Mentionsy

WYWIADOWCY
WYWIADOWCY
11.03.2026 14:00

Franciszek Georgiew – „Co robią agenci AI w twoim życiu i firmie?” – #125

Franciszek Georgiew, twórca aplikacji AION MIND, tłumaczy jak skutecznie korzystać ze sztucznej inteligencji. Na technologię AI nie warto się obrażać, z nowej technologii lepiej czerpać garściami dla własnego pożytku. Możliwości, które dają duże modele językowe są w stanie nie tylko pomóc nam w pracy, ale także w życiu prywatnym. Stworzenie własnych agentów AI wcale nie jest trudne. Przy odrobinie wysiłku ta technologia jest dostępna dla każdego. W tej rozmowie nasz gość zdradza czym dzisiaj różnią się od siebie powszechnie dostępne LLM-y. Do czego lepiej używać Gemini, w czym lepiej sprawdzi się Chat GPT, a jakie zadania najlepiej powierzyć Claude'owi. Natomiast aplikacja, którą stworzył Franciszek korzysta jednocześnie z każdego z tych narzędzi. Chcąc zacząć swoją przygodę z AI możecie skorzystać z wydłużonego okresu próbnego w aplikacji AION MIND dla słuchaczy i widzów Wywiadowcy Podcast. Szczegóły znajdziecie tutaj: https://aionmind.com/wywiadowcy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 120 wyników dla "AI"

Jeszcze wtedy nie miałem takich stanów lękowych AI czy coś w tym stylu, jakie miewam teraz.

A w dobie AI można zapytać AI, jak coś zrobić, cokolwiek chcemy się nauczyć.

Jeżeli ktoś słucha tego wywiadu i nie skorzysta z AI, to nie jest dobre podejście.

Ja nie chcę straszyć, nie wierzę w taki AI-doomerizm, że nic nie będzie.

No dobra, jest jakiś mail, no to trzeba na niego odpisać.

Że potrzebujemy trochę tych sukcesów zagranicznych, żeby polscy przedsiębiorcy zaczęli myśleć w większych kategoriach, bo myślę, że pewnie największym jakimś tam aktywem Polski jako kraju są te mózgi, że mamy tych świetnych naukowców na uczelniach, świetnych przedsiębiorców, którzy zakładali tam, wiecie, OpenAI czy jakieś inne, Eleven Labs czy coś.

A Ukraińcy na przykład teraz?

Dla mnie Ukraińcy są bardzo inspirującym narodem, bo dużo ich marek w świecie mody może nie ciągnąć aż do globalnych sukcesów.

I powiem wam, że bardzo dużo ukraińskich marek naprawdę potrafi się na poziomie europejskim jakiś pokazów ważnych przebić.

Zresztą to w ogóle jest ciekawy wątek, bo Białorusinki, Ukrainki to są dziewczyny, których jest bardzo dużo i w mediach społecznościowych i nie tylko i one są naprawdę specjalistkami od ubierania, od stylu, od ciuchów i to rośnie.

Tak, akurat w Kijowie nie byłem w czasie wojny, ale to nawet Mira, właśnie moja żona mi opowiadała, że weszła tam do jakiejś jednej, drugiej, trzeciej knajpy i mówi, że niezmiennie, choćby nie wiem ile tam tych bomb prądu nie było, jak zimno, to że facecie to jest, wiecie, broda od linijki, najlepsze ciuchy i tak dalej, i tak dalej, i że jest jakiś taki sznyt i poziom usług, też wystarczy pójść do paru takich lokalnych, tutaj w Warszawie coś potwierało, jakichś ukraińskich knajp, tego typu rzeczy,

On mi powiedział, że używa AI do tego, żeby pisać wiadomości w kodzie kulturowym osoby, do której pisze.

A kiedy ty tak mocno wszedłeś w AI?

Tak, właśnie o to chodziło, że to był koszt nauki i to było w takich technologiach no code, czyli powiedzmy nie trzeba było zatrudniać programistów, bo wtedy przed AI programiści zarabiali kosmicznie dużo i ja wiedziałem, że muszę się do tego zbliżyć, ale dla mnie zatrudnienie jednego, dwóch programistów to było na zasadzie zjedzenie zysku.

