Mentionsy

ZŁO - Zbrodnia Łowca Ofiara
ZŁO - Zbrodnia Łowca Ofiara
08.04.2026 15:46

Joachim Kroll - Kanibal z Duisburga. ZŁO - Zbrodnia Łowca Ofiara

Fascynację sadyzmem odkrył już w dzieciństwie. Widok zabijanych krów i świń zaczął wywoływać w nim uczucia, których do tej pory nie znał. Latami pielęgnował w sobie wynaturzenie, któremu dał ujście w 1955 roku, gdy zabił po raz pierwszy. Joachim Kroll był potworem w ludzkiej skórze. Zoofil, pedofil, nekrofil, seryjny morderca, a w końcowej fazie nawet kanibal. Swoją ostatnią ofiarę, czteroletnią dziewczynkę z sąsiedztwa, uprowadził, a następnie udusił we własnym mieszkaniu. Ciało poćwiartował i próbował zjeść. Pierwsza próba zakończyła się fiaskiem, bo - jak mówił - ugotowane mięso było zbyt twarde. W sieci można znaleźć informacje, z których wynika, że Kroll swoje pragnienie kanibalizmu miał tłumaczyć chęcią zaoszczędzenia pieniędzy. Ale to nie jest prawda. Jego patologia była dużo mroczniejsza i bardziej przerażająca. Od dziecka marzył o tym, by zobaczyć jak człowiek wygląda w środku. Później zapragnął również poznać smak ludzkiego mięsa. Historię Kanibala z Duisburga usłyszycie w kolejnym odcinku ZŁA.

Scenariusz:
Marta Kiermasz, Małgorzata Zawada

Lektorzy:
Marta Kiermasz
Arkadiusz Sikora
Justyna Bieniek
Michał Konopiński

Główne źródła:
Akta Joachima Krolla 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 77 wyników dla "Kroll"

Joachim Kroll był jednym z najbrutalniejszych seryjnych morderców w Europie.

Joachim Kroll przyszedł na świat 17 kwietnia 1933 roku w Hindenburgu, czyli dzisiejszym Zabrzu.

Naukę Kroll rozpoczął w wieku 6 lat i od samego początku nie znosił szkoły.

Zanim jednak to nastąpiło, Kroll w wieku zaledwie 10 lat został powołany do Hitlerjugend, czyli paramilitarnej organizacji młodzieżowej NSDAP.

Gdy Kroll miał około 11 lat, poszedł z ojcem na komisariat.

Trudny moment w życiu Krolla pojawił się, gdy skończył 12 lat.

Leczenie trwało łącznie ponad rok, a gdy się zakończyło, Kroll musiał uczyć się wszystkiego na nowo.

Ojciec Krolla został z kolei wcielony do wojska, podobnie zresztą jak dwa i bracia chłopca.

W wieku około 14 lat Kroll zaczął odkrywać sferę intymną.

Po zakończeniu wojny rodzina Krollów musiała opuścić gospodarstwo swoich dziadków i została przeniesiona do baraków, gdzie mieszkała do 1947 roku.

Wszystko układało się dobrze, aż do dnia, w którym Kroll wdał się w awanturę z rolnikiem.

Krollowie żyli w fatalnych warunkach.

Kroll wykorzystywał seksualnie większość zwierząt, które znajdowały się w gospodarstwie.

Większość zarobionych pieniędzy Kroll oddawał swojej matce.

Dlatego Kroll po raz kolejny opuścił rodzinę i zatrudnił się w gospodarstwie.

Kroll wrócił też do mieszkania ze swoim ojcem.

Aż wreszcie Kroll zdecydował się wcielić swoje marzenia w życie.

Na początku lutego 55 roku spotkała Joachima Krolla.

Kroll podszedł do dziewczyny i zapytał, czy chce uprawiać z nim seks.

Kroll, nie puszczając ofiary, zaciągnął ją głębiej w las.

Kroll próbował zgwałcić dziewczynę, ale podniecenie było tak duże, że osiągnął satysfakcję, nim doszło do jakiegokolwiek aktu seksualnego.

Nie znaleziono jednak jakichkolwiek śladów, które doprowadziłyby do Krolla.

Kobieta była troskliwa i czuła i szybko znalazła wspólny język z młodym Krollem.

Kroll przeprowadził się do Duisburga.

W 1962 roku Kroll znów zaczął odczuwać znane już sobie, jak to nazywał, mrowienie i nieodpartą chęć wybrania kolejnej ofiary.

W pewnym momencie spotkała na swojej drodze Joachima Krolla.

Kroll szybko rozejrzał się wokół siebie, by mieć pewność, że nikogo poza nim a dziewczyną nie było.

Gdy Kroll zrozumiał, że nastolatka nie żyła, wstał, podciągnął jej spódnicę i odszedł.

Kroll mówił później.

Kroll po zamordowaniu nastolatki jak gdyby nigdy nic wrócił do swojego codziennego życia.

