Mentionsy

ZET jak Zbrodnia
ZET jak Zbrodnia
13.08.2025 09:19

CO SIĘ STAŁO Z IWONĄ WIECZOREK? Nowe fakty, tropy, hipotezy

Noc z 16 na 17 lipca 2010 roku, Sopot. Iwona wychodzi z jednego z klubów i rusza w stronę domu.Monitoring rejestruje ją jeszcze jeden raz. Potem następuje cisza. Dlaczego tak długo nie udało się ustalić, co wydarzyło się w tym momencie? Śledztwo ujawniło serię zaniechań. To sprawa tak głośna, że słyszał o niej każdy, ale głośna nie zawsze oznacza przebadana.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 47 wyników dla "Adri"

Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami udała się do swojej przyjaciółki Adri, by wspólnie przygotować się do wejścia do klubu.

Iwona, wychodząc z domu, poinformowała mamę, że tej nocy zostaje u Adri na noc.

Została u Adri.

Paweł, nazywany w towarzystwie browarem, Marek O. oraz Adrian S.

O godzinie 22.30 pod blok, w którym mieszkała Adria S. przyjeżdża samochód.

Paweł P., Adrian S. oraz Marek O. Auto, w którym się poruszają to Toyota.

W zeznaniach złożonych po zaginięciu Iwony, Adria, przyjaciółka, z którą dziewczyna spędzała wieczór,

Adrian S., czyli jeden z trzech chłopaków towarzyszących dziewczynom tamtej nocy.

Według jego słów, Iwona i Adria miały wypić wspólnie jedno piwo.

Adria spędza czas głównie z Adrianem S. Ich interakcje są wyraźne.

Na pewno rozmawiała z Adrią oraz Adrianem S.

Z akt sprawy wynika jasno, że zaraz po tym jak Iwona oddaliła się spod klubu, Adria wraz z pozostałymi członkami grupy, czyli Pawłem, Markiem i Adrianem, skręciła w boczną uliczkę.

Adria próbowała jakoś załagodzić sytuację, przekonać Iwonę, że wszyscy wciąż na nią czekają.

W okolicy dworca Adria ponownie podjęła próbę kontaktu.

Adria chciała zrozumieć, co właściwie się dzieje.

Adria, wyraźnie już bezradna, postanowiła wrócić do domu taksówką.

I w drodze do domu niespodziewanie Adria otrzymała wiadomość SMS od Iwony.

Wysyła wiadomość sms do Adri, treść jest krótka, nerwowa, pełna lęku.

Tymczasem, Adria jej przyjaciółka jest już niemal pod swoim blokiem.

Zarzuca Adrii, że zostawiła ją samą w środku nocy w Sopocie.

Iwona przypomina, że zostawiła część swoich rzeczy w mieszkaniu Adrii.

Ustalają, że Adria wystawi je na balkon.

Adria więc dotrzymuje słowa.

Choć Adria opuściła już Sopot, w mieście wciąż zostali trzej uczestnicy wspólnego wieczoru.

Paweł P., Marek O. i Adrian S. Gdy dziewczyna wsiadła do taksówki i ruszyła w stronę Gdańska, chłopcy zdecydowali się skontaktować z kolegą, który wcześniej oddzielił się od Urupy.

Napisała SMS do Adriana.

Paweł, Marek i Adrian dobrze go znają z nielegalnych wyścigów samochodowych, które w tamtym czasie były poważnym problemem na ulicach Trójmiasta.

W nocy ojczym Iwony słysząc głos Adri z zewnątrz był przekonany, że dziewczyny wróciły razem.

Iwona miała zasnąć u Adri.

Paweł i Kasia pojechali do Adrii.

Adria wyszła na balkon.

Paweł wspomina, że nigdy nie podejrzewałby Adrija mogła mieć coś wspólnego ze sprawą.

Adria i Kasia kontynuowały dzwonienie.

Paweł sam zadzwonił do Adriana, nie z pytaniem, czy wiesz, gdzie jest Iwona, ale wiesz, że nie wróciła do domu?

Adrian przez pierwsze dwa tygodnie bardzo pomagał.

No i zostaje jeszcze Adria.

Adria stała pod blokiem i dzwoniła do Iwony.

Bo Iwony nie ma, a Adria ma amnezję.

Z zapisów wynika, że Adria tamtej nocy dzwoniła nie tylko do Iwony.

Napięcie między Iwoną, a jej najbliższą koleżanką Adrią.

To właśnie Adria była jedyną osobą, którą Iwona otwarcie zrugała.

Większość z nich znamy wyłącznie z relacji Adrii, bo nagrania tej rozmowy nie zachowały się.

Były śledczy nie ukrywa, że Adria wzbudziła jego poważne wątpliwości już na etapie przesłuchań.

Sama Adria niedługo po zaginięciu Iwony udzieliła krótkiego wywiadu, w którym przyznała, że pokłóciły się tuż przed rozstaniem.

Iwona była tam razem z Adrią i Michałem D., sąsiadem Patryka.

Pojechaliśmy do Adrii.

Podkreślił również, że Iwona spała sama, nie wykazywała zainteresowania jego osobą, a nawet próbowała go zesfatać z Adrią.