Mentionsy

ZA MOICH CZASÓW
ZA MOICH CZASÓW
08.07.2025 07:45

Andrzej Silczuk: Wszyscy pili!

W tym odcinku podcastu „Za moich czasów” rozmawiamy z dr hab. Andrzejem Silczukiem – psychiatrą i specjalistą terapii uzależnień. Spróbujemy wspólnie zrozumieć mechanizmy uzależnień i cofniemy się do dzieciństwa lat 80. i 90., by przyjrzeć się temu, jak wyglądał wtedy kontakt dzieci z alkoholem, a jak wygląda to dziś.

Zastanawiamy się, jaką rolę alkohol pełnił w naszych domach i dlaczego wciąż pozostaje substancją „na start” dla wielu nastolatków. Rozmawiamy o tym, czym jest samoregulacja, jak uczyć jej dzieci oraz jak rozmawiać z młodymi o substancjach psychoaktywnych – bez tabu, moralizowania i straszenia. Szukamy też odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób dorośli, często emocjonalnie nieobecni, mogą stać się realnym wsparciem dla młodych ludzi.

To nie tylko rozmowa o uzależniających substancjach, ale przede wszystkim o relacjach, bliskości i odpowiedzialności dorosłych. Bo młode głowy potrzebują dziś naszej obecności bardziej niż kiedykolwiek.


Rozmawiamy o tym:

🔸jaką rolę alkohol pełnił w naszych domach,

🔸dlaczego wciąż jest substancją „na start” dla wielu nastolatków,

🔸czym jest samoregulacja i jak uczyć jej dzieci,

🔸jak rozmawiać z młodymi o substancjach bez tabu i straszenia,

🔸oraz jak rodzice, często emocjonalnie nieobecni, mogą być realnym wsparciem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "NK"

Moi dziadkowie mieli takie piękne kieliszki kryształowe, takie tulipanki bez stopki.

Tak, bo jeśli od tego punktu ktokolwiek podejmie jakąkolwiek świadomą decyzję w dobrą stronę, obiektywizm dobra nie jest jednoznaczny.

Ale wiesz co, to chyba nawet więcej, bo ja mam takie doświadczenie, że mając tam, nie wiem, dziewięć lat biegnę w trakcie Sylwestra do piwnicy u mojej cioci, w której są takie duże gąsiory i tam z kuzynkami i tak soczyście się zaciągamy tym winem i potem pamiętam, że jedna z nas nie pamięta tego Sylwestra, że byliśmy dziećmi.

Wiesz, moi dziadkowie mieli takie piękne kieliszki kryształowe, takie tulipanki, bez stopki.

I to jest taka opowieść, że ja zawsze byłam taka hej do przodu, można było mnie postawić na krześle i śpiewałam piosenki.

Dla nas Guns N' Roses były zespołami, które stanowiły punkt odniesienia.

to z tego pokolenia depeszowego, czyli tam 75-77 mniej więcej, w tam największej grupie, no to oni wtedy będąc w ósmej klasie, że był taki chłopak, który wypił jednym haustem szklankę wódki i stracił przytomność.

Więc wiele lat czułam, że w tym jest jakaś hipokryzja, że jednak abstynencja powinna być głębszą filozofią życiową, ale też nie jestem fanką, kiedy staje się tak ortodoksyjną filozofią, że tak jak kiedyś wszystkich namawialiśmy do picia, tak teraz wszystkich namawiamy do abstynencji.

To te niedawne czasy w rozumieniu jeszcze przełomu wieku, czyli początek lat 2000, to pamiętam, że w środowisku moich znajomych kumple umawiali się konkretnie chodźmy się spotkać napić.

Okazuje się, że pijemy coraz więcej, coraz mocniejsze trunki.

To jest nieprawdopodobne, że w dobie, kiedy ludzie mieli naprawdę mało naczyń, zdobycie jakichś garnków było jakimś wyczynem, stało się w kolejkach po meble, w tych chatach jednocześnie było wydzielone miejsce na alkohol i na kieliszki, z których można go spożywać.

