Mentionsy

ZŁO - Zbrodnia Łowca Ofiara
ZŁO - Zbrodnia Łowca Ofiara
14.01.2026 16:26

Robert Berdella - Rozpruwacz z Kansas City. ZŁO - Zbrodnia Łowca Ofiara

Swoim ofiarom wbijał igły pod paznokcie, raził je prądem, wstrzykiwał rozpuszczalnik do oczu, niszczył struny głosowe, łamał kości. Eksperymentował również z narkotykami, robiąc własne mieszanki, które później podawał uprowadzonym młodym mężczyznom. Robert Berdella swoich ofiar nie postrzegał jako ludzi. Jak mówił, były tylko zabawkami, które traciły człowieczeństwo w chwili, gdy decydował o ich uprowadzeniu. Chciał, by mężczyźni stali się jego niewolnikami – ślepi, głusi i niemi. Całkowicie poddani jego woli. W szafie trzymał oprawioną czaszkę jednej ze swoich ofiar. Historię Rzeźnika z Kansas City usłyszycie w kolejnym odcinku ZŁA.

Scenariusz:
Marta Kiermasz

Lektorzy:
Marta Kiermasz
Marcin Procki
Michał Konopiński

Główne źródła:
https://criminalminds.fandom.com/wiki/Robert_Berdella
https://murderpedia.org/male.B/b/berdella-robert.htm#google_vignette
https://mail.crimelibrary.org/serial_killers/predators/bob_berdella/14.html
https://www.thoughtco.com/robert-berdella-case-972707
https://www.youtube.com/watch?v=j0MxWzTcwrw
https://maamodt.asp.radford.edu/Psyc 405/serial killers/Berdella, Robert.htm



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "Berdella"

Wreszcie ustalili, że w domu, o którym mówił Bryson, mieszkał niejaki Robert Berdella.

Ale mundurowi i tak zdobyli nakaz, a Berdella został zatrzymany pod zarzutem napaści seksualnej na Brysona.

Sam Berdella nie był również postacią kontrowersyjną.

Berdella miał trzy psy, które wcześniej zabezpieczyły służby ochrony zwierząt.

Berdella miał śmieci nie tylko w samym domu, ale również wokół niego.

Im mocniej policjanci prześwietlali Roberta, tym bardziej utwierdzali się w przekonaniu, że wszystkie sąsiedzkie opowieści były niezwykle powierzchowne, a sam Berdella potrafił stworzyć zupełnie nowy, nieprawdziwy obraz siebie.

Po tym jak policjanci zrozumieli, że Berdella może mieć związek z zaginięciami młodych mężczyzn, zdecydowano o przekopaniu jego ogródka.

Tłumaczono, że być może Berdella jest szalenie niebezpiecznym człowiekiem, a jeśli tak było, to należało go jak najszybciej powstrzymać.

Coraz częściej jednak Berdella miał problem z namówieniem kogokolwiek na wspólną zabawę.

Mimo to Berdella wciąż odmawiał współpracy.

Berdella zgodził się na takie rozwiązanie, a prawnicy zawarli z prokuraturą układ.

Robert Berdella przyszedł na świat 31 stycznia 1949 roku w Cuyahoga Falls w stanie Ohio jako pierwszy z dwójki synów.

Jego ojciec Robert Andrew Berdella miał włoskie korzenie, z kolei matka Mary Louise niemiecko-brytyjskie.

Berdella senior był niezwykle pobożnym człowiekiem.

Młody Berdella już od dziecka unikał ludzi.

Berdella senior nie stronił też od kar cielesnych.

Bo to właśnie wtedy Berdella zrozumiał, że w kręgu jego zainteresowań nie ma dziewczyn.

Być może to właśnie nie przypadek, że Berdella, niczym bohater książki, porywał i więził później własne ofiary.

W szkole średniej Berdella miał bardzo dobre oceny.

Po problemach z prawem, a także powszechnej wiedzy na temat torturowania zwierząt, Berdella opuścił uczelnię.

Gdy chłopak miał problemy z prawem, Berdella znalazł mu prawnika, którego opłacił.

Gdy Jerry stracił przytomność, Berdella wielokrotnie wykorzystywał go seksualnie.

Po zaginięciu Jerry'ego, Berdella został przesłuchany przez policję.

Berdella zgodził się i przyjął mężczyznę, ale dwa dni później, jak tłumaczył, Sheldon go zdenerwował.

Berdella szybko podał Sheldonowi narkotyki, które miały go otępić.

Ale uznał, że to właśnie on idealnie nada się na wyładowanie wszelkich frustracji i nienawiści do świata, które przejawiał Berdella.

Berdella, przestraszony, że ktoś może odkryć dwudziestolatka, udusił go, a ciało poćwiartował w łazience.

Berdella wstrzyknął substancję w ciało Marka i chwilę później przeniósł nieprzytomnego już mężczyznę do swojej sali tortur.

Już wtedy, podczas tej rozmowy, Berdella zdecydował, że uprowadzi Ferrisa i podda go torturom.

Gdy James nie był w stanie już kontrolować swojego zachowania, Berdella przywiązał go do łóżka na drugim piętrze.

Były to krótkie wpisy, które pokazywały, w jaki sposób Berdella traktował ofiarę.

W 1986 roku Berdella był już dobrze zorganizowanym drapieżnikiem.

Przez ten czas Berdella torturował go i wykorzystywał seksualnie.

Pod koniec życia Berdella próbował podawać mu zupę i lody, choć sam zanotował... Nie był w stanie niczego utrzymać w żołądku.

Jeszcze tego samego wieczoru Berdella podał mężczyźnie sporą ilość alkoholu, a gdy ofiara była wystarczająco pijana, wstrzyknął jej środek uspokajający.

Ponieważ Berdella poszedł na ugodę, nie miał prawa do procesu.

Jednocześnie Berdella zaprzeczył, by jego działania miały podłoże satanistyczne.

Berdella trafił do więzienia, w którym miał spędzić już resztę życia.

Berdella przekonywał w mediach, że był dobrym człowiekiem, choć dopuścił się haniebnych czynów.

Po analizie wszystkich zeznań mordercy, a także dokładnym sprawdzeniu wyników sekcji zwłok, ostatecznie uznano, że Berdella po tym, jak doprowadził do pęknięcia ścianki odbytu mężczyzny, próbował go ratować podając mu antybiotyk.

Sam Berdella, będąc w więzieniu, nieustannie odpierał zarzuty dziennikarzy.

Jak dodał Berdella, ludziom łatwiej było uwierzyć, że działał pod wpływem diabła, niż zrozumieć, że był jedynie zwykłym człowiekiem z sąsiedztwa.

Berdella zaprzeczył, by robił precyzyjne notatki na temat tortur.

Robert Berdella zmarł 8 października 1992 roku na zawał serca.

Później zaczęły krążyć plotki, że tak naprawdę Berdella został otruty.

Berdella spoczął w tym samym grobie, co jego ojciec.