Mentionsy
Jak mówić o historii? Opowieść o Auschwitz między pamięcią a komercją
Kolejne książki i seriale mniej lub bardziej wprost nawiązujące do historii Auschwitz zyskują ogromną popularność. Można wręcz odnieść wrażenie, że nazwa obozu staje się gwarancją sprzedażowego i/lub frekwencyjnego sukcesu. Tymczasem autorom zdarzają się błędy, które bywają bolesne, a nawet - niebezpieczne, książka i serial "Tatuażysta z Auschwitz" są tego najlepszym dowodem. O tym, jak przekazywać prawdę o Holocauście Jakub Kukla rozmawiał z dr Wandą Witek-Malicką z Muzeum Auschwitz-Birkenau.
Szukaj w treści odcinka
Zbliża się kolejna, 81. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz.
O tych kwestiach porozmawiamy z naszym gościem, dr Wanda Witek-Malicka, socjolog z Centrum Badań Państwowego Muzeum Auschwitz.
Z jednej strony postęp badań sprawia rzeczywiście coraz więcej na temat historii Auschwitz i Holokaustu w ogóle wiemy.
Dzisiejsze pokolenie, już nie tylko młodzieży, ale również to pokolenie młodych edukatorów, to są ludzie, którzy czasami nie mieli takiego bezpośredniego kontaktu z nikim, kto przeżyłby Auschwitz, więc to nam czyni wyraźną zmianę jakościową w nauczaniu.
Przeżyły Auschwitz jako bardzo młode, a w tej chwili no licząc 81 lat od wyzwolenia to jest ten minimalny wiek jaki osiągamy.
Pani zawodowo zajmuje się między innymi badaniem losów dzieci w obozie Auschwitz, ale Pani też napisała książkę dla dzieci z kolei, która mogłaby być wprowadzeniem do tej dramatycznej historii.
I to muszę przyznać, że jest pytanie, które dla pracowników miejsc pamięci takich jak Auschwitz, takich jak muzea, miejsca pamięci innych obozów, jest pytaniem niezwykle trudnym.
W przypadku Auschwitz
Więc pierwsza pobudka, pierwszy impuls to była sytuacja domowa właściwie i próba odpowiedzi na pytanie, jak wybrnąć z tego niełatwego położenia, kiedy dziecko próbuje dowiedzieć się, czym właściwie obóz Auschwitz był.
Jeżeli chodzi o temat Auschwitz, no to on na pewno może się pojawić w związku z treściami przerabianymi w szkole, ale także przy okazji rocznic zawsze medialnie jest na temat tego Auschwitz nieco głośniej, więc tutaj chwila, w której dziecko zaczyna pytać na jakikolwiek temat, to jest zawsze moment, w którym należy zacząć z nim o tym rozmawiać.
Znaczy na pewno sytuacji dzieci, które trafiły do Auschwitz i sytuacji dzisiejszej dzieci ukraińskiej porównywać nie za bardzo można.
Tak teraz pomyślałam, że to chyba było takie jedno z najbardziej druzgocących doświadczeń dzieci, które trafiły do Auschwitz i zapewne jest to też jedno z takich druzgocących doświadczeń dzieci dzisiejszych, które wojen doświadczają w jakiejkolwiek części świata.
Czy pisząc opowiadania posiłkowała się pani także fikcją, czy te opowieści, przeżycia dzieci, które przetrwały Auschwitz są tak dojmujące, że właściwie największe wyzwanie polegało na tym, żeby zamaskować jakoś, chociaż po części, brutalność tamtego świata, tamtej rzeczywistości?
Kluczem do rozumienia Auschwitz jest autentyzm przekazu i starałam się tutaj nacisk położyć właśnie na ten autentyzm.
Rzeczywistość jest bardzo daleko idąca, to jest takie, nie chcę powiedzieć efekciarskie, ale właściwie nastawione na to, żeby wstrząsać i tak trochę jesteśmy przyzwyczajeni do takiego myślenia o Auschwitz jako miejscu nieustannej makabry, co zresztą jest w jakiejś mierze zgodne z prawdą.
Pani Danuta, która przeżyła Auschwitz jako dziecko piętnastoletnie.
I to wydaje mi się takim bardzo istotnym elementem dziecięcego doświadczenia Auschwitz.
Zakładam, że być może przeczytali już jedną czy drugą książkę, ale pewnie raczej oglądali jakiś serial albo film dotyczący przeszłości, między innymi tego, co działo się w Auschwitz.
Ja bym na pewno nie unifikowała, znaczy nie możemy mówić, co przyjeżdżający do Auschwitz wie, a czego nie tak ogólnie, bo to jest bardzo zróżnicowane.
Ponieważ młodzi ludzie, zanim jeszcze natkną się na przekaz szkolny, zanim jeszcze Auschwitz pojawi się na lekcjach historii, oni bardzo często z tym tematem spotykają się w sieci i to w takiej formie najgorszych z możliwych.
