Mentionsy

Więcej niż kryminał
Więcej niż kryminał
04.04.2025 11:03

"Na pstrykniecie palcami". Polska mafia w latach 90. XX wieku

Dlaczego lata transformacji w Poslce to czas rządów gangów? Jak do tego doszło i czemu problem, który zdawał się być nie do rozwiązania stosunkowo szybko zniknął? Gościem Grzegorza Kalinowskiego był ekspert ds. bezpieczeństwa i terroryzmu Krzysztof Boruc. 

Rozdziały (10)

1. Wprowadzenie i prelegent

Grzegorz Kalinowski przedstawia swojego gościa Krzysztofa Boruka i opisuje jego wykształcenie oraz praktykę w różnych instytucjach.

2. Erupcja gangsterska w latach 90.

Krzysztof Boruc wyjaśnia, z czego wynikała erupcja gangsterska w latach 90. XX wieku i jak była ona kontrolowana przez służbę bezpieczeństwa.

3. Zniknięcie świata przestępczego

Boruc omawia szybką likwidację świata przestępczego po 1989 roku i powiązania z służbą bezpieczeństwa.

4. Gangsterka w sąsiednich krajach

Boruc porównuje sytuację w Czechach i drugich krajach, podkreślając różnice w polityce bezpieczeństwa.

5. Polska mafia w latach 90.

Boruc omawia polską mafia w latach 90. XX wieku i jej związek z służbami bezpieczeństwa i zagranicznymi agencjami.

6. Komórki i agencje niezależne

Boruc omawia koncept komórek i agencji niezależnych, takich jak Kulawe Konie, oraz ich rolę w polityce bezpieczeństwa.

7. Przykłady z dekadenckiej praktyki

Boruc podaje przykłady z dekadenckiej praktyki, takie jak zamówienia pizzy FBI i fotografie oficerów FSB.

8. Pegasus i jego zastosowania

Boruc omawia program Pegasus i jego zastosowania w inwigilacji i tworzeniu rzeczywistości.

9. Motocykliści jako międzynarodówka

Boruc porusza temat motocykliści jako międzynarodówki szpiegowskiej i jej relacje z służbami bezpieczeństwa.

10. Międzynarodowe gangi i przekraczanie granic

Rozmowa koncentruje się na międzynarodowych gangach, ich współpracy oraz wpływach na granice polskie, w tym przemyt ludzi i patriotyzm.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "CIA"

Chociażby świadczy o tym to, jak szybko tak zwany świat przestępczy zniknął z Polski.

Mimo rekordowych poziomów spożycia piwa, którym przez lata im tak zazdrościliśmy.

Ale z drugiej strony można odbić piłeczkę i powiedzieć, nie mielibyśmy umorzenia długu zagranicznego, nie mielibyśmy takiego wsparcia Stanów Zjednoczonych, gdybyśmy nie mieli starych ludzi ze starych służb, którzy by wyciągnęli jankę słów z Iraku, nie zrobili

Miałem okazję rozmawiać z oficerami CIA.

Jeden jest z CIA, drugi jest z wywiadu sił powietrznych, US Air Force.

Oni mówili właśnie, że CIA miało bardzo dobre żniwa, jeśli chodzi o polskie służby.

Należało zestrzelić tego Jambodżeta Air France, który leciał z Paryża do Teheranu, to prawda.

Chociaż ta bardziej kompetentna osoba pewnie by nie chciała nic mówić.

Kulawe konie jest to serial i cykl powieściowy poświęcony komórce agentów niechcianych, skompromitowanych, których...

Film, w którym scenarzysta wymyślił sobie jednostkę Kulawe Konie, w których właśnie na bocznym torze są różnego rodzaju niechciani agenci po to, żeby im płacić, ażeby nie zawadzali, żeby nie wypuścić ich na tzw.

Po wszystkim można, chociażby po ilości dostarczanych

No oczywiście traf chciał, że część drugiego planu jest obecna.

Też bym chciał.

Nie wiem czy dobry, to musiałby się wypowiedzieć specjalista, a ja też za bardzo nie chcę wchodzić w ten problem obecnie, bo tutaj będą jakieś, pewnie znając życie, jakieś ruchy czynione odnośnie polskich służb, dlatego nie chciałbym zabierać głosu.

Wolę się w to nie mieszać, ale z takiego zdrowego rozsądku po prostu, nie jakiegoś poczucia zagrożenia, broń Boże.

Coś, co ma trzy punkty podparcia.

Już w 2010, 2011, 2012 Nocne Wilki rozpoznawały wszelkie możliwe porty, drogi, podejścia i tak dalej.

W objęcia Moskwy i tak jak za życia Tity i istnienia Jugosławii, Jugosłowianie nigdy nie dali się zdominować przez Rosjan, no tam teraz rozrządzą Rosjanie.

Mogło to być napis antyrządowy na ścianie, a mogło to być skatowanie kogoś, a mogło to być fizyczna likwidacja.

Trzecia rzecz, filia, collegium, humanum w jakiejś tam republice azjatyckiej, posowieckiej, gdzie na odpowiednio spreparowanych legalizacyjnych papierach, dokumentach, nawet niech one będą szkolne, ale nie tylko szkolnych, wjeżdżali Rosjanie i Białorusini

To nie są Europejczycy, chociaż Gruzini twierdzą co innego.