Mentionsy

WYWIADOWCY
WYWIADOWCY
12.12.2025 14:00

ppłk Maciej Korowaj – „Możemy wygrać konflikt nuklearny z Rosją” – #117

Ppłk Maciej Korowaj, analityk wojskowy, były oficer wywiadu tłumaczy jakie konsekwencje dla Polski i Europy ma ogłoszona niedawno nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA. Czy decyzje Waszyngtonu pod przywództwem Donalda Trumpa mogą doprowadzić do proliferacji broni jądrowej? A jeśli tak, to czy Polska powinna myśleć o pozyskaniu takich zdolności?Z naszym gościem rozmawiamy także o kierunku zbrojeń polskiej armii, możliwości przywrócenia poboru oraz sposobach odpowiadania na powtarzające się rosyjskie prowokacje.Ppłk Korowaj podsumowuje mijający rok i dzieli się swoimi predykcjami na rok 2026. Jeśli wojna na Ukrainie się skończy - co jak przewiduje nasz gość jest wielce wątpliwe - to możemy się spodziewać raczej "zgniłego pokoju" niż traktatu, który usatysfakcjonuje którąkolwiek ze stron. Ani Putinowi nie zależy dzisiaj na kończeniu tej wojny, ani wspierającym Rosję Chinom. I to właśnie Chińczycy, zdaniem naszego gościa, jako jedyni mają narzędzia do zatrzymania konfliktu na Ukrainie.

Sponsorzy odcinka (1)

Centrum Medyczne Damiana post-roll

"Naszym partnerem jest Centrum Medyczne Damiana, czyli miejsce, które odwiedzamy regularnie, bo chcemy być silni i zdrowi."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 104 wyników dla "Rosja"

A my się zastanawiamy, czy będziemy też ginąć tak jak Ukraińcy na froncie, jak Rosja będzie wobec nas też długotrwale chciała walczyć, a Rosja może wobec nas długotrwale walczyć.

Czy przerzucimy rodzaj tej wojny na zupełnie inny tor, na który Rosja nie jest gotowa?

W takiej sytuacji Rosja będzie miała dylemat.

Więc tak naprawdę Rosjanie są w bardzo ciężkiej sytuacji, jeżeli chodzi o ten parytet strategiczny.

Tutaj Amerykanie bardzo wyraźnie dają sygnały Rosjanom, że żadne zabawy z bronią nuklearną w stosunku do naszych sojuszników

Bo Rosja ma słabości pod względem swojego potencjału nuklearnego.

Bo każdy konflikt zbrojny, każdy konflikt, wojna, chociaż różnie to piszę, a ja bardziej opieram się na tej percepcji, co Rosjanie mają w ich sztuce wojennej i w ich analizach.

Nie powiem dokładnie obecnej liczby, ale Rosjanie podają, ile potrzebują uderzeń nuklearnych wykonać na Stany Zjednoczone, żeby zdekapitować Stany Zjednoczone.

Chodzi o to, że Rosjanie zakładają, że jeśli uderzą w te 1042 cele, to Amerykanie w odpowiedzi uderzą w nich też, ale prawdopodobnie nie będzie to dla Rosjan jakimiś skutkami poważnymi.

I Rosja ma bardzo mocno rozbudowane, Stany Zjednoczone też mają mocno rozbudowane.

Rosjanie są w stanie przyjąć na siebie 40 głowiec, spokojnie.

Wydalibyśmy, chociaż sama broń nuklearna to nie jest jakaś nauka tajna, jesteśmy w stanie już teraz, nawet w Polsce, mamy potencjał, żeby sobie zbudować coś takiego, chociaż nie mamy materiału nuklearnego, bo który sprzedaliśmy, te nadware, które nam wyprodukowały przez kilkadziesiątek lat ten materiał, został sprzedany jeszcze przed wojną Rosjanom.

Może, ale nie wiem, czy Rosja będzie brała to sobie pod uwagę, jeżeli mówimy wyłącznie o czystym konflikcie nuklearnym.

No Rosja też jest teoretycznie demokratycznym państwem, tak?

Tutaj Amerykanie bardzo wyraźnie dają sygnały Rosjanom, że żadne zabawy z bronią nuklearną w stosunku do naszych sojuszników,

Stany i Rosja.

