Mentionsy

Z przyjemnością, Lara Gessler
Z przyjemnością, Lara Gessler
23.11.2025 05:00

Wiedeń – sztuka codziennych rytuałów

Wiedeń nie potrzebuje niczego udowadniać. Miasto tworzyło swoją kulturę przez stulecia: od Habsburgów, przez secesję i wielkich mistrzów malarstwa, po Freuda, kawiarnie, muzykę i codzienne rytuały wiedeńczyków. Naszą przewodniczką jest Kara Becker – dziennikarka, autorka podcastów i osoba, która Wiedeń zna zarówno z perspektywy domu rodzinnego, jak i z perspektywy miłośniczki kultury. Opowiada o wiedeńskiej kulturze kawiarnianej i o kelnerach, którzy nigdy się nie spieszą, sztuce i muzeach oraz o tym, co w tym mieście pozostaje niezmienne mimo upływu czasu.

Podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 77 wyników dla "Wiedeń"

Wiedeń to nie miasto emocji, to miasto formy.

A jednak to właśnie ta powściągliwość, ta stałość, rytuał codzienności tworzą najgłębszą warstwę wiedeńskiej tożsamości.

Bardzo się cieszę, bo troszkę o to mi chodziło, ale też chciałam dać swoje wrażenie, bo mimo, że mam austriackie korzenie częściowo, jak doskonale wiesz, to jednak nie stanowił Wiedeń we mnie takiego kamienia węgielnego, jak w tobie.

Więc powiedz o tej twojej wiedeńskiej drodze.

Ten Wiedeń był zawsze bardzo obecny, także bardzo często tam jeździliśmy.

Tam jest baza mojej rodziny, pod Wiedniem dokładnie, w Lasku Wiedeńskim.

Więc ten Wiedeń był tak obecny, że po prostu od dziecka tam byłam, bywałam, wychowałam się w tym, znam te kody kulturowe, rozumiem tą powolność nawet, o której mówisz, jeśli rozmawiamy o kelnerach, czy o tej całej historii kultury restauracyjnej, kawiarnianej.

Na pewno w pewnym stopniu tak, dlatego że też myślę, że potem będziemy troszeczkę te warstwy obierać, ale gdzieś w Austrii, a szczególnie w Wiedniu, bo Wiedeń też jest taką trochę odrębną jednostką i to też tak jak nawet Stefan Zweig w świecie wczorajszym pisał, że ten Wiedeń był

Paryżanie jak i Wiedeńczycy uważają, że mieszkają w Muzeum na świeżym powietrzu i właśnie w najpiękniejszym mieście świata.

Wiedeń, Habsburg, Wiedeń, Habsburg.

I jeżeli tego, ich zdaniem, tego szacunku nie ma, no to wtedy masz taką ścianę, o której się mówi, że przecież nawet te rozpiski tych najbardziej niemiłych miast Europy, czy najbardziej, no tutaj słowo rude, nie chcę używać chamskie, niegrzecznych osób w mieście, no to zawsze Wiedeń z Paryżem tutaj ze sobą walczą.

Nutkę zdyscyplinowanej ironii i takie poczucie humoru, które Wiedeńczycy mają.

Jak uważasz, że to miejsce, bo wydaje mi się, że przed tym momentem wielkich malarzy austriackich, wydawało się, że ta kultura muzyczna się tak bardzo posiadła ten Wiedeń, tak bardzo się tam szarogęsiła.

Teraz mam na myśli na przykład Mozarta i czasy, kiedy właśnie wesele Figara wchodziło do Buaktyata i to też pamiętać, że Wiedeń był bardzo otwartym kulturowo miastem i to nawet często bardziej otwartym niż Paryż, bo tutaj wspomniałam taką historię, że właśnie

I wtedy Mozart pomyślał sobie parę lat później, to były lata osiemdziesiąte, osiemnastego wieku, że chciałby, no jako, no był naczelnym łobuzem sceny, sceny muzycznej wiedeńskiej, więc kto miałby to zrobić jak nie on, no jeszcze wybitny muzyk, no jeden na milion.

No i Wiedeńczycy pokochali absolutnie Wesele Figara.

Wiedeń sztuka codziennych rytuałów.

Ono zawsze było, w sensie malarze Austriacy zawsze tworzyli, tylko potem zaczęli być po prostu ciekawi dla przestrzeni publicznej coraz bardziej, dlatego że mieliśmy ten ruch młodych artystów i wiedeńczyków, którzy byli znowu obrazoburczy.

Sufit Kunsthistorisches Museum Wien, czyli Muzeum Historii Sztuki, czy Uniwersytet Wiedeński.