W związku z tym to są leki do szrotu, do odniesienia do punktu utylizacyjnego w aptece, do kosza.

Na pewno ktoś, kto nas w tej chwili ogląda, myśli sobie dobra, dobra, wy sobie tam gadu gadu, a ja mam w domu dzieciaka, który zobaczył mnie, jak piję piwo na ognisku i pyta mnie w kółko, kiedy może spróbować, bo wszyscy koledzy, koleżanki w klasie deklarują, że są już po.

Ogólnie tymi czynnikami, które są prawdą na temat dzieci i nastolatków w stosunku do substancji psychoaktywnych wszystkich, w tym również tych, w cudzysłowie, nie lubię tego określenia, twardych narkotyków.

I chodzi o to, że ci nastolatkowie, ta grupa środowiskowa, chyba najbardziej matrycowa dla nich na pewnym etapie życia, która daje punkt odniesienia, oni powiedzą, że to jest świetne.

Wiesz, kończysz 40 lat, to zaczynasz bardzo szybko łączyć konsekwencje wypicia jednej lampki wina i drugiego poranka, nie?

Po pierwsze, oni mają punkt odniesienia w grupie rówieśniczej, która dla nich jest autorytetami większymi niż boomers like inne osoby.

Dla nich piętnastolatka, dla piętnastolatki lub piętnastolatka to, co mówi jej koleżanka i osoby, które znajdą na TikToku, które podpowiedziały, gdzie można zjeść dobre ciastko albo wypić macze i jest to modne i fajne, to dla nich to jest punkt odniesienia.

To też chodzi o to, w jakim miejscu ta tkanka, no tak jak

To mi dało punkt odniesienia bardzo ciekawy.

ryzyko wyłączenia funkcjonowania NK, limfocytów NK, czyli tych, które chronią nas przed komórkami nowotworowymi i sprzyja wystąpieniu ryzyka rozwinięcia choroby nowotworowej.

Jak nie skupimy się na tym, że w niektórych obszarach, mimo tego dążenia do rodzicielskiej zajebistości, popełniamy te błędy i w tej prawdzie nad nią się nie skupimy, to nie będziemy mieli punktu odniesienia do tego, żeby móc coś zmienić.

Poprowadzi, wiesz, dostrzeże te niuanse, które są w komunikacjach pomiędzy członkami rodziny.

To mówi o tym, że punkt, w którym dzisiaj się znaleźliśmy, jest między innymi konsekwencją wszystkich miesięcy i lat, które były wstecz.

Przy poważnej operacji takie rzeczy muszą się wydarzyć, ponieważ to byłoby nie do zniesienia z punktu widzenia osi stresu i percepcji bólu.

Czyli w okresie w śródoperacyjnym i w odcinku pooperacyjnym.

Natomiast zakładając, że to może się wydarzyć, czyli że możliwe, że otrzyma się tego typu produkt, trzeba mieć świadomość, że on tam się pojawia w konkretnych zadaniach.

Ja uważam, że jedną z najgorszych rzeczy, jakie się pojawiły na naszym rynku, to było kombo, już używam tylko tego słowa, bo nie chcę używać nazw, nie mogę z powodu ustawy o zawodzie lekarza, czyli kombo jako połączenie paracetamolu z tramadolem.

Mieliśmy kilka takich produktów na rynku.

I druga szkoła, wyposażyć maksymalnie w wiedzę, żeby miały jasność i świadomość tego, co jest na rynku.

Jeśli masz do wyboru pozostawić edukację, seksualną edukację, dotyczącą zdrowia, używania substancji psychoaktywnych internetowi i obcym ludziom, którzy mogą mieć motywację taką, żeby na przykład szukać rynku potencjalnych klientów i docierać do nich, tak jak pedofile poszukują dzieci, tak jak można

dilerzy czy osoby szukające potencjalnego rynku promują różnego rodzaju zachowania zupełnie niezdrowotne.

Tak, bo jeśli od tego punktu ktokolwiek podejmie jakąkolwiek świadomą decyzję w dobrą stronę, obiektywizm dobra nie jest jednoznaczny.