Mentionsy
Marcin Gortat. Tata był jaki był
Marcin Gortat, czyli “The Polish Hammer” opowiedział nam o tym, czego nauczył się w NBA i dlaczego był też szkolony ze “złych kobiet”, na które musi uważać. Za co jest wdzięczny swojej żonie? Dlaczego w szkole miał problemy z nauką, a kto chce się nauczyć jego “zasłony Gortata”? Rozmawiamy też o jego sukcesach w NBA, gwiazdach, jakie poznał na swojej drodze, nieustannej miłości do Łodzi oraz o tym, jak czuł się po przejściu na sportową emeryturę. Z jakich powodów w Polsce koszykówka nie radzi sobie najlepiej? Dlaczego osoby, które głosowały na Brauna powinny usunąć jego numer telefonu, jeśli go mają? Skąd jego fascynacja wojskiem? Czy tata był z niego dumny? Zapraszamy na spotkanie z Marcinem Gortatem, niedługo przed Wielkim Meczem Gortat Team vs Nato Team, który już 14 czerwca w Łodzi. O tym wydarzeniu również rozmawiamy. Podcast WojewódzkiKędzierski ma partnerów komercyjnych #płatnawspółpraca #wojewódzkikędzierski #podcast
Szukaj w treści odcinka
Jak podcast, to Wojewódzki Kędzierski, a jak wakacje, to wakacje.pl.
I dzisiaj pierwszy gość chyba w historii, przy którym wyglądamy na takich malutkich, maluteńkich.
Był Tomasz Fornal tydzień temu, ale patrzyliśmy jak równy z równym sobie w oczy.
Nie powiem, jak szybko wiedzą.
No bo był starszy brat, który miał grucha senior, grucha duży, a ja byłem grucha młodszy, grucha mały i tak się utrzymało.
Ale tak, no ja byłem tym młodszym, zawsze młodszym, wtedy jeszcze mniejszym, teraz wiadomo, że już wszystko się odmieniło.
To mój brat, mój brat się nazywa z nazwiska Gruszka i po prostu przeszło z niego, że na niego Grucha wołali, a potem na mnie, tak.
Nie, bo myślałem, że młodszy Grucha dojrzał i rozwinął się stąd polski młot, że to jest... Młot się rozwinął potem, jak wyjechałem z kraju i poczułem życia, a co za tym idzie też, no, stałem się mężczyzną, myślę, po wyjeździe.
Widziałem nawet taki mem, jeśli Rosjanie nas zaatakują, to Bałuty są już zbombardowane.
No, przyznam, że nie jest tak źle.
Nie jest tak źle.
Tak.
Myślę, że to takie czasy były, to nie chodziło nawet o Bałtyt, ale to były takie czasy, że tak, to solóweczki... Czyli w którym wieku pierwsza solóweczka?
Tak serio?
No to pierwsze jakieś wyjścia, jak mama puszczała, nie wiem, no...
9-10 lat jak już biegałem, tak sobie głośno przytoczę.
Wczesny debiut, no ale w tamte czasy tak go wymagały i tamte czasy tak... Słuchajcie, solówka solówce nierówna.
To nie było tak, że...
Nie wiem, ktoś komuś po głowie skakał, tak?
To mówimy o zwykłej gdzieś tam sprzed szarpaniu się i, że tak powiem, słynnych ciosach z otwartej ręki.
To były takie solówki.
Nie mówimy o tym, co się dzisiaj dzieje, tak?
No słyszałem, że to podobno jak jest dżentelmeńskie 70 na 70, to można podobno regularnie to robić, byle bez sprzętu.
A nigdy nie miałeś ochoty, mając jednak dosyć fajny budżet, żeby wykupić bałuty i zrobić tam park rozrywki?
Nie uwierzysz, jaki jest problem dzisiaj w tego typu inicjatywach.
Ja chciałem na Bałutach wybudować boisko koszykarskie, taki orlik naprawdę z fajnego zdarzenia, gdzie oczywiście byłoby to powiązane gdzieś tam z moim wizerunkiem, gdzie po jednej stronie boiska drużyna Phoenix Suns i Los Angeles Clippers, czyli jedna strona Stanów, druga strona boiska to jest Washington Wizards i Orlando.
Tak jak jeszcze boisko, nie miałbym z tym problemu, bo linie są cofnięte.
Tak naprawdę nie rozumiem, dlaczego wszystko w sklepach, co się sprzedaje, musi być dziesięciokrotnie większe.
I to są rzeczy, które... A jak w Jagrę kupujesz?
Chyba, że są takie wielkie opakowania.
Tak samo jak silniki w autach.
1.6 to ta makosiarka.
Ta makosiarka 1.6, dokładnie.
Jak chcieliśmy zagrać na czymś innym niż piachu czy asfalcie, to po prostu trzeba było jechać się pod Warszawę, spotkać się z kumplami.
Teraz te boiska, w ogóle piękne orliki stoją puste albo grają takie dziady jak my.
Albo my wracamy, tak.
I pytanie jest takie, czy ty, gdybyś miał zostać ministrem sportu, zupełnie przez przypadek,
Jaka byłaby twoja pierwsza decyzja?
I o e-sporcie zaraz też... Przede wszystkim uważam, że wymagane trzeba by było wprowadzić... Takie zmiany muszą wpłynąć systemowo, czyli przede wszystkim musiałoby być zmieniony cały system szkolenia WF-u.
Nie może być taka sytuacja, że dzisiaj uczeń przynosi z WF-u zwolnienie na pół roku i do tej szkoły nie idzie.
Oczywiście pojawiły się teraz różnego rodzaju akcje, wakacje z wojskiem, co jest uważam bardzo dobrym pomysłem.
10, 20, 30 lat jest kompletnie inna jak dzisiaj.
Jeżeli wprowadzimy taki system, że jeżeli na WF nie przechodzisz, to też nie zdajesz do następnej klasy.
Będąc jako minister sportu, bym chciał wprowadzić, że jeżeli nie chodzisz na WF i nie zaliczysz pewnych rzeczy na WF-ie, równie dobrze możesz nie zdać ze względu na to, że nie jesteś fizycznie na to gotowy.
Oczywiście zakładając, że jesteś zdrowy.
Kuba, to nie są jakieś wymagania.
Ja mówię naprawdę bardzo podstawowych jakichś ćwiczeniach, które musisz zrealizować i zrobić.
Tak, trochę tak.
Przytyłem, ale to są takie pozytywne przytycie, bo myślę, że troszkę mięśni gdzie nie gdzie, na pewno mniej w nogach, bo te nogi już nie są tak silne jak kiedyś, ale wiesz co, z 5 kilo przyszło na pewno tak dodatkowo.
Dalej w formie, bo bardzo mocno się przygotowywałem również pod wojsko, jaki tam był projekt, który zrezygnowałem z niego, ale był taki moment, że i potrafiłem zrobić 21 podciągnięć i zrobiłem 60 pompek w dwie minuty, 70 brzuchów w dwie minuty, ale to już wszystko...
Tutaj was taka mała dygresyjka a propos tego modelu bezstresowego i bez prac domowych w domu.
To skandynawowie wprowadzili taki system i już się z niego wycofują, bo ludzie po kilku latach, dzieciaki, mają problem ze zdaniem na studia i z pisaniem na kartce papierowej.
