Mentionsy

Więcej świata
Więcej świata
01.10.2024 19:27

Konflikt na Bliskim Wschodzie. Ekspert: Izrael odpowiada Hezbollahowi na eskalację sytuacji

Wojska izraelskie wkroczyły do Libanu. - Izraelskie władze podkreślały od kilku miesięcy, że taki scenariusz jest bardzo możliwy, jeśli Hezbollah nie zaprzestanie ataków rakietowych na terytorium Izraela - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Michał Wojnarowicz z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Hezbollah"

Izraelskie wojsko w nocy przekroczyło granicę z Libanem w ramach tego, co nazywają ograniczoną i ukierunkowaną lokalnie operacją przeciwko Hezbollahowi, który zagraża mieszkającym blisko granicy Izraelczykom.

Teraz mamy do czynienia z przeniesieniem wojny między Izraelem a Hezbollahem na trochę inny poziom, bo ten konflikt trwający historycznie już kilka dekad i też będący dzieckiem tej pierwszej interwencji tej inwazji izraelskiej na Libanie w latach 80.,

Widoczne było chociażby jeszcze parę miesięcy temu to mocniejsze, pewne eskalowanie sytuacji ze strony Hezbollahu.

Więc mieliśmy ten atak pagerowy, mieliśmy kolejne coraz bardziej precyzyjne ataki na przywództwo Hezbollahu, zakończone tak naprawdę likwidacją samego szefa, czyli Hasana Sralacha.

Dochodzi do operacji lądowej, tak to Izraelczycy, izraelskie władze podkreślały już tak naprawdę od kilku miesięcy, że taki scenariusz jest bardzo możliwy, jeśli Hezbollah nie zaprzestanie ataków rakietowych na terytorium Izraela.

Proszę powiedzieć, czy według Pana, z tego co dzisiaj wiemy, na takiej ograniczonej, ukierunkowanej operacji się zakończy, czy jednak będziemy mieli do czynienia z przedłużającym się konfliktem Hezbollahu z Izraelem, a może nawet Libanu z Izraelem?

Wiele tak naprawdę wyznaczy dynamika kolejnych dni i tak naprawdę tego, jak Hezbollah, mówiąc kolokwialnie, pozbiera się do pewnego rodzaju odpowiedzi.

Bo teraz widać, że te uderzenia izraelskie na tyle osłabiły tę organizację, że póki co ten cały potencjał Hezbollahu, to przed czym Izrael zawsze się

Hezbollah rozszerzył ten zakres chociażby wstrzeliwanych rakiet dotykanych chociażby centralnych części Izraela, ale to jednak nie jest ta fala, która miała przykryć systemy antyrakietowe i zmusić miliony Izraelczyków do

I na dobrą sprawę, czy chodzi tylko o właśnie usunięcie tej infrastruktury Hezbollahu z tego przygranica, powiedzmy do 10 kilometrów, czy aż do Litanii, czyli tej powiedziałbym historycznej granicy, często właśnie wykorzystywanej w izraelskich właśnie interwencjach.

I właśnie pytanie o to trochę burową, bo pozostanie tam izraelskiej armii oznacza tak naprawdę powtórkę z historii, która, no przypomnijmy, no właśnie związała się z przywróceniem, znaczy z podniesieniem siły Hezbollahu, która właśnie ta organizacja budowała swoją pozycję, swoją siłę właśnie wobec celu właśnie wypchnięcia Izraelczyków z południego Libanu, więc była tak naprawdę powtórka z rozrywki.

Znowu pewnego rodzaju wsparcie po stronie społeczeństwa libańskiego, które by w Hezbollahu widziało tego aktora, który potrafi się przeciwstawić.

Też należy podkreślić, że to nie jest tylko kwestia tych Izraelczyków, którzy musieli z północy uciekać przed Hezbollahem, to także są setki tysięcy Libańczyków, którzy już od 7 października rok temu w jakiś sposób musieli uciekać, a teraz tym bardziej ten ruch jest wzmożony.

Polityczne rozwiązanie wdrożyć, tak, ale to wymagałoby naprawdę przede wszystkim porozumienia między stronami, tak, jakiegoś rozejmu, pokonania Hezbollah na dobrą stronę z perspektywy izraelczych, jakby przyjęcia pewnej porażki na swoją odpowiedzialność przez nowe przywództwo i oczywiście wsparcia międzynarodowego.

Faktycznie ta kwestia izraelskich ataków też udowodniła jednak, że Hezbollah był mocno zinfiltrowany wywiadowczo, że jednak tu Izrael wykazał się, jeśli chodzi o swoje możliwości.

I to, jak ta sytuacja w Libanie się potoczy między Izraelem i Hezbollahem, także będzie zależało od tego, jak Iran zareaguje na to, co się teraz dzieje.