Mentionsy

ZaFIKsowany
ZaFIKsowany
10.02.2026 21:34

Czy genealogia ma płeć? Dr Maria Jadwiga Minakowska o nowym początku, wierze i Polsce

W dzisiejszym odcinku gościmy postać niezwykłą – dr Marię Jadwigę Minakowską. Kobietę, która pod nazwiskiem Marek Minakowski stworzyła Sejm-Wielki.pl i stała się najważniejszą postacią polskiej genealogii elit.

Przez dekady postrzegana jako „strażnik narodowej pamięci”, dziś Maria opowiada o swojej najważniejszej podróży – od wizerunku „patriarchalnego mędrca” z brodą, po autentyczne życie w zgodzie ze sobą. W tej rozmowie nie uciekamy od trudnych pytań:

Przeszłość: Jak wspomina kolacje z politykami prawicy i czy ówczesny wizerunek był pancerzem?Nauka: Czy tranzycja zmienia spojrzenie badaczki na „polskie elity” i tradycyjne wartości?Wiara: Jak odnaleźć się w Kościele katolickim jako osoba transpłciowa?Rodzina: Jak łączyć rolę „taty” z byciem kobietą i jak w tej zmianie odnalazła się córka, Sara?Polityka i przyszłość: Czy kandydatura na rok 2030 to tylko prowokacja intelektualna?

To rozmowa o odwadze zmieniania szyldu nad dziełem życia i o tym, co jest trwalszym pomnikiem: miliony cyfrowych rekordów czy prawda o samym sobie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Bóg"

W duchu takim bardziej, takim osobistym, w stylu, nie wiem, Panu Świętej Faustyny, ale bardziej w stylu karmelitańskim, takim na skraju buddyzmu, takie chrześcijaństwo, w stylu proroka Eliasza, takiego, który widział, że jeżeli Bóg przychodzi, to Bóg przychodzi tak naprawdę w tym cichym powiewie, którego nie widać i nie słychać, ale wiadomo, że On tam jest.

Moje nawrócenie w wieku lat chyba dwunastu przyszło po obejrzeniu filmu Imperium kontratakuje i Bóg dla mnie był tą mocą przenikającą wszystko, a Święty to był taki starzec Jedi, Yoda.

Tak, to było to, że Bóg to nie jest ten dziadek z długą brodą, którego widziałem na witrażach kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, zbudowanego w roku 1901, taki neogotyk wielki w centrum Olsztyna.

Jana od krzyża, wiedząc, że Bóg to jest ta noc ciemna.

To też przeszłam takie doświadczenie, doświadczenie nocy ciemnej, gdzie wydawało mi się, że Bóg mnie porzucił, że jestem gdzieś daleko na marginesie, a potem... Tak, gdzie czułam się jak ten święty Jan od krzyża, zamknięty w więzieniu, w karcerze, wyklęty przez swoich współbraci.

I się okazało, że właśnie w tym wszystkim Bóg mnie odnalazł.

A zapominam, że Bóg chciał, żebym ja żyła w tym świecie.

Poza kontrolą świadomości powtarzałem wiele razy dziennie Boże umrzeć, bo czułam, że już nie jestem w stanie, znaczy nie chcę popełniać samobójstwa, ale chcę, żeby już Bóg mnie z tego zabrał, bo ja już nie jestem w stanie udźwignąć tego wszystkiego.

Że tranzycja to nie jest przeciwstawienie się woli Bożej, ale wręcz przeciwnie, to jest odczytanie tych niezwykłych rzeczy, które Bóg przygotował ludziom.

Myślałem, że tam poglądy na ewolucje społeczne mam takie jakie miałam, że jestem katoliczką i chrześcijanką tak jak byłam, że to po prostu to Bóg zesłał na mnie tak, że dał mi taką duszę i takie ciało i to jedno do drugiego nie pasuje.

Czy po prostu Bóg wiedział, że to będzie zły człowiek i trzeba mu zabrać wzrok?

Bo on wie, że Bóg mnie stworzył jako kobietę i moje miejsce w świecie jest jako dobrej, pobożnej kobiety, matki, przyjaciółki.

I że ja tu jestem, bo Bóg tak chciał.