Mentionsy

Wspólna Dzielnia by Łucja Paulińska
Wspólna Dzielnia by Łucja Paulińska
10.05.2025 21:37

ESG nam się opłaca- Spółdzielnia "Pod Kopcem"

W kolejnym odcinku moim gościem jest pan Paweł Sawicki- Prezes Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej "Pod Kopcem" w Warszawie, który praktycznie i rzetelnie opowiada o inwestycjach realizowanych we spółdzielni.


Jeżeli chcesz dowiedzieć się i zainspirować tym:

- Jakie kroki podejmuje spółdzielnia aby oszczędzać energię

- W jaki sposób rozmawia z mieszkańcami o nowych technologiach oraz

- Co należałoby zrobić, żeby inwestycje w energooszczędność, stały się normą, a nie wyjątkiem.

Zapraszam do wysłuchania odcinka!






Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 103 wyników dla "PR"

Witaj we Wspólnej Dzielni, podcaście, który powstał, by przybliżyć Ci tematykę zrównoważonego rozwoju w sektorze nieruchomości.

To miejsce dla zarządców, przedstawicieli wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni, deweloperów, ale także mieszkańców, którym zależy na tworzeniu bardziej ekologicznych i nowoczesnych przestrzeni.

Posłuchasz interesujących gości, ekspertów, praktyków oraz wizjonerów z branży nieruchomości i ESG.

Pytać Ci jak najwięcej praktycznych wskazówek i inspiracji.

Jeżeli szukasz wiedzy o tym, jak efektywnie zarządzać zasobami, angażować ludzi, wdrażać innowacyjne rozwiązania, czy po prostu chcesz lepiej zrozumieć, jak zmienia się Twoje najbliższe otoczenie, Wspólna Dzielnia jest miejscem dla Ciebie.

Zapraszam!

Moim gościem jest Paweł Sawicki, prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej Pod Kopcem.

Do tego jest pawilon usługowy, taki dwukondygnacyjny, który wynajmujemy po prostu firmom komercyjnie.

Co jest może niecodzienne, bo osiedle jest budowane ponad pół wieku temu, a wtedy tak nie dogęszczano zabudowy i mamy prawie dwa hektary terenów zielonych na pograniczu Mokotowa i centrum Warszawy.

Czy to jest po prostu taki wolny teren zielony, jeżeli chodzi o jakieś miejsca wyciszenia?

Ale też takie drogi, które służą do obsługi tych bloków, czyli przejazdu śmieciarek.

Nie chcę mówić za swoich poprzedników, bo ja kieruję tą Spółdzielnią 8 lat.

Powiem tylko za siebie, to jest i staram się, żeby to nie był frazes, ale jeden z priorytetów naszego działania jako zarządu, ale też i Rady Nadzorczej i naszej spółdzielni.

Tu chodzi o przyrodę oczywiście, o klimat, o ekologię, ale też chodzi i myślę, że to jest, być może to ja tak sięgnę bruchu i ściągnę tę dyskusję na taki poziom, ale

Chodzi przede wszystkim o rachunki punktów, więc my nieustannie zastanawiamy się, co można zrobić, żeby było jeszcze taniej, albo żeby tak szybko nie drżało.

Z konkretniejszych działań, znaczy z takich, które przełożyły się na realia,

To oczywiście przede wszystkim windy w ciągu dnia i oświetlenie klatek schodowych, które jednak wtedy jak te panele działają to tak średnio wymagają doświetlenia.

To jest jedna rzecz, ponieważ te rozliczenia instalacji fotowoltaicznych dla tych, którzy produkują energię, ostatnio, jak pewnie Pani i Państwo wiedzą, zmieniły się, ostatnio, kilka lat temu, mniej korzystne, więc my teraz nieustannie myślimy, jak spożytkować tę energię produkowaną w ciągu dnia,

Wiemy już, że to się sprawdza.

Cały projekt jest skalibrowany tak, żeby on się zwrócił po roku.

