Mentionsy

Za Rubieżą. Historia i polityka
Za Rubieżą. Historia i polityka
28.11.2025 23:44

Estonia // Inni mają gorzej - 54

Zrzutka na terenówki https://zrzutka.pl/pmbda3


Kup se książkę: zarubieza.pl/ksiazka

Zapraszam na moje soszjale, gdzie wrzucam dodatkowe materiały:

https://www.instagram.com/zarubieza/

https://www.facebook.com/Za-Rubie%C5%BC%C4%85-109949267414211/

I jeszcze twitter: https://twitter.com/mioszszymaski2


Youtube na streamy: https://www.youtube.com/channel/UCFfeJz4jDbVg_dYmCc_xXeA


Jeśli chcesz wesprzeć moją twórczość, to zapraszam tutaj:

https://patronite.pl/miloszszymanski

buycoffee.to/miloszszymanski

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "M"

Życie w życie jest zarąbiście drogie, ale nie martwcie się, inni mają gorzej.

Moi drodzy, w końcu po ładnych kilku tygodniach opowiadania o krajach, w których życie, że tak się powiem, wyrażę eufemistycznie, różni się od życia w Polsce, mamy wreszcie kraj, w którym życie jest podobne.

Gdyż dzisiaj opowiem wam o Estonii.

Jeżeli chodzi o Estonię, to zacznijmy od tego, że jest to kraj, jeżeli już kojarzony z czymkolwiek w Polsce, poza tym, że jest w Unii Europejskiej, to z tym, że nie lubią Rosji, i z tym, że Estonia jako pierwsza zaczęła grubo iść w cyfryzację usług publicznych, naukę programowania w szkołach.

Tak, moi drodzy, podstawę programowania mają dzieci w pierwszej klasie już.

Oprócz tego Estonia poszła bardzo mocno w rozwijanie nowoczesnej gospodarki.

Nie mając ropy, gazu i tych wszystkich zasobów, które ma Rosja, Estonia już dawno wyprzedziła Rosję, jeżeli chodzi o PKB na głowę mieszkańca.

Zacznijmy od tej cyfryzacji, bo ładnych parę lat temu o Estonii opowiadano różne ciekawe historie, ale w dużym skrócie mówiąc spowodowało się tego, że oni mieli M obywatela ładnych parę lat przed nami.

My jesteśmy równie silnie zcyfryzowani jak Estonia, nie licząc tego, że jeszcze nie można przez M obywatela głosować, ale...

gro spraw urzędowych można spokojnie załatwić zdalnie u nas i tak dokładnie jest w Estonii, tylko że ładnych parę lat dłużej.

Estonia jest krajem małym, nawet bym powiedział bardzo małym.

Estonia jest najmniejszym krajem, jaki powstał po rozpadzie Związku Radzieckiego, a właściwie niejaki powstał, bo się Estończycy nam nie obrażą.

Otóż Estonia jest najmniejszym krajem, który był okupowany przez Związek Radziecki, gdyż Estończycy nie bez racji, a właściwie z pełną racją mówią, że to nie jest tak.

że oni dołączyli do Związku Radzieckiego, tylko że Związek Radziecki ich anektował, co jest faktem, a następnie przez 40, nie, 50 lat byli krajem nieniepodległym, ale to nie znaczy, że jakkolwiek stracili swoją państwowość, oni odzyskali swoją niepodległość po zakończeniu radzieckiej okupacji.

I Estonia w tej chwili rządzi się na przykład, co prawda, nową konstytucją, ale wzorowaną na tej przedwojennej, na mocy której powstała to nowa tak w ogóle.

W każdym razie, moi drodzy, dla porządku jeszcze tylko warto dodać, że Estonia ma 1 350 000 mieszkańców, no, 370 000.

Czyli dokładnie tyle samo, co województwo warmińsko-mazurskie, z którym też ma inne podobieństwa, np.

dużą powierzchnię lasów, niską gęstość zaludnienia, dużo jezior itd., no bo Estonia z grubsza wygląda jak Warmia czy też Mazury.

W każdym razie te 1,370,000 mieszkańców mieszka na obszarze znacznie większym od powierzchni województwa warmińsko-mazurskiego, ponieważ jest to, moi drodzy, 45 tys.

km2, a więc dwa razy więcej od warmińsko-mazurskiego, a więc Estonia ma czterokrotnie mniejszą gęstych zalotnienia niż średnia Polska i jeszcze dwukrotnie mniejszą niż warmińsko-mazurskie.

Talina i Tartu to w Estonii nawet nie ma żadnego większego miasta.

Jest to spokojne miejsce, że tak powiem.

Jeżeli ktoś lubi taki wajbik, to na pewno mu się w Estonii spodoba.

A propos porównań, moi drodzy, zdecydowałem się porównać koszty życia w Poznaniu do kosztów życia w Tartu, ponieważ jest to drugie największe miasto Estonii, nie jest to stolica, o to mnie chodziło, ale też, moi drodzy...

Jakiekolwiek mniejsze miasta od Tartu, takie jak Parnu czy Narwa, są już trochę za małe, żeby było sens je porównywać, moim zdaniem.