Mentionsy

Wyzwania Zarządzania – Podcast dla Menedżerek i Menedżerów 🎧
Wyzwania Zarządzania – Podcast dla Menedżerek i Menedżerów 🎧
22.08.2025 06:00

35. Sztuczna inteligencja a mózg menedżera. Jak AI wpływa na ocenę pracy pracowników?

Jak menedżer powinien podejść do oceny pracy pracownika, która została wykonana przez sztuczną inteligencję? W tym odcinku rozmawiamy o nowych dylematach, które pojawiają się w erze AI – od uczciwego oceniania efektów, przez budowanie zaufania, aż po odpowiedzialność za zadania. Zastanawiamy się, gdzie przebiega granica między ludzką pracą a wynikami algorytmów oraz jak zachować sprawiedliwość w świecie rosnącej automatyzacji.To odcinek pełen psychologicznych perspektyw, skierowany do menedżerów i wszystkich, którzy mierzą się z wyzwaniami oceniania pracy na styku człowieka i technologii.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 53 wyników dla "AI"

W tym odcinku AI, a odcinek jest odcinkiem niespodzianką, czyli Beata nie wie, o czym będziemy rozmawiać.

Super, dobrze wiem, czym jest AI.

Do pewnego znanego narzędzia AI, to znaczy wykupiła ta organizacja dla swoich pracowników taki właśnie, takie coś.

Mamy teraz taką perspektywę, że jedna z osób, która pracuje w tej organizacji bardzo intensywnie zaczęła używać tego naszego AI.

Do tego stopnia, że powiedzmy sobie, że większość wypracowanych jakichś treści przez tą osobę jest tworzonych przez AI, no właśnie wypracowanych, może inaczej wysyłanych do przełożonego, tak sobie powiedzmy.

Dla tych, którzy nie wiedzą czym jest prompt, jest to instrukcja, treść, którą wpisujemy w AI, żeby dostać właściwą tą odpowiedź, na którą czekamy.

Tak, więc tak mi się od razu to skojarzyło, że to jest podobny, podobny dylemat i no jest tutaj takie, słyszę tutaj takie kierowanie się podwójnymi standardami, czyli to używaj tego AI, ale jednak nie dawaj mi pracy, która jest wytworem nie twoim.

Wtedy jedna i druga strona nie będzie zawiedziona czy też nie będzie czuła się źle w tej sytuacji, ale że właśnie jest to nowe, bo tu nie mamy algorytmu jak wdrożyć AI w pracę naszych pracowników czy też menedżerów.

Chyba, że zapytamy AI, jak to zrobić, żeby to dobrze wdrożyć, żeby szef był zadowolony i pracownik czuł się bezpiecznie z korzystaniem takiego narzędzia.

Obawiam się, że jak będziesz w całości zrzucać swoje obowiązki na AI, to zatracisz jakąś własną samodzielność, kreatywność itd.

Czyli przestaje używać swojego mózgu, bo AI pewnie jest mądrzejsze ode mnie i zrobiło to o wiele lepiej.

Tutaj no właśnie szef słusznie, czy szefowa powinna wymagać od tego pracownika jednak używania własnych doświadczeń, kompetencji, wiedzy, dopasowania do konkretnej sytuacji, bo prawdopodobnie AI skupia się na jakimś uśrednieniu tego typu sytuacji, a tutaj pracownik pewnie zna ten kontekst o wiele lepiej i powinien go dopracować, więc absolutnie

Dla mnie też byłoby niedopuszczalne, że ktoś mi coś wygeneruje z AI i mi to da, kiedy widzę, że tam nie ma żadnego jego wkładu.

Ale tak, na pewno to jest trudne, kiedy jako przełożony otrzymujesz jakąś treść, która ewidentnie widzisz, że jest napisana przez AI, bo na przykład jest ona oderwana od twojej organizacji, od twojej firmy.

Jak AI wpływa na ocenę pracy pracowników?.

I postarał się i powiedział, co tam AI ma mu napisać, ale na przykład użył AI jako

No i tutaj jedna z osób mi powiedziała, że problemem jest to, że AI ozdabia tekst w taki charakterystyczny sposób, że tam są wiesz jakieś emotikony czy coś tam, jakieś znaczniki, jakieś punktory.

Wygenerowany przez AI, tylko chodzi o to, że ten tekst jest po prostu ładny graficznie i od razu się ten szef orientuje, że to nie ty pisałeś, bo to jest takie ładne, a ty mi nigdy takiego ładnego nie wysyłasz, nie?