Okazało się, że gra działa także w Auschwitz, więc wtedy było o tym bardzo głośno.
Niewykluczone, że niejeden młody człowiek zetknął się wtedy z tym i pierwszy raz pojawiło się gdzieś Auschwitz w jego świadomości, że takie miejsce jest, nie wiedząc zupełnie czym to miejsce jest.
Więc tutaj od zupełnie złej strony się pojawia, w zupełnie fatalnym kontekście pojawia się przekaz na temat Auschwitz.
Oczywiście młodzi ludzie znają również Auschwitz, no, jak mówiłam, z memów, gdzieś tam z sieci.
Znają czasami Auschwitz z różnego rodzaju filmów i tutaj naszym takim koronnym przykładem, bardzo niedobrym, jest Chłopiec w pasiastej piżamie.
Również książki bardzo popularne, które gdzieś tam się pojawiają z ostatnich latach, troszeczkę mam wrażenie, że przycichło, ta fala opadła, ale w latach wcześniejszych rzeczywiście tych książek, tak zwanych książek w paski czy z Auschwitz w tytule, pojawiło się niezwykle dużo.
Bo też patrząc na całe to zjawisko z bardzo cynicznego punktu widzenia, Auschwitz jest po prostu marką, która niejako gwarantuje sukces, czy to frekwencyjny, czy sprzedażowy.
Wspomniała Pani o jednym z tytułów, ja bym chciał dorzucić jeszcze inny, swego czasu również bardzo popularny, tatuażysta z Auschwitz.
Tych książek z Auschwitz w tytule jest bardzo, bardzo wiele i wydaje mi się, że to jest problem dwojakiego rodzaju.
Że one po prostu budują nam infantylny, nieprawdziwy obraz historii Auschwitz.
Przekonanie o tym, że miłość zwycięży i miłość wszystko pokona, które jest głównym przesłaniem książki tatuażysta z Auschwitz, to jest po prostu naiwne i pewnie będąc dziesięcioletnim widzem bajek Disneya można jeszcze w to wierzyć, ale będąc dorosłym człowiekiem, który ma świadomość czym było Auschwitz już raczej nie.
Ja zawsze mówię, czy to oznacza, że tych ponad milion ludzi, którzy zginęli w Auschwitz, oni kochali za mało, ich nikt nie kochał, albo oni nie kochali nikogo i dlatego nie przeżyli?
To niestety nie było tak, że jeżeli ktoś kochał wystarczająco mocno, to to dawało siłę, żeby Auschwitz przeżyć.
Miłość nikogo w Auschwitz nie mogła ocalić.
No więc ten taki infantylny obraz Auschwitz, który nam buduje ta literatura, moim zdaniem jest bardzo groźny, ponieważ on zaciera to autentyczne doświadczenie więźniów.
Wspaniała książka dlatego, że Zofia Stępień-Bator postanowiła opowiedzieć o Auschwitz trochę inaczej.
Ona buduje nam obraz Auschwitz jako miejsca, w którym te relacje międzyludzkie, wsparcie współtowarzyszy było kluczowe dla przetrwania i buduje to w taki sposób, że opisuje kolejno różne kobiety, które w różnych momentach jej obozowego życia
Współczesne publikacje nam budują obraz Auschwitz taki, bym powiedział, bardzo hollywoodzki, że jest ten pojedynczy, samotny bohater, który sam zmaga się ze światem i on nie dość, że tutaj się opiera całemu złu
I że tacy ludzie mieli możliwość, żeby Auschwitz przeżyć.
W Auschwitz ktoś, kto był samotną wyspą, nie miał szansy przeżyć.
W Auschwitz istniały komory gazowe, w których mordowano masowo ludzi, przede wszystkim Żydów, przy użyciu cyklonu B. I tutaj myślę, że badacze niejednokrotnie dowiedli, że tak było.
Doktor Wanda Witek-Malicka, socjolog z Centrum Badań Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau.
Ostatnie odcinki
-
Nowy układ sił - polityka w świecie, który przy...
15.02.2026 22:06
-
Nowy układ sił - polityka w świecie, który przy...
15.02.2026 22:06
-
Między ruletką a życiem - Norbi o uzależnieniu ...
08.02.2026 22:06
-
Między ruletką a życiem - Norbi o uzależnieniu ...
08.02.2026 22:06
-
Granice w erze danych. Dlaczego suwerenność cyf...
01.02.2026 23:30
-
Granice w erze danych. Dlaczego suwerenność cyf...
01.02.2026 23:30
-
Granice w erze danych. Dlaczego suwerenność cyf...
01.02.2026 23:30
-
Jak mówić o historii? Opowieść o Auschwitz międ...
25.01.2026 23:30
-
Jak mówić o historii? Opowieść o Auschwitz międ...
25.01.2026 23:30
-
Jak mówić o historii? Opowieść o Auschwitz międ...
25.01.2026 23:30