Ona jest niestety tylko po niemiecku, nazywa się Grześny Wiedeń.

No i ten klinik, który tutaj gra na tych, no to jest oficjalna instytucja, masz Uniwersytet Wiedeński i robisz coś takiego.

Tak, w tym też z jedną z takich wiodących projektantek Wiednia, bo też o tym się nie mówi, że Wiedeń to była moda i mieliśmy taką swoją Coco Chanel, w transracie Emily Fluege.

Natomiast Wiedeń tutaj nie miał podejścia, jeśli chodzi o modę, to to już naprawdę była specjalizacja francuska, chociaż też się ciekawe rzeczy tam działy, jak najbardziej.

A tak jak mówię, no w ogóle modernizm wiedeński i muzy wiedeńskiego modernizmu, niesamowite kobiety, no bo to też nie byli tylko mężczyźni, chociaż my oczywiście lubimy, znaczy lubimy, no historia, piszę historię męską zazwyczaj, dopiero później te herstorie są odkrywane, a tutaj tego jest naprawdę masa, no taką jedną z kobiet, która była

Ale tak jak Stefan Zweig pisał, bo mam wrażenie, że jeżeli chciałoby się zrozumieć ten Wiedeń dzisiejszy, to trzeba zrozumieć ten stary Wiedeń.

No i to jest to, co Stefan Zweig pisał a propos kultury i tej tak zwanej Wienerbildung, czyli tego wiedeńskiego wykształcenia.

I zauważ, że to jest Wienerbildung, a nie Österreichische Bildung, czyli wiedeńskie, a nie austriackie wykształcenie.

Wiedeńczycy, bo głównie to jest z perspektywy Wiednia, to też jest ciekawe, ale Austriacy dyktowali tę kulturę, chociaż zawsze zaznaczali, że z poszanowaniem tych wszystkich kultur, ale że generalnie to się działo tutaj.

No i do dzisiaj jest tak, że jak się rozmawia z Austriakami, z Wiedeńczykami, to usłyszysz słowa, bo za cesarza to.

Kawiarnia to też jest piękna w ogóle instytucja wiedeńska.

Która mówi o tym, teraz będę parafrazować, bo nie mogę tego znaleźć, ale że Wiedeń był jedynym A. François de Giroux, ona była byłą ministrą kultury Francji i pisze o tym, Wiedeń to zapewne jedyne na świecie miasto, gdzie decyzja poświęcenia się synów muzyce lub literaturze budzi radość ojców.

A powiedz mi, to jak uposażony jest współczesny wiedeński nastolatek?

I to, co jest też ciekawe dla nas, ja mam wrażenie, że Wiedeńczycy mimo wszystko, dzieci w Wiedniu wychowują się też z innym...

Wiedeń ma swoje teraz jakieś naleciałości bardziej nowoczesne i to też jest okej, to też jest akceptowane, ale myślę, że ta tradycja jest bardzo mocno osadzona.

Ale bardzo długo było cię ciężko w klasycznych kawiarniach wiedeńskich zamówić cappuccino na mleku owsianym.

Ale ja myślę, że ten pakiet taki, który dostaje Wiedeńczyk jest bardzo podobny teraz, jaki to było 50 lat temu mimo wszystko, że oni są bardzo przywiązani do tego typu historii.

A jednak Wiedeń jest, dla mnie jest jak taka książka, do której się wraca co jakiś czas, żeby sprawdzić, co u ciebie nowego.

Wiedeń sztuka codziennych rytuałów.

I co jest ciekawe też, że kultura kawiarniana wiedeńska jest wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Paryżanie walczą, by te bistra zostały wpisane na tę listę UNESCO, ale Wiedeń to już ma od dawna.

I powiedział, że na początku jak się przeprowadził, to było dla niego niezrozumiałe, dlaczego jak on zaprosił swoich znajomych nowych wiedeńczyków, czy możemy się szybko umówić na kawę, dla niego to było 10 minut, to oni mówili, przepraszam się, bardzo chętnie, ale nie mam czasu.

Dlatego, że dla wiedeńczyka kawa to jest dwugodzinna dyskusja na jakiś temat, nawet przy jednej filiżance kawy.

I co jest cudowne, co ja kocham w kulturze kawiarnia najwiedeńskiej, to jest to, że jeżeli usiądziesz przy jednym stoliku i zamówisz tą jedną czarną kawę, czy którą byś...

Jeżeli powiesz, że cappuccino i melange to jest to samo, to się Wiedeńczyk obrazi.