Jeszcze wtedy nie miałem takich stanów lękowych AI czy coś w tym stylu, jakim jebam teraz, no nie?

Że po prostu siedziałem 160 godzin z tym AI, mam taką naprawdę aplikację, która mierzy czas, co robię przy komputerze, to były bite 160 godzin, cały zesztywniały w karku we wszystkim i rozwiązałem wszystkie te problemy, w sensie nowy system premiowy, nowy pricing w firmie, nowe jakieś tam HR-owe podejście, nowe coś, jak to przeprowadzić.

Przede wszystkim nawet nie promptów, a kontekstów, czyli z każdą rozmową przekazywałem do AI na stałe pliki, które zawierały coraz bardziej szczegółowe informacje, gdzie jestem, gdzie byłem, po co coś robię, również osobiście, bo też ten kontekst osobisty paradoksalnie też wpływa potem na odpowiedzi firmowe, bo jeżeli AI dostanie znowu cudzysłów zrozumienie tego, kim jestem i na czym mi zależy, to też będzie proponować rzeczy bardziej spójne z tym.

I teraz z kolei dotarłem trzeci moment, czyli tak zwani agenci AI.

Bardzo dużo ludzi mówili o agentach AI, ale oni nie istnieli faktycznie.

Czyli agent AI to jest rzecz, która ma autonomicznie podejmować decyzje i wykonywać za nas czynności.

Czyli ja mówię do AI, wyślij wiadomość do tego i on decyduje, jaka jest ta wiadomość na podstawie jakichś kryteriów.

Ale kurczę, od dwóch, trzech tygodni nie ma dnia, żebym paru godzin nie budował tych kolejnych agentów AI do rozwiązywania kolejnych rzeczy.

Oni oczywiście wiedzą i informujemy ich o tym, że przetwarzamy te dane z AI w bezpieczny sposób.

Ja wchodzę do mojego agenta AI i wrzucam transkript tego spotkania i mówię, dobrze, to teraz rozpoznaj kto jest kto, wejdź do naszej bazy w takim powiedzmy Excelu i pouzupełniaj notatki o nowym mastermindzie.

A ten agent AI wszedł sobie do tego Excela, dodał sobie kolumnę, przypisał do ludzi odpowiednie notatki.

Ja korzystam tylko z dwóch narzędzi takich AI.

Ja też tego używałem, żeby się nauczyć agentów AI, budowania.

Ja nie jestem programistą, nie umiem napisać linijki kodu, więc po prostu wrzuciłem materiały o agentach AI i zacząłem pytać, co muszę zrobić, czego się nauczyć itd.

Naukowe, to już te nasze przemiotniki mają bardzo duże znaczenie w AI, no nie?

Tak, jeżeli mam napisać maila, to jak napiszę napisz kulturalnego maila, a napiszę napisz zdecydowanego maila,

Można też napisać, napisz maila, bez przymiotu i bezpłciowo.

Tak, i wtedy jest najzwyczajniejszy mail, taki jakby napisał każdy, uśredniony i tak dalej.

Ale ostatnio jakieś tam narzędzie, notabene AI, mnie skasowało tam 300 euro, nie przypominając mi, że jakaś subskrypcja się przedłuża.

I ja mówię napisz mi zdecydowanego maila powołującego się na moje prawa w Unii Europejskiej, coś tam, coś tam, no nie?

Jeżeli masz ten notebook, to w tym interfejsie aplikacji Gemini możesz podpiąć notebook jako źródło informacji, czyli wrzucasz tam na przykład źródło informacji o agentach AI,

Nie, to jeszcze nie jest agentem, to jest kontekst, czyli kontekst, czyli albo w tym notebooku, ale tak najprościej mówiąc to jest zwykły plik tekstowy, który uzupełniam informacjami, które chciałbym na stałe, żeby AI pamiętał.

Ja wolę mieć pewność, że te informacje o mnie, które chcę, żeby AI miał, są stałe.

