Mentionsy

ZET jak Zbrodnia
ZET jak Zbrodnia
11.02.2026 16:00

Ksiądz oskarżony o M0RDERSTWO! Płonące ciało przy drodze… | Podcast Kryminalny

Ksiądz, człowiek stojący na czele parafii, został oskarżony o brutalne zabójstwo, którego finałem było podpalenie żywego człowieka.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Mirosław M"

Proboszcz Mirosław, będący w wieku około 60 lat, pełnił posługę duszpasterską w tej parafii przez lat około 18 i był postrzegany przez mieszkańców jako surowy,

Według ustaleń śledczych Mirosław zabrał Anatola na przejażdżkę swoim terenowym autem.

I tam, w ciemności, z dala od domostw, Mirosław zatrzymał samochód.

Proboszcz Mirosław M. został zatrzymany.

Prokuratura rejonowa w Grójcu poinformowała, że Mirosław M. przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.

Zabójstwo Mirosława M. wstrząsnęło opinią publiczną nie tylko przez brutalność, ale również właśnie przez symbolikę.

Mirosław M. nie był typowym proboszczem, choć przez 18 lat pełnił posługę właśnie w Przypkach.

W czasach, gdy jeszcze posiadał własną nieruchomość, czyli dom w jednej z podwarszawskich miejscowości, zaufał proboszczowi, czyli Mirosławowi M. i zawarli oni porozumienie.

Tego wszystkiego Mirosław M nie chciał i nie potrafił dać.

Jak ustalili śledczy, kilka dni przed zabójstwem Mirosław M. podjął kolejną próbę rozmowy w praktyce ultimatum.

W rozmowach z prokuratorem Mirosław M. przyznał się, że od miesięcy nie spał spokojnie, czuł się osaczony przez pana Anatola, mówił o szantażu, o toksycznej obecności i choć to on sam przecież przyjął zobowiązanie wobec bezdomnego,

Psychologia zbrodni w tym przypadku wymaga szczegółowego przyjrzenia się mechanizmom, które przez lata kształtowały księdza Mirosława M. jako sprawcę.

A ksiądz Mirosław M jako osoba, której funkcja zapewniała władzę i bezkarność w jego oczach z czasem mógł zacząć po prostu postrzegać siebie jako człowieka nieomylnego.

Bowiem dom, parafia plebania to był świat Mirosława.

Mirosław M. przez lata nosił w sobie poczucie winy, frustracji, być może także żalu, ale nie potrafił ich w żaden sposób przepracować.

Mirosław żył w dużym stopniu w izolacji.

Mirosław M. nie uderzył w emocjonalnym afekcie.