Mentionsy

Za horyzontem | Radio Katowice
Za horyzontem | Radio Katowice
15.03.2026 09:31

Za Horyzontem. Cave

Zapraszam na eksplorację w kolejnej podróży "Za Horyzontem".
Z moim wieloletnim przyjacielem, kompanem z wielu wypraw, spotkań i wyjazdów Grzegorzem Kuśpielem, chcemy dzisiaj opowiedzieć o pięknie taternictwa jaskiniowego i emocjach płynących w odkrywania podziemnych czeluści. Powiemy też o poetyce jaskiniowej przestrzeni, niedostępnego dla Słońca świata , która znajduje swoje wyrażenie na przykład w muzyce Nicka Cave"a. Tak czujemy i chcemy państwu zaproponować takie przeżycie podczas radiowego spotkania "Za Horyzontem" - 28 marca o godz.17.00, zabrzmi wtedy muzyka Nicka Cave'a jako przewodnik do niezwykłego świata jaskiń.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 53 wyników dla "jaskin"

Myślę, że to byłoby duże wyzwanie dla ludzi, którzy się w jaskiniach poruszają, dla grotołazów.

Teraz jest bardziej ojcem, ale zawsze był ojcem, natomiast no to jest miłość chyba i do literatury, do dzielenia się wrażliwością i do jaskin, no to jest absolutno crazy u niego.

Brałem udział w co najmniej dwóch odkryciach zupełnie kompletnie nieznanych światu jaskin.

Z prozą Wojtka Guczoka, która właśnie pochodzi z tej książki i gdzie pisze między innymi, jaskinie są tekstami natury.

Stąpam po dziewiczym terenie, tak dla moich książek, jak i dla moich jaskin jestem pierwszym gościem w historii świata.

W jaskini eksploruje się, czyli odkrywa w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Czy tobie się wydaje karkołomne połączenie muzyki i tekstów Nicka Cave'a z obrazami z waszej przecież eksploracji jaskini?

Ja byłem też tak bardzo mile zaskoczona, aczkolwiek oczekuję efektów, już część słyszałem, nad połączeniem dźwięków, które są z jaskini, spadających kropel wody.

Znając naszego kolegę Grotułaza Zira, to będzie pewnie świetnie zrobiony materiał i z dużym wyczuciem dobrane sekwencje z jaskin filmowe i zdjęciowe.

W przypisach do książki, którą dzisiaj otworzyliśmy, widzę, że tutaj jest spis jaskiń i między innymi jest jaskinia Harda.

Miałem przyjemność albo nieprzyjemność ze względu na bardzo duże ciasności, które w tej jaskini występują od otworu do pierwszych 100 dni.

No tam naprawdę ja już byłem w wieku dosyć zaawansowanym, jeżeli chodzi o chodzenie po jaskiniach.

Również ze względu na odkrycie nowych zupełnie przestrzeni w tej jaskini i samej jaskini.

No nie jest już tajemnicą, że to jest jaskinia tatrzańska, ale oczywiście lokalizacja nadal jest skierowana, dlatego że eksploracja jest w toku, ale ze względu na te ciasności przyotworowe jest bardzo trudno dostępna.

No ale w tej ciasnej, hardej jaskini powstał film.

Kiedy schodziliśmy tam eksplorując jakieś nowe miejsca i jaskinia czasami pozwalała na to, czasami nie.

Ale fakt faktem, że może nie jest to największa jaskinia tatrzańska, ale jest to jedna z trudniejszych jaskin ze względu na sporą ilość zacisków, dość trudnych zacisków.

Tutaj są też różne rodzaje zacisków, bo są zaciski, które mogą być zaciskami takimi punktowymi, gdzie rzeczywiście trzeba jakoś tylko ten jeden ostry punkt gdzieś tam przez siebie przepchnąć, a są też jaskinie, które są takimi wąskimi, przejścia takie zaciskowe, które są wąskimi przełazami takimi i wtedy na przykład rzeczywiście już

Jaskinia Harda, bo nie poddaje się łatwo.

Trzeba później wiedzieć dokładnie, w którym momencie zboczyć, bo nie ma tam wydeptanej ścieżki jak do wielu jaskin w Tatrach, które są często chodzone właśnie przez grotołazów.

No to jak się odkrywa takie jaskinie?

Idzie się gdzieś poza szlakiem i nagle... Historia odkrycia jest o tyle zabawna, o ile nie jest związana z planami stricte eksploracyjnymi, bo było to podczas wycieczki, w ramach której próbowaliśmy znaleźć inny obiekt jaskiniowy znany od dawna, właśnie z wspomnianym tutaj kolegą Wojtkiem.

No i natura i okoliczności spłatały nam psikusa polegającego na tym, że jaskini, którą planowaliśmy znaleźć, nie znaleźliśmy.

No ale udało nam się zlokalizować potencjalnie nowy otwór, który kilka dni później okazał się być jaskinią.

