Mentionsy
Awantura o Nawrockich. Kulisy tekstu, który wstrząsnął siecią | Natalia Waloch
Wywiad z Natalią Waloch, autorką głośnego tekstu o Marcie Nawrockiej, ujawnia wstrząsającą prawdę o zorganizowanym hejcie i kulisach kampanii politycznej. Ekspertka analizuje nie tylko brutalne mechanizmy wschodnich trolli, ale także mroczne karty z przeszłości Prezydenta RP..
Szukaj w treści odcinka
Napisałaś i to najbardziej zabolało, zdaje się, bardzo wiele grup, że Pałac Prezydencki to są za wysokie progi dla takich ludzi jak państwo Nawrocki.
Moja niegdyś redakcyjna koleżanka, znamy się wiele lat, a pretekstem do naszego spotkania, w końcu po latach, jest tekst, który napisałaś, a nie tyle sam tekst, to to, co się wydarzyło po tekście, bo sekwencja wydarzeń, proszę Państwa, była taka.
Ty napisałeś tekst, tekst krytyczny i doradziłaś pierwszej damie, żeby lepiej milczała.
Co pisali?
To znaczy mężczyznom raczej się nie pisze, że o pewnie impotent, o gruby, o zmarszczki i tak dalej.
No nie, ja napisałam krytyczny tekst.
Tam napisałaś, i to najbardziej zabolało, zdaje się, bardzo wiele grup, że Pałac Prezydencki to są za wysokie progi dla takich ludzi jak państwo Nawrocki.
To było bardzo ciekawe, bo tutaj oprócz tego, że oczywiście najsilniej zaatakowała mnie prawica i zwolennicy Karola Nawrockiego, PiS i tak dalej, to był standard, no to tu się rzeczywiście odezwała też ta moja bańka właśnie z tym.
To znaczy tam jeszcze był zarzut, że ja napisałam o Marcie Nawrockiej jako dziewczynie z bloku.
Po pierwsze ja o tym napisałam jako o czymś pozytywnym, co mogłoby być jej atutem w występach publicznych.
I w tym były wpisane i maniery, i reputacja.
Człowiek, który ma na koncie sprawę kawalerki, gdzie, przypomnijmy, ten akt notarialny przejęcia kawalerki pani Marta Nawrocka podpisywała razem z nim, czyli również ona ma na koncie przejęcie kawalerki.
Ja po dwóch czy trzech dniach, jak widziałam, to ja się wstawiłam i napisałam.
No bo to nie jest takie oczywiste, że tylko jesteśmy spolaryzowani, jak się dzieje coś kontrowersyjnego, ktoś coś powie, czy tak jak ja ktoś coś napiszę, to się odzywa hejt.
To jest... Spontaniczni hejterzy, których wkurzyłaś i którzy ci piszą jaka jesteś straszna, to jest jedna rzecz.
Natomiast to nie było hasło, że Marta Nawrocka ma teraz się 5 lat nie wypowiadać, bo ja sama jeszcze chwilę przed tym tekstem, ja pisałam o założeniu fundacji przez Martę Nawrocką i ja pisałam o tym pozytywnie.
Po pierwsze napisałam, że ona może być wunderwaffe Nawrockiego i że ona jest bardzo dobrze prowadzona.
Oraz napisałam, i to bardzo szczerze, że agenda jej fundacji jest bardzo dobra, gdzie zwróciłam uwagę głównie na tę kwestię zajęcia się matkami dzieci z niepełnosprawnościami, bo to jest rzeczywiście też temat, którym ja się zajmuję ponad 20 lat.
I ja napisałam pozytywną rzecz, więc jeśli Marta Nawrocka za trzy tygodnie, za sześć, za osiem będzie miała fajny projekt walki z hejtem, czy właśnie dla matek i będzie na ten temat miała do powiedzenia, no to proszę bardzo.
Zacznijmy od tego, że ja zaczęłam sprawdzać właśnie, kto komentuje i zobaczyłam, że to głównie do mnie piszą właśnie tacy młodzi mężczyźni, którzy z całym szacunkiem, naprawdę nie wydaje mi się, żeby oni jakoś na co dzień bardzo się przejmowali Martą Nawrocką.
Tak, że ktoś na jakiejś grupie mówi, słuchajcie, tu jest Waloch, ona napisała tam takie rzeczy o naszej prezydentowej i tutaj jest takie dosie, tak?
Na przykład mówią, nie, nie napiszę o tym, nie kliknę enter, nie opublikuję, bo po co mi to?
Ostatnio napisałam tekst i komentarze były, bardzo dużo komentarzy.
Nie, no mówi się jak ty albo ja, albo inne dziennikarze napiszą.
Ja teraz piszę książkę na ten temat i ty i ja jesteśmy w takiej sytuacji.
Na moje dzieci starałam się, żeby miało jak najmniejszy, no ale oczywiście one się jakoś tam czegoś dowiadują, bo ktoś do mnie dzwoni, ktoś gdzieś pisze, a poza tym, no naprawdę, bo Ty pytałaś, co mi to zrobiło.
I ktoś jej pisze takie rzeczy, tak?
I pod tym tekstem o szpili i ja napisałam, ludzie, jeśli już, wiesz, jeśli już matka w takiej sytuacji skrajnej jak ona nie budzi empatii, co więcej, ktoś uznaje, żeby to napisać, bo wiesz, można sobie pomyśleć,
Ale ktoś, wiesz, wchodzi i pisze to.
Ostatnie odcinki
-
Co algorytmy robią z dziećmi? Prawda, którą ukr...
21.04.2026 15:00
-
Szkoły nie chcą tych dzieci. Szokująca prawda o...
14.04.2026 15:00
-
Awantura o Nawrockich. Kulisy tekstu, który wst...
07.04.2026 15:00
-
Polskie urzędy zmuszone do zmiany. Przełomowy w...
31.03.2026 15:00
-
Pułapka na dziecko. Wystarczy chwila, by doszło...
24.03.2026 16:00
-
Ukryty majątek Kościoła i sojusz z politykami. ...
04.03.2026 17:00
-
Minister Żurek: dziecko to nie bankomat. Czas n...
24.02.2026 17:00
-
"Dziecko można sprzedać wielokrotnie". Kulisy a...
17.02.2026 17:00
-
"Alimenty to przemoc ekonomiczna". Prof. Korolc...
10.02.2026 17:00
-
Polki będą rodzić na SOR-ach? | Joanna Pietrusi...
04.02.2026 11:41