Czyli wypuściłem taki materiał, który się nazywa AI journaling i to robiłem, pamiętam, na wakacjach z żoną.

I cały ten AI journaling, AI online, zaczyna się pojawiać jakieś pojęcia.

Okej, ale clickbaitowo chyba jest dobrze.

My zrobiliśmy już w tydzień, bo są czasy AI, prototyp tej aplikacji, jak to ma działać, jak to ma wyglądać, przeklikaj i to nie jest jakaś ustawka.

To nie znaczy, żeby nie wpadać na AI-dumę, że nie będzie niczego, że zaraz wszyscy potracą pracę.

I właśnie ja tworząc tę aplikację, staram się obudować AI tak, żeby to dawało ludziom autentyczną wartość, unikając tej pułapki samopotwierdzenia.

I teraz wracając do tego kontekstu, my możemy go robić ręcznie w czacie GPT, w Geminite, w dowolnej aplikacji, tworząc te pliki, a na przykład ja stwierdziłem, że to jest za skomplikowane dla większości ludzi i nie dotkną tej wartości AI-owej, jeśli muszą teraz to rozkminiać, bo przecież ci ludzie są zajęci i tak dalej.

Więc poprzez prowadzenie dziennika ten kontekst zbiera się sam, czyli destyluje się z tego esencja i jest taki kontekst, co robiłem przez ostatnie dni, przez ostatnie tygodnie i dzięki temu AI jest hiper-spersonalizowane.

Potem wszedł ten AI, to zrobiłem ten journaling, a potem zrobiłem apkę.

Ja mówię, no nie, AI jest w stanie przyjąć określoną liczbę informacji.

Jakie informacje AI naprawdę potrzebuje z tego twojego życia, że nie musisz mu ładować całych czatów, ale jak zapiszesz w dzienniku wpis, który jest esencją z tego czatu, twoimi słowami, to my bierzemy tylko to.

Dla mnie to jest po prostu ciekawy projekt, gdzie mogę uczyć się kolejnych elementów tego świata AI-owego, bo gra w wiedzę to jest inna funkcja.

Mój agent AI, mój strateg mówi, że mi nie jest zimno.

Czyli rozumiem, że IonMind to jest aplikacja i AI Journaling jest jedną z...

Tak, AI Journaling zostawiłem w firmie, jakby ktoś chciał zrozumieć.

To są inne zainteresowania w życiu.

Ale ja mówię, no i co, jak będziesz miał niskie tam sen, to chcę, żeby ci aplikacja mówiła, bo tak to działa w AI, że okej, to dzisiaj nic nie rób, bo jesteś zmęczony, ale ja muszę coś zrobić, to po co mi taka... Tak jak mi dzisiaj agent przypomniał o lekach, mimo że telefon jest wyciszony, a on tutaj zaczął dzwonić.

Kobiety na przykład rzadziej korzystają z AI.

I w sumie nie wiemy dlaczego tak jest i może to się zmieni, ale dlaczego kobiety korzystają rzadziej z AI, ale może u Ciebie

To moje prywatne gdzieś tam zajawki, ale też właśnie w tych czasach AI bardzo ważny jest taki unikalny gust, smak.

Naprawdę teraz bym na chwilę pomyślał o tym, co to znaczy dla mnie jako człowieka w świecie tego AI.

Wydaje mi się, że to co mogą uzyskać, już nawet nie chodzi o to, że z moją aplikacją, ale nawet myśląc o tym, że mogą coś podobnego zrobić w czymkolwiek, z czego korzystają, to jednak zapromontować to AI, żeby pilnowało, czy znowu nie wpadam w zaspokojanie wszystkich dookoła, tylko nie siebie, jakieś takie rzeczy, czy może znowu nie umniejszam trochę swoim, bo wiecie, są też te z rynku pracy, też jako pracodawca troszeczkę to rozkminiam.