No i przecież AI może być dokładnie takim narzędziem, które poprawia mnie w tym zakresie kompetencji, których ja nie mam, ale pozwala mi wytworzyć ostatecznie poprawną jakąś, jakiś twór, jakiś wytwór.

Tak, albo daje mi możliwość lepszego zrobienia mojej pracy, gdzie kiedy ja bym zaangażował się w tę pracę, to zmarnowałbym czas, ale tu nie marnuję go, bo AI to robi, nie wiem, przypomina mi się sytuacja, gdzie kiedyś nasza asystentka przepisywała z flipchartów wytwory pracy grupy ze szkolenia i pamiętam, że zawsze to robiła bardzo pięknie.

To tak samo jak kiedy ja używam języka polskiego, żeby coś napisać, a potem to przez AI tłumaczę na inny język.

po angielsku, a potem to sprawdzam tłumaczem AI-owym i sprawdzam, czy poprawnie to napisałem, czy nie.

Ale kiedy nie mam totalnie na to czasu, no to wtedy od razu wrzucam to w AI, to mi pisze po angielsku i ja w tym czasie mogę zrobić inne zadania.

Zatem zastanawiam się, bo tutaj właśnie myśląc o tym dzisiejszym odcinku, myślałem też o tym, czego my się spodziewamy od tego pracownika, bo jeżeli on ma jakieś sensowne myśli, przemyślenia, wrzuci je w prompt, AI mu to wypluje.

On to wysyła do swojego przełożonego, a potem siada do innej roboty, którą robi nadal efektywnie, nawet zbierając się AI.

No to wszystko jest w porządku, ale jeżeli ten pracownik nam wysyła robotę zrobioną przez AI, w której treść jest, no powiedzmy... Efekty są kiepskie.

A mniej skupiła na tym, czy masz używać AI, czy też nie, do swojej pracy.

Załóżmy, że dana osoba została poproszona przez przełożoną, żeby wysłać jakiś plan, plan jakichś działań i ta osoba napisała ten plan, a właściwie napisała prompt, ten plan został stworzony przez AI i w tej formie chyba nie za bardzo zmienionej, czyli copy w clay zostało to wysłane do przełożonej.

No i ta osoba przełożona się zorientowała, że to zostało napisane przez AI, dlatego że to było doskonałe, to znaczy to było o wiele lepsze niż wiedza i umiejętności pracownika i kompetencje i to było widać nawet po używanych słowach w tym tekście.

No i okazało się, że ta osoba, która ten plan stworzyła za pomocą AI, nie do końca ma kompetencje, żeby go na tym poziomie zrealizować, na którym on został napisany, czyli po prostu nie ma... Co z tego, że ma fajny tekst planu, skoro nie wie, jak to wdrożyć, skoro nie wie, jak to zrobić.

A mi jeszcze inna rzecz przyszła do głowy i w ogóle nie związana z krytycznym myśleniem, tylko z poczuciem odpowiedzialności, bo ja sobie tak pomyślałem, że coś tam ci szef zleca, nie, zrób jakiś plan i ty ten plan robisz, no i to zrobienie go przez AI w momencie, w którym mało jest tam twojego wkładu, a generalnie wyprodukowało to AI, to jest takie trochę jak ściąganie od koleżanki na klasówce.

Ale wracając, pomyślałem sobie, że to tak trochę wiesz, szef mi coś zlecił, ja to zrobiłem, zrobiłem to tak fantastycznie na piątkę, to znaczy zrobiło to za mnie AI i ja mu to wysyłam, tak jakby z takim pomyśleniem, że no dobra, no i to wystarczy, że teraz on to zobaczy i powie wow, ale fajne, a ja poczuję się świetnie oceniony i tak jakby to był koniec, tak jakby nie było tutaj tego poczucia odpowiedzialności, że przecież to jest zadanie nierobione dla samej

Więc myślę, że Polacy się bardzo dobrze z tym czują, z takim ściąganiem od koleżanki, czyli ściąganiem z AI jako mój wytwór i nie mam z tym w ogóle żadnego problemu, że tak naprawdę to ja nic o tym nie wiem.

Ok, dobra wracając do tego AI.

Może faktycznie tak jest, że pomimo, że AI jest super nowością i jeszcze wiele firm nie wie jak je wdrażać, to należy je potraktować jak każde kolejne narzędzie i po prostu dobrze je wdrożyć, czyli ustalić z pracownikiem zasady używania, bo wiesz...

