Mentionsy

Z bliska
Z bliska
25.03.2026 17:00

Anna Wendzikowska: Rola mężczyzny to uszczęśliwić swoją kobietę

Czy dziś Anna Wendzikowska znów spędziłaby 13 godzin w podróży, żeby przeprowadzić 4-minutowową rozmowę z Jennifer Lopez? Jak odchodzi się z pracy, która jest ważną częścią tożsamości? Czego nauczyła się o sobie po wyjściu z toksycznej relacji i co dało jej siłę, żeby podnieść się w najtrudniejszym momencie życia?


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 84 wyników dla "LA"

Tak szczerze, to już tyle lat minęło, tu nie chodzi o to, żeby kogokolwiek rozliczać.

To, żeby ktoś powiedział, tak, tak było, ona nie wymyśla.

To było fajne, to było dla mnie atrakcyjne, ale na tym etapie ja sobie myślę...

Co by było, gdyby ta osoba dla mnie najważniejsza, osoba, z którą dzielę, to przyszła i powiedziała, że na przykład...

Byłaś najpierw aktorką i to z sukcesami, zrezygnowałaś z tego świata, ale rozmawiałaś z największymi gwiazdami na świecie przez 15 lat.

Ta praca miała dla mnie... Ona mnie fascynowała, ona mnie inspirowała.

Dlatego, że pamiętajmy o tym, że to były rozmowy, które były jeden do jednego puszczane, więc one często trwały trzy minuty, cztery minuty, pięć minut.

Ja słuchałam, jako jeszcze dziecko w pierwszej, drugiej klasie, były te kasety magnetofonowe do takich książek dla dzieci,

Były takie ABC, już nie pamiętam jak to się nazywało, ale była książka, która miała komiks, jakieś takie zabawy dla dzieci i oprócz tego była ta kaseta, gdzie były jakieś dialogi.

Tam nie było planu ani celu, po prostu ciągnęło mnie coś do tego.

I jak miałam lat 20 albo 21, to na pierwszym swoim festiwalu w Gdyni, na który pojechałam, miałam dwa filmy w konkursie jako 20-letnia dziewczyna.

I taka byłam zestresowana, pamiętam, że mi się głos trząsł i w ogóle było to rzeczywiście dla mnie przerażające i ten świat był dla mnie taki bardzo wielki i niezrozumiały jeszcze, ale nie czułam tego, że coś fajnego zrobiłam już.

Byłaś jedną z najpopularniejszych, nadal jesteś jedną z najpopularniejszych dziennikarek.

Póki byłam młodą dziewczyną, wiesz jak to zresztą jest, ma człowiek dwadzieścia parę lat, pójdzie na imprezę, zarwie noc, następnego dnia czuje się świetnie.

Ja będąc na planie programu ostatniego, mój najmłodszy syn stracił swojego mlecznego zęba, pierwszego i...

Dla kogoś dobrą decyzją będzie zrezygnować z większości zajęć i być bardziej w domu, bo to go będzie wypełniać, to taką kobietę będzie...

Ja mam troje synów, jestem bardzo szczęśliwa, że oni są, każda z tych książk była planowana, bardzo chciana.

Dla mnie przejście przez połóg było naprawdę trudne.

Kasia, ja myślę, że ja dopiero teraz, bo moja córka ma siedem lat, dopiero teraz wracam do siebie.

Ale dopiero teraz, w bezpiecznej relacji, w bezpiecznym partnerstwie, dopiero teraz

Ja widzę pewne rzeczy, których jeszcze nie uzdrowiłam, pewne mechanizmy, które mam po takiej toksycznej relacji.

Wczoraj byliśmy na kolacji z moim narzeczonym i ja chciałam iść na tą kolację, ale wcześniej, nie wiem, trzy godziny wcześniej poszłam na hamburgery i wchodzimy na tą kolację, ja mówię, wiesz, nie jestem głodna.

I ja, patrząc, jak on zamówił dla nas przystawki i je, ja w sumie nawet nic nie zjadłam,

Pomyślałam, poczułam i powiedziałam na głos, zapytałam go, czy on nie jest zły.

Że jakby ja wyszłam z nim na kolację i nie jestem głodna.

I ja dopiero teraz, po tylu latach, w relacji, która ma szansę mi nadpisać to w sposób taki bezpieczny i, mam nadzieję, zdrowy, ja dopiero zauważam, ile ja mam takich mechanizmów, w których, wiesz, przepraszam, że żyję, no.

Usłyszasz mnie, wiesz co, bo... Ja pamiętam, że siedziałam, słuchałam tego podcastu i pomyślałam sobie, że to jest niesamowite, że mało osób o tym wie.