Rosja ma jeden guzik nuklearny.

Natomiast tutaj z Rosją, Europa, Rosja, to nawet Francja nie jest to potencjał dla Rosji taki zagrażający w tej erze wyłącznie konfliktu nuklearnego.

Bo Rosja ma słabości pod względem swojego potencjału nuklearnego.

Ponieważ Rosja większość swoich broni nuklearnej ma na triadzie.

To, co teraz robią na przykład Rosjanie na Ukrainie, to wystrzeliwują z tych bombowców.

Także teraz tak naprawdę Rosjanie mogą zostać pokonani niekoniecznie bronią nuklearną, tylko konwencjonalną.

I to też Rosjanom... I to bardzo dobrze chyba pokazał Iran, prawda?

Rosja nie ma samolotów typu AWARKS, czyli tych latających radarów.

Więc tak naprawdę Rosjanie są w bardzo ciężkiej sytuacji, jeżeli chodzi o ten parytet strategiczny.

No i tak Rosja wydaje 408 milionów dolarów dziennie mniej więcej.

My wydajemy tylko jedną, znaczy aż jedną czwartą tego dziennie co Rosja, a nie prowadzimy wojny.

Rosja w masę idzie.

Ukraina też idzie w tą technologię, ale musi się przeciwstawić armii masowej i jest w trakcie długotrwałego konfliktu, więc musi grać na zasadach masowych też z Rosją, bo Rosja jej taką wojnę narzuciła.

A my się zastanawiamy, czy będziemy też ginąć tak jak Ukraińcy na froncie, jak Rosja będzie wobec nas też długotrwale chciała walczyć, a Rosja może wobec nas długotrwale walczyć.

Czy przerzucimy rodzaj tej wojny na zupełnie inny tor, na który Rosja nie jest gotowa?

Nie, musimy w tym kierunku iść, w którym właśnie wytyczamy, bo budowanie masy na takich zasadach, jak to robią Rosjanie, czy robią to na przykład Finowie, idą też w masę trochę, bo oni tam mają, bo oni

Pobudujmy inny rodzaj wojny, do której Rosja nie jest gotowa.

Rosja to ma, to my też musimy mieć to samo.

A róbmy tak, czego Rosja nie ma, to róbmy tego, co mamy więcej.

Gdzie ona ma te deficyty, bo ta Rosja ma deficyty w dużych obszarach.

Ale mówię to jako żołnierz i mówię to jako analityk wywiadu, no to my musimy chronić ten nasz rozwój, bo mamy duży potencjał, który jeszcze możemy wykorzystać, a Rosja chce korzystać z naszego potencjału bezprawnie tak naprawdę, na ich zasadach.

Bo mówimy o wojnie takiej klasycznej, ale tak naprawdę Rosja w swojej doktrynie nie ma tej wojny klasycznej jako głównego celu, tylko ma wszystkie rzeczy robi pod progiem wojny, żeby do tej wojny nie doszło, bo zna swoje deficyty.

A twoim zdaniem, jako właśnie analityka wojskowego, to Polska, no już powiedziałeś, czy musi, zadałeś pytanie, ale ono było retoryczne, czy Polska musi mieć masową armię, jak Finlandia, Rosja czy Ukraina?

I sama Rosja ma półtora miliona, no to jesteśmy już w stanie się przeciwstawić potencjału konwencjonalnemu, jeżeli chodzi o Federację Rosyjską, a nie licząc jeszcze innych krajów przeciwpo drodze.

Rosja ma na przykład określony plan osłabić nasz potencjał, może nie militarny, ale decyzyjny, czy też sojuszniczy.

Dla Rosji będziemy wtedy krajem łatwym do, może nie do okupacji, bo Rosja o tym nie myśli, nie ma nawet siły na to tak naprawdę, żeby zrobić, ale może korumpować gospodarczo i żądać pewnych profitów cywilizacyjnych, z funkcjonowania nas w tej części naciskać.

Ja tu bym widział maczanie kwestii Rosjan.

Rosja ma dużo problemów, Ukraina jeszcze więcej.

Teraz Amerykanie próbowali narzucić, ale tak naprawdę Rosja traktuje Amerykę jako konkurenta.

