Mentionsy

Więcej niż kryminał
Więcej niż kryminał
01.08.2025 14:33

Krzysztof Sobieszczański "Kolumb". Ikona pokolenia z burzliwym życiorysem

Kim był Krzysztof Sobieszczański "Kolumb", współbohater powieści Romana Bratnego, żołnierz podziemia, którego pseudonim dał nazwę całej generacji młodych, polskich patriotów? Czy można być dezerterem, rozrabiaką, złodziejem, gangsterem i bigamistą oraz bohaterem z pomnika? Jego postać w Polskim Radiu 24 przybliżył Emil Marat, autor książki "Sen Kolumba". 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Krzysztof Sobieszczański"

Krzysztof Sobieszczański to z kolei jest bohater twojej solowej książki historycznej, sen Kolumba.

Krzysztof Sobieszczański był postacią może nie tyle bardziej skomplikowaną, co o bardziej skomplikowanych losach.

Krzysztof Sobieszczański, sam Stanisław Likiernik zresztą tego nie wiedział, wywodził się z bardzo, można powiedzieć,

Ja odkryłem, skądinąd dzięki synowi Krzysztofy Sobieszczańskiego, urodzonemu w 1944 roku, tuż przed powstaniem, dzięki Tomaszowi Sobieszczańskiemu, który na marginesie został kapitanem Żyglugi Wielkiej, współodkryłem razem z kapitanem Sobieszczańskim takie młodzieńcze dzienniki Krzysztofa Sobieszczańskiego i to niesamowita osobowość z tego się wyłaniała.

Krzysztof Sobieszczański, pseudonim Kolumb, ten pseudonim już przed wojną, nadany skądinąd przez kolegów i przez mamę.

Krzysztof Sobieszczański, marynarz razem z kolegą o nazwisku Kula ukradł jacht w Gdańsku w Górkach Zachodnich i puścił się w wielki rejs po Bałtyku.

Krzysztof Sobieszczański, Krzysztof Sobieszczański

Krzysztof Sobieszczański trafił na Pawiak, a z Pawiaka trafił jednym z pierwszych transportów do Auschwitz.

Po pewnym czasie, no po pół roku ponad, jakieś starania, powoływanie się na nazwisko von Biberstein właśnie, na korzenie w szlachci pruskiej, to pozwoliło matce wyreklamować Krzysztofa, Janinie Sobieszczańskiej wyreklamować, tak się wówczas mówiło, Krzysztofa z Oświęcimia.

Potem przez znajomego, skądinąd pana Tuleję, pseudonim Tulejnik i Niedźwiedź, to ten chłopak wciągnął Krzysztofa Sobieszczańskiego do podziemia, do tajnej organizacji wojskowej.

I rzeczywiście misja to robi, a jej szefem zostaje Krzysztof Sobieszczański, ale wówczas noszący nazwisko Babystomy Macha.

I okazuje się, że potem przez kilkanaście miesięcy Krzysztofa Sobieszczańskiego niemiecka, niemiecka, autoryzowana przez aliantów policja ściga.

Rozmawialiśmy o Krzysztofie Sobieszczańskim, człowieku, który zdezerterował z marynarki wojennej, a którego syn został kapitanem żeglugi wielkiej.

A ja dziękuję Tobie za przybycie do studia i za opowiadanie o Krzysztofie Sobieszczańskim.