I teraz wyobrażam sobie i okej, czekałam na ten moment, aż to się rozpogodzi, ale ja miałam wsparcie, miałam ludzi, którzy mówili, że mnie kochają, miałam ludzi, którzy mnie klepali po ramieniu, a teraz co by było, gdyby ta osoba dla mnie najważniejsza, osoba, z którą dzielę, to przyszła i powiedziała, że np.

A czy ktoś ciebie pytał, czy dla ciebie to będzie za trudne i za ciężkie?

Więc no ja się tutaj czuję, nie chcę powiedzieć, że współwinna, ale współtwórcą tej sytuacji, więc dlatego ja spędziłam, zanim się zdecydowałam na kolejną relację, spędziłam 6 lat ze sobą w rozpracowywaniu tego, co mnie doprowadziło do tego miejsca i jak zrobić tak, żeby w takim miejscu nigdy więcej nie wylądować.

Jesteś w nowej relacji, teraz niedawno pojawiły się, no muszę trochę o plotkach, no bo widziałam Twoje zdjęcia.

Realizuję swoje pasje, realizuję sporty, realizuję podróże, mam super relacje z dziećmi, czuję, że jestem dobrą mamą, widzę jak moje dzieci się odnajdują w różnych sytuacjach, jak są lubiane, jak są cenione przez nauczycieli, myślę sobie, o zrobiłam dobrą robotę, jakby miałam pełnię.

Myślałam sobie, fajnie by było, chciałabym poczuć miłość, czuję, że mam przestrzeń, że mam coś do dania.

Że mogę już tylko realizować się zawodowo, natomiast nie uda mi się połączyć macierzyństwa z nową relacją.

I u ciebie ono się pojawiło, czy na razie pozwalasz sobie tylko na to, żeby... Nie, jest wspaniale.

I ja wierzę w to, że ta ścieżka ma sens, ale przez bardzo długi czas tak było tym razem i tak często jest, że przez bardzo długi czas nie widać jeszcze dlaczego.

Dlaczego ja idę tędy?

Dlaczego mi jest tak trudno?

Dlaczego osoba, z którą byłam i która więcej miała za uszami, powiedzmy, może się otrzepać i iść dalej i żyć pięknie i...

Realizować kolejne relacje, a ja płaczę, a ja dotykam trudnego, jadę sama z plecakiem na retreat do Gwatemali i tam po prostu robię, pracuję, odkrywam.

Jest ciężko, jest trudno, jest wielokrotnie, było wielokrotnie tak, że sobie myślałam, że po co ja to robię, że to tak boli, że tam jest tak ciężko, że nigdy już nie będzie inaczej, że straciłam swoją iskrę.

Też jeden z moich ulubionych cytatów Winston'a Churchilla jest, że sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu.

Przyszła fala, przyszła nawet tsunami, ale ono minie i wrócę do swojego balansu.

Ja wiem, że może być relacja, w której jest tak duża kompatybilność, w której jest taka głębia, w której są jakby tak zupełnie inaczej ułożone wartości, komunikacja, w której każdy problem się da rozwiązać, w której jest ogromny szacunek, przede wszystkim sympatia ważniejsza niż miłość.

I że rola mężczyzny to jest uszczęśliwić swoją kobietę, bo szczęśliwa kobieta wprowadza piękną energię, stabilizuje cały system, całą relację.

I nagle w ogóle ja odkryłam kompletnie inny model, zupełnie inną strukturę relacji.

Bycie w złej relacji i nie wejście w kolejną relację jest takim uczuciem, ten moment między jest takim uczuciem zapewne lęku i martwienia się.

Czy jak byłaś, pytam o to dlatego, że dużo osób, które nas słuchają, to są osoby, które może nie mają do końca uporządkowanych relacji rodzinnych, nie mają do końca nawet jakiegoś uporządkowanego, nie chcę, żeby to zabrzmiało cennie, ale takiego systemu, w którym kierunku chcą pójść.

Ale pamiętam... Wiesz, dlatego o to zapytałam, bo bardzo dużo dobrych rzeczy w życiu kobiety dzieje się wtedy, kiedy kobiety nagle tracą nadzieję, że to się wydarzy.

Potem, jak się lepiej poczułam jako mama i w tym systemie znalazłam radość, to zaczął być taki fajny czas, w którym mówię, dobra, to może i będę sama.

Ale rozmawiałyśmy o tej zmianie w pracy i chciałabym wrócić do tego wątku, bo wyobrażam sobie, że dla osoby tak ambitnej jak ty, osiągającej cel od dawna, zmiana tego scenariusza i tego wszystkiego, co się działo wokół ciebie, jeśli chodzi o kwestie zawodowe, musiała być na pewno odczuwalna.

Czułaś, że byłaś w relacji z przemocowcem, jeśli chodzi o hierarchię zawodową.