Jakby Ameryka narzuciła pokój Rosji, to by Rosja zależała od Ameryki, a tego nie chce.

I Ameryce zależy właśnie wyjścia z tego konfliktu jako strona i bycia mediatorem, żeby Rosja stała się zależna od Ameryki, bo w kontekście oczywiście chińskim to się też wszystko rozwija, więc to są tego typu obszary, które ja obserwuję, ale mogę się mylić i nie jestem geopolitykiem, są lepsi ode mnie,

I Rosja właśnie usztywniając te stanowiska chce wyjść w rolę tego, który zwycięża w tej wojnie.

Rosji opłaca się, bo Putin przy każdej wojnie skonsolidował sobie władzę, a teraz najbardziej ma skonsolidowaną pod każdym względem i społeczeństwo też ma po prostu, uwiązane jak gdyby przy nodze Putina jest, bo nie może inaczej, bo Rosja jest w trakcie wojny, zwanej konfliktem.

Z tego pędzącego pociągu nie wyskoczymy szybko, bo się potłuczamy, więc Rosja zdaje sobie z tego sprawę.

Ale Rosja cały czas będzie państwem agresywnym.

Rosja teraz ma ponad około miliona, a nawet więcej strat czy poszkodowanych.

Druga sprawa, że też Rosja działa pod względem informacyjnym, że to jest wojna właśnie nie z Ukraińcami, a z Zachodem tak naprawdę.

Więc ja mówię, że Rosja ma dużo problemów.

Bo Rosja też nie przyjmuje warunków pokojowych narzuconych przez Europę i Ukrainę.

Stany Zjednoczone udały mi się po prostu wymanewrować i są niby takim arbitrem, a przy okazji ogryzają Rosję dookoła z rynków, z sojuszy i tak dalej, więc Rosja nie jest taka głupia.

I ja traktuję tą wojnę jako legendę trochę, bo później Rosja może pokazać, jeśli oczywiście unormowuje ten konflikt na swoich zasadach, że nie walczcie ze mną, bo wam zrobimy drugą albo trzecią Ukrainę.

Ale która wojna zrównoważona jest jedną z wojen, które właśnie Rosjanie wymyślili.

Bo tak naprawdę nie ma już problemów z informacją, tylko jest problem z interpretacją i Rosja nam w trakcie tej wojny informacyjnej powoduje to, żeby ta interpretacja rzeczywistości była przychylna rosyjskim i wykorzystuje z tego szereg zdolności i możliwości od tych wojennych poprzez te miękkie polityczne czy gospodarcze.

Więc Rosja cały czas to robi.

Jeżeli Rosja chce się rozwijać cywilizacyjnie, to musi w ten sposób działać.

Tak Rosjanie to widzą.

Ale koniec tej wojny oznacza, że Rosjanie uwolnią część swoich zasobów militarnych i będą mogli je wykorzystać czy realnie, czy w ramach projekcji na innych kierunkach.

Dlatego Szwecja i Finlandia, jak tylko dowiedziały się, że Rosja jednak wprowadza w życie koncepcję wojny zrównoważonej, to pierwsze co zrobili, to co zrobiły?

Tak jak Rosjanie napisali, Ukrainy nie wygramy w Ukrainie, tylko na zewnątrz.

To jest znane chyba też nie tylko analitykom wojskowym, że Rosja jest dobra w takie wojny na wycieńczenie, na przetrwanie.

Dlatego Rosja w tym konflikcie gorącym, wojennym jest dosyć łatwym celem dla państw o wysokich technologiach i możliwości ich rażenia.

W takiej sytuacji Rosja będzie miała problem, dylemat.

Rosja nigdy nie doprowadzi do takiej sytuacji, że nas zaatakuje, jeśli będzie wiedziała, że może tak otrzymać, ale będzie mogła działać pod progiem wojny.

Posłuchaj, to nie jest tak, że jak te drony wlatują w przestrzeń, to znaczy, że już pewne rzeczy... Jeśli Rosjanie wiedzą, że mogą nas uderzyć i wykorzystują to w takiej skali, to znaczy, że zdają sobie sprawę, że już my to sobie uszczelnimy.

Rosja nie dyskutuje i nie myśli, tylko po prostu robi.