Tak, to jest Vina Melange uwielbiane przez Wiedeńczyków.

Czyli tutaj po prostu przychodzili młodzi, żeby pisać, żeby podsłuchiwać jak ludzie rozmawiają, o czym dyskutują, bo te dyskusje o kulturze, o sztuce były wszechobecne w wiedeńskich kawiarniach.

I ja tam chodziłam z rodzicami od dziecka, zamawiając wiedeńskie parówki na śniadanie, które, które,

Na wskrość wiedeńskie.

No właśnie chciałam się zapytać, czy mali wiedeńczycy to mali dorośli?

Więc jaki Wiedeń pamiętasz z dzieciństwa?

Więc z tym mi się kojarzy Wiedeń, właśnie z tą sztuką, którą się mimowolnie tak naprawdę przyjmowało, z przesiadywaniem w kawiarniach, ze spacerami po Volksgarten, po opowieściach, kojarzy mi się z opowieściami mojego dziadka, który jest z wykształcenia kulturoznawcą i muzykiem, jest multi instrumentalistą.

Do domu jej wiedeńskiego właśnie przychodzili znajomi moich pradziadków.

No i też oczywiście, bo ja mieszkam pod Wiedniem, w Lasku Wiedeńskim.

Z tym też mi się bardzo dzieciństwo kojarzy, czyli ze spacerami w Lasku Wiedeńskim, z taką ciszą.

Tak, ja myślę, że tak i było parę takich momentów i to też o tym, no jest taka ogólna rozmowa o tym też w Wiedniu a propos tego na przykład jak ciężko utrzymywać to dziedzictwo pod kątem na przykład akcentu wiedeńskiego, który przez młodych wiedeńczyków już jest zatracany.

Ja mam lekkie naleciałości wiedeńskie z racji tego, że spędziłam tam dużo czasu i moi znajomi tam są, więc jak tam jestem, to trochę on mi się włącza, ale ja jestem troszeczkę tak pomiędzy też.

Jak jestem dłużej, to gdzieś tam ten wiedeński akcent troszkę łatwiej jest dla mnie... Przyswoić.

Ja bardzo lubię wiedeński akcent.

To jest to, co też kulturoznawcy, historycy, Austriacy wiedeńscy trochę się o to martwią.

Są tutaj, jest wiele plusów w tym wszystkim oczywiście, ale są pewne małe minusy tego na przykład, że właśnie czasami to dziedzictwo może nie jest tak poważnie traktowane przez młodsze pokolenie i tutaj jest taki wielki znak zapytania na przykład przez Wiedeń.

Czy Wiedeńczycy mają w swoim sercu miejsce na nową sztukę?

Ja mi się wydaje, że Wiedeń przez to, że on zawsze był otwarty kulturowo, to nigdy też nie było takiego momentu, o fotografia to nie jest część sztuki, o jakiś nowoczesny, nie wiem, performance to nie jest część sztuki.

Więc Wiedeń...

To akurat modernizm wiedeński i secesja pięknie jest pokazana.

Mam też wrażenie, że Wiedeń bardzo ładnie też odkrywa te swoje stare postaci i wprowadza je do obiegu, czyli

Także wydaje mi się, że Wiedeń jest bardzo dobry w tym, że on odkopuje te historie i też her-storie i znowu je pokazuje w świetle reflektorów.

Budzimy się u mnie w domu w Lesie Wiedeńskim.

Ja kocham to jako danie śniadaniowe, Wiedeńczycy raczej jako obiadowe.

I tam też Henry Miller, Artur Miller, Andy Warhol bywali, więc tutaj też, bo to są takie troszkę nowsza już kawiarnia, która ma taki bardziej nowoczesny vibe, ale super przyjemne, cudowne wypieki, a i to też zaznacza, że Wiedeńczycy kochają śniadanie na słodko.

No właśnie, zastanawiałam się, czy pojawią się tam te twoje wiedeńskie parówki.

Zresztą Wiedeń słynie z wypieków, więc mam wrażenie, że tutaj warto też tutaj posmakować trochę.

Ale jeżeli macie ochotę na klasyczne, cudowne wiedeńskie, austriackie jedzenie, no to byłoby to Lugek.

I on w ogóle chciał prowadzić też do tej wiedeńskiej kultury to takie poszanowanie do cukiernictwa jeszcze większe.

Ono jest trochę na pograniczu parysko-wiedeńskim.

Wiedeńczycy kochają święta.

I to jest zaprojektowane przez najsłynniejszych architektów wiedeńskich, czy Alfreda Lossa.

Wiedeń sztuka codziennych rytuałów