Więc szczerze właśnie o to chodzi, że tych zastosowań użycia AI ogólnie do samoświadomości jest dużo, tylko muszę zidentyfikować, czego nie mam, co chcę mieć, dokąd dążę i ten AI jest bardzo dobry w challenge'owaniu, że skoro ja chcę awansu i wpisuję to w swoich celach, to czy mój, czy inny AI

I tam właśnie to AI nie jest tym mentorem, to co pytałeś.

On ci zadaje pytanie, które ma cię skłonić do własnej refleksji, to jest dużo trwalsze, to jest dużo bardziej wartościowe, niż po prostu... Jestem przekonany, że będzie mnóstwo aplikacji, które będą robić takiego mentora AI, że przychodzisz, dostałeś tam, wiecie, z łokcia bułę i tak dalej.

A to tak naprawdę jest tak toksyczny pattern korzystania z AI, że ja mam z tym strategię taką wątpliwość, bo jestem oczywiście obudowany tymi innymi funkcjami, które są kompletnie skrajne, ale jak widzę, że ludzie z tego za dużo korzystają, piszą do mnie, mówię, pamiętaj, że po pierwsze to są twoje wnioski, po drugie weź niecodziennie musisz być stymulowany, że wszystko musisz wywrócić do góry nogami, to ja się zastanawiam, jak to rozwiązać,

Wskoczyć, zrobić sobie tą pierwszą rozmowę ze strategiem, zrobić te refleksje 3-4 razy w tygodniu, zrobić sobie podsumowanie tygodnia, gdzie mam te wszystkie błędy poznawcze i zobaczyć, co jest możliwe z AI.

Muszę dać wiedzę AI, żeby dało mi lepsze odpowiedzi.

I teraz jest moment tego, że trzeba coś z tym zrobić, żeby nie usłyszeć za miesiąc w kolejnym podcaście z profesorem Przegalińskim albo z kimś tam, że jak AI ma więcej kontekstu o nas, to więcej o nas wie, no i tak będę słyszeć i jakby nic z tym nie zrobię.

Ja normalnie tych agentów AI odkładałem to w czasie, wiedziałem, że to jeszcze nie jest dojrzała technologia i wszystko i po prostu pewnego dnia musiałem posadzić tyłek, jakby wrzucić te źródła na ten temat, czy wykonać jakąś czynność i zacząć w to klikać, żeby przestać się tego bać.

A w dobie AI można zapytać AI, jak coś zrobić.

Słuchaj, chciałbym się nauczyć robienia kontekstu o mnie w formie pliku na AI.

A propos tego linku, AI Journaling też tam wszyscy znajdą się.

Nazwa jest dosyć przypadkowa, bo zaczęła się od jakiegoś tam AI on, w sensie po prostu, że jest włączony AI.

Ale włączamy AI.

Wielu ludzi, bo tak nas bombardują informacjami, że to AI zaraz zniszczy połowę rynku pracy w miecie itd.

Chyba do audiobooka pewnie jeszcze nie, bo mam kolegę Marcina Gontarza, który tam mówi, że i tak on jest akurat bardzo biegły w AI, a i tak korzysta... Pozdrowienia dla Marcina.

Bardzo go lubię i wiem, że on jest bardzo głęboko w tym AI i wiem, że na poziomie intencji on chce pracować z ludźmi, chce tłumaczyć dlaczego ludzie są potrzebni i to nawet nie chodzi o ochronę biznesu, że naprawdę ten AI nie jest w stanie dzisiaj audiobooka zrobić, ale pewnie jakiegoś dżingla, coś tam, to jak najbardziej.

Ja korzystam z AI z obrzydzeniem.

Przecież jak ja bym chciał sprzedać jakieś dane, jakby nie, wiecie, zero takiej intencji, ale po prostu czytam ten AI Act i patrzę, co można, czego nie można, żeby się tego trzymać.

Ale pytanie do ciebie, czy w takim razie prawnicy od AI i prawo związane z AI to jest zawód przyszłości?

To AI będzie robiło.

Sam już w Emiratach Arabskich w swoim biznesie wszystkie umowy prawne robię z AI.

No to wpisać się w AI to jest, wiecie, jak te prawne na krzyż.

