Mentionsy
Amerykańska scena polityczna po zamachu na Trumpa. "Zmieni się ton kampanii"
- Po tym, co się wydarzyło, ten ton kampanii się zmieni. [...] Wielu ekspertów mówi, że to może być taka okazja dla Trumpa, by pokazać przemianę - komentuje korespondent Polskiego Radia w USA Marek Wałkuski. W Milwaukee rozpoczyna się kilkudniowa Republikańska Konwencja Narodowa, podczas której partia ogłosi Trumpa jako kandydata na prezydenta. Wydarzenie rozpoczyna się dwa dni po nieudanym zamachu na polityka i biznesmena.
Szukaj w treści odcinka
A dziś o amerykańskiej polityce po zamachu na Donalda Trumpa w Pensylwanii.
Jak stwierdził, postrzelenie Donalda Trumpa każe nam wszystkim cofnąć się o krok, mówił Joe Biden.
Niestety zginął jeden ze zwolenników Trumpa, inni walczą o życie w szpitalu.
To jest konwencja, która ma zatwierdzić Trumpa jako kandydata już formalnie w tych wyborach.
Donald Trump przyznał wczoraj w wywiadzie dla Fox News, że konwencja miała być zdecydowanym atakiem na Joe Bidena i w takim tonie miało być to utrzymane przez cztery dni.
Wielu komentatorów, czy ekspertów, czy ludzi, z którymi ja rozmawiam, zajmujących się polityką, mówi, że to może być taki moment, właściwie okazja dla Trumpa, żeby pokazać przemianę.
No i gdyby taką zmianę na umiarkowanego Trumpa chciał dokonać bez powodu, no to nikt by w tę zmianę nie uwierzył.
Natomiast w tej chwili, po tym co się wydarzyło, jest to właśnie okazja do tego, żeby pokazać, że to był taki wstrząs dla Donalda Trumpa, że to zmieniło jego i odwoływać się już do tych bardziej umiarkowanych wyborców.
Ci radykalni wyborcy nie stwierdzą wtedy, że Trump się wystraszył?
W sztabie wyborczym Trumpa czy w samym jego zachowaniu już widzimy, bo na przykład zaapelowano, żeby w czasie tej konwencji nie atakować demokratów, nie sugerować, że to lewica próbowała zabić Donalda Trumpa, tylko żeby taki wyważony, spokojny, umiarkowany przekaz z tej konwencji popłynął.
Przede wszystkim za sprawą wypowiedzi i apeli samego Donalda Trumpa, który te nastroje gniewu trochę ostudził.
Nie będzie takim zmasowanym atakiem na Joe Bidena, o czym zresztą mówi sam Donald Trump.
Przez temat tych fotografii Trumpa, które widzieliśmy zaraz po tym, jak został postrzelony w ucho, to zdominuje zdecydowanie tę kampanię i w tym kontekście tę konwencję, w tym kontekście na tę konwencję i na wszystkie wydarzenia, które będą miały miejsce w jej trakcie, będzie się patrzeć.
W związku z tym jest też oczekiwanie od Amerykanów, że ta retoryka polityczna zostanie stonowana i do tego widać, że Republikanie, sztab Donalda Trumpa się dostosuje.
Mamy dzisiaj konwencję w Milwaukee, o której przed chwilą opowiadał nasz korespondent, który tam już jest na miejscu, żeby ją przez najbliższych kilka dni relacjonować, ale jednocześnie na Florydzie, w innej trochę części Stanów Zjednoczonych, sędzia oddaliła sprawę karną przeciwko Donaldowi Trumpowi.
Z kolei w sprawie tego procesu, który toczył się przed sądem w Nowym Jorku, kwestia pieniędzy dla gwiazdki i porno, która miała milczeć o swoim romansie z Trumpem, zaksięgowanych jako jakaś rzekoma porada prawna w poprzedniej kampanii prezydenckiej.
To co, już o tych procesach Trumpa nikt nie będzie w tej kampanii mówił, zwłaszcza, że jest temat zamachu?
Natomiast Donald Trump, niezależnie o tym mówić, może w tej chwili dlatego, że jest ofiarą zamachu i oczywiście należy mu się współczucie, bo to wydarzenie mogło skończyć się tragicznie.
Myśli pani, że to jest możliwe, że podczas tej konwencji albo w najbliższych tygodniach Donald Trump jednak w tej kampanii wyborczej złagodnieje, że wykorzysta to jako okazję do tego, żeby sięgnąć po bardziej umiarkowanych wyborców, bo po pierwsze ci radykalni już i tak widzą w nim Mesjasza i jedyny ratunek dla Ameryki, a teraz jest dobry pretekst do tego, żeby właśnie uspokoić język, żeby się odwołać jednak do tych umiarkowanych wyborców.
Pytanie tylko, czy Donald Trump jest do tego zdolny, dlatego że cała jego kariera polityczna opiera się w dużej mierze na jego temperamencie, na jego osobowości, na tym niezawodnym instynkcie.
No tak, na pewno Trump będzie monetyzował ten swój osobisty dramat czy potencjalny dramat, bo wiemy, że koszulki, które z napisem, wracając do wątku jego spraw sądowych,
Z napisem not guilty i wizerunkiem Donalda Trumpa sprzedawane były po 40 dolarów i szły jak woda.
Ale z drugiej strony strategia na kilka miesięcy przed wyborami nieco ryzykowna, dlatego że to ta agresywność, to ten żywioł, to jest coś, co się podoba wyborcom Trumpa.
stanów wahających się, więc raz głosujących na Trumpa, raz głosujących na demokratów, raz na republikanów.
No ale raz zagłosowała Pensylwania za Trumpem, kiedy wygrał, raz zanim nie zagłosowała i przegrał z Bidenem.
Powodowani właśnie emocjami związanymi z tym wydarzeniem, bardziej skłonni wierzyć w narrację Trumpa i bardziej skłonni rozważać argumenty przez niego stawiane, dlatego że w takim obrazie, który jest im bliski, bo rzecz dotyczyła ich stanu,
No Trump jest jednak ofiarą, czy potencjalną ofiarą.
Także wydaje się, że jest duża szansa, żeby Donald Trump w Pensylwanii zwyciężył.
Ostatnie odcinki
-
Czeski prezydent broni Rosji
04.12.2025 18:01
-
Braterstwo broni
04.12.2025 18:01
-
Mord za mord w Somalii
04.12.2025 18:01
-
Amerykańska delegacja z wizytą na Grenlandii. C...
28.03.2025 18:50
-
Ekspert: zapowiadane przez USA podwyżki ceł mog...
27.03.2025 18:32
-
Amerykańscy żołnierze zaginęli na Litwie. Co si...
26.03.2025 18:30
-
Paryż zamyka 500 ulic dla samochodów. To jedno ...
26.03.2025 14:10
-
Negocjacje USA z Ukrainą i Rosją. Ekspert o wyp...
25.03.2025 18:50
-
Rozmowy USA-Rosja o wojnie w Ukrainie. Ekspert:...
24.03.2025 19:02
-
Wielka Brytania i Francja chcą zadbać o bezpiec...
21.03.2025 18:50