Mentionsy

ZBLIŻENIE
ZBLIŻENIE
21.12.2025 22:30

Dialog w czasach podziału. Małgorzata Niezbitowska i Feliks Falk o sztuce rozmowy

Czy w świecie coraz ostrzejszych podziałów wciąż potrafimy ze sobą rozmawiać - nawet wtedy, gdy różni nas niemal wszystko? Przed świętami, które sprzyjają spotkaniom i rozmowom przy jednym stole, warto przypomnieć, że dialog i przyjaźń są możliwe mimo odmiennych poglądów. Przekonują o tym goście Jakuba Kukli w audycji "Zbliżenie"; pisarka Małgorzata Niezabitowska oraz reżyser i scenarzysta Feliks Falk, autorzy książki "Na wzburzonych falach", która jest zapisem ich szczerej, dociekliwej rozmowy. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "A."

Na przeciwko mnie Małgorzata Niezbitowska, dziennikarka.

Dziennikarka i pisarka.

Jest też w studiu Feliks Falk, reżyser, scenarzysta.

Oczywiście taka głęboka rozmowa z przyjacielem też pokazuje jakieś pewne głębie czy pewne wspomnienia, też pozątkuje, co też było ważne, bo myśmy postanowili rozmawiać jakby od początku, od spraw rodzinnych, dzieciństwa, od młodości i w tym momencie naturalnie było poruszane ileś tematów, na które żeśmy nigdy nie rozmawiali, no bo przecież, jak powiedziałam, ani nie było czasu, ani nie było w ogóle takiego założenia.

Temu tematowi poświęcamy dosyć dużo miejsca.

Także zazdrość nie wchodziła w grę, natomiast ja już nie miałem takiego powodzenia.

Dla mnie to było trudniejsze, więc oddawałem się miłości, jeśli była taka okazja.

Są wspomnienia na przykład, kiedy cała rodzina roztkliwia się nad butelką Coca-Coli, przywiezioną bodajże przez Pańską Mamę z Izraela, albo też sytuacje, kiedy Pani po raz pierwszy zjada banana.

Tak, ten banan jest wspomniany przy okazji bananowej młodzieży, bo tam opowiadamy i właśnie to najlepiej pokazuje, że w PRL-u... Rangę banana.

To wszystko było mi przekazywane z całym systemem wartości i to była ta mocna podstawa wychowania.

Tak, mogę tylko powtórzyć, że był pewien rozdźwięk między pojęciem wychowanie a indoktrynacja.

To jest duże A. I miałem nadzieję, że będę tym artystą wiecznie.

Pojechał zresztą do Mariolki swojej ówczesnej dziewczyny, później żony, do Skolimowa.

Ale wracając jeszcze do tematów trudnych, jednym z nich jest religia.

No po prostu ty jesteś ateistą, a ja jestem wierzącą katoliczką, to to już jest prawda.

Ale ja nie jestem ateistą dlatego, że spadło na mnie z nieba, ani dlatego, że rodzice mnie indoktrynowali, tylko z przekonania.

Z tego się oczywiście układa także w jakimś sensie polityczna historia Polski, ale właśnie w ten sposób to się dzieje, prawda.

I muszę powiedzieć, że jedna zasada była najtrudniejsza, była bardzo ciężka, oczywiście podstawowa, bardzo ciężka.

To było też niesamowite, że ja zapytałam się oczywiście przychodząc do Mariolki, czy coś przechowa.

Później mi je oddała.

I w ten sposób, więc też nawet taką zasadą konspiracji było, że jeśli ktoś jednak się włącza, a nie musi wiedzieć, bo czasami musiał wiedzieć, czy musiała wiedzieć, to obowiązywało pełne zaufanie i pełna dyskrecja.

Bardzo dużo różnic i pięknie, bo to się wspaniale uzupełnia.

No Norwidowi, to może do Norwida.

Ja szanuję Małgosię i jej przywiązanie do tradycji i do wychowania.

To dokładnie co powiedziałeś, przecież to nie jest puste, to jest akurat norwidowskie, piękne sformułowanie, mnie zresztą nie uczono za obowiązek, tylko odpowiedzialność, że to jest mój kraj, za który jestem odpowiedzialna.

To jest sprawa wychowania od dziecka.

Miałam szczęście wychowania.

Od wychowania.

Na pewno nie zacietrzewienie, nie agresja.

Wie pan, to jest jeszcze bardzo istotne, że często teraz zatracamy umiejętność rozmowy, takiej, która właśnie jest rozmową argumentów, rozmową poglądów, czasami nawet emocji, ale w dobrym sensie tego słowa.

Jakub Kukla, spokojnego wieczoru i do usłyszenia.