Mentionsy
Krzysztof Sobieszczański "Kolumb". Ikona pokolenia z burzliwym życiorysem
Kim był Krzysztof Sobieszczański "Kolumb", współbohater powieści Romana Bratnego, żołnierz podziemia, którego pseudonim dał nazwę całej generacji młodych, polskich patriotów? Czy można być dezerterem, rozrabiaką, złodziejem, gangsterem i bigamistą oraz bohaterem z pomnika? Jego postać w Polskim Radiu 24 przybliżył Emil Marat, autor książki "Sen Kolumba".
Szukaj w treści odcinka
Krzysztof Sobieszczański to z kolei jest bohater twojej solowej książki historycznej, sen Kolumba.
Krzysztof Sobieszczański był postacią może nie tyle bardziej skomplikowaną, co o bardziej skomplikowanych losach.
Krzysztof Sobieszczański, sam Stanisław Likiernik zresztą tego nie wiedział, wywodził się z bardzo, można powiedzieć,
Ja odkryłem, skądinąd dzięki synowi Krzysztofy Sobieszczańskiego, urodzonemu w 1944 roku, tuż przed powstaniem, dzięki Tomaszowi Sobieszczańskiemu, który na marginesie został kapitanem Żyglugi Wielkiej, współodkryłem razem z kapitanem Sobieszczańskim takie młodzieńcze dzienniki Krzysztofa Sobieszczańskiego i to niesamowita osobowość z tego się wyłaniała.
Krzysztof Sobieszczański, pseudonim Kolumb, ten pseudonim już przed wojną, nadany skądinąd przez kolegów i przez mamę.
Krzysztof Sobieszczański, marynarz razem z kolegą o nazwisku Kula ukradł jacht w Gdańsku w Górkach Zachodnich i puścił się w wielki rejs po Bałtyku.
Krzysztof Sobieszczański, Krzysztof Sobieszczański
Krzysztof Sobieszczański trafił na Pawiak, a z Pawiaka trafił jednym z pierwszych transportów do Auschwitz.
Po pewnym czasie, no po pół roku ponad, jakieś starania, powoływanie się na nazwisko von Biberstein właśnie, na korzenie w szlachci pruskiej, to pozwoliło matce wyreklamować Krzysztofa, Janinie Sobieszczańskiej wyreklamować, tak się wówczas mówiło, Krzysztofa z Oświęcimia.
Potem przez znajomego, skądinąd pana Tuleję, pseudonim Tulejnik i Niedźwiedź, to ten chłopak wciągnął Krzysztofa Sobieszczańskiego do podziemia, do tajnej organizacji wojskowej.
I rzeczywiście misja to robi, a jej szefem zostaje Krzysztof Sobieszczański, ale wówczas noszący nazwisko Babystomy Macha.
I okazuje się, że potem przez kilkanaście miesięcy Krzysztofa Sobieszczańskiego niemiecka, niemiecka, autoryzowana przez aliantów policja ściga.
Rozmawialiśmy o Krzysztofie Sobieszczańskim, człowieku, który zdezerterował z marynarki wojennej, a którego syn został kapitanem żeglugi wielkiej.
A ja dziękuję Tobie za przybycie do studia i za opowiadanie o Krzysztofie Sobieszczańskim.
Ostatnie odcinki
-
Zbrodnie, które prześcignęły fikcję - gdy histo...
16.04.2026 20:06
-
Kryminał w stanie czystym. Rozmowa z Robertem M...
09.04.2026 22:06
-
Kibole. Od trybun i ustawek do struktur wpływu
02.04.2026 22:06
-
Kasyno jak obraz Boscha. Gra, zbrodnia i obsesja
26.03.2026 22:06
-
Od Lwowa do WAT. Tajemnica polskich badań nad b...
19.03.2026 23:06
-
Szpieg w rzeczywistości i w serialu. Ile prawdy...
12.03.2026 22:06
-
Metoda na powieść: zagrać ją zanim powstanie
05.03.2026 22:06
-
"Nie chcę umierać". Jacek Ostrowski o najtrudni...
26.02.2026 22:06
-
Kryminały Jakuba Szamałka: między Atenami a cyb...
19.02.2026 22:05
-
Polska B jak z kryminału. Świat piosenek Hioba ...
12.02.2026 22:06