Jak próbujemy takie dziecko do naszej szkoły, że tak powiem, wziąć, to przykładowo na 20 miejsc my mamy na przykład po 80-100 zgłoszeń i selekcjonujemy.
To do jakich gwiazd amerykańskich albo nie tylko masz telefon w swojej komórce?
Do jakich gwiazd mam telefon?
Ale powiedziałeś, jak dobrze pójdzie, to będziesz miał, no nie może do Donalda Trumpa.
To znaczy, co ty, jak, wytłumacz to.
Tak.
Bo nie tylko na meczu, ale bo czekaliśmy na to, żeby wybiec na mecz i jest taka reguła, że jak wychodzimy na prezentację, żeby wybiegać na rozgrzewkę, to tunel, którędy wychodzą wszyscy siedzący przy parkiecie w pierwszych rzędach, to oni wychodzą z VIP-a,
Z angielskiego, whatsapp i tak dalej.
Kontaktowa?
Tak, tak.
Do Leo próbujemy już, może nie bezczelnie, ale tak delikatnie mówiąc, próbujemy się wkręcić na imprezę afterparty w Malibu, bo słynie z jego
Jego dom w Malibu, a w związku z tym, że z żoną też jesteśmy jednymi z ostatnich, którzy przetrwali pożar w Malibu i nasz dom stoi, to jest w ogóle dobra historia do powiedzenia, to próbujemy się wkręcić na ten afterparty do niego, do domu, bo ma spektakularną, ale nie miałem szansy jeszcze.
Ale jak on siedzi w pierwszym rzędzie, przecież wystarczy się przewrócić, wpadniesz mu pod buty i powiesz, oh, excuse me, Leonardo, oh, where is the party?
Nie, to tak nie działa.
Super chłopak, tak.
Adam Sandler, dobrze się, że tak powiem, nie mam numeru, ale jak zawsze gdzieś na siebie wpadniemy, to gadamy.
Tak, on jest mega zaprawiony w koszu.
Poza tym też chyba taki bardzo społecznie aktywny.
Kurde, panowie, nie uwierzycie mi, ale jak wychodził z Beverly Hills Hotel, to miałem wrażenie, że wychodzi jakby zbierał truskawki na polu, naprawdę.
Jakby był bezdomny.
Ty na przykład idziesz Pennsylvania Avenue, dobrze pamiętam, tam jest Biały Dom, tak.
Tak, ale to z tego względu, że... Znaczy zakładając, że mówimy o ludziach pracujących w Wasz... Bo oczywiście jak wpadniesz na turystę, który przyjechał skądś tam, to może kompletnie nie wiedzieć o tym, tak?
Ale jakbyś trafił na osobę, która pracuje w Waszyngtonie, przybył w Waszyngtonie, to tak.
Tak, bo od razu człowiek ma ochotę dzwonić do FBI, że terrorysta przyjechał.
Wyglądasz jak młodszy brat Mameda Khalidowa.
No właśnie, to opowiedz jak to było.
W sensie nie wiem jak to się stało, ale w momencie kiedy wpisałem adres i wybierz drogę i zaczęło mi tą drogę szukać, to pinezkę zrzuciło mi pod białym domem.
Ja wiedziałem, że jestem gdzieś właśnie przy jakimś ważniejszym budynku, ale tam każdy budynek to jest, czy to sąd, czy muzeum, czy kolejny jakiś tam odpowiedzialny budynek, jakiś ważny budynek.
Kurde, myślę, że jakby wszystkich zliczyć, to myślę, że z 20-30 było policjantów.
A w jakim języku do ciebie krzyczeli?
Ten rower, tak jak na dzikim zachodzie, jakby z konia zaskakiwał, ten rower gdzieś na ulicy tam zjechał, uderzył tam w krzak i coś się przewrócił.
To jak w filmie.
I jak przyjęli twoje tłumaczenie, że ty tylko jesteś właściwie uberinfem?
Pierwsze to w ogóle myślałem, że to jest jakiś film.
Takie mamy ciamy.
Tak, że nawet się nie spodziewałem tego, że to była, że to w ogóle, że to się dzieje, że to jest naprawdę... Ale nie krzyczałeś I'm famous?
Jesteś zaskoczony, że mamy takie informacje?
No macie, ale to był w ogóle taki...
Potem dopiero zaczęło do mnie dochodzić, jak oni zobaczyli, że to jest faktycznie pomyłka, to w przeciągu naprawdę tych dwudziestu, trzydziestu sekund połowa tych policjantów się rozmyła.
W Waszyngtonie jest niestety taka durna reguła, że potomkin dzieli Wierdzinie i District Column... Potomak?
Potomak, tak.
Potomkin na ten Potomak.
Czyli tak jakbyś Fall Street mógł, a L Street już nie.
Tak, ale tam nie możemy też tego, to a propos, ale i doszło do takiej sytuacji, że niechcący, bo nie byłem świadomy tego, to jest mój błąd, bo pewnie bym takie rzeczy wiedział.
Nie, miałem broń ze sobą ze 3-4 razy w aucie, ale nie sprawdzono mnie, tylko potem jak mieliśmy, że tak powiem, odprawę z ochroną przedsezonową, to właśnie nas poinformowali, że takiej broni nie powinniśmy mieć i oczywiście została w domu w sejfie.
Tak jest.
Tak.
Tak, no to nie jest taka Ameryka, Ameryka, Ameryka.
To nie jest tak, że Ameryka, Ameryka i idzie, tylko tam jest mnóstwo ludzi, którzy mają paszport, mają prawo głosowania.
Ale oni są takimi samymi Amerykanami jak ty, ty jesteś Polak, oni są z Meksyku.
Ja wiem, ja to rozumiem, ale tak jakbym na przykład porównał tutaj w Polsce do głosowania, to wchodząc na i mijasz kolejkę 100, 200, 300 osób, to są wszyscy Polacy.
Myślę, że mają problem z imigrantami i zgadzam się, że jest to faktycznie tam, naprawdę już przechodzi to w skalę, że tak powiem, już jakiejkolwiek normy, jaką już, że tak powiem, przekroczyło to normalność.
Też są dwie frakcje.
Ale z drugiej strony jest jakieś takie poczucie braku komfortu.
Tak to określił.
Rzeczywiście jest jakoś inaczej niż było?
Znaczy tak.
Nie może być, nie może tak być, że i mimo, że był uważam, że to był w miarę dobry prezydent Joe Biden, to no jest to przerażające, jeżeli prezydent najpotężniejszego kraju na świecie, pod względem przynajmniej militarnym, no nie wiemy, czy konferencję skończy, bo po prostu mamy wrażenie, że z każdym kolejnym zdaniem, każdą kolejną minutą, czy kwadrance mijające na konferencji, on po prostu słabł.
No i to było naprawdę takie... I tak ludzie myśleli, kurde, no ale jak?
No ale jak to jest możliwe, tak?
I nie zapomnę do dziś, jak dostałem telefon, stracić milion złotych w Polsce na inwestycji, to jest to smutne.
