Mentionsy

Z pasją o życiu
Z pasją o życiu
22.12.2025 07:00

#101 Powrót do Dubaju po 5 latach. Czy tęsknię?

Hej! Po pięciu latach wracam do Dubaju — miasta, które kiedyś było moim domem. Tym razem tylko na dwa dni, w drodze do Polski. W tym odcinku dzielę się tym, co mnie zachwyciło, co rozczarowało i dlaczego dziś czuję, że Dubaj to już nie jest miejsce dla mnie. Wracam do wspomnień z czasów pracy jako stewardesa, mówię o luksusie, wygodzie życia, ale też o braku zieleni i natury, za którą najbardziej tęskniłam. To opowieść o zmianie, perspektywie i o tym, jak podróże pomagają upewnić się, że jest się dokładnie tam, gdzie trzeba. Zapraszam do słuchania.

Po namiastkę australijskiego życia zapraszam na mój instagram: https://www.instagram.com/zpasjaozyciu_podcast/

Do usłyszenia w kolejnych odcinkach!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 39 wyników dla "Dubaj"

W dzisiejszym odcinku zabieram Was do miejsca, które kiedyś było moim domem, a mianowicie dzisiaj razem wybierzemy się do Dubaju.

Po 5 latach przerwy wróciłam do Dubaju na dwa krótkie dni, kiedy leciałam do Polski i już kiedy wyszłam z samolotu, poczułam to znajome uderzenie gorąca.

Co mnie zachwyciło, co mnie rozczarowało, co mnie wzruszyło i dlaczego Dubaj wydaje mi się dzisiaj miejscem, do którego już kompletnie nie pasuje.

Więc jeżeli ciekawi Was jak wygląda Dubaj dzisiaj moimi oczami, oczami osoby, która kiedyś tam mieszkała, a dzisiaj mieszka w Sydney, to zapraszam Was serdecznie.

Jak to się w ogóle stało, że do Dubaju wróciłam?

Otóż we wrześniu leciałam do Polski, oczywiście przez Dubaj, bo ja jestem bardzo wierna swoim dawnym liniom lotniczym, czyli Emirates, ponieważ uważam ich za

Więc tym razem stwierdziłam, że zatrzymam się w Dubaju na 2 dni, odwiedzę stare śmiecie, spotkam się z dawnymi znajomymi i zobaczę co tam na mojej przysłowiowej pustyni słychać.

Ja z Sydney zabukowałam sobie lot do Dubaju, w Dubaju zostałam 2 dni i potem z Dubaju do Warszawy i wszystko tak jakby w ramach jednego biletu.

Więc ja lecąc do Polski stwierdziłam, że zatrzymam się w Dubaju na 2 dni.

Nie chciałam tam jakby lecieć specjalnie, ponieważ mieszkałam tam 6 lat i jakby Dubaj nie jest miejscem, do którego poleciałabym na wakacje, ale stwierdziłam, że skoro już będę przelotem, to po prostu zostanę, popatrzę, pochodzę, zobaczę co tam ciekawego słychać.

To jest właśnie takie uczucie gorąca, jakie panuje w Dubaju.

I z Sydney po 14 godzinach lotu w Dubaju wylądowałam o chyba 5 czy 6 rano i ten gorąc mi buknął w twarz.

I jakby kiedyś mieszkając w Dubaju w ogóle mi to nie przeszkadzało.

Natomiast z drugiej strony, jeżeli chodzi o takie jedzenie bliskowschodnie, czyli hummus, tabule, falafele, chleb kipita, no to Dubaj nie zawodzi, słuchajcie.

I znajduje się w Dubai Mallu, także jeżeli wybieracie się do Dubaju to naprawdę polecam.

I zaczęło mi się wszystko przypominać, bo jednak Dubaj to jest dla mnie takie trochę sentymentalne miejsce.

Dlatego że Dubaj jest takim miejscem, w którym moje życie zaczęło się zmieniać.

Tak jakby ta wyprowadzka do Dubaju zmieniła moje życie na zawsze.

Powrót do Dubaju po 5 latach.

No bo razem kiedyś w tym Dubaju mieszkałyśmy i czułam po prostu potrzebę, że muszę się podzielić z kimś tymi wszystkimi emocjami, które we mnie siedzą i wiedziałam, że po prostu ona zrozumie mnie w ogóle, wiecie...

I wracając jeszcze do tego wszechobecnego gorąca, to stamtąd gdzie się w Dubaju zatrzymałam, do Dubai Mallu było dosłownie

Dlatego nadal nie zrozumiem jak ci wszyscy dubajscy robotnicy dojeżdżają do pracy tymi autobusami bez klimatyzacji.

Jak myślę o Dubaju to to jest jeden z pierwszych obrazków jakie pojawiają mi się w głowie.

Przypomniało mi się czemu po kilku latach życia w Dubaju przestałam ten Dubaj lubić.

Nie lubiłam Dubaju za to, że wszędzie był piach, że wszędzie był beton.

Czyli jest to rzecz, za którą w Dubaju mega, mega mi się tęskniło.

I o tyle byłam w takiej dobrej sytuacji, że pracując jako stewardessa w Dubaju spędzałam może kilka dni w miesiącu i jakoś za bardzo to przebywanie w Dubaju mi niedoskwierało, ponieważ mogłam zaspokoić swój apetyt na przyrodę w innych częściach świata.

Pierwszy wniosek jest taki, że obecnie Dubaj jest to ogromny plac budowy.

Jak ja mieszkałam w Dubaju to pamiętam, że chociaż gdzieniegdzie rozkładali sztuczną trawę w rolkach albo sadzili palmy, a teraz mam takie wrażenie, że Dubaj jest to taki jeden wielki plac budowy, takie miasto bez duszy, bez serca i szczerze nie mam pojęcia po co tyle budują, dla kogo tyle budują, naprawdę

Drugi wniosek jest taki, że przypomniało mi się, jakie w Dubaju jest wygodne życie.

Naprawdę no Dubaj nie chcę powiedzieć, że rozleniwia, ale jest tam inny w ogóle poziom życia.

I nie będę ukrywać, że Dubaj robi wrażenie jako miasto.

Natomiast wydaje mi się, że fajnie pojechać sobie tam na wakacje, zobaczyć to na własne oczy, wyciągnąć swoje własne wnioski, żeby zobaczyć jak ten taki wychwalany, rozreklamowany Dubaj wygląda.

Dubaj robi wrażenie, tego nie ukrywam.

Jakbym była trochę taka oderwana od rzeczywistości, jakbym przyleciała na inną planetę, ponieważ mieszkając tutaj w Sydney już tak się odzwyczaiłam i tak zapomniałam o tym dubajskim stylu życia, że czułam się tam mega dziwnie, jakbym już tam nie pasowała i...

Cały czas chodząc po tym Dubaju zastanawiałam się, jak ja tam wytrzymałam przez 6 lat.

Koniec tej przygody, bo jakby ja zawsze Dubaj traktowałam jako przygodę.

Mam też znajomych, którzy tam mieszkają, którzy są tam szczęśliwi, którym ten Dubaj odpowiada, więc wszystko zależy od tego, co lubicie, jaki prowadzicie styl życia.

Dajcie koniecznie znać, czy byliście w Dubaju?