Mentionsy

Wszystkie książki świata
Wszystkie książki świata
15.03.2026 20:00

Julia Jost - nowy głos austriackiej literatury

Rozmowa z Julią Jost - pisarką i reżyserka teatralną. Jej rodaczka - noblistka Elfriede Jelinek, po lekturze debiutu Julii - powieści "Tam, gdzie najostrzejszy kieł Karawanków szczerzy się ku niebu" - napisała: Jost wyleje wam na głowę kubeł zimnej wody, żebyście wracali do domu przemoczeni do suchej nitki. Ta radosna zjadliwość może prowadzić do poprawy świata albo prosto do gospody z piwem. Można wypróbować obie opcje.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Austria"

Rozlicza się z traumami, nie daje spokoju austriackiej przeszłości, udowadnia, że nazizm nie zginął, wciąż jest silnie zakorzeniony i czeka tylko, by znów podnieść głowę.

Dwa tygodnie temu rozmawiałam z Andreasem Behammem, naukowcem i pracownikiem Centrum Dokumentacji Austriackiego Ruchu Oporu.

Po II wojnie światowej Austria nie rozwijała się tak szybko jak Niemcy.

Wiele austriackich regionów, w tym Karyntia, stawiało na turystykę jako główny filar gospodarki.

Austriacy zawsze narzekali na Niemców, co ma swoje korzenie w tamtym czasie.

Niemcy przyjeżdżali z pieniędzmi, a Austriacy im usługiwali i zawsze czuli się przy tym gorsi.

Austriacy, na przykład, zawsze krzyczą o Niemców.

Niemcy mieli pieniądze, przyjechali do Austrii i Austriacy im wszystko udostępnili.

Austria jest pod tym względem wyjątkowa, ponieważ Imperium Habsburgów obejmowało dużą część Europy, a upadek monarchii był dla Austriaków ogromnym wstrząsem.

Po wojnie gospodarka Niemiec rozwijała się bardzo szybko, a Austriakom zajęło to znacznie więcej czasu.

Z tego powodu Austriacy mają kompleks niższości, a to bardzo dobre podglebie dla rozwoju ideologii faszystowskich.

Partia prawicowa naprawdę wie, jak szerzyć strach i wykorzystywać kompleks niższości Austriaków.

Kiedy czyta się program tej partii, którego nikt oczywiście uważnie nie czyta, okazuje się, że chcą przeznaczać środki wyłącznie na austriacką kulturę ludową i żeby w teatrach wystawiano więcej austriackich sztuk, co jest oczywiście okropne.

Wspomniany Andreas Beham z Centrum Dokumentacji Austriackiego Ruchu Oporu powiedział mi też, że prawicowych troli często spotyka się w subkulturze graczy, bo gejmerzy to przeważnie młodzi, samotni mężczyźni i łatwo do nich dotrzeć.

Jak na twoją powieść zareagowali austriaccy czytelnicy?

Austriacy bardzo się uśmiechają, kiedy czytam.

Co ciekawe, podczas wieczorów autorskich, gdy czytam fragmenty powieści, Austriacy głośno się śmieją, podczas gdy Niemcy są zszokowani.

Austriacy mieli też pewien problem z tym, że kiedy piszę w dialekcie, to obok, w tym samym zdaniu, podaję parafrazę, swego rodzaju tłumaczenie na niemiecki.

Austriackie gazety twierdziły, że to wskazuje na przeznaczenie książki na rynek niemiecki, co bardzo mnie zabolało, bo to kompletna bzdura.

Myślę, że moi rodacy po prostu nie chcieli zaakceptować faktu, że jestem Austriaczką i próbowali niejako pozbawić mnie tej austriackości.

Austriaków wciąż boli dotykanie tej rany, dlatego odbiór tej książki w Austrii był o wiele bardziej skomplikowany niż w Niemczech.