I to była jedyna rzecz, kiedy, to była jedyna, jedyna rzecz, która gdzieś zaczęła mi w głowie mówić, dobra, no jak nie będzie Joe Bidena, to kurde, może on faktycznie sprawi, nie wiem, że ludzie będą więcej zarabiali, będą może mieli lepsze życie.
A on miał takie tendencje i na konferencji prasowej opowiada, że Harry z Wielkiej Brytanii i Meghan, ale wszyscy wiemy jaka Meghan jest, on tylko nie wiedział co to jest, żeby prezydent Stanów Zjednoczonych bawił się w plotkarza, to jest idiotyczne.
Żeby też dać taki pełny obraz,
Także w Polsce.
Mmm, tak.
No, tak czy nie?
Tak.
Wtedy jeszcze tak.
Dobrze, a jak z perspektywy, bo 20 stycznia, jeżeli dobrze pamiętam, była... A dzisiaj jesteśmy w sądzie z Patrykiem.
Z jakiego powodu?
Tak, tak, dobry zwrot.
Na czwartym... I to był moment, kiedy Patryk postanowił odejść od mojego, że tak powiem, anioła biznesowego, a wtedy swojego partnera biznesowego w filmach, postanowił od niego odejść.
A pamiętasz na jakim filmie to się zaczęło?
Tak.
Ja, że tak powiem, jestem w grupie, bo tam jest dużo pozwów, to te sprawy się toczą i myślę, że niedługo... Znaczy inaczej, to już jest jedna instancja, która już...
Ale wiesz, że on nie ma dobrego... Ja nie jestem jego fanem też jako człowieka, ale żeby troszkę próbować być obiektywnym, on nie ma dobrego czasu.
Wyniki były takie, że tam na przykład we Francji, w Londynie potrafiło pójść 50 osób na premierę.
Tak, no uwierzyłem.
Potem jak się dowiadujesz, w jakiej formie robi pewne filmy, to sobie zdajesz sprawę, że to nie ma sensu, nie ma szans dalszego działania.
On działał trochę jakby to ładnie powiedzieć off-marketowo, wiesz?
Pamiętam inną sytuację, to poczytajcie sobie operator, jak został postrzelony.
Tak, ale jak traktował operatorów, jak ludzi na planie, aktorów, jak z wieloma aktorami jak się żegnał.
Przez dużo kolegów, chłopaków, których ja znam.
Przede wszystkim zwróćmy uwagę, ile osób od niego odeszło, ilu wybitnych aktorów.
Inaczej, one wygasły po tym, jak spotkaliśmy się z wieloma bardzo fajnymi reżyserami i producentami.
A tam była taka gorąca prośba i zresztą pewne zapisy w kontrakcie.
Tak, gdzie pewnych rzeczy albo będzie powiedziane tak jak jest.
Gdzie my powiedzieliśmy, ale szczerze to tam nie ma, prócz tego, że tam doszło do tego, do incydentu, to tam nie ma nic tak strasznego, ani nic tak pociągającego... Ale to zależy o czym mówisz.
Żeby ten film komercyjnie się sprzedał, a ja tylko pod takim względem patrzyłem na to... Wiem, że miałeś pomysł, żeby Zbyszka Wodeckiego zagrał Tomasz Kot.
No to tam były pomysły, tak.
Tak, to były już takie pomysły, ale tyle ile zmian trzeba było wprowadzić w całym scenariuszu i... Ale chodzi o rodzinę pana Andrzeja?
A to nazwijmy, to oni chcieli zrobić taką hagiografię?
Tak, no i teraz właśnie widzisz, to tak było jak rozmawialiśmy z jednym, rozmawialiśmy z drugim.
I potem my zaczęliśmy sobie tak naprawdę rozmawiać i z każdym z tych reżyserów, z których gdzieś tam rozmawialiśmy, ludźmi, którzy są w branży filmowej.
Jest też tak, że ja złapałem jednego reżysera czy jedną osobę od filmów i tylko bazowałem na jej opinii.
Zasięgałem tej opinii u wielu osób, a jeszcze było tak komfortowo, że będąc w Los Angeles cały czas jakiś film był przy Oscarach i wszystkie te imprezy Oscarowe to
Z nimi, z tymi potencjalnie aktorami czy ludźmi z tej branży filmowej spędzałem i każdy z nich powiedział, Marcin, ten film nie będzie filmem komercyjnym, będzie filmem dla idei i potencjalnie filmem, który zrobi ładną wizytówkę, ale nigdy na nim nie zarobisz.
I ten moment, kiedy doszło do punktu, że powiedziałem, że na nim nie zarobię, a taki był mój cel, powiedziałem szczerze, to wolę
Wolę stracić te pieniądze na prawa i niech to wygaśnie, niż robić coś na czym wpakuję grube pieniądze i stracę.
Myślałem, że to taki ukłon wielkiego sportowca dla wielkiego muzyka, a ty po prostu chciałeś kapustę.
Kuba, tak?
Wiem, że Tomasz Kot miał, był do Wodeckiego proponowany, a w takim razie szybka piłka.
Oj, nie było, nie było tam, nie, to nie było takich, nie, nie, nie.
Słuchajcie, ale ja powiedziałem, ale mówię, ale jak?
Panowie, jak?
Coś ty się tak wzniecił, jak zobaczyłeś, że to jest nasz pan.
Jestem w Orlando, gdzie Orlando, mieszkam w Orlando, gdzie Orlando słynie z samych parków rozrywki i proszę mi wierzyć, że takiego miejsca jak Orientarium w Łodzi nawet samo Orlando nie ma i gorąco polecam.
Pozdrawiamy wszystkie zwieszaki z Orientarium i ich opiekunów, a 14 czerwca 2025 roku, to już czekaj liczyłem, 2012 to się zaczęło.
Jakoś tak.
Tak, to są żołnierze sił specjalnych.
Myślę, że żołnierze mają poniekąd takie niepisane święto wojskowe, które jest już regularnie co roku robione.
Robisz laurkę, a ja muszę zadać takie pytanie, które jest naturą dziennikarską.
A co będzie, jak NATO przegra?
Jak na to przegra, to NATO będzie widziało, że ma cywili na odpowiednim poziomie sportowym i zawsze będziemy mogli zabronić, walczyć.
Highmarsy, wyrzutnie Rakietlandia.
W jaki sposób namówiłeś człowieka, który a musi dbać bardzo o ręce, bo grał Chopina, no i o duszę, żeby hostię udźwignąć, czyli Piotr Adamczyk do was dołącza.
Totalne zaprzeczenie jakiekolwiek sportu, mimo że go kochamy.
Piotrek jest przeze mnie, że tak powiem, duszony i namawiany od dobrych czterech lat.
Piotka, tak jak znamy, znam z Piotkiem się już wiele, wiele lat, bo mieliśmy szansę się poznać w L.A.
i przecież mieszkał w Los Angeles przez długi okres czasu i z Piotkiem żeśmy się spotykali i chyba, tak jak ja dla niego, tak on dla mnie był jedynymi przyjaciółmi, byliśmy z którymi mogliśmy w dwójkę siedzieć, spotkać się regularnie.
To udało mi się w końcu namówić... 4 lata to już jest prawie... Piotrek mnie przeszantażował, powiedział, że zagra jak będzie miał kogoś, kto będzie mógł mu pomóc i tą osobą był jego wingman Wojtek Mesfaldowski.
