Mentionsy

Z pasją o życiu
Z pasją o życiu
30.05.2025 06:00

#95 Wiza – największa wada życia w Australii. Moja osobista historia.

Hej! Emigracja do Australii to droga dla odważnych i wytrwałych. W dzisiejszym odcinku dzielę się z Wami moją osobistą historią wizową – pełną wzlotów, upadków i momentów, w których mogłam liczyć tylko na siebie, intuicję i wszechświat. Czego dowiecie się z tego odcinka?

- Jaką drogę przeszłam, aby zdobyć wizę pracowniczą i na co trzeba się przygotować

- Jak prawie zostałam pielęgniarką i nauczycielką w Australii

- Co sytuacja wizowa ma wspólnego z randkowaniem i poczuciem bezpieczeństwa

- Dla kogo jest i dla kogo nie jest emigracja do Australii

- Jakie są rodzaje wiz i ich koszty – emocjonalne i finansowe

- Jak nie robić rzeczy za wszelką cenę

- Dlaczego warto słuchać intuicji i swojego ciała

- I o tym, że jeśli coś naprawdę jest Ci pisane – to Cię znajdzie.

Ten odcinek to szczera opowieść o emigracyjnej drodze, ale też refleksja nad życiem, wyborami i zaufaniem do procesu. Jeśli jesteś w podobnym miejscu – posłuchaj. A jeśli już masz to za sobą – napisz do mnie. Uwielbiam poznawać Wasze historie.

Miłego słuchania!

Po dawkę australijskiej codzienności zapraszam na mój Instagram : https://www.instagram.com/zpasjaozyciu_podcast/

Sponsorzy odcinka (1)

Hotel post-roll

"w tym hotelu gdzie pracuję bardzo mnie doceniali, doceniali moją ciężką pracę, poświęcenie, to, że jestem z nimi już tam od dawna"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "D."

Starałam się to jakoś kontrolować, wiedziałam, że nie mam na to wpływu, jednak nie będę Was oszukiwać, stresowało mnie to bardzo, dlatego musiałam w głowie mieć plan B, C i D. Planem B, jeżeli jesteście ciekawi, było po prostu podróżowanie po świecie.

Oczywiście nadal mogłam przedłużać wizę studencką, ale nie chciałam tego robić, ponieważ było to wydawanie pieniędzy w błoto, nie prowadziło mnie to donikąd, było raczej kupowaniem czasu i czekaniem na cud.

Names mentioned.. Names mentioned..

Więc czasami nie warto robić rzeczy za wszelką cenę i zawsze idźcie za tym, co podpowiada Wam Wasza intuicja, a moja podpowiadała mi, że bycie pielęgniarką to jakiś kompletny absurd.

No i pewnego dnia wydarzył się cud.