Już w czerwcu tego samego roku, a więc niecałe dwa miesiące po zabójstwie Petry, Kroll znów zaczął odczuwać ogromne podniecenie i ponownie zaczął rozglądać się za nową ofiarą.

Kroll był znacznie silniejszy od dziecka.

Kroll ściskał jej szyję tak długo, aż jedenastolatka przestała oddychać.

Kroll w swoich zabójstwach kierował się przede wszystkim własnymi fantazjami seksualnymi.

Ukryty między drzewami Kroll często wyobrażał sobie, że sam uprawia seks w tym właśnie miejscu.

Nim Kroll zdołał otworzyć drzwi, Marion zauważyła nieznajomego i zaczęła odjeżdżać.

Przed samochodem, w świetle reflektorów, stanął Kroll.

Zaskoczony i wściekły Kroll nie pobiegł już za pojazdem.

Na podstawie zeznań Marion sporządzono też list Gończy, który dotarł do Krolla.

Stronienie od ludzi nie było dla Krolla czymś nienaturalnym, bo podobnie jak w poprzednich latach, również po przeprowadzce do Duisburga, Kroll nie nawiązywał żadnych przyjaźni.

Kroll źle zniósł odrzucenie i całkowicie zerwał kontakt z kobietą i jej mężem.

W 1966 roku Kroll kolejny raz dał upust swoim wynaturzonym potrzebom.

Kroll znów pozostawał daleko od policyjnego radaru i mógł bezkarnie polować na kolejne ofiary.

Kroll przyznał, że patrząc na martwe zwierzę, wyobrażał sobie, że poćwiartował kobietę.

Kroll zabójstwo kota nazwał później próbą generalną przed zjedzeniem ciała dziecka.

Po dotarciu na miejsce, Kroll przeszedł z dziewczynką do pobliskiego lasu.

Kroll szybko zrozumiał, że dziecko znalazło się w idealnym dla niego miejscu, oddalonym od domów, niewidocznym z drogi.

Jedenastolatka zaczęła stawiać opór, dlatego Kroll uznał, że ją zabije.

Mimo dokładnego opisu, Krolla i tym razem nie udało się zlokalizować.

Po zabójstwie Marii, Kroll wybrał się na spacer.

Choć Kroll stronił od ludzi, z parą udało mu się nawiązać przyjazne relacje.

Kroll skupił się na siedmioletniej córce pary.

Brakowało też świadków, którzy wprost powiązaliby wszystkie te zabójstwa z dziwacznym, trzymającym się na uboczu Krollem.

Do tego czasu Kroll zabił jeszcze dwoje dzieci.

Kroll natychmiast zwrócił na nią uwagę i choć poprzedniego dnia źle się czuł, teraz wróciło do niego znajome podniecenie.

Zapytał, czy Kroll widział dziewczynkę, ale Joachim zaprzeczył i powiedział, że nie.

3 lipca nad ranem jeden z lokatorów budynku, który mieszkał pod Krollem, zauważył, że toaleta była zapchana.

Początkowo sądził, że Kroll zabił jakieś zwierzę, być może królika i resztki wrzucił do toalety.

Po dziecku nie było śladu, a nad Krollem zaczęły zbierać się czarne chmury.

Kroll otworzył drzwi i na widok mundurowych poczuł ogromny niepokój.

Kroll spanikował.

Joachim Kroll natychmiast został aresztowany.

Co jeszcze bardziej szokujące, Kroll wyznał, że nie miał pewności, czy dziecko było martwe, gdy przenosił je do kuchni.

Opis zbrodni, której dokonał Kroll był wstrząsający.

Gdy morderstwo Krolla wyszło na jaw, mieszkańcy Duisburga przeżyli wstrząs.

Początkowo Kroll nie chciał współpracować.

Kroll dał się złapać w sidła.

Mówiąc te słowa, Kroll był przekonany, że nie poniesie odpowiedzialności za swoje zbrodnie, a sąd uzna go za niepoczytalnego.

Jeszcze przed procesem Kroll został zbadany przez biegłych.

Biegli zgodzili się, że Kroll miał tu cytat, znaczny niedobór intelektualny.

Zaznaczono jednak, że mimo takiego wycofania, Kroll przejawiał zainteresowania elektroniką, kinem i muzyką.

Zainteresowanie biegłych skupiało się jednak na preferencjach seksualnych Krolla.

Zaburzenie popędu zaobserwowane u Joachima Krolla charakteryzuje się różnymi elementami.

Proces kanibala z Duisburga, jak nazwali Krolla dziennikarze, rozpoczął się 5 października 1979 roku, a więc dopiero trzy lata po zatrzymaniu psychopaty.

Cały proces trwał 2,5 roku i ostatecznie Joachim Kroll został skazany na 9-krotne dożywocie.

Kroll był zszokowany wyrokiem.

Joachim Kroll mordował w latach 1955-1976 i przez cały ten czas wszystkie najbardziej okrutne zbrodnie uchodziły mu na sucho.