No a oprócz tego mieliśmy taką możliwość, żeby w związku z tym projektem wystąpić do urzędu regulacji energetyki o przyznanie białych certyfikatów.

Jesteśmy w procesie jakby przyznawania nam tych białych certyfikatów, który niestety trwa, z tego co mówią fachowcy, nawet do dwóch lat.

No i tak jak mówię, prawdopodobnie gdzieś na wakacjach będziemy to wdrażać w kolejnych blokach.

Jeszcze chciałam zapytać o te projekty fotowoltaiki, bo wiadomo, że te koszty początkowe, czyli tak zwany capex, tak jak Pan wspomniał, był pokryty trochę z dotacji i trochę z pożyczki, a jeżeli chodzi o taką długoterminową konserwację i naprawę paneli, wymiana inwertorów, czy to też...

Ja sobie nie przypominam jakiejś większej awarii tego systemu, żadnych bloków.

Tam więcej było problemów z tym systemem, który to monitoruje, bo my mamy podgląd na produkcję tej energii online.

Był jakiś problem?

I to jest też właśnie taki dobry przekaz dla osób, które zastanawiają się nad instalacją paneli fotowoltaicznych w swoich spółdzielniach.

Nie tylko przez te koszty początkowe, ale też inne...

Zgadzam się, tak jest w naszym przypadku.

Ta firma, która nam to montuje, my to oczywiście wyłaniamy wykonawcę w przetargu.

Współpracujemy z takim, te przetargi wygrywa taki wykonawca, u którego naprawdę ta jakość doceny jest niezła.

Po prostu to nie kosztuje utrzymanie tej instalacji.

Chociaż pamiętam jak toczyła się dyskusja, bo my musimy takie projekty konsultować z radami domowymi, których są mieszkańcy.

Na przykład redukcji emisji dwutlenku węgla, jakichś takich większych postulatów, stania się netemisyjną albo emisyjną spółdzielnią, czy to są po prostu bardziej inicjatywy zarządu, na przykład w odpowiedzi na metody finansowania albo oferty finansowania czy dotacje, które są dostępne i po prostu wtedy ten projekt jest realizowany, czy macie jakieś właśnie długoterminowe

Plany co do tego, jakie projekty będą realizowane w przyszłości?

Długoterminowa strategia zarządu jest bardzo prosta.

To, co przekonuje mieszkańców, bo nie sądzę, że gdybym ja zaproponował jakąś inwestycję czy remont

Nie sądzę, żebym kogokolwiek przekonał.

Jeśli mamy przechodzić na zieloną energię, to kluczem jest to, że

Idea i troska o planetę są istotne, bardzo istotne, ale myślę, że z samymi szczytnymi ideami nie przekonamy nikogo, a na pewno większości, do takiej zmiany.

Po prostu musimy redukować koszty.

Taki obowiązek wynikający z przepisów,

Bo na przykład to rozwiązanie, o którym ja mówiłem dotyczące redukcji ciepła, ono jeszcze dwa lata temu, o ile się nie mylę, to nie istniało po prostu.

Jakieś, żebym nie skończył, dwadzieścia, dwadzieścia kilka lat temu były ocieplane i teraz już telewacja wymaga jakiejś ingerencji, naprawy, no ale one były docieplane

Według standardów sprzed 20 lat.

Prawdopodobnie jeśli Pani mówi o strategie, to jest też taki konkret, który gdzieś mamy przed sobą.

A przy planowaniu i realizacji takich projektów, oprócz współpracy z wykonawcami w ramach wyłonionego przetargu, czy korzystacie z pomocy konsultantów, zewnętrznych ekspertów, czy raczej te projekty są realizowane we Współdzielni z osobami, które są zatrudnione?

Nawet, przystąp szczerze, nie wiem, co taki konsultant miałby nam powiedzieć.

Kryteria przetargu są proste, to warancja, cena, referencje i tak dalej.

Jest jakiś tam cykl roczny, że trzeba się, nie wiem, w lecie troszczyć o... No teraz przy tej suszy rzadziej, ale załóżmy o pielęgnację trawy, w jesieni o liście.