No dobra, mówię, to w takim razie idziecie w pakiecie.
A w momencie, kiedy się dowiedziałem o Wojtku i potem zobaczyłem, jak Wojtek gra, to w sumie chyba bardziej się jeszcze z Wojtka ucieszyłem, bo on umie grać w koszykówkę i gra bardzo dobrze.
On w ogóle, jak mi nagrał filmik, pokazuje, jak odbija piłkę, tak mówię, ja mówię, w sumie to ty możesz grę poprowadzić, mówię, a nie potrzebuję rozgrywającego z reprezentacji.
A na jakiej pozycji będzie Adamczyk?
Nie, Piotrek, Piotrek będzie miał pozycję taką, że będzie po prostu miał oddać rzut.
Taka pozycja pontyfikalna trochę.
Tak, tu wbrew pozonku, a tu polega to na tym, że... Ja grałem w kosza.
A jak ci się udało Błaszczykowskiego?
Kuba, Kubę Błaszczykowskiego było bardzo, bardzo... Tam była, że tak powiem, obupólna prośba, ponieważ on chciał mnie w swoim meczu świąteczne granie z Kubą.
No ja go chciałem do meczu u siebie, a w związku z tym, że ja zawsze święta spędzam w Stanach Zjednoczonych i był taki... Zeszły rok był rokiem, kiedy zostałem w Polsce, to powiedziałem, super, się składa, ja, Kuba, jadę do ciebie na mecz, a ty wpadnij do mnie.
No i tak obupólnie, że tak powiem.
Ale jaki w ogóle jest klucz?
Bo tam, z tego co wiem, to są i aktori, i dziennikarze.
Chcemy mieć artystę, chcemy mieć aktora, chcemy mieć jakąś twarz z telewizji.
Chcemy mieć, jak to się mówi, ładną twarz też na billboardy, na plakaty.
Chcemy mieć kogoś z internetu, chcemy mieć kogoś z YouTube'a, chcemy mieć jakiegoś influencera.
Tak, Damian miał takie szczęście, że w pierwszej minucie rozgrzewki skręcił kostkę i zagrał w meczu chyba dwie czy trzy minuty.
Tak, ale zagrali fantastycznie, zagrali fantastycznie, Paulina bardzo dobrze się sprawdziła i wbrew pozorom, wbrew pozorom, naprawdę są... Dobrze, a to mam takie pytanie, jestem przekonany... I my regularnie wymieniamy.
Tak.
Jaki program?
Jaki program prowadzi połowa pani ADHD?
Nie, no słuchajcie, przede wszystkim... On jest takie duże dziecko, nie?
Nie, bo... Tak?
Jest taka reguła, że telewizja ci nie przyjedzie, jak nie będzie osoby z danego kanału.
W sposób jaki jego postrzega się dzisiaj w świecie walk jest naprawdę niesamowite.
On wchodzi i myślę, że to jest postać, która tak jak...
Lewy się tą postacią staje, Agnieszka Radwańska była taką osobą i dzisiaj jest Mamed, że cieszmy się tymi ostatnimi jego walkami, bo będziemy o nim mówili jeszcze wieki.
Wieki i dziesiątki lat będziemy mówili o Mamedzie i naprawdę cieszmy się tymi ostatnimi jego walkami, meczami, bo to jest coś, co jest naprawdę spektakularne i posiadać tego chłopaka u siebie w meczu będzie naprawdę dużym zaszczytem.
Tak, mówi.
Tak.
Tak, bo była zajęta.
Jeszcze nie teraz, że tak powiem.
Tak.
Czołg trzeba przeróżować, albo musimy mieć w meczu jednego przedstawiciela LGBT, bo inaczej nie wystąpi, to ona jednak nie
Nie, znaczy to jest jedna i ta sama osoba, ale kolejna osoba na przykład poprosiła, żeby musi mieć własną szatnię z make-upiską i do włosów hair stylist.
W trakcie meczu.
Tak, dlatego ja mówię, ale przecież mecz będziesz grała, ale jak?
A jak ja bym na przykład wysłał asystentkę swoją, to to byłoby okej, czy nie?
Ale poczekaj, chcesz powiedzieć, że jakaś gwiazda, podejrzewam, że albo aktor... Kuba, jakbyś dowiedział się jakie my mamy, oczywiście są gwiazdy, były dwie takie, ale ile za to będzie?
Za dar, ale... Jesteś, jesteś jaki biały na białym, jesteś takim rycerzem na białym koniu.
Ale nie pytam o nazwisko, tylko o to, jakie miał oczekiwania.
Było parę takich.
Najlepsze jest to, że to była sytuacja z Krakowa, gdzie było trzech mistrzów świata z trzech różnych dyscyplin i była to ta czwarta osoba.
De facto ta osoba była w meczu, ale to było ostatni raz i ta osoba mi tak rozdawała żądania w meczu, że to myślałem, że po prostu spadnę ze stołka.
I trzech mistrzów świata zachowywało się tak fantastycznie z kulturą.
To jest wspaniałe, że my, i sprawdzałem dzisiaj badania, 84% Polaków szanuje, uważa, że żołnierze, jako, krótko mówiąc, grupa zawodowa, to są ludzie, którym my ufamy i to jest wspaniałe,
Tak, to jest fantastyczna rzecz i bardzo ważne jest też w tym... My ten projekt zaczęliśmy wiele, wiele lat temu, bo sześć jestem na emeryturze już, sześć na emeryturze, dwanaście w MBA i zaczęliśmy osiemnaście lat temu.
Tak, szczęśliwy sześcioletni emeryt.
Myślę, że sytuacja jaka jest oczywiście za wschodnią granicą to spowodowała, że ten mundur jest szanowany jeszcze bardziej i w czasach jakich żyjemy ten mundur jest szanowany jeszcze bardziej, ale gdyby też nie wsparcie naszego miasta, które od 6 lat, 7 lat już teraz w Łodzi regularnie te mecze organizuje, to nie byłoby to po prostu możliwe i to jest naprawdę niesamowite.
Bo ja na przekór wszystkim jednak jestem patriotą, jestem Polakiem i mam szacunek do munduru, to muszę ci zadać takie pytanie, bo ty będziesz wiedział najlepiej.
Karabin AK Kałasznikow czy M16?
Podobno M16 jest bardziej niezawodny, chodzi o dostanie się piachu, zabrudzenie wnętrza i tak dalej.
Tak, z tych dwóch na przykład.
Bo słyszałem, że AK ma większy kaliber i cięższe pociski, jest skuteczniejszy.
Oczywiście, że tak i jest ciężej tą broń dostać, amunicję dostać.
Dwa, tak jak powiedziałeś bynajmniej, amunicja do AK jest minimalnie cięższa.
Na Ukrainie ok, to prawdopodobnie przechodząc po polu bitwy znajdziesz 70% rzeczy leżących, amunicji to będzie do AK, ale do M16 będzie troszkę mniej, ale z kolei pojedziesz walczyć.
Jakimś cudem pojedziesz walczyć do Hiszpanii, Francji, jakby tam jakaś wojna była, to wątpię, żeby ktoś strzelał z AK w tamtych miejscach, bo tam jest broń natowska i 5.56 strzelane, która strzela w M16.