Przyszło mi do głowy, że niejednokrotnie w ciągu ostatniego roku ktoś mi zadał pytanie, Bruno czy znasz jakieś firmy, które wdrażają AI w firmach czy w organizacjach.

No i takie pytania padają i myślę, że chodzi tutaj ludziom, znaczy jestem pewien, że tym ludziom, którzy mnie o to pytają chodzi o to technologiczne wdrożenie, o to jak to zrobić, jak tworzyć asystentów AI, o to żeby zmapować zadania, procesy, procedury.

Możemy uznać za wytwór mój jako pracownika, a co już jest wytworem AI?

Albo w jakim zakresie ja jako pracownik, na przykład, niech będzie prawnik w kancelarii, powinienem opierać się w pełni na tym, co napisze AI, a na ile jeszcze moim obowiązkiem w procedurze używania tego narzędzia jest przeczytanie tego samodzielnie, wyedytowanie tego, krytyczne spojrzenie na ten tekst, czyli coś, co w moim i twoim mniemaniu jest pewnie standardem, nie?

Zastanawiam się, co jeszcze powinniśmy wziąć pod uwagę, wdrażając takie AI pod kątem zarządzania.

Myślę, że to jest też takie pole do popisu dla nas psychologów, jak przygotować organizacje do korzystania z AI, jakie tu umiejętności, kompetencje są kluczowe, żeby wykorzystać to narzędzie jak najlepiej.

Pewna słuchaczka naszego podcastu podzieliła się ze mną taką informacją, że używa AI także do pisania e-maili i że nie pisze ich za pomocą AI tylko dlatego, żeby były ładnie i poprawnie napisane i żeby zaoszczędzić czas, ale także, żeby wykorzystać pewne umiejętności miękkie AI, jakkolwiek to nie brzmi.

Których nie posiada jej zdaniem ona i na przykład potrafi taki prompt podyktować do AI.

Napisz maila do mojego klienta, w którym z jednej strony przepraszam za opóźnienie tam w jakiejś realizacji czegoś, a z drugiej strony napisz to tak, żeby on też trochę poczuł się winny tej sytuacji.

Mówię, o matko, AI potrafi to tak zrobić, a ona mówi, no tak, coraz lepiej potrafi.

Zatem mamy tutaj sytuację, w której już AI wchodzi bardzo mocno w ten obszar ludzki komunikacji.

My możemy używać tego AI do pisania za nas maili, nawet jeżeli nie chodzi o to, żeby ono napisało maila, bo tak jest szybciej czy ładniej, ale też po to, żeby...

Tak, że tutaj wiesz w mailach jestem taki siaki owaki, a potem kurczę w rozmowie telefonicznej czy bezpośredniej to zupełnie jakiś inny człowiek i nie wiadomo o co chodzi.

Nadal było jakby z nami spójne, żebyśmy go nie używali w oderwaniu od tego, jacy jesteśmy i kim jesteśmy, bo ja sobie wyobrażam, że można użyć go dokładnie w ten sposób, jak powiedziałem na przykładzie naszej słuchaczki, ale w celach rozwojowych i edukacyjnych, czyli patrzę, co to AI napisało i jak to napisało i teraz, jeżeli ja chcę tak nauczyć się mówić, no to próbuję teraz też tak robić w rozmowie, nie?

Ale do celów edukacyjnych, czyli jak to zrobić w mailu, to mnie się bardzo podoba taki pomysł, żeby to było pomocą dla takich osób, które wiedzą, że mają z tym trudność i łatwiej im będzie zareagować w sposób, który nie spowoduje u drugiej strony, ale o co chodzi, czemu do mnie tak brzydko piszesz.

Zmierzam do tego, że z AI myślę, że jest podobnie, że my się nad tym nie zastanawiamy obecnie albo rzadko, albo mało kto się zastanawia, jak jego używanie może na nas wpłynąć.

I jeszcze jak myślę o bezpieczeństwie, to też wiele osób mi mówi, że czegoś tam nie wiedziało jak zrobić i wrzuciło do AI, a ja sobie myślę, kurczę, ale przecież ty pracujesz w branży, która ma dane chronione, przecież to są dane, nie wiem, pracowników, pacjentów, przecież to są jakieś

AI, które wysyłają nam pracownicy jako ich własną pracę, na ile wprowadzać jakieś zasady używania AI nie tylko pod kątem bezpieczeństwa tych danych, ale też po prostu pod kątem tej później jakiejś adekwatności w ogóle oceny tej pracy.