Prawdopodobnie na jakimś momencie, w jakimś momencie, zbierzemy te wszystkie dane, wrzucimy to oczywiście do naszego AI i powiemy, słuchaj, no to teraz zrób nam taką mapę, które segmenty tak, które nie.

I dzisiaj wygenerowanie czegoś takiego z AI to jest 30 sekund.

I to jest znowu ta różnica między OK, można zrobić coś w 30 sekund, ale musisz mieć coś, z czego ktoś korzysta, ktoś musi być tym zainteresowany, musisz zbierać te informacje, musisz to robić legalnie, co też wcale nie jest takie hop-siup, bo oczywiście łatwo jest sobie zapiąć superanalitykę i zbierać wszystko i czytać wszystko.

Wiesz co, jest taka strona, ona się kiedyś nazywała LM Arena i teraz ona się nazywa Arena AI.

Można wpisać ARENA AI w Google i to będzie pierwszy wynik.

I kłopoty, i największy boost, więc jakby to jest takie bardzo skrajne, jak wszystko w AI, po prostu można zwariować, że ta firma Entropiq wypuściła właśnie modele, które są po prostu niesamowicie inteligentne i fajne, i takie aplikacje na to, tak jak ja mam Iona, to oni mają tam Cloth, czy ClothCore, ClothCode, które po prostu naprawdę dają superpowers, ale z drugiej strony jest jakaś masa kontrowersji, gdzie oni mieli być tymi najbardziej fajnymi, etycznymi i w ogóle.

Przez pewien czas OpenAI wygrywało we wszystkim, czyli ten czat GPT, ale ja miałem jedno założenie, że oni wygrają, bo nie mają wyjścia, bo Google ma tysiąc innych rzeczy, a oni mają i duże finansowanie i nie mają wyjścia, ale powoli wydaje mi się, że im zaczyna się to wymykać spod kontroli, że ci inni po prostu bardzo brutalnie wydzierają im po kawałeczku, po kawałeczku, po kawałeczku.

Ja po prostu nie wierzę, jak ja widziałem, co on robi, jak on był w tym takim, wiecie, jakimś tam, co mieli tam reformować, nie wiem, Doosz, tak się nazywał, to powiem wam szczerze, jak widziałem, co on wyczynia, to ja mówię, nigdy nie wyślę do niego zapytania do tego AI, no chyba, że coś takiego, czego nie chcę, czyli jakby po prostu jakiś taki mam...

A mi się wydaje, że to nawet nie jest kwestia tego, że paradoksalnie osoby techniczne w świecie AI, ja znam ludzi, którzy potrafią zrobić LLM-a swojego i uważam, że oni nie kumają tego AI w ogóle.

Ale naprawdę są całe jakby pule obowiązków, które na szczęście dla ludzi poziom adopcji tego AI jest wciąż bardzo niski i to wcale nie będzie rosnąć tak super szybko i my jesteśmy naprawdę super wcześnie w tej technologii.

I tam było pokazane, że z tych 2500 kropeczek tylko jedna ta kropeczka korzysta z agentów AI.

I programista rozumie zazwyczaj jak szybciej programować z AI, ale od tego do zastępowania ludzi w jakichś procesach biznesowych, to jest słuchajcie, to jest maraton, to nie jest sprint, bo to jeszcze ten prezes musi zrozumieć co można, musi być w tym biegły i no ja na przykład jestem przykładem takiej osoby, czyli rzuciłem się na te umiejętności techniczne,

Ja wiem, że ludzie o takim profilu, czyli komandosi, jak ja to mówię teraz ostatnio, to oni plus ten AI, to my sobie poradzimy na tym rynku przez ileś czasu, nie wiem ile, to może być 5 lat, to może być 10, zobaczymy.

Jeżeli ktoś słucha tego wywiadu i nie skorzysta z AI i nadal mówi, no dobra, fajnie się słuchało, ale wracam do tego, to nie jest dobre podejście.

Ja nie chcę straszyć, nie wierzę w taki AI doomerizm, że nic nie będzie.

