Mentionsy

ZET jak Zbrodnia
ZET jak Zbrodnia
05.11.2025 16:00

Ekskluzywny butik, brutalna zbrodnia – czy Beata Pasik gra na emocjach?

Warszawa, rok 1997. Stolica wchodzi w erę luksusu, nowych marek i pieniędzy. Na Nowym Świecie, w eleganckim butiku Ultimo, dochodzi do zbrodni, która wstrząsa całym krajem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "Pasik"

Beata Pasik.

Beata Pasik dwukrotnie uniewinniona i w trzeciej instancji skazana na 25 lat więzienia do dziś utrzymuje, że jest niewinna.

Do tego właśnie świata wkracza Beata Pasik, 19-letnia dziewczyna z Wałomina.

Beata Pasik.

Już pół godziny później, bo o godzinie 22.30 rozpoczyna się obserwacja mieszkania Beaty Pasik i jej partnera Piotra.

Cienie na alibi Beaty Pasik rzuciły także zeznania jej partnera, Piotra.

19 grudnia 1997 roku Beacie Pasik przedstawiono zarzuty zabójstwa Daniela Jaźwińskiego oraz usiłowania zabójstwa jego żony Anny.

W toku postępowania, jak wspomniałam wcześniej, śledczy nie odnaleźli żadnego twardego dowodu fizycznego, który jednoznacznie potwierdzałby obecność Beaty Pasik w butiku Ultimo w chwili zbrodni, ponieważ nie było odcisków palców, nie znaleziono śladów obuwia,

Jedynym tropem, który łączył Beatę Pasik z miejscem zabójstwa był ślad osmologiczny.

Analiza dwóch niezależnych laboratoriów potwierdziła zgodność zapachową z materiałem porównawczym pobranym od Beaty Pasik.

Ślady zapachowe nie zostały pobrane ze środka kasetki, jak utrzymuje pani Beata Pasik, ale z metalowej rączki.

Zapach z kasetki był zgodny z zapachem Beaty Pasik.

Kluczowym momentem śledztwa stały się zeznania Piotra w Beaty Pasik, bo to właśnie on w przypływie szczerości wskazał miejsce, w którym kupiono broń, a następnie przyznał, że tego wieczoru znajdował się pod butikiem Ultimo.

W tym czasie Beata Pasik przebywała już w areszcie śledczym, a wokół niej narastała aura niejednoznaczności.

W aktach znajdują się również opisy dwóch twarzy Beaty Pasik.

Beata Pasik zostaje uniewinniona.

15 maja 2003 roku sąd ponownie uniewinnia Beatę Pasik.

Sąd skazuje Beatę Pasik na 25 lat pozbawienia wolności oraz 10 lat utraty praw publicznych.

Sprawa Beaty Pasik od początku dzieliła zarówno opinię publiczną, jak i wymiar sprawiedliwości.

Beata Pasik została dwukrotnie uniewinniona, a za trzecim razem została skazana.

Beata Pasik dziś na zwolnieniu warunkowym wciąż powtarza jedną wersję, że skazano ją na podstawie jednej narracji, opartej wyłącznie na zeznaniach Anny Jaźwińskiej.

Porównania Beaty Pasik do Tomaszy Komendy, człowieka rzeczywiście niesłusznie skazanego, są dla Anny ciosem, która otwiera rany sprzed ponad dwóch dekad.

Beata Pasik zarówno w zeznaniach jak i licznych wywiadach po wyjściu na wolność prezentuje narrację względnie dopracowaną, ale bardzo niekonsekwentną.

Beata Pasik dopuściła się przywłaszczenia pieniędzy w butiku, w którym była zatrudniona, została przyłapana czarno na białym.

A mimo to, sprawa Beaty Pasik przestała być wyłącznie procesem sądowym i stała się procesem medialnym.

Wielu dziennikarzy z różnych pobudek, często emocjonalnych, a rzadziej merytorycznych, zaczęło stawiać Beatę Pasik obok Tomasza Komendy, człowieka faktycznie niesłusznie skazanego.

W przypadku Beaty Pasik i Anny Jaźwińskiej rozróżnienie pomiędzy tym co możliwe a udowodnione jest kluczowe.

Beata Pasik przez lata zbudowała kontrfabułę.

Próbuje publicznie uczynić z Beaty Pasik ikonę niesłusznego skazania.

Porównywanie Pasik do Komendy to nadużycie emocji i faktów i próba zrównania historii o zupełnie odmiennych fundamentach dowodowych.

I na koniec cytat z relacji jednej z kobiet, która odbywała karę razem z Beatą Pasik.

Analizy zachowań Beaty Pasik podjął się także twórca z kanału Mówiąc Inaczej, oferując różne perspektywy interpretacyjne na podstawie jej komunikacji pozawerbalnej.

Wszystkim zainteresowanym tematem polecam wszystkie możliwe wywiady z panią Beatą Pasik.