A ty masz więcej kolek w swojej kolekcji AK?
Nie mam żadnego AK.
Ja mam wrażenie, ja cię raczej widzę w taki złoty kałasznikow nad kominkiem.
Nie, tak kiedyś było.
Miałeś takie?
Było bardzo blisko, jak byłem pierwszy rok w NBA i wszedłem do sklepu z tych bałut i mówię ten, ten, ten, ten, ten, no mówię jeszcze, jeszcze daj to, jeszcze to.
I potem ja jak te wszystkie bronie kupiłem, postrzelałem z nich, oczywiście jak wchodziłem, to strzelałem i tak, i tak, i tak, i przekręcałem.
Strzelałeś tak?
Jak w filmie California, Brad Pitt.
No i tak się strzelało i potem skończyłem karierę.
Zacząłem... Poniekąd bym powiedział, że to było takie...
Troszeczkę może cel, lekarstwo na moją jakąkolwiek sportową depresję, jeżeli można tak to powiedzieć.
Zacząłem szkolenia z moim dobrym instruktorem, przyjacielem, panem profesorem Darkiem Polakiem, weteranem jednostki GROM.
I wtedy mogłem, że tak powiem, odkręcić już na całego, bo nie miałem kontraktów MBA, które mi blokowały pewne rzeczy.
A jaki miałeś największy kaliber w momencie największego szaleństwa?
Pojechałem i powiedziałem, poproszę najprostszy karabinek natowski 5.56 i poproszę zwykłego Glocka 9 mm, taki najprostszy tam za 400-500 dolarów, a miałem karabinki, miałem pistolety po parę tysięcy.
Nie ma takiej szansy.
Jak ważne jest to dla świata?
Z wieloma z nich widziałem się... Ale wielu to jakbyś... To jest ile?
Tak.
I Ameryka dzisiaj jest pod tym względem w bardzo dobrej pozycji, bo zakładając, że ma ten milion czy 1,2 miliona żołnierzy aktywnych, to rezerwy mają
Oczywiście to ma swoje minusy, oczywiście potężne konsekwencje, tak?
Dzieci przenoszące broń do szkoły, strzelaniny na ulicach, to jest, że tak powiem, normalność.
Dla mnie strzelanie, jak jadę na strzelnicę powiedzmy w Stanach i strzela mi to, co ja robię, dryle, które ja wykonuję na strzelnicy, są kompletnie inne jak oni.
300 metrów to jest tak, jakbyś miał kropką, jak miałbyś długopisem nacisnąć kropkę i teraz masz...
Marcin... I to jest taka odległość do strzelenia.
I oni mają piknik, a ja strzelam, że tak powiem, bardziej staram się profesjonalnie.
Pakujesz się, idziesz do Wojskowej Komisji Uzupełnień?
A jak byłeś na Ukrainie, też nie?
Nie, byliśmy tam w celach charytatywnych, że tak powiem, pomagać i przekazywać pomówkę.
Jakie?
Byliśmy za pierwszym razem na froncie, czy bliżej frontu, to byliśmy poznać chłopaków i zobaczyć się z osobami, z którymi gdzieś tam mieliśmy kontakt.
Byłeś na pierwszej linii, tak?
W Bakhmucie byliśmy.
Chłopaki mieli, ja nie miałem wtedy.
Ja nie miałem, chłopaki mieli, którzy byli ze mną.
Wszystko, tak.
A powiedz mi, bo dla cywila, ty jesteś bardziej obyty z bronią, bo opowiadasz o tym, ale dla cywila, jakie to jest przeżycie znaleźć się właśnie w tym okopie?
Mieliśmy szansę zobaczyć miasta, bynajmniej Bachmut, który był oblężony i to tak nie wyglądało, jakby często się wydawało, że jak na filmach, że bomby spadają i przebiegasz od budynku do budynku.
Tam normalnie stało trzech, czterech żołnierzy po kebaba, bo jeszcze jakaś budka funkcjonowała, co drugi sklep, czy co drugie miejsce było rozwalone.
I ja mówię do tych dowódców ukraińskich, mówię... I mówię, czemu wy go nie ewakuujecie?
I mówimy, proszę się ewakuować, bo nadchodzą Rosjanie.
I tak było, że Wagnerowcy gdzieś tam do Bachmutu się przedzierali, pojedyncze sztuki się przedzierały, to normalnie
Dla mnie to było też takie otworzenie troszkę oczu na to, co tam się dzieje.
Mieliśmy szansę gdzieś tam do jakichś zejść pod ziemi, gdzie żołnierze spali, zobaczyć się z jakimiś dowódcami.
O jakich emocjach mówi się właśnie w tych korytarzach, gdzie żołnierze... No tego ci nie odpowiem, bo z tymi żołnierzami już tak dużo tu nie rozmawiałem, tym bardziej tymi żołnierzami, że tak powiem, regularnymi, którzy gdzieś tam siedzą w okopach.
Bo dzisiaj, jak jesteś zgłoszony, a nie kupisz sobie, nawet już dzisiaj ci, co kupili sobie kwitki, papiery, że są albo psychicznie chorzy, albo fizycznie niezdolni do pracy, albo mają cukrzycę, czy nie daj Boże coś innego.
To już nawet łapią takiego człowieka, który takich zaświadczeń wystawił tysiące i on idzie siedzieć, a tym, co wystawił, trafiają na front.
Oczywiście, że tak.
Nie zgodzę się z nimi, zdaję sobie sprawę, tą złość tych, złość nas Polaków na tych, no bo to inaczej się nie nazywa, debili, którzy, bo to, że oni sobie jeżdżą po Warszawie czy po Polsce,
On ma swoje widzimisię, czy widzi dlaczego nie chce być na wojnie i to rozumiem, ale jak już jesteś u kogoś gościem, to zachowuj się według jego reguł i uszanuj pewne nasze życie czy nasze reguły.
A jeżeli tu przyjeżdżasz, robisz takie rzeczy, jakie robisz, to...
Oczywiście, że tak, ale wiesz, no Kuba...
Czy będę w okopach, czy będę w logistyce, czy będę obierał ziemniaki, to każde ręce są potrzebne.
Jeżeli nie masz wystarczająco odwagi i nie masz siły na to, żeby walczyć albo nie czujesz się, że jesteś w stanie to pomóc, to faktycznie nie rób tego, ale to pomóż w inny sposób.
Szczerze, nie potrafiłbym uciec z kraju jako obywatel tego kraju, robiąc tyle rzeczy przez całą moją karierę i wrócić, daj Boże, po wojnie, nie wiem, 2, 3, 10 lat później,
Ale to też jest tak, że ty jesteś wychowany, ty jesteś wychowany w tej tradycji i to jest w twojej krwi.
Mam pewne wartości życiowe, których się nigdy nie wyjdą ze mnie te wartości, w sensie, że pewne rzeczy uważam, że tak powinny być, a nie inaczej.
Tak było zawsze i tak będzie.
Tak, 35 tak.
Tak, czyli jesteś od sześciu lat na emeryturze.
Tak.
Tak.
To brak tej emocji, to jest syndrom odstawienia.
Sam często mówisz, że koszykarze jako jedni ze sportowców wpadają w depresję.
Bo są, są, są, tak.