Bo dosłownie jest to powiedzenie również wyświechtane, że AI nie zabierze ci pracę, tylko osoba, która korzysta z AI zabierze ci pracę.

Aplikował ostatni rok, kiedy legalnie mógł wyjechać z Ukrainy, bo tam ma 21 lat czy 2.

Przyjechał z Łódzka na Ukrainę.

W sensie to jest moim zdaniem, to jest jakaś taka fosa, forteca, której nie da się zdobyć w tym świecie AI i na pewno długo w tym paradygmacie, który reprezentują te duże modele językowe i to jak one działają, bo ja rozumiem jak one działają, nie umiem zbudować, ale przestudiowałem to dosyć uważnie.

To wydaje mi się, że to jest fosa nie do przekroczenia w świecie AI.

Więc te newsy z AI, które do nas bombardują, to jest tak naprawdę miliardowy kapitał, który walczy o zwroty z inwestycji, walczy o kolejną rundę inwestowania setek miliardów dolarów i tak dalej.

I być może zaraz coś się mówi, dobra, nie będzie dalej rozwoju AI, bo już więcej się z tego nie wyciśnie.

AI, czyli jak montuję ten podcast, to te cięcia naszej rozmowy, to jeszcze nie bardzo wychodzi, ale na przykład jak poprawić dźwięk, to jest narzędzie, które zmieniło moje życie.

Więc dlatego powinieneś tym być i wybierać, co robię jeszcze ręcznie, co z AI.

Nie zdziwię się, jak finalnie ta interakcja offline stanie się dużo bardziej wartościowa, bo jednak tego, co tutaj mamy, nie mielibyśmy z AI w żadnym sposobie myślenia, w żadnym metaversie byśmy tego nie zrobili.

Ja mówię zupełnie, bo ktoś może powiedzieć, że to jest naiwne, jaką kawę, co ty pierdzielisz człowieku i tak dalej, ale no jestem w biznesie usługowym i tam ta relacja też ma ogromne znaczenie i to jak to tłumaczysz, jak to opowiesz, to nie chodzi tylko o robienie.

Kiedy AI zrobiło cię w bambuko, potocznie mówiąc, ostatnio i co to było?

Najśmieszniejsza sytuacja była przy ślubie, który brałem w Abu Dhabi właśnie z Mirą i zaufałem AI w krokach do legalizacji naszego ślubu w Polsce.

I ja mówię, dobra, to ja to z AI szybko zrobię, nie?

I się okazało, że nie przewidział AI skomplikowania tych procedur, coś tam.

I tak dalej, i tak po prostu widziałem ding, ding, ding, i mówię, dobra, zawołałem AI i zbłądziłem.

Czyli stany lękowe twoje związane z AI biorą się zupełnie czegoś innego.

Tylko fabryka powstawała pewnie 3 lata, a nowy model AI powstaje co 3 miesiące.

Więc tak mówię, czysto instynkt przetrwania, to myślę, że będąc tym AI, aż tak się tego nie obawiam.

I czy w związku z tym, bo akurat jesteś w takiej branży, czy czujesz, że jesteś uzależniony od AI?

I wtedy, jak dostajesz jeszcze negatywne newsy o AI, to uderza cię jeszcze bardziej.

Uzależnienie w pewnym sensie, nie takie uzależnienie w sensie, że o jak nie poklikam dzisiaj w AI, to będzie źle, ale raczej takiego rodzaju uzależnienie.

To przy takich dużych zmianach, jakie tam wymieniłem, te trzy powiedzmy, tak, wyjście czata GPT, wyjście Cloud 3.5 Sonnet i ostatnia zabawa tymi agentami AI, to przy każdej z tych rzeczy, to ja spędzam kilkadziesiąt, dosłownie na 35-40 godzin w tygodniu, budując rzeczy na nowo, przebudowując te systemy i uzyskając jakieś zupełnie nowe wzrosty

Ja uważam, że znowu mamy AI, możemy się do tego nastawić defensywnie, czyli nie wchodzę w to, boję się tego i na tym koniec, albo mogę coś z tym robić, żeby ze wszystkim coś robić.