Mentionsy

Wytrych Wydrycha
Wytrych Wydrycha
26.06.2025 06:00

Irena Santor: muzyka powstała z wiatru

Chciała zostać zakonnicą, bo spodobał jej się pewien obraz. Mogła pracować w słynnej hucie szkła w Piechowicach, bo doskonale zna się na krysztale. Nie została też biologiem, bo nad wszystkimi zainteresowaniami górę wzięła muzyka. Irena Santor to kolejny wyjątkowy gość podcastu "Wytrych Wydrycha".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Mazowsze"

Było to moim udziałem nawet dość często, ale te szczególne, takie już rzeczywiście szczególne, ostentacyjne, to były w 1953 roku, wtedy kiedy Mazowsze, w którym ja pracowałam, wyjechało do Chin.

Było to moim udziałem nawet dość często, ale te szczególne, takie już rzeczywiście szczególne, ostentacyjne, to były w 1953 roku, wtedy kiedy Mazowsze, w którym ja pracowałam, wyjechało do Chin.

Bo Mazowsze bisowało bez końca, więc nie bardzo byliśmy pewni, czy to z powodu zachwytów naprawdę autentycznych, czy też powiedzmy sobie, bo to były takie lata, kiedy robiło się coś na rozkaz,

Ale Pani Ireno, zanim Mazowsze, to wcześniej dom rodzinny, w tymże domu rodzinnym nasiąkała Pani śpiewem.

No to Mazowsze, Mazowsze dał mi list polecający do swojego przyjaciela Tadeusza Sygietyńskiego.

Nieznani nikomu do dzisiaj ludzie tworzyli takie piękne melodie na przykład jak bandoska, którą Mazowsze śpiewało potem, albo szyszki.

Mazowsze, czyli szesnastolatka.

I więc proszę pana, ja mówię o sobie, że ja jestem w jakimś sensie dzieckiem szczęścia, dlatego że muzyka ze mną została, ale przez to Mazowsze, które koncertowało w Europie, potem na całym świecie.

Mazowsze było dobrą nauką życia, bo jak powiedziałam nas uczyli nauczyciele przedwojenni.

A w Mazowszu, w 1954 roku, kiedy Mazowsze było w Paryżu, zostaliśmy zaproszeni do opery paryskiej, gdzie akurat była l'Acme.

No powiedzmy matecznik to jest Mazowsze, ale to jest moja kolebka.