Mentionsy

Władcy Wiatrów - żeglarstwo, podróże
Władcy Wiatrów - żeglarstwo, podróże
30.03.2026 12:35

Odcinek 232 - Śmierć na Biskajach, dla wszystkich są te same zasady

4 listopada 2023 roku, na wodach Zatoki Biskajskiej, nowoczesny prom Spirit of Discovery stracił napęd w sztormie o sile 11 w skali Beauforta. Według oficjalnego raportu MAIB, statek zaczął gwałtownie przechylać się i miotać, gdy oba pędniki wyłączyły się po serii alarmów i przeciążeń . W ciągu kilku minut ponad stu pasażerów zostało rannych, a jeden z nich — 85‑letni Trevor Gilks — zmarł cztery dni później w wyniku obrażeń kręgosłupa .Ten wypadek pokazuje brutalną prawdę: kiedy wypływasz w sztorm, czy to promem, czy jachtem, a wszystkie porty schronienia są zamknięte — morze nie wybacza. Jedna decyzja, jeden błąd w ocenie pogody, jeden system, który zawiedzie — i życie na pokładzie może się skończyć szybciej, niż ktokolwiek zdąży zareagować.Dziś opowiem Wam, jak wygląda ten moment, kiedy statek traci władzę nad własnym losem, a ludzie na pokładzie zostają prawie sami z żywiołem.

Become a supporter of this podcast: https://www.spreaker.com/podcast/wladcy-wiatrow-zeglarstwo-podroze--5271469/support.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 45 wyników dla "IS"

Kapitan promu Spirit od Discovery wyruszył przez Biskaję po to, by osiągnąć port przyładunku załogi.

O tym w dzisiejszym podcaście.

To pouczająca historia.

W chwili wypadku na promie Spirit of Discovery zanotowano siłę wiatru o mocy huraganu.

To mądrzy z nas ten czas spędzają zwiedzając lub też wysiadując w pobliskich pubach.

To rolą organizatora jest, by zapewnić nam transport, nawet jeżeli okaże się, że lotnisko, w którym mamy bilety wykupione, jest trochę dalej, niż nam się wydawało.

To mimo wszystko, pamiętajmy, życie ludzkie jest trochę ważniejsze niż zapis w umowie i nieodpowiedzialnością jest trochę stawianie wszystkiego na ostrzu noża, by dopłynąć tam, gdzie ogłoszenie wskazywało.

Tak właśnie wydarzyło się na pokładzie promu Spirit od Discovery.

Niedostępne przy warunkach, jakie zastali na Biskajach, nawet zamknięto pomoc pilotową, bo warunki i stan morza uniemożliwiały przejście pilota na pokład jednostki, a jedyny port w Lisbonie okazał się być podczas strajku i nie mogli się tam też zatrzymać.

O takim błędzie opowiemy dzisiaj.

Tam też będziemy dla Was podpisywać książki.

Następne już w listopadzie.

To wyjątkowa historia, bo to będą dwie trylogie, a bohaterowie obu będą się znali, będą ich przegody się przenikać i żeby zobaczyć i zrozumieć całość tej historii trzeba będzie przeczytać obydwie trylogie.

A teraz, zgodnie z obietnicą, wracamy na pokład promu Spirit of Discovery, by zrozumieć i nauczyć się, jak uniknąć sytuacji i problemów, w których znalazł się właśnie ten prom.

Kapitan Spirit od Discovery omówił z ekipą na Londzie swoje obawy dotyczące prognozowanej złej pogody podczas powrotu z Wysp Kanaryjskich do Wielkiej Brytanii.

Dyskusje trwały do 1 listopada, kiedy to uzgodniono, że ostatni port Spirit od Discovery na Wyspach Kanaryjskich

Ta zmiana planu oznaczała, że statek miał przybyć do Akoruna rano 4 listopada, by odpłynąć już następnego dnia 5 listopada po przejściu burzy.

Rano 2 listopada przeliczono znowuż ocenę ryzyka z udziałem kluczowych członków załogi i maszynowni.

Jak to często porównuję, podobnie jak Opel Corsa, który jak wjedzie do lasu w teren, to pewnie trochę przeżyje, ale wcześniej czy później zostanie zniszczony.

To wcześniej czy później ulegnie zniszczeniu.

Pytanie, czy dzisiaj, czy za miesiąc, czy za rok.

Przez chwilę przyjrzyjmy się samej jednostce Prom Spirit of Discovery.

Prom Spirit of Discovery.

A w chwili przeżywania trudnych sytuacji podczas przejścia przez Biskaje był w drodze z Wysp Kanaryjskich do Portsmouth w Anglii.

Podczas najtrudniejszych filmów przy przejściu przez Biskaje siła wiatru przekraczała 11 w skalibru Forda.

O godzinie 17.36 kapitan statku z pierwot Discovery poinformował pasażerów, że w drodze powrotnej do Wielkiej Brytanii statek napotka trudne warunki pogodowe.

Tego wieczoru kapitan, obsługa na lądzie i oficerowie omówili potencjalne wizyty w hiszpańskich portach Vigo, Alfero i Alternativa a Coruna.

O godzinie 10.00 3 listopada

Agent portowy statku poinformował kapitana, że port A Coruna zostaje zamknięty do 4 listopada.

Wiatru na lewą portę promu i przeprawę najszybszą, jaka jest możliwa przez Zatokę Biskajską.

Jednak o 8 rano 4 listopada, gdy Discovery opłynął Przeglądek i wpłynął do Zatoki Biskajskiej, czy wietrze z południowego zachodu, statek zaczął się naprawdę mocno i regularnie bujać.

Statek w systemie IS zmienił swoją kontrolę i nadawano informacje na nieodpowiadające za swoje ruchy.

Niemalże natychmiast pobliska wieża radiowa zapytała statek o sytuację na morzu.

Wielokrotnie wyjście śruby napędowej z wody, co miałoby miejsce w wypadku tak wysokich fal, natychmiast może doprowadzić do zniszczenia układu napędowego i układu przeniesienia napędu.

Ponad 900 pasażerów na promie Spirit of Discovery do 21 dowiadywało się tylko, że kapitan nie opuszcza mostka.

Pognoza pogody pogorszyła się wieczorem 4 listopada.

Następnego dnia, 5 listopada, siła jego spadła do siły sztormu.

Kapitan pozostał na mostku do 5.35 listopada, nadzorując manewry, aż do momentu, kiedy huragan ucił do skali sztormu.

O godzinie 2 rano 6 listopada zegary na pokładzie przesunięto o godzinę czasu uniwersalnego, by skorygować je z czasem lokalnym.

Mimo pierwszego prześwietlenia i wysłania tych danych do konsultacji na lądzie, nie udało się potwierdzić, że jego odcinek szyjny kręgosłupa uległ znacznemu zniszczeniu.

Ponad 200 metrowym promie podczas trudnych warunkach na Biskajach.

Gdy często przyglądam się relacjom, które przechodziły Biskaje, opowiadają po przejściu Tyklakwenu o trudnych warunkach, jakie ich tam zaskoczyły, to przypomnę jeszcze raz wszystkim.

A prognozy pogody na Biskaje są najczęściej niedoszacowane.

Jachty rekreacyjne w większości już dawno zostałyby zniszczone.

A dzisiaj życzę Wam tylko takich przygód, o których będziecie mówić prawdę, całą prawdę i to z podniesioną głową.