Mentionsy
Odcinek 222 - Heweliusz nie był pierwszy, Katastrofa promu Gustloff
W trzecim odcinku cyklu „Heweliusz” cofamy się do historii, by pokazać, że tragedia promu Jan Heweliusz nie była pierwszą i nie jedyną katastrofą na Bałtyku.
Już wcześniej morze zabierało statki i ludzi, a każdy z tych dramatów niesie lekcję odpowiedzialności i bezpieczeństwa dla współczesnych żeglarzy.
To podcast, który nie tylko opowiada o wypadkach, ale uczy, jak z nich wyciągać wnioski i jak nie powtarzać błędów przeszłości. Bałtyk, choć niewielki w porównaniu z oceanami, stał się sceną jednych z największych katastrof morskich świata.
Wspominając Estonię, Heweliusza i Gustloffa inne jednostki, pokazujemy, że historia żeglugi to także historia ludzkiej odwagi i zaniedbań. „Władcy Wiatrów” to opowieść o tym, jak morze testuje człowieka i jak człowiek musi nauczyć się pokory wobec żywiołu.
Become a supporter of this podcast: https://www.spreaker.com/podcast/wladcy-wiatrow-zeglarstwo-podroze--5271469/support.
Szukaj w treści odcinka
Zajmiemy się dzisiaj katastrofą promu Wilhelm Gustloff z 1945 roku.
Przypomnijmy sobie w skrócie jak one wyglądały, a zajmiemy się dzisiaj precyzyjnie tragedią promu Gustloff, z której mądrze wyciągnięte wnioski na pewno by pomogły przy tragedii promu Estonia i Jan Heweliusz.
To właśnie katastrofa promu Wilhelm Gustloff.
Tego samego, który zatopił zaledwie pół miesiąca wcześniej prom Wilhelm Gustloff.
Dzisiaj przyjrzymy się, jak z punktu widzenia osób cywilnych wyglądała tragedia promu Wilhelm Gustloff.
Ale teraz po przypomnieniu sobie, jakie były motywacje być może powodów tych katastrof, przyjrzyjmy się, co działo się na pokładzie promu Wilhelm Gustloff.
Wracamy na pokład promu Gustloff.
Oficjalnie mógł Gustloff przewozić nieco ponad dwa tysiące.
Sam prom Wilhelm Gustloff został wysłany na swój ostatni rejs w ramach operacji Hannibal.
Spory dowódcze opóźniły odjazd promu Wilhelm Gustloff aż do południa 30 stycznia.
Statek zbudowany na kilka tysięcy osób Wilhelm Gustloff był przepełniony o 7 do 10 tysięcy osób.
Aby umknąć czujnym oczom Sowietów, na Gustloffie zgaszono światło.
Jeden z bohaterów powieści Krzeszowa Pierse o tytule Gustloff tajemnice bursztynowej komnaty dokładnie opisuje.
Wilhelm Gustloff to największa katastrofa morska na świecie.
Inna cudem uratowana pasażerka Wilhelma Gustloffa zeznała.
Niestety, prom Wilhelm Gustloff, choć wypełniony większości cywilami i większości dziećmi, nie miał odpowiednich oznaczeń szpitalnych, nie był świetlony, miał eskortę zbrojnej jednostki, dlatego Sowieci mogli go potraktować jako jednostkę pomocniczą.
Ich nie zdobywa się podczas doświadczenia na morzu, tylko właśnie podczas ćwiczeń i zdobywania wiedzy, takiej jak chociażby daje nam tą wiedzę historia promu Wichram Gustloff, ale również historia promu Estonia i promu Jan Heweliusz.
Tragicznych katastrof, o których ostatnio mówiliśmy na naszym podcaście, czyli katastrofy Jan Heweliusz, Estonia i Wilhelm Gustloff.
Ostatnie odcinki
-
Odcinek 229 - Kolizja statków Celtic Spirit, za...
11.02.2026 09:23
-
Odcinek 228- Smieść 2 osób, Anglia październik ...
27.01.2026 07:01
-
Odcinek 227 - Śmierć na żaglowcu, alkohol na po...
21.01.2026 09:54
-
Odcinek 226 - Śmierć żeglarki po wypadnięciu za...
09.01.2026 13:53
-
Odcinek 225 - Największe katastrofy morskie na ...
29.12.2025 14:30
-
Odcinek 224 - Świąteczne ocalenia, od Norwegii ...
26.12.2025 13:24
-
Odcinek 223 - Kolizja i śmierć na pokładzie pod...
15.12.2025 10:09
-
Odcinek 222 - Heweliusz nie był pierwszy, Katas...
08.12.2025 07:55
-
Odcinek 221 - Droga do munduru, wywiad z maryna...
26.11.2025 14:38
-
Odcinek 220 Heweliusz nie był ostatni, Katastro...
20.11.2025 11:17