Mentionsy
Marek Konkolewski. Kulisy pracy w policji, "afera alkomatowa" i życie po służbie
Marek Konkolewski – były inspektor policji, ekspert w zakresie ruchu drogowego, zastępca Głównego Inspektora Transportu Drogowego – to kolejny gość Daniela Wydrycha. W szczerej rozmowie opowiada o trudnych interwencjach i wypadkach, które zostają w pamięci na zawsze, a także o walce ze stereotypami, własnych błędach i medialnej presji.
Szukaj w treści odcinka
W szkole nauczycielki też wpisywały do dziennika Konkolewski przez on.
Pisze się Marek Konkolewski przez on.
Konkolewski, tam jeszcze jest dwu na końcu.
Nieraz byłem na różnego rodzaju konferencjach, na których występowali znamienici ludzie i patrzę, a tutaj wizytówka Marek Konkolewski.
Natomiast jeżeli jestem w urzędach, to wyraźnie podkreślam, że nazywam się Marek Konkolewski i kamyczek do ogródka środków masowego przekazu.
Wielokrotnie na szklanym ekranie byłem podpisywany Marek Konkolewski.
Jeżeli gadał bzdury, to gadał Konkolewski, a nie Konkolewski.
A skoro Konkolewski, to pewnie ksywa z młodości Konkol.
Że kiedyś pani Krystyna Rejnowicz z waszego oddziału Polskiego Radia w Gdańsku złapała oko spikiera, doszła do wniosku, pan Konkolewski raz kiedyś przypadkowo pojawił się w radiu, fajnie gada, fajnie gada, dobrze się go słucha, lubi gadać i tak się to zaczęło.
I jak były jakieś historie związane czy z kodeksem drogowym, czy z wypadkami, z kolizją, z alkoholem, etc., wszystko to, co było związane z ruchem drogowym, no to pan Konkolewski, bo lubi gadać, biała czapka i tak to było.
I to jest najbardziej przykre, bo jak wpisujesz w Google hasło tam na przykład nietrzeźwy policjant, to pokazują się goście od Smarzowskiego z drogówki i pokazuje się pan Marek Konkolewski.
Niestety nie było zgody komendanta głównego, myślę, że pana ministra i powiedział tak, jeżeli Konkolewski chce awansować na dyrektora Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, a to był duży awans, bo to było stanowisko porównywalne z dyrektorem Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, to musi odejść na emeryturę.
Wyczytuję nazwisko osoby i przedstawiam się, że Marek Konkolewski i wychodzę, żeby przeegzaminować osobę.
O, pozdrawiam pana generała Gajewskiego, bo pan generał Gajewski, wtedy pamiętam jego słowa, nie zamiatamy spraw pod dywan, panie Konkolewski, trzeba zapłacić.
A na bezludnej wyspie oznakowany radiowóz pana Konkolewskiego.
Marek Konkolewski.
Ostatnie odcinki
-
Katarzyna Kasia: używam wulgaryzmów i niestety ...
12.03.2026 18:30
-
Problem bezdomności zwierząt. "W Polsce mamy mi...
05.03.2026 06:30
-
"Pacjent umarł na jakiś czas". Dr Klaudia Knapi...
26.02.2026 06:30
-
Adam Wolski. Ze Stoczni Gdańskiej na rockową scenę
19.02.2026 06:30
-
Niewidomy od urodzenia. "Nie uważam, że biała l...
12.02.2026 06:30
-
Niewidomy od urodzenia. "Nie uważam, że biała l...
12.02.2026 06:30
-
Piotr Pręgowski. Od obróbki skrawaniem przez "R...
05.02.2026 06:30
-
Piotr Pręgowski. Od obróbki skrawaniem przez "R...
05.02.2026 06:30
-
Piotr Pręgowski. Od obróbki skrawaniem przez "R...
05.02.2026 06:30
-
Piotr Pręgowski. Od obróbki skrawaniem przez "R...
05.02.2026 06:30