | Piotr Laska
13.04.2026 19:54
-
Granice normy społecznej: Charlotte Drag Queer ...
04.04.2026 14:06
-
Marcin Tomasz Kotarba o operze, grafice i mroku
01.04.2026 20:39
-
„Tęczowa zaraza” czy strach przed nieznanym? Ks...
29.03.2026 20:42
-
Sola Scriptura to bzdura? Dlaczego programista ...
11.03.2026 13:35
-
Nic nie musisz, wszystko możesz. Michał Ożga o ...
08.03.2026 21:55
-
Od Lublina po Strasburg. Jak wygląda chirurgicz...
08.03.2026 17:38
-
Pani_frotka: Barbara Bisz o niemieckiej precyzj...
28.02.2026 19:00
-
Tolkien jako bezpieczna przystań. Dominik Wojci...
28.02.2026 16:31
-
Teologia bez polemicznego ciężaru? | prof. Jerz...
23.02.2026 23:17