W dzisiejszych czasach jako grotołazi eksplorując musimy bazować już w naszej części świata, musimy bazować jedynie na przesłankach, bo jaskinie, których otwory byłyby dostępne, widoczne już raczej zostały odkryte.

Chociaż ostatnio taka gdzieś tam doszła informacja o jaskini na terenie Kanady, której otwór był widoczny.

Wyglądało to tak, że w dosyć upalny sierpniowy dzień rozeszliśmy się po masywie szukając tej wspomnianej przeze mnie jaskini, która miała być celem naszej wycieczki.

Dobitnym znakiem... Oddech jaskini.

Oddech jaskini.

Wojciech poczuł oddech jaskini na swojej twarzy.

Dzisiaj naszym gościem jest Grzegorz Kuspiel, grotołaz, miłośnik podróży, który zjechał świat wszerz i wzdłuż, ale przede wszystkim też można powiedzieć, że wyeksplorował wzdłuż i wszerz jaskinie na świecie.

Od Indonezji... To duże słowo, ale miałem to szczęście, że kilka jaskin nietkniętych stopą człowieka od powstania Ziemi udało mi się w jakiś sposób wspólnie oczywiście z kolegami wyeksplorować, odkryć.

Chciałam powiedzieć, że od Indonezji, przez Kolumbię, do Meksyku, nie mówiąc o europejskich jaskiniach.

W odniesieniu do jaskin to jest, krótko mówiąc i dobitnie, odkrycie nowej jaskini, która wcześniej nie była jeszcze nigdy dotknięta stopą człowieka.

Polacy też eksplorowali jaskinię Lampestrofen w Austrii, której otwór znany był, dolny otwór, nawet turystycznie udostępniony.

Bardzo długo ta jaskinia była najwyższą i najgłębszą jaskinią świata, ale to są dziesiątki lat pracy.

Czy zdobywanie jaskin, taternictwo jaskiniowe, ono jest popularne?

To jest wilgotność 90%, temperatura w tatrzańskich jaskiniach rzędu 2-3 stopnie, jurajskich 7, alpejskich też koło zera, więc jakieś zimno, ale jest to coś.

Czyli cały czas, jeżeli zajmujemy się tymi jaskiniami, chodzimy po tych jaskiniach, wyjeżdżamy na wyprawy, cały czas gdzieś tam z tyłu głowy mamy nadzieję, że uda nam się odkryć tą jedyną naszą, którą będziemy mogli nazwać,

Może pojawić się nowa, nie jest badana zupełnie, jaskinia.

No i oczywiście podziemie, czyli jaskinie, bo nie ma nigdy i nie będzie jeszcze, myślę, długo takiej pewności, że już wszystko odkryliśmy.

Dzięki Polakom odkryliśmy najgłębszą jaskinię Albanii, w północnoalpańskich Alpach, przy granicy z Czarnogórą.

I przyjemność ogromną i honor kierować wyprawą do Papuji Nowej Gwiny i to są te rejony, gdzie masywy Azja czy Oceania, to są masywy, których miąższość wapienia jest obliczona nawet na 3000 metrów, więc tam potencjał osiągnięcia głębokości 2000, a tu przypomnę Państwu, że najgłębsza jaskinia świata na Kaukazie ma ponad 2000.

Jak dawniej mówiliśmy, że jak robimy jaskinię, która ma 1000 metrów głębokości, to jest taki ośmiotysięcznik podziemi i faktycznie zaangażowanie sił, środków, czasu na pokonanie takiej jaskini i trudności mogło być w jakiś tam sposób porównywalne ze wspinaniem na ośmiotysięcznik.

Jest jedna podstawowa trudność w tym, co robimy w jaskiniach.

Natomiast w jaskini, proszę sobie wyobrazić, że jaskinia opada w dół.

Wspinać się, czy używając przyrządów specjalistycznych, takich samozaciskowych na linach, opuszczamy jaskinię w zdrowiu i szczęściu, jeżeli nam się uda coś jeszcze odkryć po drodze w bocznych ciągach.

No właśnie, teraz odkrywacie jaskinie w Kolumbii.

Ostatnio w Kolumbii mieliśmy podejście do otworu nowej jaskini.

To wielką nagrodą jest to, co następuje dalej, czyli eksploracja już w systemie jaskiniowym.

No i też w naszej wyobraźni, bo nie wszyscy przecież byli w jaskini.

Tak, to będzie pewnie okazja dla wielu z Państwa, żeby zobaczyć jak wygląda sama akcja eksploracyjna, wnętrze jaskini, jej piękno, ale i czasami zagrożenia i trudność do tego, żeby w te piękne miejsca dotrzeć, ile to wymaga wysiłku i takiej determinacji, często również i finansowej, bo musimy odłożyć, my sobie sami finansujemy te wyjazdy.

Nie jaskiniowo, ale myślę, że równie ciekawie i zaskakująco.