I niespecjalnie między tymi dwoma światami mam poczucie, jest jakiś przepływ informacji.

I też podam przykład.

Oni, jeśli przebiją się ze swoją ofertą i to im na tym zależy, żeby się z tą ofertą przebić,

To mają jakiś profit z tego czytań, mają zlecenia.

Inicjatywa Pana i Pana zespołu, że Pan po prostu chodzi na spotkania, czerpie informacje, gdzieś doczytuje, interesuje się tym.

Czy po prostu to się tak trochę dzieje przez przypadek?

Ta strategia, o której pan wspomniał, to jest właśnie główna inicjatywa prezesa i zarządu, i osób, z którymi pan współpracuje, że oni przychodzą z tymi informacjami, mówią, słuchajcie, jest takie dopłata, takie dofinansowanie, musimy się tym zainteresować.

Nie ma przypadków, są znaki.

Działania Spółdzielni, no to jest jednak taka, że zarząd jest od proponowania, ale to raczej my wyszukujemy różne opcje, bądź też czasami, jak mówi się do nas, te opcje zgłaszają same.

My to dość dokładnie badamy i sprawdzamy, czy to ma ręce i nogi, a następnie wprowadzamy do planu remontów, ale ten plan remontów najpierw jest konsultowany z blokiem, którego on dotyczy.

Rola zarządu jest taka, żeby znajdować rozwiązania i je proponować.

Nie mamy wpływu zbyt wielkiego, oprócz wpływu argumentów i wpływu liczb, na to czy takie rozwiązania zostaną ostatecznie zaakceptowane czy też nie.

Na przykład jest koncepcja projektu związanego z odnawianymi źródłami energii.

Jak wygląda proces budowania zaufania z mieszkańcami?

...tych prac, wartości tych prac, co powodowało, że faktycznie ich wartość była taka do zaakceptowania, więc to uzyskał aprobatę, chociaż był jeden blok, który się nie zgodził.

Taki projekt, to już od niej zależy, ale często jest tak, że oni robią zebranie w budynku i sobie rozmawiają, czy warto, czy nie warto, tak, wszystkie za, przeciw, dofinansowanie, zwrot i tak dalej.

Wychodzimy z założenia, że nie ma co dociskać tych projektów kolanem.

W moim najgłębszym przekonaniu to nie jest dobra droga i mieszkańcy muszą być do tego przekonani, muszą wiedzieć, że to im się opłaca.

Ja sobie jestem w stanie wyobrazić, że na przykład, nie wiem, wynajęlibyśmy agencję PR, która by nam zrobiła wśród mieszkańców jakąś akcję, która by miała ich przekonać do działań, ale moim zdaniem, jeszcze raz powiem, nie tędy droga.

A oprócz samych rozmowy na temat oszczędności z tych, powiedzmy, rozwiązań technologicznych, które wprowadzacie, czasami

Czy prowadzicie jakiekolwiek jeszcze panele edukacyjne dla mieszkańców ogólnie?

Na przykład jak powinni dbać o środowisko, czy tylko w momencie, kiedy realizujecie projekt związany z technologią?

Działania proekologiczne, proklimatyczne.

Nie zajmujemy się tym, i teraz już mówię całkiem poważnie, ja się na tym po prostu nie znam.

Uważam, że jest multum osób, organizacje NGO, które mają lepszą wiedzę, szerszą, pogłębioną i po prostu będą w stanie więcej informacji przekazać mieszkańcom.

Działania proekologiczne nie są wpisane w nasz statut.

Przynajmniej raz w roku robimy taką akcję, że wrzucamy ulotki jak sobie dodać do śmieci.

To jest praktycznie bezkosztowe, bo tam druk 1100 ulotek to jest żaden koszt dla spółdzielni, ale oczywiście tutaj jest

Podobnie jak na przykład odbiorów elektrośmieci.

Są firmy, które mogą przyjechać po taką lodówkę, ją odebrać i odjechać.