Przybyła pani psycholog, która powiedziała, ja wam powiem, że macie depresję, a pierwszymi oznakami depresji jest to, to, to, to, to.
Tak.
Jak jeździsz autem, wracasz z meczu, z treningu, zakładasz kaptur, żeby cię nikt nie widział.
Mówię, wałcie, nie zakładasz kabli.
Znaczy no piję, no picie, piciu nierówne, tak?
I to był taki moment, kiedy faktycznie nas uświadomili w wielu rzeczach.
Kuba Rzeźniczak, 38 lat zaczął grać w Stali i Kraśnik.
Nie myślisz o tym, żeby gdzieś jednak pomóc jakiemuś... Stal Krasnik to jest czwarta liga.
Kuba, jak ja mam ci mówić, że na koniec przyjdź popracować... Do telewizji?
Porywamy do relaksu.
Jak podcast to Wojewódzki Kędzierski, a jak wakacje to wakacje.pl
Jak niektórzy do probierza.
Słuchaj, bo ja cały czas się borykam z takim dualizmem poznawczym.
Wspaniały dokument o nim na... Chociaż wygląda jak taki duński członek Modern Toki.
Ale najważniejsze, że jego dziadek był Polakiem.
Tata był Polakiem i ma dość takie... On ma chyba Bolesław na drugie, tak?
Tak, tak, tak.
I ja tak oglądałem ten film z zapartym tchem i ja się zastanawiam, czy ty oglądając tego typu materiały o sportowcach masz zupełnie inną perspektywę niż ja jako laik, ewentualnie fan.
Nie widziałem tego dokumentu akurat, ciężko mi się wypowiedzieć, ale pamiętajcie, że to były jeszcze inne czasy, niż nawet jakbym ja miał powiedzieć jako sportowiec, bo on kończył karierę, już grubo zakończył karierę.
Prosty chłopak.
Akurat z jego swoich programów ściągnąłem teraz.
Ale on jeszcze karierę skończył, jak ja byłem gówniarzem.
To jeżeli tak, to prędzej o koszykarzach.
To o koszykarzach mogę tak powiedzieć i o sytuacji w koszykówce, gdzie
Widzę pewne zachowania koszykarzy, którzy są na przykład gdzieś tam regularnie tłuczeni albo opowiadają mi pewne rzeczy, że ten koszykarz ten i ten chłopak będzie rewelacyjny w NBA albo on zrobi wielką karierę, a ja na niego patrzę i mówię, no nie, no chłopaka nie będzie za trzy lata, oby miał paszport, bo będzie grał w Chinach i na przykład
Widzę coś, czego niektóre osoby też nie widzą, a jeszcze tym bardziej jak dziś jestem podparty informacjami z zewnątrz drużyny, gdzie wiem jak się chłopak zachowuje albo nawet jak się prowadzi, bo to często dzisiaj social media są największym problemem sportowców w NBA.
Wielu chłopaków nie dostało się do NBA poprzez swoje social media.
Ale oni pracowali w Biedronce i się bawili, a ja zasuwałem w wakacje, kiedy musiałem zasuwać.
I dzisiaj patrzysz na takich zawodników i patrzysz na polskich zawodników i powiedz mi, który zawodnik po zakończeniu sezonu wrócił po dwóch tygodniach do treningu, wiedząc, że jego sezon wystartuje za cztery, pięć miesięcy.
Były takie rzeczy, bo byłem świeżakiem, bo miałem przygotowanie lekkoatletyczne, piłkarskie, miałem fantastyczne dłonie do koszykówki, bo miałem chwyt bramkarza i miałem i lewą, prawą dłoń, że tak powiem, dobrze rozwiniętą.
A pokaż tak dłoń.
Ale coś robiłeś z nimi, czy one tak same urosły?
Same tak urosły.
Dla siatkówki jest coś takiego, że jest to osoba... Nie mamy odpowiednika Tomka Fornala.
Koszykówka Polska musi wygenerować jakąś postać.
A propos osób, które są kompetentne, bo znowu mam wrażenie, że ten wywiad podąża w stronę jakiegoś takiego miodu, którego nie lubię dziennikarskiego.
Z ilu przedmiotów najwięcej byłeś zagrożony, tak szczerze?
Tuż przed skończem roku udało mi się niektóre, że tak powiem, na dwójkę wyciągnąć i bardziej to było z tego względu, że nie przeszkadzałem nauczycielom i zawsze mówiłem dzień dobry, to gdzieś tam je wyciągali na tą dwójkę, ale też pisałem poprawki i potem wakacje.
Tą drugą opcję, tak.
Dzisiaj z perspektywy czasu bym ci powiedział, że jakbym powiedział, że po prostu byłem głupi, kurde, to by się to nie składało z tym wszystkim, co w życiu robię.
Wiesz, jak siadałem do fizyki, a tym bardziej chemii, która jak teraz słyszę chemia, to mam ciarki na plecach, to wiesz, no nie byłem orłem, tak?
Nie miałem zielonego pojęcia, co tam się działo w chemii i fizyce, a jeszcze tym bardziej jak potem, potem jak byłem, bo byłem w technikum samochodowym, to była i mechanika i wszystko inne, no to po prostu, wiesz, no to nie były kompletnie rzeczy, które mnie interesują, kompletnie.
Tak, tak.
A jakbym ci podpowiedział, że to jest trzy cyfry?
Nie, naprawdę takich rzeczy ci nie odpowiem.
Tak.
To nie są rzeczy, które gdzieś na stałe wyciągnę ze szkoły i będą to, że tak powiem... Ale czy pokłosie tego...
Bo wiesz co, ja zakładam, bo akurat z historii miałem, że tak powiem, mocną czwórkę.
Prawdopodobnie ja te daty znałem i wiedziałem, ale to są... Zawsze tak mówiłem na egzaminie.
Z czego byłeś dobry w takim razie?
A powiedz mi, czy pokłosiem tych pierwszych błędów, tego braku rozsądku albo jakiegoś kojarzenia faktów jest to, że odebrałeś krzyż oficerski Orderu Odrodzenia Polski od Andrzeja Dudy?
Odebrałem go w momencie, kiedy, że tak powiem, raz, że żeby jak to powiedzieć ładnie,
No tak, no ale to w przekroju... To przechodzi o to, czy miałeś jakiś moralny zgrzyt, czy jeszcze nie?
Ja pamiętam, jak śp.
Powiedział, jak może pani spotka prezydenta, to proszę.
Ale poczekajcie, ale czy nie miałeś takiego... Twoja żona jest politologiem z wykształcenia.
Widzę, jakie nadchodzą zmiany i widzę, jakie rzeczy się dzieją i nie jestem w stanie przejść obok tego obojętnie.
Nie jestem w stanie tego zaakceptować.
Nie jestem w stanie zaakceptować tego, że prezydentem potencjalnie może zostać sutener czy bandyta czy oszust.
To jest dla mnie nie do zaakceptowania.
A bardziej cię dziwię, że opcja polityczna wybrała sobie takiego kandydata, czy jednak, że ludzie na taką postać głosują?
To jest dla mnie niezrozumiałe, żeby takiego kandydata wystawić, zakładając, że podobno wiedzieli o tym.