Ważnym dla Ameryki, mimo wszystko sojusznikiem, jesteśmy chłopcem do bicia, bo Rosja nie uderzy w dużego brata, tylko pójdzie do mniejszego i mniejszego będzie atakować, żeby temu dużemu zrobić na złość.

Jak Rosja jest mocna w tej chwili słabością Ukrainy i odwrotnie?

Rosja w tej chwili ma bardzo skonsolidowany politycznie wewnętrznie kraj.

Rosja cały czas gra tymi samymi notami, tylko może to one niżej, to one wyżej, to one niżej, to one wyżej, ale to samo jest cały czas w repertuarze.

No bo Rosja bombarduje elektrownie na Ukrainie.

Która Rosja musiała zareagować na to.

Rosjanie póki co uderzają dosyć drogimi środkami, żeby niszczyć te elementy.

Jeszcze te 20 do 20, między 10 a 20%, to jeszcze tam Rosja spokojnie jest w stanie to uzupełnić np.

A teraz jest właśnie Rosja Chinom bardziej potrzebna czy odwrotnie?

Teraz Rosja bez Chin nie może prowadzić wojny.

U was to mówiłem, że jeżeli Chiny włączą się z jakiegoś powodu w kwestię pokoju, jeśli będzie im to odpowiadało, to Rosja podpisze pokój.

I Chińczycy gospodarczko będą w gorszej sytuacji niż Rosja.

Bo Rosja ma Chiny, a Chiny nie będą miały nikogo.

Oczywiście, pod względem strategicznym, jeżeli chodzi o broń nuklearną, Rosja jest głównym przeciwnikiem.

A ty też przyglądałeś się temu jak Chińczycy mają rozpracowanych Rosjan, albo inaczej jak rośnie ich siła względem tego państwa?

A Rosja też nie ma siły takiej, żeby zagrozić Chinom, szczególnie kiedy Chiny stworzą taką bardzo nowoczesną

A to powoduje, że Rosja tam więcej traci czasu i więcej zasobów jest tam, a nie na naszej granicy, więc to jest jeden.

Rosja parę razy nas przetestowała, czy jesteśmy w stanie eskalować, czy nie.

Rozmawialiśmy o tym, że Rosjanie tak lubią naokoło gdzieś tutaj.

Rosjanie nie do końca tego traktują jako naszą słabość.

Więc tutaj antykruchość, tak się dokładnie to nazywa, więc tej antykruchości Rosjanie widzą u nas sporo.

To jest najgorsze trochę rozwiązanie dla Rosji, bo Rosja liczy, że coś zostanie narzucone Ukraińcom i tutaj cały czas patrzy na Stany Zjednoczone, czy sobie wypracuje jakieś tutaj kwestie.

Jak mówiłem, Rosjanie pisali.

I Rosja wygra dlatego, że Ukraina jest słaba, a nie dlatego, że Rosja jest silna.

Dlatego ja zawsze pamiętam, jak Rosja coś bardzo chce i mówi, że to jest bezapelacyjne chcem to, to znaczy, że to nie jest to najważniejsze.

Kwestia zmniejszenia roli ukraińskiego wojska w tym obszarze, żeby Rosjanie nie musieli tam utrzymywać dużych sił.

Przecież jak będzie mimo wszystko jakiś tam pokój lub zgniły pokój, czy cokolwiek tam innego, to tak Rosjanie muszą tam trzymać siły na wszelki wypadek.

To chyba musiałaby Rosja zacząć poważnie przegrywać, żeby Chińczycy się... Rosja już miała okazję parę razy poważnie przegrać i było zawsze ochronione, jak nie przez Chiny, to przez Stany Zjednoczone.

Tak, tak, bo Ameryce wcale nie zależy na tym, żeby Rosja upadła.

To nam się w Polsce marzą takie scenariusze, a oni przecież nie chcieliby... Ja nie wiem, czy my też chcemy, żeby Rosja upadła.

Rosja niech będzie, ale niech będzie słaba i niech się trzyma swoich granic.

Rosjanie mówili, że Trump nie jest sprawczy, nie potrafi przekonać nawet Kijowa do tego, żeby przyjął warunki narzuconego pokoju.

Czy to Chińczycy będą musieli coś zrobić, czy Rosjanie na pewno, Amerykanie.