Mentionsy

Wydawnictwo Czarne MIĘDZY SERIAMI
Wydawnictwo Czarne MIĘDZY SERIAMI
18.09.2025 08:32

#37 GŁODNE DUCHY Kevina Jareda Hoseina - rozmawiają Bartosz Wójcik i Wojciech Szot

O literaturze karaibskiej oraz specyfice Trynidadu; o współczesnej turystyce i skomplikowanych zależnościach w świecie kolonialnym oraz o tym, kto jest tak naprawdę głodnym duchem w tej powieści – opowiadają: Bartosz Wójcik – popularyzator kultury Karaibów, adiunkt w Katedrze Lingwistyki Stosowanej UMCS w Lublinie i Wojciech Szot – krytyk literacki, dziennikarz „Gazety Wyborczej”

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Adzi"

I będziemy rozmawiać o GŁODNYCH DUCHACH Kevina Jareda Hoseina w przykładzie ZOWI SZACHNOWSKIEJ OLESIEJUK.

To są lata czterdzieste, jest Trinidad, co też od razu myślę może być ciekawe, bo to jest powieść dziejąca się rzeczywiście na Trinidadzie, nie na Tobago, czyli na tej głównej wyspie.

Jest ta nadzieja na lepsze życie, jest to też nadzieja architektoniczna, po prostu lepsza jakość bytowania, domostwa.

Też migracji tej religii, o której mówiłeś, no bo jednak był czas, kiedy w ogóle hinduizmu na Trinidadzie nie było.

Bo to jest opowieść bardzo o Trinidadzie.

Ale nie o Trinidadzie broszurowym, turystycznym.

Na Jamajce, na Trinidadzie, na Barbadosie.

Ja tak ten, znowuż patrząc na przykład po książkach Chimamandę Ngozi Adzi, czy prawda, ona opisuje tą klasę uprzywilejowaną i jakie kuriozalne, tu tutaj chodzi o Nigerię akurat, jakie kuriozalne wręcz są te metody, prawda, właśnie tego odcięcia się, to też jest bardzo ciekawe.

Zaczyna opowieść o Trinidadzie ze wsi, jak to niektóre osoby mówią, z buszu.

Powieści, które mówiłem, że już skończył Kevin Jared Hosein, będziemy mieli skoro i lata 90. na Trinidadzie.

I zobaczymy, prawda, dla kontrastu coś, co oczywiście sobie porównamy, bo to nadal ta sama wyspa, ale w latach 90. na Trinidadzie była próba, no nieudana, ale ona trwała, przewrotu, takiego zbrojnego przewrotu rządu.

Jak Państwo widzą można bardzo wiele nawiązań i wbrew pozorom, to nie jest tak, że nasza sytuacja jest jak na Trinidadzie, absolutnie nie, ale z naszą wrażliwością i naszą wiedzą możemy jakoś rezonować również z tą opowieścią.

Bardzo serdecznie dziękujemy za słuchanie i zapraszamy do lektury 500 stron Głodnych Duchów w przekładzie Zofii Szachnowskiej-Olesiejuk.