Jak milion osób zagłosowało na Brauna?
To jest coś, co dla mnie jest... Człowiek, który robi rzeczy i wygłasza takie rzeczy, jakie wygłasza,
Bo tak patrzyłeś na Piotka w tym momencie.
To będzie taki teraz nagłówek, wam dałem, że się w pale nie mieści, ale... Jeżeli głosowałeś na Brauna, skasuj telefon, tak?
A dostałeś jakieś amerykańskie ordery?
Jakieś takie tam nagrody drobne, tak, ale to... Słuchaj, te wszystkie ordery są na tyle fajne, i tu mówię o polskich, bo polskie dostałem, a mam ich aż...
I ja mam daleko do tych medali, ponieważ taty, że tak powiem, półeczka wypełnia tyle orderów, a moja wypełnia tyle.
I to jest coś, co gdzieś fajnie, jak się obok tych orderów przechodzi w fundacji i one są za szybką schowane.
Jak wszystkie te rzeczy, które otrzymuję, te puchary, statuetki, one są, zdobią pięćsetną ścianę w mojej fundacji czy domu, ale to nie są rzeczy, jak kompletnie przychodzę obojętnie obok tego.
Ja jeździłem, byłem w Utah, byłem w Nowadzie, Salt Lake City, w okolicach Las Vegas, wyjeździłem interior amerykański.
Tak jest.
Tak jest, tak.
Ja słuchajcie, niedaleko Las Vegas, w małej miejscowości, z kolegami, samochodami, przeżyliśmy historię jak z filmu Easy Rider.
Dopiero jak zostawiliśmy sowity na piwek, to nas zaakceptowali.
Tak.
No tak, tylko... Chodzi o to, nie oceniajmy tego, czy to zauważyłeś w Ameryce?
Oczywiście, że są ludzie, którzy wolą żyć na uboczu, a inni uwielbiają żyć w mieście i być częścią dużej aglomeracji, ja to rozumiem, ale ci ludzie z miasta, ci ludzie, że tak powiem, właśnie z przedmieści, czy nazwijmy to ze wsi,
Tych małych miasteczek nie mają aż tak dużego wpływu na wiele rzeczy, które się dzieją, nie tyle co w polityce, co się dzieją społecznie.
No znowu, nazwijmy małe miasteczka, czy wieś, czy małe miejscowości, decydują mi o tym, czy moja żona, czy moje dziecko będzie miało tak, kobieta będzie miała takie, czy takie reguły, to sorry, ale nie zgodzę się z tym.
Ci ludzie nie zdają sobie sprawy, jakie to będą miały konsekwencje.
Nie odziwimy się, jakby w Rosji ktoś siedział.
Podobno zawodnicy NBA mają specjalne szkolenia, żeby nie paść ofiarami kobiet, które dybią na zawodników takich jak... Znaczy, jak wygląda?
Jak wyglądają takie warsztaty ze złych kobiet?
W wielu stanach nie możesz pozwolić kobiecie mieszkać w twoim domu przez jakiś tam okres czasu, w ciągu miesiąca czy roku.
Ale to klub tak postanawia?
Ale jak to, nie może ona u ciebie bywać?
A wpadłeś w sidła takiej bez nazwiska, w sidła takiej kobiet?
Nie ufię ci, jak ja ci nie ufię.
Gdybym ja miał taką żonę i taką kobietę 10 lat temu, to byłbym kompletnie... A z kim się spotykałeś 10 lat temu, pamiętasz?
Nie chodzi o nazwisko, tylko kim była ta osoba, że tak nie doczepiła ci tych skrzydeł?
Bo ja widziałem, to i tak pytało się o to milion osób, ale pytali Lebrona, kto mu robił największe spustoszenie.
I teraz tak, ten bardzo ładnie, bardzo miło się wypowiedział o tobie LeBron.
I podobno, podobno tego uczą już w klubach NBA, że to jest taka zagryweczka, że tutaj ci zawodnicy i to ma twoje imię i nazwisko podpisane pod tym... Chat, nie?
To jest absolutny chat, ja się tym jaram, jak o tym mówię.
To, że utrzymałem się tak długo to jest jeszcze większy sukces.
Ale to, że wychodząc z tej ligi pozostawiłem po sobie taką wizytówkę i nazwisko... Znaczy, manewr, manewr, zagrywkę... To jest absolutnie... To jest coś, co nigdy, nigdy o tym bym nie pomyślał, a robiłem po prostu zwykłą...
Jakbyś tego nie przytoczył, to ja bym nawet o tym nie mówił, bo to nie jest dla mnie najważniejsza rzecz.
To nie jest tak, że budzę się rano i jestem tak podniecony.
Dla mnie to jest tak fajnie, ale... Ja się jaram, że... My się trochę czujemy twórcami.
Na YouTubie jest przepiękne analizy, jak to rozegrać.
To teraz... Znaczy jesteś komer... Ty na tej imprezie w Łodzi też zarobisz, tak?
Nie, to znaczy tam jest, jeżeli coś zostanie, to tak, to idzie tam w naszą fundację i cele statutowe, czyli stypendia dla dzieci.
Nie wiem, jak jest w koszykówce, jak ja oglądam mecze z 74 roku piłki nożnej, to są dwa różne sporty.
Tak, są epoki.
Obecna NBA jest słabsza i uważam, że zakładając, że mam ten sam wiek, w sensie jestem młody i mam te same zdolności, to spokojnie bym się sobie poradził w NBA.
Tak jak z pół dystansu bym umiał rzucać i do dziś myślę, że umiem rzucać, to za trzy faktycznie musiałbym podciągnąć.
Jest o wiele słabszych fizycznie chłopaków.
Jest o wiele więcej mentalnie słabszych chłopaków.
Nie ma, że tak powiem, harpaganów biegających pod koszem, że... Słuchajcie, jak Szak grał, to przed każdym meczem dostajesz zestaw, dwie, trzy karteczki, tak zwany scouting.
Ten kozuje w prawo, ten kozuje w lewo, ten rzuca z dystansu tak, ten rzuca procent taki.
Przed Szakiem nie dostawiałeś nic.
Na szaka musisz mieć jedną rzecz.
Bo jeden dzień przyjeżdżał szak i udawali po prostu kontuzje.
Ale powiedz mi, czy to był absolutny, jak powiem, nie wiem... Nie rozumiesz?
Widzieliście szaka na żywo?
Nie rozumiecie, wiecie o jakich rozmiarach mówimy człowieka.
I jak on próbuje cię tyłem przesunąć, ty opierasz dwie ręce, głowa w dół, popychasz maksymalnie ile ci się da, ty w głowie masz myśl, żeś już go o metr przesunął, otwierasz oczy, a ty jesteś pod koszem, on cię de facto wepchnął pod kosz.
Tak, tak.
To Szak to jest legendą samą w sobie.
Ja z Szaka znamy się bardzo dobrze.
Masz telefon do Szaka w komórce?
A dlaczego ty nie masz butów tak jak są?
Gortatki, takie małe.
Ja bym nosił twoje buty, szczególnie jakbym dostał za to.
Oglądałem niedawno, dużo dokumentów tam była o tej bójce słynnej w NBA, ale jak idziemy na sporty walki ogólnie, w pierwszych rzędach masz bardzo dziwne towarzystwo, nie?