To jednak są mieszkańcy, którzy mimo naszych apeli, wyrzucają te lodówki, tam gdzieś wystawiają przed blok, czy w jakieś tam miejsce do tego przeznaczone do tych gabarytowych odpadów je wystawiają.

W momencie kiedy ona jest przez takich panów, którzy tam w tych odpadach lubią sobie

W skali takiej też może trochę bardziej globalnej, jeżeli spotyka się Pan z Twoimi kolegami, koleżankami, prezesami, to jak mógłby Pan podsumować, dlaczego te inwestycje nie dzieją się w tak szybkim tempie, w jakim na przykład mogłyby się dziać i niektóre spółdzielnie, pomimo tego, że tak jak Pan wspomniał, te oszczędności są namacalne,

Wynika jedną jakąś taką rozmowę, pamiętam w tej chwili, którą przeprowadziłem.

Ten prezes mówił tak, tak, tak, ale ja muszę najpierw, zanim tą fotowoltaikę położę, to muszę daty zrobić.

Myślę, że taki proces już się zaczyna powoli, bo ja byłem w takiej konferencji, gdzie dość dużo było właśnie zarządców nieruchomości i prezesów spółdzielni.

No i na przykład tam się prezentowała firma, która zajmowała się tworzeniem

Instalacji fotowoltaicznych, powiedziałbym na taką skalę przemysłową, to znaczy tworzenie farm fotowoltaicznych albo, nie wiem, instalacje fotowoltaiczne na halach redukcyjnych i tak dalej.

Nie, że tam ktoś zrobił parę domków jednorodzinnych i później ich się rzuca na Spółdzielnię, tylko oni odwrotnie, ale właśnie oni oprócz tego swojego głównego działania, czyli wielkich

Ja obserwując to, co się dzieje na takim też polu edukacyjno-konferencyjnym, widzę, że tych eventów jest parę i z Pana doświadczenia one są pomocne, jeżeli chodzi właśnie o ten element edukacyjny, czy jest duże zainteresowanie, dużo osób przychodzi na przestrzeni tych lat, czy zwiększyła się ta świadomość, że coraz więcej prezesów czy zarządców nieruchomości przychodzi na te

Tam nie tyle, że przychodzi więcej zarządców czy prezesów, tylko klimat, oszczędności na cieple, na energii stają się wiodącym tematem.

Nie zarządcy i zarządy spółdzielni szukają dojścia do tematu, tylko raczej odwrotnie, temat przychodzi do nich.

W planach spółdzielni, oprócz termomodernizacji, która, tak jak Pan wspomniał, chyba Was czeka w niedalekiej przyszłości, czy są jeszcze jakieś inne projekty, o których myślicie, na przykład punkty ładowania samochodów elektrycznych, czy projekty związane z bioróżnorodnością?

To jest droga impreza.

To jest naprawdę ciężki temat i

Ja bym był bardzo zadowolony, jak tylko z nim się... Ale na razie nie mam scenariuszy jakichś dobrych takich, żebym ja sam był do nich przekonany i był przekonany, że można z tym wyjść gdzieś dalej.

To do... To do innych projektów, no to będziemy obserwować oczywiście rynek.

Ponieważ się sprawdził, chcemy go zainstalować w pozostałych budynkach.

Kopiec Powstania Warszawskiego to było miejsce, taka górka, na tym jest zresztą świetny park i zapraszam, kto się pobytu w Warszawie.

Więc tutaj naprawdę trzeba się nagimnastykować, żeby coś nam wyrosło.

Mamy wciąż bardzo dużo mieszkańców, którzy mieszkają na osiedlu od początku, od lat 70., więc dla nich czasami wyjście przed bloki, łoweczka gdzieś pod drzewem w cieniu, to jest jedyna jakaś taka atrakcja, żeby opuścić mieszkanie i zetknąć świeżym powietrzem, popatrzeć na otaczający świat, więc na pewno w tym kierunku będziemy działać.

I życzę sukcesów w realizacji tych projektów i cały czas tej pozytywnej energii i motywacji do tego, żeby je realizować.