I chociaż ja sobie tą, śmieję się, relację poukładałam na tyle, że ona była funkcjonalna, to... Ale to znowu jest ta twoja umiejętność.

Ale były inne osoby, które nie miały takiego, takiej powiedzmy, takiego parasola ochronnego bariery bezpieczeństwa.

Ja sobie pomyślałam, to po prostu nie jest właściwe.

To jednak te relacje zawodowe były bardzo, bardzo poprawne.

Tak szczerze, to już tyle lat minęło.

Ona nie wymyśla.

Natomiast niestety spowodowała rzecz bardzo niebezpieczną i bardzo smutną, że osoba odpowiedzialna za to znalazła pracę gdzie indziej.

To chyba musimy powiedzieć, dlaczego rezygnujemy.

Wiesz, że myślę, że teraz już jest taki moment po tych trzech latach z kawałkiem.

Liczę się z tym, biorę to na klatę, ale wierzę.

Energetycznie nie spalać na rzeczy, na które nie mam wpływu, bo wtedy to mi zabiera z tą strefy wpływu, tą małą, którą mam i tą energię, którą mogę wykorzystać na zmiany drobne.

Nie wiem, dlatego że wiesz, tutaj ja to obserwuję...

Tam, gdzie mnie coś kręci, coś mnie ciągnie, napisałam jedną książkę, napisałam drugą książkę, piszę trzecią, robię swój podcast, który jest dla mnie ogromnym źródłem, wiesz, satysfakcji, wiesz, jaka to jest

Jaki to jest niesamowite, jak robisz coś swojego, zadajesz swoje pytania, zapraszasz swoich gości i wiesz, jeszcze masz odbiór taki, że to ma dla kogoś znaczenie, że to komuś życie zmienia, że to kogoś ratuje z trudnych emocji.

O to pytam, czy wolałabyś na przykład prowadzić program, czy chciałabyś być na przykład reporterką, czy chciałabyś być uczestniczką jakiegoś show?

Tak, filmowo-rozwojowe, podróżnicze również, bo ja jestem, wiesz, z pasji podróżniczką i śmieję się zawsze, że w moją pierwszą podróż pojechałam samochodem do Bułgarii z rodzicami, jak miałam 5 lat, więc to jest, ja mam tego bakcyla od zawsze.

Nie wiem akurat, czy Azja Express to byłby dla mnie format.

Rola mężczyzny to uszczęśliwić swoją kobietę.

Ja miałam tą ceremonię sama z szamanką o wschodzie słońca i bałam się tego bardzo, bo ja jestem kompletnie nienarkotykowa i dla mnie takie w ogóle nawet wyobrażenie sobie tego, że stracę kontrolę i nie wiadomo, co się będzie działo, będzie trudne, ale to samo przyszło do mnie tam i mówię dobra, no to widocznie mam to zrobić.

To ty jesteś tu po to i ten świat się dzieje dla ciebie.

Mnie się podobał, kiedyś był taki dziennikarz BBC, który robił taki różnego rodzaju trochę dokumentalny program, gdzie sam próbował różnych rzeczy, na przykład, a był takim bardzo wyglądającym profesorsko w okularach po Oxfordzie dziennikarzem BBC i jechał na przykład do LA i zastanawiał się, jakby to było, jakbym chciał zostać gwiazdą porno.

Ja nie widziałam nigdy jego programu, natomiast pamiętam to sprzed lat, sprzed 20 lat, jak jeszcze mieszkałam w Londynie, że tam była pokazana, jak on leci samolotem, zastanawia się, że może zrobi to.

W twojej pracy, już tak jakby podsumowując wszystko to, co dzisiaj padło, widać bardzo dużo nie tylko takiego zwrócenia się do siebie, no tego, co dla ciebie jest ważne, ale też dużo jest tego wsparcia dla kobiet.

I tak jak ja dostałam pomoc i tak jak ja coś przerobiłam, przepracowałam, zrozumiałam, znalazłam jakieś ścieżki,

To ja się chcę tym dzielić po prostu dlatego, że ktoś może być dokładnie w tak trudnej sytuacji, w której kontempluje, czy pójdzie ku powierzchni, czy do dna raczej.

A myślałaś o działalności społecznej lub politycznej?

A masz jakiś pomysł dla mnie?

Właśnie dlatego też to pytanie mi się pojawiło.

Myślę, że jest tyle do zrobienia, wiesz, dla kobiet.

To było fajne, to było dla mnie atrakcyjne, ale na tym etapie ja sobie myślę...

Dlatego mówię, że ta zmiana ma znaczenie, bo my się rozwijamy cały czas.

Ja tobie dziękuję za zaproszenie i za piękną, inspirującą rozmowę dla mnie również.