Mentionsy

Weź Dopytaj
Weź Dopytaj
04.03.2026 17:00

Ukryty majątek Kościoła i sojusz z politykami. Tusk, Fundusz Kościelny i samorządy

Ile Polska płaci za Kościół i dlaczego politycy każdej opcji boją się naruszyć sojusz tronu z ołtarzem? W najnowszym wywiadzie Paweł Czernich i Dawid Serafin, autorzy głośnej książki "Co łaska?", ujawniają kulisy finansowania parafii, układy w samorządach oraz niewygodne fakty z przeszłości czołowych polityków, w tym Donalda Tuska.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 42 wyników dla "Kościół"

Dla przeciętnego zjadacza chleba to jest po prostu ogromna, niewyobrażalna kwota, a tyle ile rzeczywiście Kościół posiada, moim zdaniem to jest zagadka nie do rozwikłania, bo Kościół bardzo pilnie strzeże swoich tajemnic.

Ten kościół ma wpływ nawet na tak liberalnych polityków, jakim wydaje się Donald Tusk.

Ile Polskę kosztuje Kościół?

Poza tym pamiętajmy, że też polski Kościół nie jest jednolity, jak nam się tak czasem wydaje.

Poza tym pamiętajmy też o tym, że Kościół jednak roztacza taką trochę tajemnicę nad swoimi…

A ja odpowiem, że Kościół kosztuje nas, tak jak na okładce, co łaska.

Natomiast jeśli chodzi o pieniądze publiczne, to jest zasadne pytanie, czy tyle powinniśmy dać na Kościół i czy w ogóle powinniśmy dawać na Kościół.

Łatwo nam jest to przegapić, kiedy siedzimy sobie w Warszawie, w Krakowie, w jakimś dużym mieście, ale wystarczy pojechać do Polski powiatowej czy Polski gminnej, żeby zobaczyć, że ten Kościół nie bez powodu ma tam tak silną pozycję.

Przede wszystkim dlatego, że Kościół

A tyle, ile rzeczywiście Kościół posiada, moim zdaniem to jest zagadka nie do rozwikłania, bo Kościół bardzo pilnie strzeże swoich tajemnic finansowych.

Często te panie ciągną swoich mężów, żeby też sprzątali kościół.

Znaleźć w tym właśnie dowód na to, że ten Kościół ma wpływ nawet na tak liberalnych polityków, jakim wydaje się Donald Tusk.

Spowodowałoby, że przynajmniej wśród ciężkich prawicowych polityków wybuchłoby powstanie, że jest to atak na Kościół.

Jest taki pogląd, może nie mit, że ten heroiczny kościół był symbolem oporu, wsparcia w walce o wyzwolenie tak naprawdę, o powrót do normalności, ale okazuje się, że to nie zawsze tak było.

Tylko, że to paradoksalnie jeszcze bardziej wzmocniło kościół nad Wisłą.

Ten kościół walczący skupiał coraz więcej ludzi.

Coś, co formalnie miało być pokojowym współistnieniem, chociaż oczywiście pokojowym współistnieniem nie było, bo Kościół teoretycznie zyskał pewną niezależność, ale oczywiście był inwigilowany.

Starano się, żeby ten Kościół nie rozrastał się za bardzo, więc oczywiście były rozmaite próby blokowania, czy to budowy nowych świątyń, czy seminariów itd.

Ale z drugiej strony władza ludowa zdawała sobie sprawę z tego, że Kościół ma za sobą tak duży rząd dusz, że nie może całkowicie lekceważyć

Oczywiście ten kościół zaczął być szczególnie niebezpieczny w czasie

Zagraniczna pomoc, która kierowana była do członków Solidarności, internowanych w różny sposób, przepływała przez polski Kościół.

Kościół stał się już nie tylko siłą wspierającą słowem, ale także wsparciem materialnym.

Kościół jako ta bardzo silna, dobrze zorganizowana instytucja i ciągle mająca za sobą ogromne poparcie społeczne pozostała.

Jeżeli mówimy już po czasach komunizmu i rządach SLT, więc była skazana, bo jednak ten Kościół wszedł na tle silny po komunizmie z rządem, o którym powiedział Paweł, że trudno było się nie liczyć z głosem Kościoła.

I właśnie jest ta anegdotka, którą chciałem na początku powiedzieć, odnośnie katechezy w szkołach, która genialnie pokazuje, jak Kościół też potrafił ograć lewicę.

Tak sobie myślę, że rzeczywiście Kościół był takim depozytariuszem zaufania społecznego w dużej mierze.

Kościół się cieszy autorytetem, bierze udział w obradach Okrągłego Stołu jako obserwator.

Teoretycznie Kościół był obserwatorem, ale tak jak mówiłem wcześniej, ta kościelna pozycja była zdecydowanie zbyt silna.

Czasami wystarczyło jedno, mimochodem rzucone zdanie, aby doskonale polityk zdał sobie sprawę, czego tutaj Kościół oczekuje.

Więc wydaje mi się, że tak naprawdę tutaj też Kościół pokazał swoją olbrzymią pozycję negocjacyjną i to wszystko co później.

Tutaj mówimy właśnie o hierarchach biskupa, ale nie zapominamy, że są to tysiące księży proboszczów, którzy negocjują też na poziomie lokalnym różne swoje dile i to też jakby jest Kościół.

Kościół na niej stracił?

Zdecydowanie Kościół na niej stracił.

Wtedy Kościół faktycznie bardzo mocno stracił na autorytecie, ponieważ

Przekaz jednak był taki, że w opinii wielu ludzi Kościół po prostu nie potrafił stać się arbitrem tego konfliktu, a wydawałoby się, że to on będzie tutaj naturalnym rozjemcą.

Natomiast po jego śmierci ten kościół w Polsce dość mocno się rozdrobnił.

Wydaje mi się, że Kościół tu na pewno stracił, jeżeli chodzi o taką jedność.

Próbowano naruszyć ten niepisany układ na linii państwo-kościół.

Dość mocno funkcjonują i dość mocno wyręczają państwo, więc jeżeli chodzi o taki aspekt, ten społeczny, to wydaje mi się, że tutaj byłby spory problem, kiedy nagle by państwo musiało przejąć to, czym zajmuje się Kościół.

Zresztą w tej książce stawiam taką tezę, że Kościół w tych mniejszych miejscowościach jest mocny, dlatego że państwo jest tam słabe.

Dlatego, że to Kościół właśnie przejmuje taką rolę animatora społecznego, że często to ten ksiądz proboszcz organizuje jakieś festyny, dożynki.

To, co powiedziałeś, myślę, że jest świetną puentą, że Kościół jest tak silny, dlatego że państwo jest tak słabe.