Oczywiście, że tak.
Obejrzałem niedawno dokument, widzisz, nie zanotowałem sobie tego, o tym, że chłopaki po meczu zaczęli strzelać do ludzi.
Jakimi ludźmi są ci chłopaki, te chłopaki z NBA?
Pech sprawił, że... No słynna historia z Waszyngtonu, bo byłem w Waszyngtonie, jak ta sytuacja chwilę wcześniej się wydarzyła.
Gilbert Arenas gdzieś tam zwrócił uwagę do chłopaka, że wisisz mi chyba tam 20 czy tam 50 dolarów.
Obydwoje Gilbert zdyskwalifikowany, Jarvis Crittenton wyrzucony z NBA, a potem słynny jego chyba, o ile się nie mylę, przejazd w Atlancie, obstrzelał jakiegoś innego, jakiś inny gang i zabił niewinną kobietę z dzieckiem i do żywocia teraz siedzi.
Ale czy jesteście młodymi chłopakami i nagle pojawia się taka sytuacja, trudno mi sobie to wyobrazić,
Mamy szkolenia, mamy na to szkolenia, mamy na to odpowiednich agentów, mamy odpowiednie osoby, które o takie rzeczy dbają.
Oczywiście, że będą osoby, które popłyną i w przeciągu tam jednego dnia wydadzą ci te pół miliona dolarów, bo on ma fantazję, że kupi auto takie, takie, takie.
Poszły na oboje szczaka, no.
Tak, on musi natychmiast mieć do tego ryms, obręcze na obręcze.
Mike Tyson, jak był moim gościem, to nazwał to syndromem złotego Rolexa.
Pierwszy zakup w więziach.
No i oczywiście musi być diamentowy zegarek, do tego jakiś blink-blink na szyję.
Ja pamiętam, jak kupiłem, też tam gdzieś się przekonałem, po którymś tam roku gry w NBA kupiłem diamentowy zegarek, to ubrałem go raz i powiedziałem, stary, wyglądasz jak głąb, jak debil.
Nie no, raz go miałem, schowałem go w ogóle, nie wiem gdzie on nawet teraz jest, wrzuciłem go do sejfu, powiedziałem, że w ogóle wyglądam jak debil, mówię, ja jestem z Polski, z Bałut, ja mówię, słuchajcie, nie mam ani zegarków, ani biżuterii, żona mnie zabije za obrączkę, powinienem mieć, ale nie mam nic na sobie takiego.
I mówię, powtórzę jeszcze raz, to jest... Młodzi zawodnicy dzisiaj idą do NBA, oczywiście kupują rzeczy, ale już nie jest to na takiej stopie, jak to było kiedyś, że potrafili po kontrakcie 30 milionów zostać bankrutami.
Oczywiście, że tak.
Myślę, że nie ma takiej kwoty, której nie można rozpierdzielić.
Ja ci muszę, bo zbliżamy się do końca, a chyba dobrze powiem, że my, chyba cała nasza trójka straciła ojców, tak?
Tak.
Kur... Nigdy nie zapytałem taty, czy jest ze mnie dumny, czy jest zadowolony z tego, co osiągnąłem, a to nie powinno być tak, że to ojciec powinien przyjść do ciebie i powiedzieć, jestem z ciebie dumny, bo emocje to jest... Wiesz, co powinien ojciec zrobić, ale...
Tak jak są mamy, jakie są.
A mamy taty, jakiego mamy, przekazał mi fantastyczne geny.
Ze wielu względów personalnych i rzeczy, które usłyszałem również od taty, życie się potoczyło tak, że z tatą nie miałem kontaktu.
I dzięki tylko fantastycznej reakcji Roberta, który na ostatniej prostej zadzwonił do mnie i powiedział, Marcin, tata jest w takiej i takiej sytuacji, musisz przyjechać.
Znaczy daję ci informację, tata jest w takiej i takiej sytuacji, albo przyjedziesz, albo nie.
I moi rodzice byli zawsze rozwiedzeni, od początku byli, w sensie nigdy nie żyli razem, byli zawsze rozwiedzeni, że tak powiem rozwiedzeni, no bo tam dokumenty fizycznie później się to wydarzyło, ale
Będzie musiał grubo zapracować, bo zaczyna od zera i nie dostanie nic, jeżeli nie spełni pewnych warunków, nie będzie miał... Jeszcze nie ma dziecka, a już stawia warunki, że wyjdzie z siebie jako ojca?
Oczywiście, że tak.
To jaki będzie tata Gortat?
Taki gestapowiec będę, przepraszam za sformułowanie.
Myśmy siedzieli z Robertem, że tak powiem szlochali, ryczeli, pili koniak i on mówi raz usłyszałem po Mistrzostwach Europy, no teraz jesteś oficjalnie lepszy ode mnie.
Super k***a, bo mi nigdy tak nie powiedział, a zarobiłem więcej pieniędzy, zarobiłem tysiąc razy więcej pieniędzy niż on w życiu.
On się tak popatrzył i mówi, złote medale to na kilogramy ważę.
Ale wiesz, jak tata, przyjeżdżasz za taty, bo tata, no mówię, był jaki był i te czasy już minęły, ale tata zatrzymał się też w czasach PRL-u i przyjeżdżasz, jesteśmy w czasach, mówię no...
Że tak powiem, modernistycznych, cywilizowanych, a tata szklankę w koszyczku przywozi.
Nasypał parę ziarenek kawy, znaczy herbaty takiej sypanej, zalał, pucharek, pucharek z cukrem, łyżeczkę aluminiową wojskową, mogłem się dzisiaj wyginać.
I wiesz, i tak siedzisz, i tak mówię, mów, że mój Boże, tak sobie myślę, tato, proszę cię, znajdź sobie jakąś kobietę, która cię wyprostuje.
Tak, dostanów.
I się nie zdziwię jak powie, no wiesz Marcin, znacie Marcina, taki ma pucharek.
I oprócz tego manufakturę Piotrkowską, Muzeum Włókiennictwa i nasz ogród botaniczny.
Podcast Wojewódzki Kędzierski wspiera aplikacja wakacje.pl z największą liczbą wakacyjnych ofert.
Ostatnie odcinki
-
Mateusz Gamrot: Nawrocki nie jest z pierwszej ł...
20.04.2026 18:30
-
Lena Polanski: zarabiam miliony na spełnianiu w...
13.04.2026 18:30
-
Zbawiciel 2.0, UFO i tajemnice wiary. Robert Be...
06.04.2026 18:30
-
Ralph Kaminski: nagrywałem nieprzyzwoite filmy
30.03.2026 18:30
-
Prof. Małgorzata Dobrowolska: kogo w pracy zast...
27.03.2026 19:25
-
Krzysztof Stanowski. Czy "Kanał Zero" jest opła...
23.03.2026 19:30
-
Agata Turkot: nigdy moim marzeniem nie była pra...
16.03.2026 19:20
-
Stockinger: "Klan" zrobił ze mnie milionera
09.03.2026 19:00
-
Kulisy "ślubu roku": kpina z telewizji Kurskieg...
02.03.2026 19:00
-
Natsu rozlicza się ze swoją przeszłością. Ile d...
23.02.2026 19:00